afera PZU


Wieczerzak sugerował też, że wpływ na wybór inwestora dla PZU miała katolicka organizacja Opus Dei (z którą są związani m.in. przedstawiciele Eureko) oraz Episkopat Polski.

Wieczerzak oskarża Hannę Gronkiewicz-Waltz –

Gość: H56 05.03.05, 10:22
  • Re: Wieczerzak oskarża Hannę Gronkiewicz-Waltz z Opus Dei –
    Gość: b52 05.03.05, 10:24
  • Wieczerzak oskarżał też Frasyniuka

Afera PZU SA.    [w opracowaniu] bez wątpienia dużo większa niż Orlenu.
Umoczeni: Kwaśniewscy, Belka, Miller, Krzaklewski, Olechowski, Urban i wielu innych!

Debiut komisji śledczej ds. PZU  26 stycznia 2005

Minister skarbu Jacek Socha jako pierwszy stawi się 2 lutego przed sejmową komisję śledczą ds. prywatyzacji PZU. Nie będzie jednak zeznawał w charakterze świadka.
Pierwsze posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. prywatyzacji PZU zakończyło się w środę po dwóch godzinach. Komisja zdecydowała, że za tydzień, 2 lutego, spotka się z ministrem skarbu Jackiem Sochą i prof. Markiem Wierzbowskim, prawnikiem, który reprezentuje polski rząd w Trybunale Arbitrażowym.
Od września 2004 r. przed Trybunałem Arbitrażowym w Londynie toczy się sprawa wniesiona przez akcjonariusza PZU – Eureko przeciwko polskiemu Skarbowi Państwa. Eureko zarzuca polskiej stronie, że nie przestrzega polsko-holenderskiej międzyrządowej umowy o ochronie inwestycji.
Eureko skierowało sprawę do arbitrażu po tym, jak w 2002 roku rząd polski zdecydował, że zachowa kontrolę nad spółką i wycofał się ze zrealizowania aneksów do umowy prywatyzacyjnej, zgodnie z którymi Eureko miało do posiadanych już wspólnie z BIG Bankiem Gdańskim 30 proc. akcji PZU dokupić kolejne 21 proc.
Socha i Wierzbowski nie będą przesłuchani przed komisją jako świadkowie. Komisja chce zapoznać się z informacjami o postępowaniu arbitrażowym i treści wynegocjowanej w grudniu ugody z Eureko. Komisja ma zdecydować, czy spotkanie z Sochą będzie całkowicie czy częściowo zamknięte dla prasy ze względu na charakter spraw, o które będą pytać posłowie.
Ugoda, której do dziś nie podpisano, zakłada m.in. kupno przez Eureko dodatkowych 5 proc. akcji PZU, zamiast 21 proc. przewidzianych w aneksach. Eureko miałoby się też zobowiązać do nieprzekraczania 40 proc. akcji PZU, zaś Skarb Państwa, po przeprowadzeniu publicznej oferty akcji PZU, zachowałby 25 proc. akcji plus jedna akcja. Miałby także mieć większy niż obecnie wpływ na zarządzanie spółką.
Wiceszef komisji Jan Bury (PSL) powiedział po zakończeniu obrad, że komisja przedstawi swoją opinię rządowi w sprawie wstrzymania ugody z Eureko.
Z ekspertyzy, jaką dla komisji przygotowało sejmowe Biuro Studiów i Ekspertyz wiadomo już, że „komisja sejmowa, ani poszczególni jej członkowie nie mogą ingerować w postępowanie arbitrażowe”, ponieważ – jak uzasadniają eksperci – posłowie nie są stroną arbitrażu.
Posłowie zgłaszali również inne wnioski, które nie były na razie przedmiotem głosowania: o wezwanie przed komisję premiera Marka Belki, prokuratora krajowego Kazimierza Olejnika, przewodniczących sejmowych komisji: odpowiedzialności konstytucyjnej Józefa Zycha (PSL) oraz skarbu – Kazimierza Marcinkiewicza (PiS).
Wniosek o wezwanie premiera zgłosił Przemysław Gosiewski (PiS). Premier nie byłby jednak przesłuchiwany jako świadek. Ponieważ Belka był zwolennikiem prywatyzacji PZU poprzez sprzedaż konsorcjum Eureko i BIG BG, poseł Gosiewski chciałby wiedzieć, „czy te działania, które Belka podejmował kilka lat temu, mają jakikolwiek związek z postępowaniem arbitrażowym”.
Przewodniczący komisji Janusz Dobrosz (LPR) powiedział po posiedzeniu dziennikarzom, że ma dyspozycje jej członków, aby Belka pojawił się na zamkniętym posiedzeniu do 15 lutego, ponieważ po tym terminie zapadnie najprawdopodobniej wyrok w postępowaniu arbitrażowym i wezwanie Belki będzie bezcelowe.
Komisja chce również zapoznać się z dokumentami dotyczącymi PZU, posiadanymi przez ministerstwo skarbu. Posłowie zgłosili też wniosek o zwrócenie się do prokuratury o zabezpieczenie dokumentów Banku Millennium z lat 1999-2000 (dawniej BIG Bank Gdański, który w 1999 roku kupił 10 proc. akcji PZU, 20 proc. kupiło wówczas Eureko). Miałaby to być dokumentacja dotycząca przepływów finansowych między bankiem a PZU i Eureko.
Kolejne wnioski dotyczyły zwrócenia się o materiały do Ministerstwa Finansów, Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych oraz do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Ewa Kantor (Dom Ojczysty) wystąpiła z wnioskiem o przekazanie komisji wyceny PZU z czasów prywatyzacji oraz informacji, kto był za nią odpowiedzialny.
Posłowie chcieliby też zapoznać się z dokumentami posiadanymi przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego na temat prywatyzacji PZU. Ponieważ jednak spośród członków komisji tylko Bogdan Lewandowski (SdPl) posiada certyfikat uprawniający do wglądu w tajne informacje, posłowie w oczekiwaniu na uzyskanie certyfikatów będą chcieli zapoznać się z wykazem dokumentów posiadanych przez ABW.
Kantor zgłosiła też wniosek o ekspertyzę w sprawie podstaw prawnych arbitrażu. Poparł ten wniosek Grabarczyk, rozszerzając go o zbadanie, czy można podważać orzeczenia międzynarodowego Trybunału Arbitrażowego.
Wnioski zgłoszone przez posłów będą jeszcze przedmiotem głosowania.
„Nie było to niestety dobrze przygotowane posiedzenie. Prezydium komisji powinno już przedstawić konkretne rozwiązania, ująć to w propozycję planu. To się tak trochę robiło na żywioł. Mam nadzieję, że prezydium wyciągnie z tego wnioski” – ocenił Lewandowski po zakończeniu posiedzenia.

