Tagi

, , ,

ZDZISŁAW JANKOWSKI
Poseł na Sejm Rzeczpospolitej Polskiej
Ziemi Wielkopolskiej
Biuro Poselskie
Konin 62-510
Al.1 Maja 13/313
Telefon 063 [kier] 243 89 40
Internet: http://www.sejm.gow.pl/poslowie/posel4/134.htm
Zatrzymać
grabie Polski
POLKI I POLACY, BROŃMY POLSKI!
TO NASZ ŚWIĘTY PATRIOTYCZNY OBOWIĄZEK!
Polska Oficyna Wydawnicza (POW) 2004
1
Okładkę projektowali i wykonali:
K. M. i L. M.
Redaktor ksią ki i korekta: Jolanta Kaliska
Redaktor techniczny: Stefan Warnik
Copyright by Zdzisław Jankowski
ISBN 83-87831-13 – 1
Polska Oficyna Wydawnicza (POW) 2004
2
PRZEDMOWA
W ksią ce tej Czytelnik znajdzie niektóre tylko problemy związane z moją pracą1 jako posła w Sejmie RP w latach 2001-2004 r., w którym to okresie wrogowie zewnętrzni Polski i Narodu Polskiego oraz ich rodzimi pomagierzy (Opus Dei) [a tak naprawdę to zdrajcy] kontynuując antypolski i antyludzki globalny program poprzednich rządów pod szyldem tzw. „przemian ustrojowych” – dalej zniewalają i wydziedziczają Naród Polski z wiodącą
pomocą mniejszości narodowej, które odmieniają Państwo Polskie w niemiecką kolonię [land]! To niemieckie zagro enie widzą Polacy coraz jaskrawiej. I zaczynają się bać o swoją przyszłość i przyszłość swych dzieci. O tym zagro eniu niemieckim dla Polski i
Narodu Polskiego mówi coraz więcej Polek i Polaków, a do nich nale y legendarny komendant oddziałów partyzanckich Armii Krajowej na Kielecczyźnie w latach 1941- 1948, w PRL skazany na 7 krotną karę śmierci – płk Antoni Heda – Szary, w rozmowie
zamieszczonej w piśmie Światowej Federacji Polskich Kombatantów Westerplatte, m.in.przestrzega, e „Polska w 2004 roku ery nowo ytnej jest ju tylko łupem wojennym – kolonią WIELKIEJ GERMAŃSKIEJ EUROPY” zwana dla zmydlenia oczu – Unią Euro-
pejską”2
To prawda. Polska jest ju tylko łupem wojennym – kolonią WIELKIEJ GERMAŃSKIEJ EUROPY! Jako poseł RP jestem świadkiem, jak posłowie – liberałowie różnych formacji politycznych, tak z lewa jak i z prawa, z pomocą stanowionego w Parlamencie
RP prawa – wydziedziczają Naród Polski z jego wspólnego majątku niezwykle konsekwentnie i bezwzględnie, a nawet powiedziałbym mściwie, m. in. wprowadzając antypolskie ustawy w Parlamencie RP, które to antypolskie ustawy – od 1990 roku – kolejnym rządom pozwalały na totalne i bezkarne niszczenie, grabie i wyprzeda polskiego majątku narodowego, bez ponoszenia za ten haniebny czyn jakiejkolwiek odpowiedzialności cywilno – prawnej. Jako Polak i poseł RP z taką antypolską i antyludzką postawą się nie godzę, i dlatego na miarę swoich sił, z tą destrukcyjną antypolską polityką elit
liberalnych walczę, ślady tej mojej walki w Parlamencie RP, powtarzam, walki nierów-
nej, znajdzie Czytelnik w niniejszej ksią ce, w której spotka się tak e z kilka powtórka-
mi, są one nieuniknione z powodu wagi poruszanych tematów.
Zdzisław Jankowski
1
Poseł Zdzisław Jankowski z trybuny parlamentarnej wygłosił 26 oświadczeń, 182 wypowiedzi, zgłosił 20 zapytań i 136 interpelacji. W sumie ponad 2000 stron. Ponadto bierze udział w pracach Komisji Gospodarki oraz Komisji Skarbu Państwa. Patrz internet [strona tytułowa].
2
Płk A. Heda – Szary: „zapowiedziałem [w odezwie – przyp. red], eby Polacy zastanowili się nad
lansowaniem przez Brukselę, a właściwie przez Niemców, przynale nością naszą do Unii Europejskiej,
jako monolitu światowego, który przekreśla państwowość Ojczyzny naszej, a przyjmie antypolską
Preambułę i Konstytucję Unii Europejskiej, która wykreśla wszelkie przynale ności nasze do chrystia-
nizmu!… do polskości!… i wyzuwa nas z tradycji polskiej, z tradycji naszych ojców, dlatego zapowie-
działem, e ka dy związkowiec naszej Światowej Federacji Kombatantów, który przyjmie antypolską,
antyludzką, antykatolicką doktrynę Unii Europejskiej, która, a powtarzam to wszędzie, wyzbędzie nas z
przynale ności do polskiej kultury, odetnie nas od tysiącletnich więzi z naszą wiarą chrystusową, obwo-
łany zostanie zdrajcą! Obwołany zostanie kolaborantem![…] bo Unia Europejska to jest twór masoński!
A jeśli to jest potwór masoński, to nie dziwmy się, e gwałt na Narodzie Polskim w latach 1990 – 2004
podobny jest do gwałtu, który zadali nam masoni – zaborcy w XVIII wieku i masoni – hitlerowcy i
bolszewicy w 1939 roku. [” Westerplatte 1-2 (38-39) 2004 r.]
