Tagi

,

Pinochet – cała prawda o idolu polskiej prawicy.

 

Pinochet – puczysta, dyktator i zbrodniarz. Wszystkie te określenia są jak najbardziej na miejscu. Ponadto nieskazitelny generał okazał się łapówkarzem, oszustem podatkowym i posiadaczem tajnych kont w zagranicznych bankach. Całkiem niedawno wyszło na jaw, że dyktator zezwalał na torturowanie dzieci uwięzionych opozycjonistów. Ale największe zaskoczenie przyniosła informacja, iż generał patronował produkcji narkotyków w wojskowych laboratoriach i ich przemycie na północ.

 

Na początek warto przyjrzeć się rzekomemu „cudowi gospodarczemu”, jaki głosili wszyscy sympatycy dyktatora.

 

Pinochet pozwolił monetarystom Miltona Friedmana na ryzykowne eksperymenty czyniąc z Chile królika doświadczalnego tzw. Chicago Boys. Pierwsze lata dyktatury to ocean nędzy a jego sukcesy ekonomiczne są dość wątpliwe – 30% bezrobocie, inflacja 12% i prawie zerowy wzrost gospodarczy Tak było w momencie gdy Pinochet odchodził z urzędu w 1990 r. Od 1978 do 1988 GNP per capita w Chile wzrosło raptem o 100USD osiągając wartość 1510 USD (mniej więcej tyle co w Polsce w tym samym roku), co biorąc pod uwagę inflację dolara w tym czasie oznacza zupełną stagnację. Praktycznie przez całe lata 80-te ta rozwijająca się rzekomo gospodarka trwała w zupełnej stagnacji i to w dodatku z dużą inflacją i wysokim bezrobociem… Prawdziwy rozkwit gospodarki Chile nastąpił dopiero w latach 90-tych już po odejściu Pinocheta. Obecnie bezrobocie wynosi tam 3.2%, inflacja 2.8% i wzrost gospodarczy 4.1% . Taki stan można określić rozwijająca się gospodarką. Ale zasługi Pinocheta w tym już żadnej nie ma.

 

Koalicja Unidad Popular, w której czołową rolę odgrywali socjaliści Allende a nie komuniści była silnie lewicowa jednak daleko jej było do wzorców radzieckich czy kubańskich. Działał demokratyczny parlament, opozycyjne partie i prasa . Odbywały się wolne wybory, funkcjonowały niezawisłe sądy.

 

Znacjonalizowano amerykańskie spółki górnicze, które okradały Chile z zysków od sprzedanej zagranicą miedzi i przeprowadzano z oporem reformę rolną na wsi gdzie panowały półfeudalne stosunki. Opozycja chadecka i konserwatywna próbowała za wszelką cenę obalić rząd. I to ona a nie cały parlament wydała proklamację o niekonstytucyjności rządu nawołujące wojsko do działania.

 

Kraj, który już prawie jest częścią bloku sowieckiego i lada chwila będą kubańskie czołgi na ulicach Santiago. Doradcy z ZSRR, Kuby, NRD i Korei Północnej oraz komunistyczne bojówki uzbrajane przez blok sowiecki a także międzynarodowi lewaccy terroryści, którzy opanowują wszystkie stanowiska rządowe w Chile. Ten stek kłamstw i bzdur wymyślanych przez prawicę a podchwyconych przez Departament Stanu USA i powielanych później przez juntę Pinocheta miał spowodować zniechęcenie wobec lewicowego rządu. Niestety poza wąskimi grupami na prawicy nikt tego poważnie nie brał. Te argumenty posłużą później usprawiedliwieniu puczu i masowych egzekucji.

 

Jeśli chodzi o doświadczenie w represjach to Pinochet juz w latach 50-tych był komendantem wojskowego więzienia, gdzie konserwatywny rząd internował działaczy lewicy. Potem uchodził za apolitycznego i wiernego rządowi Allende. Podczas nieudanego puczu z VI 1973 poparł lewicowy rząd Unidad Popular…i do końca uchodził za lojalnego. 11IX1973 Pinochet sugerował atakującym pałac prezydencki, żeby zabić Allende i ujął to w słowach “zabić sukę w rui a psy same pierzchną”. Słowa Pinocheta poszły w eter i zarejestrował je przypadkowy radioamator.

Pinochet nigdy nie przeprosił za ofiary zamachu ani za ofiary swojej dyktatury. Po latach dalej upiera się, że ludzie w Chile za jego rządów nie znikali i że “prowadził w tamtych czasach wojnę z akcją pieczołowicie wyreżyserowaną przez KGB” a spytany o chowanie dwóch ciał zamordowanych do jednej trumny powiedział “to bardzo ekonomiczne”.