AKTUALNOŚCI –

Sejmowa komisja śledcza, która ma zbadać kulisy prywatyzacji PZU, będzie miała bardzo mało czasu bez względu na to czy wybory odbędą się na wiosnę czy jesienią – powiedział w radiu Zet lider LPR Roman Giertych.
Lider PiS Jarosław Kaczyński wyraził obawę, że „jeżeli komisja będzie miała taki skład, jak można przeczytać w prasie, to gołym okiem widać, że to będzie przedsięwzięcie o charakterze czysto propagandowym”.
Podobnego zdania jest Bronisław Komorowski (PO), gość niedzielnego „Salonu Trójki”.

POSEŁ NA SEJM
RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
ZYGMUNT WRZODAK
Warszawa, dnia 07.09.2004 r.

Szanowny Pan Józef Oleksy
Marszałek Sejmu RP
INTERPELACJA POSELSKA

Na podstawie art. 192 Regulaminu Sejmu RP wnoszę interpelację poselską
w sprawie:
rozkradania majątku spółki Ciech

kierowaną do: Ministra Skarbu Państwa Pana Jacka Sochy

Szanowny Panie Ministrze,

W okresie od 17 listopada 1998 r. do 9 kwietnia 1999 r. Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła kontrolę działalności spółek z udziałem mienia Skarbu Państwa za okres 1995-1998 r., w tym spółek Chemii Polskiej i Ciechu.