3
WYSTĄPIENIA
Z TRYBUNY SEJMOWEJ
posła Zdzisława Jankowskiego
4
Święto narodowe 11 listopada3
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Święto narodowe 11 listopada jest dniem
szczególnym, kojarzy się Polkom i Polakom z odzyskaniem niepodległości
Polski po 123 latach zaborów austriackiego, pruskiego i rosyjskiego, kiedy te
trzy europejskie drapie ne potęgi legły w gruzach. Jednak 11 Listopada 1918
r. był dopiero początkiem odzyskiwania niepodległości. Gdy Europa cieszyła
się zakończeniem I wojny światowej, nasi przodkowie toczyli cię kie boje o
Polskę na Wschodzie i na Zachodzie: na Wschodzie walczyliśmy z bolszewi-
kami, a na Śląsku i Wielkopolsce – z Niemcami, którzy nie chcieli pogodzić
się z tym, e powstaje wolne i niepodległe Państwo Polskie. Od 11 Listopada
1918 r. poprzez Powstania Śląskie i Wielkopolskie a po Bitwę Warszawską
zwaną cudem nad Wisłą zginęło w obronie naszej ojczyzny-ojcowizny dzie-
siątki tysięcy Polek i Polaków. Tym bohaterom narodowym winni jesteśmy
nie tylko pamięć, naszym obowiązkiem jest tak e iść wytyczoną przez nich
drogą, drogą ku wolności Polski.
20 lat po odzyskaniu przez Polskę niepodległości dwie potęgi europejskie,
Niemcy hitlerowskie i Rosja bolszewicka, napadły na nasz kraj i dokonały
jego rozbioru, rzekomo w celu ratowania ładu europejskiego i światowego. W
czasie II wojny światowej zginęły na frontach i zostały wymordowane przez
okupanta niemieckiego i bolszewickiego miliony Polek i Polaków. Temu bo-
haterskiemu pokoleniu jesteśmy winni nie tylko pamięć, jest to dla mojego i
przyszłych pokoleń wzór, jak nale y walczyć o ojczyznę-ojcowiznę.
Ten wzór walki o Polskę wolną i niepodległą, o Polskę sprawiedliwą został
w latach 1990-2003 rzucony w kąt przez współczesną targowicę. Współcze-
sna targowica w ciągu 13 lat zamieniła Państwo Polskie w kolonię państw
zachodnich na czele z Niemcami, które z pomocą ró nej maści targowiczan
przejęły banki i fabryki. Niemcy przechwycili te nasze gazety, polskojęzycz-
ne niemieckie media urabiają ju świadomość Polek i Polaków w taki sposób,
byśmy bez walki, dobrowolnie pozwolili sobie odebrać cały majątek narodo-
wy, byśmy nie walczyli o niego tak, jak walczyli nasi przodkowie.
Minął niedawno dzień 11 listopada 2003 r. i dziś mówię te słowa gorzkie i
cierpkie, dlatego, e jako poseł Rzeczypospolitej Polskiej mam mo liwość
zobaczenia, e tak powiem, od kuchni, jak w majestacie prawa i władzy wy-
przedaje się i demontuje Państwo Polskie. Jako poseł widzę, jak ograbia się
Naród Polski, uchwalając coraz to nowe ustawy i przepisy pod dyktando Unii
Europejskiej, czemu musimy wspólnie poło yć kres, gdy w przeciwnym
wypadku staniemy się niewolnikami innych narodów Europy. Dziękuję bar-
dzo.
3
4 kadencja, 61 posiedzenie, 2 dzień (13.11.2003)
5
C H C Ą C WALC ZYĆ
z korupcją polityczną i korupcją ekonomiczną
na dobry początek znacjonalizujmy banki
i strategiczne sektory polskiej gospodarki
znajdujące się we władaniu obcych państw
i koncernów międzynarodowych4
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu własnym jako poseł niezrze-
szony składam oświadczenie dotyczące informacji rządu o rządowym pro-
gramie zwalczania korupcji i propozycjach na przyszłość (druk nr 1820).
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Od 1990 r. korupcja jest jednym z pod-
stawowych elementów walki koncernów międzynarodowych o zawłaszczenie
polskiego rynku i polskiego majątku narodowego.
A jeśli korupcja jest podstawowym atutem międzynarodówki
kapitalistycznej w walce z polską racją stanu, to zrozumiałym się
staje, dlaczego w Polsce walka z korupcją jest tak trudna, zrozu-
miałym staje się tak e i to totalne ju rozprzestrzenianie się korup-
cji w latach 1990-2003 na wszystkich szczeblach władzy pań-
stwowej i samorządowej. Przekupni i zaprzedani obcym interesom
niektórzy polscy urzędnicy państwowi i samorządowi kupczą Pol-
ską pod dyktando Brukseli, Berlina i międzynarodówki kapitali-
stycznej, co jest niczym innym tylko zdradą polskiej racji stanu.
Na tej totalnej zdradzie traci Państwo Polskie i przeciętny obywatel, któ-
rego obarcza się coraz większymi podatkami. Natomiast złodzieje polityczni i
złodzieje gospodarczy działają ręka w rękę, gangsterzy polityczni i gangsterzy
gospodarczy działają w zmowie, mają się dobrze i w zasadzie czują się bez-
karni, bo przecie ta korupcja jest kontrolowana i sterowana przez międzyna-
rodowy kapitał i państwa zachodnie.
Z tych to powodów wobec tej korupcji wszechwładnie panoszącej się w
Polsce i korupcji drobiazgowo zaplanowanej w gabinetach zagranicznych
zarówno Sejm, jak i rząd jest najczęściej bezradny. A ta polityczna i prawna
bezradność bierze się stąd, e w latach 1990-2003 władza ustawodawcza,
sądownicza i wykonawcza została przez tzw. liberałów ograniczona do mini-
mum w niektórych przypadkach, jak chocia by w sferze gospodarczej, gdzie
ju dominuje w 80% zagraniczny obcy kapitał – władza polskiego Sejmu i
4
4 kadencja, 54 posiedzenie, 1 dzień (28.07.2003).
6
rządu jest w zasadzie adna. Powód tej bezwładzy polskiego Sejmu i rządu
nad podmiotami zagranicznymi jest taki, e kapitał zagraniczny działający w
Polsce podlega w 2003 r. nie polskiemu rządowi, ale swoim rządom.
Kapitał niemiecki ulokowany w Polsce podlega rządowi nie-
mieckiemu itd., co jest sprzeczne z jakąkolwiek logiką ekono-
miczną i polityczną, i na to szalbierstwo polityczno-prawne Naród
Polski nigdy nie wyrazi zgody.