 

Chyba mało kto wie, że to skrajnie prawicowa Patria y Libertad przy aprobacie USA zamordowała dowódcę armii generała Rene Schneidera w 1970, bo nie chciał zablokować demokratycznego wyboru Allende. Amerykański attache wojskowy w Santiago dostał pieniądze na organizację zamachu ale generał Roberto Viaux dowodzący Patria y Libertad poradził sobie sam… CIA i kilka koncernów amerykańskich takich jak Anaconda, Kennecott i ITT które doiły Chile od lat wydały miliony dolarów na kampanie wyborcze chadeków i konserwatystów w 1970. Spore pieniądze poszły na przekupienie prasy. Wszystko tylko żeby nie wygrał Allende. Podobna akcja w 1964 skończyła się zwycięstwem chadeków, ale po sześciu latach Chilijczycy mieli dość. Warto dodać, że podczas tłumienia strajku w kopalni miedzi w 1969 policja na rozkaz chadeckiego ministra użyła broni i zginęło 6 górników. Po IX 1970 czyli wyborze Allende na prezydenta gruba kasa od CIA i koncernów szła na organizowanie strajków i niepokojów, łapówki dostawali parlamentarzyści i dziennikarze, urzędnicy i sędziowie…itd.

 

CIA dostarczała broni i pieniędzy skrajnie prawicowej organizacji Patria y Libertad, która dokonywała zamachów bombowych, podpaleń, zabójstw i porwań. Sporo przeciwników kupiono też w armii i policji, które bez przerwy robiły naloty na fabryki i domy ale żadnej broni ani razu nie znalazły. USA odmówiły udzielania kredytów Chile i zmusiły do tego samego międzynarodowe instytucje finansowe. Bogacze i klasy średnie zmagazynowały żywność a potem po ogłoszeniu strajku właścicieli ciężarówek (nie, nie kierowców tylko szefów firm przewozowych), kiedy zabrakło artykułów żywnościowych w sklepach paniusie z pięknym makijażem i najnowszą fryzurą zorganizowały “marsz głodowy” waląc w garnki, że niby nie mają co jeść, ale jakoś nie wyglądały na głodujące i zabiedzone. W tym samym czasie biedni zorganizowali zaopatrzenie i obyli się bez właścicieli ciężarówek i sklepów ( którzy sztucznie podnosili ceny i niszczyli bądź chowali żywność ) Wszystko za wszelką cenę żeby doprowadzić do upadku Allende.

 

No i po wyczerpaniu szantażu, gróźb, zastraszania, sabotażu, przekupstwa,

demonstracji i strajków zrobiono pucz. 1500 zabitych podczas puczu 11 IX

1973. 500 zwolenników Allende, którzy stanęli w obronie rządu zostało

rozstrzelanych zaraz po zamachu. Szczególnie osobliwym zajęciem w pierwszych godzinach puczu było palenie przez wojskowych na ulicach książek uznanych za nieprawomyślne ( zupełnie jak naziści ) Junta zakazała długich włosów u mężczyzn, minispódniczek itp. Za każdego zabitego wojskowego grożono egzekucją pięciu “więźniów marksistów “. 3200 zamordowanych i zaginionych w egzekucjach i skrytobójstwach po 11 IX 73. Zamordowano dwóch amerykańskich obywateli, torturowano angielską lekarkę, którą gwałciły specjalnie tresowane psy po czym wpuszczano jej myszy do macicy a na koniec rażono prądem, torturowano i zabito hiszpańskiego byłego dyplomatę. Ofiar cudzoziemców było więcej stąd zagraniczne dochodzenia w sprawie zbrodni reżimu Pinocheta (Francja, Hiszpania, Belgia, Włochy). Trupy grzebano w masowych grobach często chowano dwa ciała do trumny. Sporo zaginionych leży gdzieś na pustyni Atacama, wiele ciał wrzucano do rzek. Zaraz po zamachu uruchomiono tzw “karawanę śmierci” – kilka helikopterów latało od miasta do miasta i likwidowało sympatyków obalonego prezydenta według ustalonej wcześniej listy. W Santiago jeździły ciężarówki z podobną “misją”. W ciągu kilku godzin po zamachu “karawana śmierci” w Santiago zamordowała około 80 osób.

 

Większość tych zamordowanych to byli socjaliści, część komuniści, wielu

pochodziło z kręgów inteligencji twórczej -pisarze, poeci, naukowcy, artyści jak m.in Victor Jara – bard i piosenkarz, część to działacze skrajnej lewicy, wśród ofiar i prześladowanych znalazło się wielu chadeków i liberałów jak również księża katoliccy.