Były Minister ds. Współpracy Gospodarczej z Zagranicą Jacek Buchacz niezgodnie z prawem, łamiąc uchwały Rady Ministrów z 17 grudnia 1996 r. wniósł do trzech spółek majątek o łącznej wartości 545 mln zł.
Zostały utworzone trzy spółki (tzw. trójkąt Buchacza):

1. PFG – Polski Fundusz Gwarancyjny S.A.,
2. MKG – Międzynarodowa Korporacja Gwarancyjna Sp. z o.o.,
3. ChP – Chemia Polska Sp. z o.o.,

Układ właścicielski został tak stworzony, że Skarb Państwa utracił kontrolę nad majątkiem o wartości 545 mln zł. Powstał trójkąt trzech spółek posiadających wzajemne większościowe pakiety udziałów/akcji. Skarb Państwa nie miał w zarządzie i w radzie nadzorczej swoich przedstawicieli. Jednocześnie utracono kontrolę nad akcjami spółek central handlu zagranicznego:

1. Elektrim S.A. – 10 080 000 (ca 10% akcji) akcji,
2. Uniwersał S.A. – 2 628 000 akcji,
3. BRE S.A. – 270 000 akcji,
4. Agros Holding S.A. – 655 740 akcji,
5. Animex S.A. – 658 710 akcji,
6. Unitra SA. – 195 000 akcji.

Jacek Buchacz nie złożył wyjaśnień w NIK, kontrolę przeprowadzono, gdy Prezesem NIK był Janusz Wojciechowski.

W okresie kontroli udowodniono poniesienie strat w wysokości 38 mln zł z tytułu dwóch poręczeń (m.in. firmie Galtex Sp. z o.o.). W 1998 roku dla każdego członka zarządu Chemii Polskiej Sp. z o.o., płacono wynagrodzenie w wysokości 67 760 zł miesięcznie. Stwierdzono, że działania były nieefektywne gospodarczo i niecelowe. Wg wyceny przeprowadzonej przez NIK wartość majątku na dzień 30.06.1999 r. wynosiła 849 mln zł. (wartość rynkowa akcji na giełdzie).

W 1995 r. utworzono Fundusz Poręczeń Inwestycyjno-Eksportowych Korporacja Spółdzielcza SA, (wśród założycieli PFG S.A., TUR Polisa S.A., Bank Staropolski S.A.), Zarząd PFG S.A. udzielił poręczenia dla tego Funduszu w kwocie 150 mln zł ważnego do 31.12.2006 r. za zobowiązania zaciągnięte przez Fundusz.

Zarząd PFG S.A. udzielił drugiego poręczenia do 31.12.2006 r. do kwoty 200 mln zł za zobowiązania zaciągnięte przez Bank Staropolski S.A.

Ministerstwo Skarbu Państwa w okresie 17.12,1996 do 22.12.1997 r. zaniechało działań odzyskania kontroli (Minister Mirosław Pietrewicz).

Pomimo wyprowadzenia ze Skarbu Państwa majątku o wartości 545 mln zł, pomimo działań podjętych wbrew stanowisku Premiera RP, Rady Ministrów, KERM-u żadne organa w państwie nie podjęły działań w celu go odzyskania. Istnieje podejrzenie, że działania te były ochraniane przez służby specjalne i polityków.

Działania te uniemożliwiły utworzenie Funduszu Gwarancji Eksportowych i rozwój polskiego eksportu.

We wrześniu 1998 r. Minister Skarbu Państwa podjął działania odzyskania wpływu na majątek Skarbu Państwa, ale Zarząd (Ludwik Klinkosz) mający większość w poszczególnych spółkach nie wyraził na to zgody, co powtórzyło się za rządów AWS-UW. Zarząd nie reprezentował interesów Skarbu Państwa, a wyrażał interesy grupy mafijnej, która przejęła majątek znaczącej wartości. Afera PZU SA. i poniesione straty to kropla w morzu w stosunku do tego co się wydarzyło w aferze tzw. trójkąta Buchacza. Panowie Wieczerzak i Jamroży byli przetrzymywani przez prokuraturę w więzieniu przez trzy lata, a Ludwik Klinkosz, który uniemożliwiał odzyskanie majątku wartości 545 mln zł, który sprzeniewierzył znaczną część majątku dostał w nagrodę stołek Prezesa strategicznej spółki z udziałem większościowym Skarbu Państwa Ciech S.A. Celem zapewne jest stworzenie drugiego trójkąta Buchacza, zawłaszczenie przez Zarząd majątku o większej wartości niż w Chemii Polskiej i podobnie wyprowadzanie majątku do osób/spółek prywatnych.