Kapitał zagraniczny działający w 2003 r. w Polsce dochody
uzyskane tutaj w Polsce bez jakichkolwiek ograniczeń wyprowa-
dza do banków narodowych swego państwa, co jest niczym innym
tylko grabie ą, rabunkiem i gwałtem. I na to szalbierstwo poli-
tyczno-prawne i rabunek ekonomiczny Naród Polski równie nig-
dy nie wyrazi zgody.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Co robić, aby pozbyć się totalnej lichwy i
korupcji, która z era i po era nie tylko polską gospodarkę narodową, ale uni-
cestwia Polskę w ogóle.
Nic nadzwyczajnego nie nale y robić tylko znacjonali-
zować zagrabiony bezprawnie polski majątek narodowy.
Dopiero ten akt prawny usunie w cień totalną lichwę i to-
talną korupcję.
Dopiero nacjonalizacja poka e ogrom zdrady i zaprzaństwa dziejący
się po 1989 r. Nie ma innej mo liwości uzdrowienia stosunków społecz-
nych w Polsce i uratowania polskiej gospodarki narodowej – tylko nacjo-
nalizacja bezprawnie zagrabionego polskiego majątku narodowego.
Jeśli nie znacjonalizujemy bezprawnie zrabowanego w latach 1990-2003
polskiego majątku narodowego, wszystkie inne działania będą tylko działa-
niami pozorowanymi mającymi uprawomocnić tę straszliwą grabie i znisz-
czenie polskiej gospodarki narodowej, a Sejm jak w czasach rozbiorowych
będzie tylko grabarzem Państwa Polskiego.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chcąc walczyć z korupcją polityczną i ko-
rupcją ekonomiczną na dobry początek znacjonalizujmy banki i strategiczne
sektory polskiej gospodarki znajdujące się we władaniu obcych państw i kon-
cernów międzynarodowych. Wierzę, e posłowie lewicy i prawicy będą w
tym względzie jednomyślni. Dziękuję bardzo.
7
K O L E J N I M I N I S T R O W I E,
realizując antypolską politykę swych rządów,
doprowadzili do tego, e w 2004 r. Państwo Polskie
w 80% straciło swój majątek narodowy5
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Ja oraz moi wy-
borcy patrzymy na politykę zagraniczną od czasów „okrągłego stołu” z
prawdziwym przera eniem, bowiem polityka zagraniczna kolejnych
rządów RP nie reprezentowała interesów Polski, Narodu Polskiego,
społeczeństwa polskiego, słowem, nie reprezentowała polskiej racji sta-
nu, do czego jest konstytucyjnie zobowiązana.
Kolejni ministrowie, realizując antypolską politykę swych rządów,
doprowadzili do tego, e w 2004 r. Państwo Polskie w 80% straciło
swój majątek narodowy, a więc straciło jakąkolwiek mo liwość bycia
partnerem wobec państw, które zagrabiły polski majątek narodowy.
Państwo Polskie wobec tych państw kolonialnych jest państwem wa-
salnym. Widzą to robotnicy i chłopi, widzą to ludzie pracy, widzą to
bezrobotni, bezdomni, którzy na swej własnej skórze odczuwają skutki
tej antypolskiej polityki zagranicznej kolejnych rządów.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Z informacji ministra
Czy ewskiego podanej dnia 9 grudnia 2003 r. na posie-
dzeniu Komisji Skarbu Państwa wynika, czego słuchałem
z przera eniem, e z 8,5 tys. zakładów o znaczeniu stra-
tegicznym sprzedanych lub sprywatyzowanych zostało
5,5 tys., w tym 1800 zlikwidowano i doprowadzono do
upadłości. Jest to prawdziwa skala rabunku, grabie y i
zniszczenia, niespotykana w tysiącletniej historii Polski.
4 kadencja, 67 posiedzenie, 2 dzień (21.01.2004). 10 punkt porządku dziennego: Informacja
5
ministra spraw zagranicznych o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2004 roku.
8
Istotną rolę w tym rabunku i niszczeniu polskiej gospodarki narodo-
wej odgrywali kolejni ministrowie spraw zagranicznych, których za-
chowanie sprawiało wra enie, jakby tu w Polsce reprezentowali intere-
sy państw obcych, co było zgodne z filozofią kolejnych rządów, bez
względu na ich barwy klubowe.
Podobnie oceniam i pracę aktualnego ministra spraw zagranicznych,
który nic dobrego dla Polski jako premier i jako minister spraw zagra-
nicznych nie zrobił.
Najlepszym przykładem dwulicowej, oszukańczej polityki jest to
całe niby przystąpienie Polski do Unii Europejskiej, a tak naprawdę
to aneksja. Polakom wmawiało się co innego, a prezydent i rząd w
tajemnicy przed narodem polskim knuli, prowadzili do zguby Pol-
skę i Państwo Polskie, a więc do niewoli Narodu Polskiego. Dlatego
Naród Polski musi zrobić wszystko, by raz na zawsze odsunąć od
władzy w Polsce tych, którzy sprzedają Polskę, od władzy zarówno
na szczycie, jak i w samorządach lokalnych.
My Polacy jesteśmy obecnie w ostatniej chwili, bo to ju ostatni
dzwonek, przed zupełnie tragiczną sytuacją Polski we własnej ojczyź-
nie. Pozostała nam jedyna alternatywa: skutecznie i szybko zorganizo-
wać się do walki o swoje narodowe i obywatelskie prawa, prawa nasze i
naszych potomnych.
Tą jedyną alternatywą jest przejęcie władzy przez ugrupowania
narodowe, na przykład Ligę Polskich Rodzin. Jest to ugrupowanie
polityczne, które zaistniało w parlamencie i zdało egzamin, jeśli
chodzi o obronę Państwa Polskiego i Narodu Polskiego. Dziękuję
bardzo.