Victor Jara kiedy został rozpoznany przez żołnierza usłyszał: „Teraz będziesz śpiewał, ty skurwysynu, pedale jeden!” . Dalsze losy odtworzono fragmentarycznie na podstawie zeznań nielicznych ocalałych świadków. Podobno, kiedy go bito, zaśpiewał hymn partii Allende „Venceremos”, do którego napisał słowa, i to tak rozwścieczyło żołnierzy, że zmiażdżyli mu palce kolbą karabinu. Kiedy Joan Jara rozpoznała w kostnicy zwłoki męża, miał okaleczone dłonie i ciało podziurawione kulami. Jedyne co mogła zrobić, to wykupić ciało, zanim zostanie pochowane w zbiorowym grobie, i to w pośpiechu, bo zbliżała się godzina policyjna.

 

Pinochet utworzył podległą mu bezpośrednio tajną policję DINA, którą kierował zaufany generał Manuel Contreras. W czerwcu 1983 podczas rozruchów antyrządowych wojsko i policja zastrzeliły 17 osób. W 1986 żołnierze oblali i podpalili benzyną dwoję młodych ludzi – Rodrigo Rojasa de Negri i Carmen Quintanę za to że protestowali przeciw dyktaturze. Kobieta doznała ciężkiego poparzenia i została oszpecona na całe życie a mężczyzna zmarł w wyniku odniesionych ran. Pinochet twierdził, że “chłopak zapalił sie sam bo ukrywał pod kurtką materiał wybuchowy i butelki z benzyną” !!!

 

W dniu nieudanego zamachu na Pinocheta w 1986 roku w ramach ślepego odwetu zamordowano znanego dziennikarza opozycyjnego Jose Carrasco i jeszcze cztery osoby. Tajna policja DINA likwidowała nawet zagranicą – Carlos Prats zabity w Buenos Aires w 1974, Orlando Letelier zabity w Waszyngtonie w 1976, w Rzymie w 1975 próbowano zabić Bernardo Leightona z pomocą włoskiego neofaszystowskiego terrorysty Stefano Delle Chiaie. Pinochet razem z dyktatorami z Argentyny, Paragwaju, Boliwii, Brazylii i Urugwaju współpracował w ramach operacji Condor, która polegała na wzajemnej pomocy przy likwidacji opozycjonistów.130000 ludzi internowano po zamachu w obozach koncentracyjnych z których najsłynniejszy to ten utworzony na stadionie piłkarskim w Santiago. Inne tworzono w odludnych miejscach jak choćby w Pisagua na pustyni. Po zamknięciu obozów w 1976 więziono i torturowano ponad 27000 osób. Każdy uwięziony był torturowany. Słynne więzienie w willi Grimaldi w Santiago gdzie rezydował sadysta Miguel Krassnoff z DINA było laboratorium nowych tortur…Krassnoff był

absolwentem Szkoły Ameryk w Fort Benning Złą sławę zdobyły okręty wojenne w których urządzano izby tortur i przetrzymywano setki osób. Około 500000 ludzi uciekło z Chile z powodu prześladowań politycznych a kraj liczy niewiele ponad 9 mln.

 

Do tego warto dodać dwie ciekawe postacie pomagające juncie: Waltera Rauffa – hitlerowskiego zbrodniarza, twórcę komór gazowych na ciężarówkach ( odpowiedzialny za śmierć około 100000 Żydów ), który przybył do Chile w 1958 roku i dołączył do wpływowej mniejszości niemieckiej w tym kraju. Rauff poparł czynnie pucz i oddawał usługi juncie w represjonowaniu m.in. stworzył plan obozu koncentracyjnego i udzielał rad dotyczących stosowania tortur. Pinochet odmawiał ekstradycji Rauffa, który zmarł w 1984 roku. Koledzy z czasów wojny wyprawili mu prawdziwie nazistowski pogrzeb z okrzykami “Heil Hitler” !!!

 

Oraz Paula Schaeffera – pedofila zbiegłego z RFN przed tamtejszym wymiarem sprawiedliwości i przywódcę sekty w Colonia Dignidad, którą kierował od 1961 roku . W Colonii Dignidad więziono, torturowano i mordowano przeciwników Pinocheta. Urządzono tam również laboratorium broni biologicznej nadzorowane przez DINA. Wyprodukowanymi tam toksynami śmiertelnie otruto w 1982 roku byłego prezydenta Chile Eduardo Freia. Schaeffer w zamian za pomoc dla junty w terrorze mógł dalej w swojej warowni gwałcić chłopców i tyranizować ludzi (około 300 osób głównie Niemców), którzy indoktrynowani wierzyli, że jest wcieleniem boga i wykonywali każdy jego rozkaz. Dla guru porywano dzieci z okolicznych wiosek. Władze z przywódcami junty na czele o wszystkim wiedziały. Najważniejsi dygnitarze reżimu z Pinochetem na czele i szefem tajnej policji DINA gen. Contrerasem odwiedzali parokrotnie Schaeffera w jego osadzie. Niemieckich nazistów w służbie reżimu było więcej.

 

 

 

Reklamy