Zdarzenia, które miały miejsce po przeprowadzonej kontroli NIK (należałoby złożyć wniosek o ponowne przeprowadzenie kontroli NIK w spółkach z trójkąta Buchacza, tym razem ustalić listę winnych i posadzić na lawie oskarżonych):
Kupno od spółki Pana Jana Kulczyka spółki FORKAN, w której pracowali jako Prezes Jan Chaładaj, w Radzie Nadzorczej Wiesław Kaczmarek, Gromosław Czempiński, który miał udziały w tej spółce. Odprawy dla Chaładaja i v-ce Prezesa były podobnej wysokości jak w Orlenie dla Wróbla.
ECO TIRE RECYCLING – Prezes Ligarzewski znajomy Kulczyka, świadectwa udziałowe tej spółki posiada Gromosław Czempinski. Ligarzewski inwestował duże pieniądze ze stratą dla spółki. Spółka jest w stanie upadłości.
Ośrodek wypoczynkowy SENATOR w Dźwirzynie, zakupy środków trwałych po zawyżonych cenach, przewodnicząca Rady Nadzorczej Maria Oleksy.
Nabycie akcji spółki Polisa S.A., która upadła.

Przykłady inwestycji Chemii Polskiej winny być sprawdzone przez pracowników Ministerstwa Skarbu Państwa, NIK. W Prokuraturze Minister Wiesław Kaczmarek publicznie oznajmił, że odzyskał kontrolę nad trójkątem Buchacza. Minister Jacek Socha, o ile nie chce być posądzony o współuczestnictwo w sprzeniewieżeniu majątku Skarbu Państwa dużej wartości powinien skontrolować działalność inwestycyjną Chemii Polskiej i spółek z nią powiązanych. Jeżeli potwierdzą się informacje z niniejszej interpelacji, powinien wstrzymać prywatyzację spółki Ciech S.A., odwołać zarząd Ciecha i z nowym zarządem przygotować nową strategię rozwoju spółki.

W procesie prywatyzacji uczestniczy kancelaria prawna KNS (Andrzej Kratiuk) i Dom Maklerski Banku Millennium (Premier Belka i Minister Finansów Gronicki byli związani z tym bankiem). Przy prywatyzacji Ciechu, przy emisji za ca 200 mln zł, udział Skarbu Państwa spadnie do 30%, a Skarb Państwa nie uzyska premii z tytułu sprzedaży pakietu kontrolnego. W spółkach zależnych od Ciechu są akcje Ciechu, z których prawo głosu wykonuje zarząd.
Część akcji Ciechu została przeniesiona do PTU S.A. spółki ubezpieczeniowej, w której została przejęta kontrola przez grupę związaną z Ireneuszem Sitarskim, byłym zastępcą w MSP W. Kaczmarka, Andrzejem Kratiukiem, zaufanym skarbnikiem A. Kwaśniewskiego.
Spółka KNS dostawała zlecenia od Chemii Polskiej, spółek zależnych Ciechu, Krakowskiego Domu Inwestycyjnego.
Krakowski Dom Inwestycyjny powinien być skontrolowany pod kątem finansowania kompanii wyborczej SLD.
Przy kontroli spółek trójkąta Buchacza należy sprawdzić czy były wystawione weksle wartości 500 mln zł przez MKG i PFG poręczone przez Chemię Polską jako zabezpieczenie gwarancji jakie Invest-Bank udzielił inwestycjom Piotra Bykowskiego.
Opisuję Panu Ministrowi mechanizm uwłaszczania się nomenklatury komunistyczo-agenturalnej na majątku narodowym.
Czy Pan Minister jest w stanie nad tym zapanować?
Z wyrazami szacunku.
Zygmunt Wrzodak
Poseł na Sejm RP