9
Równolegle z antypolskimi i antyczeskimi
plakatami ukazała się faszystowska publikacja sygnowana (finansowana)
przez Urząd Marszałkowski w Opolu, z której dowiadujemy się, i pra-
stare ziemie piastowskie to są ziemie niemieckie, czasowo administrowane
przez Polaków. Domagam się wyjaśnienia tej sprawy, ukarania spraw-
ców oraz dymisji marszałka województwa, który odpowiada za to, e ta-
ka rewizjonistyczna ksią ka się ukazała.6
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Wiek XVIII okazał się dla pań-
stwowości polskiej szczególnie trudny. Państwa ościenne – Rosja, Prusy
i Austria – rosły w siłę, rozwijały się i bogaciły. Mamy tu analogię do
czasów obecnych. Zwołano wówczas Sejm Wielki, który miał naprawić
Rzeczpospolitą i uczynić z niej kraj liczący się na arenie międzynaro-
dowej. Największym i najwa niejszym dokonaniem Sejmu było ogło-
szenie w 1791 r. ustawy rządowej, zwanej Konstytucją 3 maja. Była to
pierwsza konstytucja europejska wydana w duchu oświeceniowym. Od-
powiadała europejskim dą eniom do wprowadzenia nowo ytnego ustro-
ju. Rozwinęła kompetencje izby poselskiej kosztem króla i senatu.
Dziś mamy podobne problemy tylko nie z królem, ale prezydentem,
rządem, a nawet Sejmem Rzeczypospolitej Polskiej. Konstytucja 3 maja
była wydarzeniem o znaczeniu daleko wykraczającym poza granice
Polski. Stanowiła świadectwo wielkiego patriotyzmu i kultury politycz-
nej jej twórców. Niestety spotkała się wkrótce z powa nymi sprzeci-
wami tak w kraju, jak i ze strony mocarstw ościennych. Okazało się, e
wielu Polaków było na usługach obcych państw. Mo na powiedzieć:
Skąd my to znamy? – bo czasy się zmieniają, a polscy politycy postępu-
ją w latach 1990-2004 podobnie.
Polska od zarania swojej państwowości związała się z Kościołem ka-
tolickim i dzięki temu przetrwała najtrudniejsze lata: rozbioru dzielni-
cowego, wielu wojen, niewoli oraz okupacji hitlerowskiej i sowieckiej.
Nie byliśmy nigdy narodem zamo nym, ale za to szczęśliwym, gdy
wiara dawała nam poczucie bezpieczeństwa i spokojnego ycia.
6
Poseł Zdzisław Jankowski: 4 kadencja, 75 posiedzenie, 1 dzień (11.05.2004). Oświadcze-
nia.
10
Obecnie narzuca się nam model ycia pochodzący z Unii Europej-
skiej. Promowany przez masonerię zachodnią program ten to liberalny
sposób ycia i rzekomo nieograniczona swoboda, a tak naprawdę jest to
niewola dla ograbionego z majątku wspólnego Narodu Polskiego. I te
grabie e mają rzekomo prowadzić do szczęśliwego ycia tzw. społe-
czeństwa bez własnego państwa pod szyldem Unii Europejskiej, czyli
mocarstw, które w przeszłości były w większości naszymi zaborcami.
Nie zgadzamy się na przekazywanie nikomu kompetencji władzy
państwowej. Nie mo e być zapisu w konstytucji, e źródłami po-
wszechnie obowiązującego prawa Rzeczypospolitej Polskiej są umowy
międzynarodowe. Gospodarka polska nie mo e być zale na od obcych
banków komercyjnych i obcych koncernów.
Działajmy dla dobra Polski i dobra wspólnego, razem i przezwycię-
ajmy narzucone nam obce zasady postępowania, a wówczas historia
się nie powtórzy. A ju to koło historii zawraca i to oficjalnie, najlep-
szym przykładem na to są antypolskie i antyczeskie plakaty niemieckie
rozlepione na Śląsku, w Karpaczu, Szklarskiej Porębie, Cieplicach,
Podgórzynie i Jeleniej Górze. Niemcy straszą Polaków i Czechów, pi-
sząc na tych plakatach, e niemieckie prawo działa wstecz i wszyscy
mordercy zostaną osądzeni.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Równolegle z antypolskimi i an-
tyczeskimi plakatami ukazała się faszystowska publikacja sygno-
wana (finansowana) przez Urząd Marszałkowski w Opolu, z której
dowiadujemy się, i prastare ziemie piastowskie to są ziemie nie-
mieckie, czasowo administrowane przez Polaków. Domagam się
wyjaśnienia tej sprawy, ukarania sprawców oraz dymisji marszałka
województwa, który odpowiada za to, e taka rewizjonistyczna
ksią ka się ukazała.
Ponadto do wyjaśnienia tej skrajnie antypolskiej sprawy domagam
się powołania w miejsce marszałka sejmiku opolskiego komisarza, bo
na Opolszczyźnie od lat mniejszość niemiecka pracuje przeciwko Pol-
sce i polskiej racji stanu.
Przykład: w tym samym czasie, gdy pojawiły się antypolskie plakaty,
antypolska ksią ka, Niemiec – starosta powiatu Strzelce Opolskie –
11
usuwa godło polskie z urzędu powiatu. Tak e tego rewizjonistę nale y
pociągnąć do odpowiedzialności karnej i przykładnie ukarać.
Jeśli bowiem my, Polacy, pozwolimy Niemcom na to, by tu, w Pol-
sce, robili to, co zrobili w Opolu, Strzelcach Opolskich oraz innych pol-
skich miejscowościach, to czeka nas kolejny rozbiór.
Dlatego bez względu na nasze tutaj w Wysokiej Izbie poglądy i świa-
topoglądy w przypadku rewizjonizmu niemieckiego musimy być zgod-
ni, w przeciwnym razie czeka nas kolejny rozbiór Polski.
Tak e w Strzelcach Opolskich nale y powołać polski zarząd komisa-
ryczny, a do czasu wyjaśnienia tej antypolskiej prowokacji wyre yse-
rowanej przez Berlin, który w naszych dziejach wielokrotnie uciekał się
do prowokacji, a dopiero potem uderzał, jak chocia by prowokacja w
Gliwicach w 1939 r. Te faszystowskie, rewizjonistyczne, antypolskie
plakaty, ta antypolska ksią ka finansowana przez Urząd Marszałkowski
w Opolu, to zrywanie godła polskiego z polskiego urzędu w Strzelcach
Opolskich to są dopiero balony wypuszczane przez rząd niemiecki
kanclerza Schrödera, który powiedział:
„Nie dra nijcie ofiary, która sama się pcha w nasze ręce, za-
wierzcie mej metodzie, ja wam dostarczę wschodnie landy w taki
sposób, e ich dzisiejsi administratorzy – czyli Polacy – będą nam
jeszcze wdzięczni, e zostali wreszcie Europejczykami ̋.
