Tagi

, , , , ,

jak Opus Dei wyłudza miliony Euro z funduszy programu gender oszukując Unie Europejską

3.01.2014

Wniosek

o wszczecie postepowania przeciwko Opus Dei o

1. poswiadczenie nieprawdy przy ubieganiu się o fundusze unijne

2. nienalezne pobranie w wyniku poswiadczenia nieprawdy funduszy unijnych i pieniedzy publicznych.

Dot Stowarzyszenia Opus Dei SDU

Opis w tekscie gazety wyborczej

Zrodlo Gazeta Wyborcza z 3 stycznia 2014

 

http://wyborcza.pl/1,75478,15216671,Aktywizacja_kobiet_wedlug_Opus_Dei__Szkola_gospodynie.html

 

 

Aktywizacja kobiet według Opus Dei. Szkolą gospodynie domowe za pieniądze z UE

Bianka Mikołajewska

 

03.01.2014 , aktualizacja: 02.01.2014 21:16

Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,15216671,Aktywizacja_kobiet_wedlug_Opus_Dei__Szkola_gospodynie.html#ixzz2pKY7ivTA

Stowarzyszenie założone przez Opus Dei dostało ponad milion złotych z UE na aktywizację zawodową kobiet. Pomaga rozwijać „umiejętności właściwe kobiecie: dbałość o szczegóły umilające życie innym, utrzymywanie porządku wokół siebie”

 

 

 

Przedwojenna kamienica przy ul. Krzyckiego 5/7 na warszawskiej Ochocie przeszła gruntowny lifting: remont wnętrz, elewacji i dachu, wymianę okien i grzejników, zainstalowano w niej windę i alarm. Założono także sieć komputerową. Wszystko to w ramach projektu „Wspieranie integracji i reintegracji zawodowej kobiet poprzez zapewnienie odpowiedniego zaplecza infrastrukturalnego w budynku Stowarzyszenia Doskonalenia Umiejętności”. Na jego realizację SDU otrzymało prawie 1,1 mln zł z funduszy unijnych. 

Kto prowadzi ośrodki

Stowarzyszenie Doskonalenia Umiejętności powstało w 1990 r. z inicjatywy dwóch księży, którzy zakładali Opus Dei (Dzieło Boże) w Polsce: Hiszpana Rafaela Mora i Argentyńczyka polskiego pochodzenia – Stefana Moszoro-Dąbrowskiego. Później przez wiele lat sprawy SDU prowadził Marian Moszoro – bratanek księdza, numerariusz (świecki żyjący w celibacie i oddający swe dochody Dziełu), wiceminister finansów w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza.

 

 

Misją stowarzyszenia było stworzenie bazy materialnej dla funkcjonowania Dzieła w naszym kraju. W krótkim czasie dzięki zagranicznemu wsparciu zostało właścicielem kamienic w Warszawie i Szczecinie oraz dworu w Bożej Woli. Jeszcze w latach 90. administrowanie nieruchomościami przekazało innym stowarzyszeniom, założonym przez członków Opus Dei. Powstały w nich tzw. ośrodki formacyjne, które mają wychowywać młodzież w duchu Dzieła i krzewić myśl jego założyciela – księdza Josemarii Escrivy de Balaguera – wśród dorosłych.

W uzasadnieniu przyznania pieniędzy na renowację kamienicy przez samorząd województwa mazowieckiego czytamy, że „zajęcia w SDU organizowane są w ramach ośrodka szkolenia zawodowego Fontanna oraz ośrodka kulturalnego Wisła, które wspierają dostęp kobiet do edukacji, promują inwestowanie we własną karierę zawodową i rozwój osobisty”. Każdy projekt z unijnych pieniędzy musi być zgodny z zasadą gender mainstreaming – stereotypy kulturowe nie mogą ograniczać szans zawodowych kobiet i mężczyzn.

W Opus Dei Fontanna i Wisła nazywane są „ośrodkami formacyjnymi”. Ich władze wyznaczane są przez prałaturę Opus Dei. Ośrodki łączą funkcje akademików, domów modlitewnych i świetlic młodzieżowych. Obowiązuje w nich pełna separacja płci.

Stowarzyszenie Doskonalenia Umiejętności jest organizacją męską, nie może więc prowadzić żeńskiego ośrodka. Z jego akt rejestrowych wynika, że już w latach 90. przekazało administrowanie budynkiem przy ul. Krzyckiego żeńskiemu Stowarzyszeniu Edukacji i Kultury i to jemu podlegają oba działające tam ośrodki. Występując o dotację unijną, SDU poświadczyło nieprawdę, twierdząc, że to ono je prowadzi.