—-

Wieczerzak

Nie wiem, jaka jest prawda. Wiem jedno – żyjemy w matrixie (w  michtrixie? 😉 ), więc każda informacja pomaga uzyskać „nieco bardziej własny” pogląd na to, co się dzieje. Czytając w „Dz”, że:„Ktoś kupuje szpital, a potem wyrzuca pacjentów, lekarzy i go zamyka. Miejsce lecznicy zajmuje hotel, a ludzie nie mają się gdzie leczyć. Przerażający scenariusz? Tak, ale tak mogłoby być, gdyby Sejm uchwalił ustawę o ZOZ-ach reklamowaną przez minister Ewę Kopacz”jeszcze zdzierżyłam, bo nie chciało mi się grzebać w notatkach i odnotowywać ile razy p. Chlebowski już kłamał i w sumie bluzgać na Dodalda i E. Kopacz. Miałam wkleić to przy najbliższej okazji 😉 „Dz” pisze, że PO-wcy teraz mówią, że akurat ten akapit pochodzi od Z. Religi (a przecież p. Kopacz mówiła, że to jej pomysły – tzn. m.in. tak mówiła, bo czasem ciężko się zorientować w jej opinii na dany dzień; kiedy była w opozycji zmieniała zdanie w ciągu kilku dni, będąc w rządzie jej efektywność w tej materii wzrosła do kilku zmian w ciągu dnia – D.T. też mówił, że to pomysły jego rządu). Swoją drogą znowu polecam blog F. Gajka – jak narazie to najbardziej sensowne I UCZCIWE źródło ocen i informacji nt. służby zdrowia, jakie znalazłam – jest też wpis dot. koszyka świadczeń niegwarantowanych (przerażenie ogarnia).Ale wracając do tematu – czytając wpis J.M. Nowakowskiego już nie zdzierżyłam. Chyba dlatego, że akurat takich opinii nt. Grzegorza W. jeszcze nie czytałam, więc polecam w ramach poszerzania własnych horyzontów (podejrzliwości 😉 ):

„Poznałem Grzegorza Wieczerzaka równo osiem lat temu. Przyszedł do mojego gabinetu w Kancelarii Premiera z alarmem dotyczącym sprzedaży PZU. Ponieważ rzecz ocierała się o kontakty międzynarodowe – mało kto pamięta, ale na rzecz Eureko interweniowali wtedy wszyscy od Prodiego po Opus Dei. Wieczerzak rzeczowo przedstawił argumenty przeciw sprzedaży PZU holendro-portugalczykom dowodząc, iż mamy do czynienia z typową i typowo korupcjogenną operacją kupowania dużej firmy przez mniejszą jeszcze na dodatek za pieniądze tej dużej. Opór – dość skuteczny – Wieczerzaka przeciwko tej operacji był jak najbardziej sensowny. Dodał w rozmowie, że PZU jest posiadaczem wielomiliardowych zasobów obligacji skarbowych i kiedy wymknie się spod kontroli państwa to każdy prezes PZU będzie mógł stawiać warunki każdemu szefowi polskiego rządu strasząc gwałtowną wyprzedażą i spadkiem wartości obligacji. W każdym razie zrobił na mnie jak najlepsze wrażenie. W rozmowie podjął  też dwa inne tematy. Pierwszy z nich to niepokój Jego kolegów maklerów w Londynie rozwierającymi się nożycami budżetowymi w Polsce (czyli tym co nazwano potem dziurą Bauca). I druga rzecz, że na podstawie danych makroekonomicznych W. mówił abym namawiał premiera do przeprowadzenia wyborów wiosną 2001 bo do jesieni wskaźniki popsują się tak bardzo, że nie będzie szans na ocalenie AWS.

Stara historia przypomniała mi się, kiedy przeczytałem komunikat o zatrzymaniu Wieczerzaka. I na tej samej stronie Onetu informację o gotowości rządu do kompromisu z Eureko. Bardzo dziwny zbieg okoliczności.

Sam Grzegorz Wieczerzak, jeden z najzdolniejszych menedżerów swojej generacji nie robił na mnie wrażenia przestępcy. Nikt zresztą mu przestępstw nie udowodnił, mimo, że trzy lata bodaj przesiedział w więzieniu. Wyszedł jako człowiek zniszczony a przynajmniej przetrącony. O ile jednak aresztowanie i dziwaczne oskarżenia mało mnie przekonywały do tego, że z GW jest cos nie w porządku o tyle ujawnione potem znajomości z osobnikami z pogranicza mafii i biznesu świadczą o nim nie najlepiej. A teraz historyjka z podrzucaniem narkotyków. Nie wiem ile jest w niej prawdy, ale zbieżność tej historii z faktem finalizowania kompromisu z Eureko każe  przyglądać się sprawie z mocnymi filtrami na oczach.