To jest wypowiedź kanclerza Republiki Federalnej Niemiec
Schrödera w 2001 r. podczas spotkania berlińskich związków
wypędzonych.”7
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Słowa te kieruję do najwy szych
władz w Państwie Polskim, w tym do ministra sprawiedliwości, proku-
ratora generalnego RP. Mam nadzieję, e pan marszałek nada tej ha-
niebnej, antypolskiej sprawie bieg urzędowy. Dziękuję bardzo.
7
Cyt. za: Jan Marszałek, Kult zdrady Polski, POW, Warszawa 2003.
12
RZĄD PREMIERA LESZKA MILLERA
za cenę willi w Warszawie sprzedał cztery polskie huty:
Sendzimira [d. Lenina w Nowej Hucie]; Cedler w Sosnowcu;
Florian w Siemianowicach i Hutę w Katowicach,
co jest zdradą staną przeciwko Narodowi Polskiemu
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze.8
Zacznę tym razem od pytań.
1. Dlaczego podpisano umowę sprzeda y hut PHS (Polskich Hut Sta-
li) bez podpisanego przez Związki zawodowe pakietu socjalnego i dla-
czego ta umowa jest utajniona?
2. Czy był zrobiony program dla polskich hut stali, który mówił, e
kwota 600 milionów złotych kredytów spowodowałaby, e Polskie Hu-
ty Stali mogły wyjść na prostą i działać jako polskie przedsiębiorstwo z
zyskiem?
3. Dlaczego Ministerstwu Skarbu tak spieszyło się z podpisaniem
umowy prywatyzacyjnej? Czy nie mogło to być przedsiębiorstwo pań-
stwowe o znaczeniu strategicznym?
4. Dlaczego zło one przez związki zawodowe materiały, między in-
nymi w postaci artykułów prasowych (gazet z całego świata) podwa a-
jących wiarygodność hinduskiej spółki LNM, pozostały bez odpowie-
dzi? Według związków zawodowych, ta sprawa w ogóle nie została
zbadana? Dlaczego produkcje i zatrudnienia po sprzeda y Polskich Hut
Stali się ogranicza?
5. Czy prawdą jest, e LNM wyło ył pieniądze na kampanię angiel-
skiej partii pracy (Blair) I czy prawdą jest, e spółka LNM ma swą sie-
dzibę w Kurakałach na Antylach Holenderskich, gdzie obowiązuje raj
podatkowy? Dlaczego maszyny Huty Sędzimira mają być zniszczone,
pocięte o wartości produkcji 1, 3 mln według zaleceń UE?
6. Czy prawdą jest, e polski minister skarbu p. Andrzej Szarawarski
został oskar ony przez amerykańskiego przedstawiciela firmy USSI
(UESTIL) o próby wyłudzenia łapówki? Prosiłbym prokuratora gene-
ralnego o wyjaśnianie tej sprawy?
8
4 kadencja, 66 posiedzenie, 2 dzień (08.01.2004). 12 punkt porządku dziennego:
Informacja bie ąca. W sprawie sprzeda y polskich hut stali.
13
7. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze. Czy prawdą jest,
e premier Anglii Tony Blair interweniował u rządu polskiego, by
sprzedał huty polskie LNM? Premier Anglii z taką interwencją, jak
twierdzą związkowcy, wystąpił w Rumunii, gdy rząd rumuński odrzucił
ofertę LNM; po interwencji premiera angielskiego, rząd rumuński
sprzedał swe huty LNM?
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze. Związki zawodowe
w hutach sprzedanych zagranicznej spółce LNM za 6. milionów złotych
– nie podpisały pakietu socjalnego, zatem ta umowa nie jest wa na w
świetle prawa polskiego. Dlaczego minister złamał prawo? .
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze. Jak podają oficjalne
czynniki rządowe w Polsce, rząd RP Leszka Millera sprzedał 4. Polskie
Huty Stali (Huta Sędzimira, dawniej Lenina w Nowej Hucie; Huta Flo-
rian w Siemianowicach; Huta Cedler w Sosnowcu;
Huta w Katowicach) – wraz z załogą liczącą prawie dziesięć tysię-
cy ludzi – za 6 milionów złotych; Tylko z tych czterech hut do roku
2006 – według umowy prywatyzacyjnej – musi odejść przeszło pięć
tysięcy pracowników.
Licząc koszt Jednego miejsca w przemyśle hutniczym – szacowa-
ny na około 1- 2 miliony złotych, straty ekonomiczne i społeczne w
Polsce – z tytułu likwidacji – pod naciskiem Unii Europejskiej i Ber-
lina przemysłu stalowego, wyniosą minimum dziesięć miliardów
złotych.
Nie wolno nam dopuścić do unicestwienia polskiego przemysłu stra-
tegicznego, bo to jest zdrada stanu!
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze. Państwo Polskie
budowali i budują Polacy oraz społeczeństwo polskie, więc to Państwo
Polskie powinno słu yć obywatelom polskim. Jak zatem powinien za-
chować się rząd- polski? Celem ka dego rządu, w tym i rządu premiera
Leszka Millera, powinno być organizowanie całego społeczeństwa pol-
skiego dla dobra wspólnego oraz stwarzanie warunków dla pomna ania
dobra indywidualnego.
Wszystkie zadania Państwa Polskiego powinny mieć charakter słu-
ebny, a wszystkie osoby pełniące funkcje państwowe i samorządowe w
Państwie Polskim – powinny pełnić słu bę w stosunku do Narodu Pol-
14
skiego i społeczeństwa polskiego i nie powinny zajmować się z urzędu
wyprzeda ą i niszczeniem majątku skarbu państwa, lecz jego ochroną i
pomna aniem.
A JAKA JEST DZISIEJSZA RZECZYWISTOŚĆ?