Nauka porządku i cnót ludzkich

Na stronie internetowej Fontanny czytamy, że mieszkające w ośrodku dziewczęta w wieku 16-24 lat mogą tam zdobyć doświadczenie zawodowe: „Nabyć i udoskonalić umiejętności w dziedzinie gastronomii i hotelarstwa”. W rzeczywistości przechodzą po prostu kursy gotowania, prania, prasowania i sprzątania. Zdobytą wiedzę szlifują, przygotowując posiłki i sprzątając w akademiku – do czego zobowiązują się w zamian za zwolnienie ich z części kosztów pobytu. Niektóre z tych dziewcząt zostaną z czasem numerariami – będą żyć w celibacie i przekazywać Dziełu swoje dochody.

Przy ośrodku działa klub dla uczennic starszych klas szkoły podstawowej i gimnazjum. Jego celem jest „formowanie u dziewcząt wszystkich cnót ludzkich”. „W szczególny sposób Klub stawia nacisk na rozwój cech i umiejętności właściwych kobiecie: dbałość o szczegóły umilające życie innym, utrzymywanie porządku wokół siebie, dostrzeganie potrzeb innych osób, bycie dobrą przyjaciółką”. Dziewczynki uczestniczą w zajęciach przygotowujących je do bycia matkami.

Zgodnie z nauką założyciela Dzieła powołaniem kobiety jest bowiem przede wszystkim bycie matką i prowadzenie domu, które należy traktować jako zawód. Josemaria Escrivá nie odmawiał kobietom prawa do wykonywania pracy zawodowej. Twierdził jednak, że zyskują one świętość po urodzeniu ośmiorga dzieci. A każdy człowiek powinien dążyć do świętości.

Ośrodek Wisła zajmuje się formacją dorosłych kobiet. Idąc za naukami twórcy Opus Dei, prowadzi zajęcia dla kobiet, „które pragną rozwijać swoje życie osobiste poprzez doskonalenie pasji, jaką jest rodzina. Które nie spoczywają na laurach rozwoju zawodowego”. Mogą one uczestniczyć w organizowanych w Wiśle dniach skupienia i pogadankach poświęconych wierze.

Feministki chcą kontroli

Poprosiliśmy SDU i prałaturę Opus Dei o wyjaśnienia. Przesłaliśmy pisemnie następujące pytania:

– Dlaczego SDU poświadczyło w oficjalnych dokumentach związanych z uzyskaniem środków z UE, że prowadzi ośrodki Wisła i Fontanna, choć prowadzi je inne stowarzyszenie?

– Dlaczego SDU wystąpiło o przyznanie środków unijnych, choć działalność ośrodków Wisła i Fontanna jest całkowicie sprzeczna z zasadą równości płci i niedyskryminowania nikogo ze względu na płeć, które to zasady przyświecać mają wszystkim projektom współfinansowanym z UE?

– Czy SDU zrealizowało w całości projekt sfinansowany ze środków UE?

Czy inne organizacje związane z Opus Dei – prowadzące dzieła apostolstwa korporacyjnego – ubiegały się o przyznanie środków unijnych, a jeśli tak, to na jakie projekty i jakie kwoty otrzymały?

– Odpowiedź przesłała nam Ana Brajnović, córka Luki Brajnovicia – dziennikarza i wykładowcy założonego przez Opus Dei Uniwersytetu Nawarry, którego imieniem nazwano nagrodę przyznawaną przez tę uczelnię obrońcom wartości etycznych w dziennikarstwie. Brajnović stwierdziła, że czas na udzielenie informacji jest zbyt krótki. Przesłała nam za to wielostronicowy, pełen paragrafów wywód na temat prawa prasowego i rzetelności dziennikarskiej. I zaproponowała spotkanie dopiero 14 stycznia.

Według fundacji Feminoteka działającej na rzecz równouprawnienia kobiet lista organizacji i podmiotów związanych z Kościołem katolickim, które skorzystały z europejskiego wsparcia, jest bardzo długa. W latach 2010-13 z samego tylko Europejskiego Funduszu Społecznego miały one otrzymać ponad 61 mln zł. Fundacja uwzględniła jednak w wyliczeniach tylko te podmioty, których nazwy wprost wskazywały na powiązanie z Kościołem.

Feminoteka domaga się, by Najwyższa Izba Kontroli i prokuratura zbadały, czy unijne środki wydawano zgodnie z zasadami UE. Postulat ten poparła wicemarszałkini Sejmu Wanda Nowicka.

Według feministek władze kościelne działają jak za PRL. Kiedyś musiały dogadywać się z władzami komunistycznymi, by dostać pozwolenie na budowę kościoła czy przydział na materiały budowlane – a z ambon je krytykowały. Dziś biorą środki z funduszy UE, ale nie przeszkadza im to krytykować samej Unii czy polityki równościowej. Tyle że współpraca z władzami PRL była koniecznością, a dziś do korzystania ze środków unijnych nikt Kościoła nie zmusza.

Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,15216671,Aktywizacja_kobiet_wedlug_Opus_Dei__Szkola_gospodynie.html#ixzz2pKYMPDNe