Zaś casus Wieczerzaka pokazuje jak łatwo władza na spółkę z mediami może zrobić z człowieka, któremu udowodniono głównie lojalność wobec polityków, którzy go mianowali, symbol przestępcy. W świetle losów Wieczerzaka łatwiej zrozumieć samobójczą decyzję Barbary Blidy.”p.s. przypadkiem usłyszałam w tvn24, że w sprawie Grzegorza W. maczał paluszki (tzn., że się przyczynił do potraktowania go łagodnie) także ówczesny prokurator apelacyjny… J. Kaczmarek… Czyż to nie ciekawy „zbieg okoliczności”? Dlatego nie uważam, że „przeszłość oddzielamy grubą kreską”. Jakąkolwiek przeszłość.
sobota, 19 stycznia 2008, konserwatywna
INFORMACJA O PRACACH KOMISJI SEJMOWYCH 
IV kadencja
w dniu 5 marca 2005 r. 
nr 36/2005 (590)

Komisja Śledcza do zbadania zarzutu nieprawidłowości w nadzorze Ministerstwa Skarbu Państwa nad przedstawicielami Skarbu Państwa w spółce PKN Orlen S.A. oraz zarzutu wykorzystania służb specjalnych (d. UOP) do nielegalnych nacisków na organa wymiaru sprawiedliwości w celu uzyskania postanowień służących do wywierania presji na członków Zarządu PKN Orlen S.A. /SORN/ odbyła wyjazdowe /w gmachu Sądu Okręgowego w Warszawie/, zamknięte posiedzeniew czasie którego przesłuchała Marka Dochnala.