W III Rzeczypospolitej Polskiej dzieje się wiele rzeczy zakrawają-
cych na drwiny z elementarnego zdrowego rozsądku. Szczytem tej
drwiny jest ogłoszenie – wbrew opinii Wysokiej Izby – sprzeda y Pol-
skich Hut Stali za śmieszną cenę 6 milionów złotych. Przecie to kwota,
którą to trzeba wyło yć na kupno luksusowej willi mieszkalnej w War-
szawie. Tę cenę zatwierdza i ogłasza rząd sprawowany przez Sojusz
Lewicy Demokratycznej nie bojąc się buntu społecznego. Ku prze-
strodze trzeba przypomnieć, e w niedawnej przeszłości upadł rząd
PZPR po ogłoszeniu podwy ki ceny golonki.
Czy wy – sprawujący w Polsce władzę niby w imieniu ludu pracują-
cego, a tak naprawdę to kapitału międzynarodowego – nie macie ju
najmniejszego nawet poczucia odpowiedzialności, czy nie przychodzi
wam do głowy, e to ludzi niepokoi i boli, e wzbiera w nich bunt prze-
ciwko takiemu antypolskiemu rządzeniu, który zachowuje się tak jakby
ministrowie nie -byli polskimi ministrami, tylko wrogami Polski i oku-
pantami Polski?
Kto wam dał prawo do pozbawiania własności Narodu Polskiego,
własności wypracowanej w trudzie minionych lat – lat wyrzeczeń
dla dobra wspólnego i przyszłych pokoleń Polek i Polaków?
Po II Wojnie Światowej nie niszczono dorobku RP. Mimo ogrom-
nych zniszczeń wojennych ten dorobek odbudowywano i rozwijano,
„aby ludziom yło się dostatniej”! Wielkim wysiłkiem całego Narodu
Polskiego odbudowano ze zniszczeń wojennych i rozbudowano polski
przemysł i rolnictwo. Mimo licznych niedostatków człowieka pracy
stać ju było na godne ycie. A głównym celem rządzących było za-
pewnienie miejsc pracy a szczególnie dla młodzie y.
A DZIŚ?
Władcy III RP systematycznie i świadomie niszczą dorobek pokoleń
Polek i Polaków, który był i jest ich własnością. Kolejne rządy sprzeda-
ją – po kolei – wszystko za bezcen, między innymi sprzedały Polskie
Huty Stali pokrywające przeszło 70% zapotrzebowania rynku kraj owe-
go. I rząd premiera Leszka Millera sprzedaje te huty za cenę willi w
15
Warszawie – co jest zbrodnią i zdradą Narodu Polskiego i Państwa Pol-
skiego i ta zdrada nie mo e ujść bezkarnie!!! Nie tak miało być?
Narodzie Polski, zdradzony i oszukany – obudź się i przepędź
zdrajców z Polski, bo niczego poza zdradą nie mo na od nich ocze-
kiwać.
Wmawia się Narodowi Polskiemu, e cały wypracowany przez
pokolenia Polaków majątek jest tyle tylko wart, ile chcą za niego
dać zachodni kolonizatorzy! To jest zdrada stanu!
Doświadczenie 14 lat tak zwanej transformacji, a tak naprawdę gra-
bie y i wyprzeda y majątku obcym kolonizatorom, wskazuje jedno-
znacznie, e kolonizatorzy Polski wykupują za bezcen polskie przedsię-
biorstwa nie po to by je rozwijać, ale po to by je zlikwidować, znisz-
czyć!
Przykładów mamy a nadto. Tylko niektóre fabryki są utrzymywane i
to tylko tak długo, dopóki nie zostaną wyeksploatowane, później kolo-
nizator je zamyka i rozbiera – do fundamentów! To tak e jest zbrodnią!
I zdradą Polski, e kolejne rządy nic w tej haniebnej sprawie nie robią,
e pozwalają na niszczenie polskiego przemysłu. Dopuszczenie do ta-
kiego stanu rzeczy przez kolejne rządy jest zdradą stanu!
A JAK MIAŁO BYĆ?
Przedsiębiorstwa miały być kwitnące, w których ludzie mieli
mieć pracę, jako podstawę utrzymania rodzin i dobrobytu. Państwo
miało mieć dochody do bud etu z rozlicznych opłat od zasobnego
społeczeństwa.
A CO MA?
Państwo Polskie ma powiększającą się armię bezrobotnych, co-
raz większą dziurę bud etową, deficyt w handlu międzynarodowym
i powiększający się dług publiczny, i rosnącą biedę, biedę i jeszcze
raz biedę nie znaną poprzednim okresie 45 lat! To trzeba zmienić!
Zagraniczne firmy kolonizujące i pacyfikujące Polskę – nie dość e
wykupiły od polskiego rządu przedsiębiorstwa za judaszowe grosze, to
jeszcze zostały zwolnione od płacenia podatków. To tak e jest zdrada
stanu.9
9
Tekst mojego wystąpienia napisany kursywą i w nawiasach pominąłem, bo marszałek sejmu
RR zagroził, e odbierze mi głos, gdy przekroczyłem regulaminowy czas. (p. internet)
16
(Panie marszałku, Wysoka Izbo! W Polsce po 1989 roku od płacenia
podatków są EMERYCI, RENCIŚCI i ludzie pracy najemnej. Fiskus w
stosunku do nich jest bezwzględny. Emerytury i renty bez waloryzacji,
zamro ona podstawa waloryzacji do 5 mln. emerytów, zlikwidowane
ulgi zwiększone akcyzy i podatki dla najbiedniejszych.
Tymczasem firmy zagraniczne są zwalniane od podatków, bo to jest
jedna z metod dobijania polskiej gospodarki narodowej. Oraz szybkiej
kolonizacji i co za tym idzie likwidacji Państwa Polskiego.
Tak nas elity okrągłostołowe urządziły w III RP pod dyktando Berli-
na, Brukseli i międzynarodowego kapitału.
Przecie Polskie Huty Stali nie są kupowane przez obcy koncern, by
produkowały więcej stali, lecz po to, by ju wkrótce wygasić w nich
wielkie piece!
Uwa am tę haniebną sprzeda za 6 mln. zł, czterech strategicznych
hut polskich za hańbę i zdradę Polski!
Mam prawo przypuszczać, e jest to kolejny spisek przeciwko Naro-
dowi i Państwu Polskiemu, aby ju do końca wydziedziczyć go z ma-
jątku wspólnego.
Zachodowi nie jest potrzebna polska stal – jest mu potrzebny polski
rynek stali i polska ziemia, polska młodzie wykształcona, która z braku
miejsc pracy wyjedzie na saksy na zachód.
Czy te marne 6 judaszowych milionów złotych i pakiety socjalne do
dziś nie podpisane przez nowego właściciela ze związkami zawodowymi
– zapewnią rodzinom hutników utrzymanie, a Państwu Polskiemu do-
chody?
Przecie to będzie działać tylko na krótką metę! Bądźcie pewni hutni-
cy, e zasilicie armię bezrobotnych, a wasze dzieci będą głodne i bez
jakiejkolwiek przyszłości tak jak i te miliony Polek i Polaków, którzy z
woli kolonizatorów znaleźli się na bruku w latach 1990- 2004.)
Powiem z tej trybuny sejmowej więcej, gdy dalej będzie kontynu-
owana ta antypolska polityka gospodarcza, to ju wkrótce wszystkich
Polaków w Nowej w Rzeszy Europejskiej czeka los parobka.
A wy, panie i panowie posłowie Rzeczpospolitej! Kiedy to wreszcie
zrozumiecie? Kiedy wreszcie powiecie: dość tej zdrady Polski! Dość tej
zbrodni! Dość tego niszczenia polskiego przemysłu i polskiego rolnic-
twa! Dość tego niszczenia Polskiego Narodu i Państwa Polskiego!
Kiedy zawołacie: Dość tego mataczenia i oszukaństwa politycz-
nego pod dyktando Rzeszy Europejskiej!
17
Panie i Panowie posłowie, opamiętajcie się! Odstąpcie od popie-
rania antypolskiej polityki elit okrągłostołowych.
Czy naprawdę sądzicie, e Polski Naród bez szemrania bę-
dzie umierał na kolanach?10 (Pod brukselskim germańskim bu-
tem i Jego wasali rezydujących w Warszawie?
W ka dej chwili mo e przebrać się miara i ze zdradzonego narodu
wyłonią się przywódcy buntu, który rozprawi się ze swymi ciemię ycie-
lami i oprawcami.
Panie Marszałku! Wysoka izbo! Jeszcze jest czas, jeszcze jest mo li-
wość naprawy Rzeczypospolitej, ale granica buntu jest ju blisko, co
widzę, jako związkowiec i poseł RP.)
Na zakończenie przypomnę ku przestrodze, e w okresie okupacji hi-
tlerowskiej za zdradę Polski karano śmiercią orzekaną przez doraźne
sądy Podziemnego Państwa Polskiego, ale taką samą karę mo e wymie-
rzyć równie zrozpaczony tłum robotników i chłopów, nauczycieli i
słu by zdrowia, policjantów i oficerów, bezdomnych i bezrobotnych,
który tutaj nie raz był przed Sejmem.11
(Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dlaczego od lat 14 sejm i senat, ko-
lejne rządy i prezydenci RP na pierwszym miejscu stawiają obcy interes
oraz interes państw zachodnich i międzynarodowego kapitału? Dlacze-
go? Pytanie to stawiam wszystkim?
Dziękuję za uwagę.)
_________________
Minister Skarbu Państwa Piotr Czy ewski:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! […] Chciałbym odnieść się do ostatniej
wypowiedzi pana posła Jankowskiego. Có , ja mogę powiedzieć jedno, z
podniesioną głową – e to, co robimy, robimy w zgodzie z prawem, które Wy-
soka Izba uchwala. Nie widzę na sali posła Macierewicza, który zarzucał
działanie niezgodne z prawem, łamiące prawo. Chcę powiedzieć, e jest to
nieprawda. […]12
10
W tym miejscu marszałek sejmu RP przerwał moje wystąpienie i pozwolił łaskawie na
krótkie podsumowanie, dlatego te pominąłem fragment zaznaczony kursywą i w nawiasie.
11
Marszałek sejmu RP przerwał moje wystąpienie. Zamieszczam zaznaczony kursywą i w
nawiasie końcowy fragment mojego wystąpienia. Patrz internet sejm Zdzisław Jankowski.
12
4 kadencja, 66 posiedzenie, 2 dzień (08.01.2004), 12 punkt porządku dziennego:
Informacja bie ąca. Minister Skarbu Państwa Piotr Czy ewski. [Pełna wypowiedz ministra
Czy ewskiego w internecie].
18
O d n o s z ę t a k i e w r a e n i e,
e pan minister wcią nie chce zrozumieć, co to jest obowiązek
ministra polskiego wobec Państwa Polskiego13
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie ministrze! Odnoszę takie
wra enie, e pan minister wcią nie chce zrozumieć, co to jest obowią-
zek ministra polskiego wobec Państwa Polskiego! To, co tu pan wygło-
sił, jest filozofią, którą Polacy słyszą od 1990 roku. Co to za filozofia?
Otó – kolejne rządy i parlamenty w Polsce oraz elity polityczne po-
czynając od 1990 roku a po dziś dzień, 8 stycznia 2004 roku, szanta-
owane i terroryzowane przez międzynarodowy kapitał spekulacyjny
oraz najbardziej uprzemysłowione państwa, na czele z Niemcami, licząc
na korzyści materialne dla własnych grup polityczno – oligarchicznych,
niezale nie od opcji politycznej – prowadziły i dalej prowadzą totalny
kolonialny rabunek polskiej gospodarki narodowej, między innymi pod
szyldem tak zwanej restrukturyzacji polskiej gospodarki. Przykładem
takiej antypolskiej polityki jest właśnie sprzeda hut za 6 milionów zło-
tych! To to kpina z całego Narodu Polskiego, panie ministrze!