Komisja Śledcza do zbadania prawidłowości prywatyzacji Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń Spółka Akcyjna /SPZU/ przesłuchała byłego prezesa Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń na Życie Spółka Akcyjna Grzegorza Wieczerzaka.
W swej swobodnej wypowiedzi i podczas przesłuchania świadek przedstawił Komisji wiele dokumentów związanych bezpośrednio lub pośrednio z prywatyzacją PZU. 
Oświadczył on, że za prywatyzację PZU odpowiedzialny w dużym stopniu jest tzw. „klub Krakowskiego Przedmieścia”, czyli grupa osób związanych między innymi z Pałacem Prezydenckim. Jego zdaniem, „ten klub to grupa osób kojarzonych, czy wywodzących się z określonej historycznie grupy ludzi związanych ze Szkołą Główną Handlową – jeśli chodzi o wykształcenie czy znajomości. Jeśli chodzi o działalność w 
strukturach, to jest to grupa osób młodych, związanych z działalnością PZPR, 
czy organizacji młodzieżowych z nią związanych, która – w sposób „naturalny” 
przez ostatnie dziesięć lat – była skupiona wokół Kancelarii Prezydenta”. Stwierdził, że mogą do tego klubu należeć lub być z nim powiązani między innymi obecny minister skarbu państwa Jacek Socha, minister finansów Mirosław Gronicki, czy też premier Marek Belka. Zeznał, że to właśnie politycy związani z tym klubem mieli odnieść największe długofalowe korzyści z prywatyzacji PZU. 
Świadek stwierdził, że duża część kłopotów, które go spotkały, jest związana 
z „istnieniem” wyżej wymienionego klubu i że odpowiada on również za inne prywatyzacje w Polsce, m.in. za prywatyzację Banku Handlowego. Przyznał, że sam w pewnym momencie chciał znaleźć się w tym „klubie”, ale „nie było mu to dane”.
Zdaniem Grzegorza Wieczerzaka, spędził on trzy lata w areszcie, bo ktoś zatrudnił firmę doradczą Deloitte & Touche, aby znalazła na niego „haki”. Obciążył tym zarzutem nieżyjącego już prezesa Deloitte & Touche Lesława Pagę. Wieczerzak 
uważa, że spędził dodatkowy rok w areszcie, dlatego, że dysponuje wiedzą 
o istnieniu zorganizowanej grupy przestępczej, która na przełomie lat 2003 – 
2004 uwłaszczyła się na VII, X i XIV Narodowym Funduszu Inwestycyjnym.
Były prezes PZU Życie opowiadał o udziale grupy PZU w finansowaniu Telewizji Familijnej. Zeznał m.in., że podczas spotkania w Paryżu 11 stycznia 2000 
roku z prezesem Eureko Joao Talone była omawiana sprawa TV Familijnej. W 
spotkaniu udział wzięli także prezes BIG BG Bogusław Kott i prezes PZU 
Władysław Jamroży. 
Przesłuchiwany mówił też o kontaktach ówczesnego szefa AWS Mariana 
Krzaklewskiego z prezesem Talone oraz o spotkaniu, podczas 
którego „jednym z podstawowych elementów” negocjacji była kwestia inwestycji 
PZU w TV Familijną. Twierdził, że „udział Krzaklewskiego w prywatyzacji PZU 
był „wysoki”, natomiast nie da się określić, jaki miał na nią wpływ.”
Wspomniał również, że słyszał o spotkaniu Talone z byłym premierem Jerzym 
Buzkiem. Zeznał, że dowiedział się o tym od byłego ministra Skarbu Państwa Andrzeja Chronowskiego. Wieczerzak sugerował też, że wpływ na wybór inwestora dla PZU miała katolicka organizacja Opus Dei (z którą są związani m.in. 
przedstawiciele Eureko) oraz Episkopat Polswki.
Były prezes PZU Życie twierdził, że został zawieszony w pełnieniu obowiązków 
członka zarządu PZU za to, że w imieniu PZU Życie nie wykonał polecenia 
ówczesnego ministra Skarbu Państwa Emila Wąsacza i nie bronił prywatnych 
akcjonariuszy i prezesa BIG Banku Gdańskiego Bogusława Kotta na walnym zgromadzeniu BIG BG.
Grzegorz Wieczerzak poinformował, że omawiał z Hubertem Kierkowskim kwestię zaangażowania PZU w Stocznię Gdynia. „Kierkowski sugerował mi tę inwestycję, sugerował, że jest to ze wszech miar dobre dla współpracy na płaszczyźnie prywatyzacyjnej i mojej pozycji jako przyszłego członka zarządu prywatyzowanej firmy „. Zdaniem świadka zgoda PZU i PZU Życie na inwestycje w NFI służyły zyskaniu przychylności Kierkowskiego dla Eureko i likwidacji wątpliwości, co do finansowych możliwości nabycia akcji PZU przez Eureko i BIG BG.
Przesłuchiwany przyznał, że w trakcie składania ofert prywatyzacyjnych miał 
kontakt z jednym z oferentów – francuską firmą AXA. Oświadczył, że jej 
przedstawiciele dzwonili do niego w kwestii ceny za akcje PZU. Podkreślał, że „Z jednym z pracowników AXY jestem związany rodzinnie, ale nie miało to wpływu na 
prywatyzację PZU”. Świadek powiedział też, że na skutek sugestii z resortu skarbu i za pośrednictwem swojego doradcy, AXA zmieniła ostateczną ofertę dla PZU zmniejszając cenę za zakup 30 proc. akcji PZU.
Grzegorz Wieczerzak próbował przekonać posłów, że umowa prywatyzacyjna z Eureko i BIG Bankiem Gdańskim jest nieważna. Twierdził też, że przez ostatnie cztery lata powoływanie władz w PZU było nieważne. Jego zdaniem „zgodnie z umową prywatyzacyjną z 5 listopada 1999, sprzedaż 10 proc. akcji PZU kupionych najpierw przez BIG Bank Gdański na rzecz BIG BG Inwestycje spowodowała wygaśnięcie uprawnień tego akcjonariusza do uczestniczenia w mianowaniu członków władz PZU.” Zdaniem Wieczerzaka uprawnienia dotyczące delegowania członków władz PZU przez Eureko i BIG BG wygasły tuż po zawarciu umowy prywatyzacyjnej w związku ze zmianą w strukturze akcjonariatu. Świadek stwierdził, że w związku z tym „obecny minister Skarbu Państwa powinien w sądzie rejestrowym dostosować statut PZU do zmian w akcjonariacie”. Jego zdaniem, rząd – dążąc do zawarcia ugody w sporze toczącym się przed Trybunałem Arbitrażowym w Londynie – „chce nam fundnąć” nieuzasadniony niczym aneks do umowy prywatyzacyjnej, który będzie de facto sprzeczny z interesem Skarbu Państwa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s