Bo przecie tak zwana restrukturyzacja, w tym przypadku
sprzeda 4 hut polskich (Sendzimira, d. Lenina w Nowej Hucie;
Huta Cedler w Sosnowcu; Huta Florian w Siemianowicach; Huta w
Katowicach) – za 6 milionów złotych, nie jest niczym innym, jak
tylko zdradą polskiej racji stanu!
A zdradą stanu dlatego, bo ta tak zwana restrukturyzacja ogranicza
się wyłącznie do fizycznego niszczenia, upadłości i wyprzeda y pol-
skich zakładów przemysłowych: kopalń, stoczni, hut, banków, zakła-
dów przemysł metalowego, lekkiego, elektrycznego i elektronicznego,
energetycznego, państwowe gospodarstwa rolne itp. Takie podchodze-
nie do polskiej gospodarki uwa am za zdradę stanu! Podobnie uwa ają i
moi wyborcy!
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! To stawianie w latach 1990 – 2003
przez kolejne rządy RP i parlamenty RP oraz elity polityczne – na
pierwszym miejscu interesów państw obcych, sprawiło, e w 2004 roku
Państwo Polskie. Między? innymi dzięki takim ministrom jak pan Czy-
13
4 kadencja, 66 posiedzenie, 2 dzień (08.01.2004). 12 punkt porządku dziennego:
Informacja bie ąca. W sprawie sprzeda y polskich hut stali.
19
ewski stało się półkolonią międzynarodówki kapitałowo – bankowej
oraz państw wysoko uprzemysłowionych na czele z Niemcami, półko-
lonią w której 80% banków i zakładów przemysłowych znalazło się w
rękach zagranicznych. Zaś kolejne rządy, w tym i ten parlament, stal się
wyłącznie zniewoloną prezydenturą Brukseli!
To jest zdrada stanu, panie i panowie posłowie!
I miejmy świadomość tego, e po 1989 roku w Polsce do władzy do-
rwali się sprzedawczyki i zdrajcy, którzy postawili sobie za cel znisz-
czenie Państwa Polskiego i zniewolenie Narodu Polskiego! I czynią to
ze straszliwym okrucieństwem, jak to uczyniono tak e i z polskimi hu-
tami. Dziś głoduje ju w Polsce 20 milionów Polek i Polaków, dzięki
takiej postawie, którą tutaj zaprezentował nam minister Czy ewski!
To mówi samo za siebie. Nie wymaga komentarza. To nas
wszystkich oskar a! Wszystkich i bez wyjątku jakiegokolwiek, a w
szczególności dotyczy to tych parlamentarzystów, tych ministrów,
którzy je d ą do Brukseli na ebry, pobierać z brukselskiej kasy
300 euro za ka dy spędzony tam dzień. To jest hańba i zdrada pol-
skiej racji stanu brać pieniądze z obcej kasy, gdy jeszcze Polska nie
jest członkiem Unii. Jak tę hipokryzję polityczną wytłumaczyć mi-
lionom bezrobotnym i głodnym Polakom? Tej zdrady nie da się wy-
tłumaczyć, te zdradę nale y potępić.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Sprzedane obcokrajowcom zakła-
dy są zwalniane na wiele lat od płacenia podatków tym czasie koloniza-
torzy Polski odprowadzają zyski do swoich państw! W wyniku tej kolo-
nialnej antypolskiej polityki, Państwo Polskie i obywatele polscy ubo-
eją z ka dym dniem!
Panie i panowie posłowie, przecie jest to okradanie Państwa Pol-
skiego i Jego obywateli w majestacie prawa, a raczej w majestacie bez-
prawia! Na to bezprawie nie mo e być zgody, bo to nas, gubi i zgubi!
Nie widzicie tego? W tej sytuacji mówienie o konkurencyjności pol-
skiego przemysłu, spłaciło wewnętrznych zobowiązań itd., jest kpiną!
Mydleniem oczu. Zakład przejęty przez cudzoziemca nie jest ju polską
własnością! Przecie to my mamy kapitał – huty, kopalnie, fabryki, ban-
ki! I ten kapitał oddajemy w cudze ręce, co jest panie ministrze zdradą!
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie ministrze! Ci którzy do-
prowadzili do takiego haniebnego stanu rzeczy – dopuścili się zdra-
dy polskiej racji stanu. I nale y ich pociągnąć do odpowiedzialności.
20
Nale y tak e pociągnąć do odpowiedzialności tych wszystkich rezyden-
tów, którzy 27 października 2003 roku ulegając dyktatowi Brukseli,
przekazali kapitałowi międzynarodowemu polskie huty, łamiąc ju ofi-
cjalnie wszelkie układy zbiorowe!
Panie i panowie posłowie, panie ministrze – jest to ju jawna
zdrada stanu, zdrada nas wszystkich. I przyszłe pokolenia Polek i
Polaków będą nas przeklinały i złorzeczyły za tę monstrualną i ha-
niebną zdradę dokonaną przez rezydentów brukselskich.
Przysłuchując się w dniu (25 XI 2003) szefa ABW Pana Barcikow-
skiego: obserwuję ja i moi wyborcy e nastąpi ta destrukcyjna działal-
ność władzy w latach 1990 – 2003, wręcz twierdzą na spotkaniach, e w
strukturach władzy RP muszą działać przedstawiciele (agentury) obcych
koncernów ponadnarodowych i obcych państw? Jak wielka jest ta agen-
turalna i antypolska działalność obcych agentur w rządzie, sejmie, sena-
cie, samorządach, prasie?
Oto i jest pytanie, na które musimy sobie odpowiedzieć panie mini-
strze, panie i panowie posłowie.
Polacy, Rodacy, Hutnicy, Parlamentarzyści. Powstrzymując gra-
bie i rabunek polskiej gospodarki, Polskich Hut Stali. Majątek Hut – to
masz wspólny majątek bilionowej wartości wypracowany przez poko-
lenia Polaków. Nie pozwólmy na zawłaszczenie tego majątku przez wą-
ską grupę liberałów, zdrajców Polski.
Nie wierzcie ogłupiałej propagandzie. Nie wierzcie, e prywaty-
zacja Hut Stali le y w Waszym interesie, w interesie Polski.
Nie dajcie się dłu ej oszukiwać i dzielić. Dość antyspołecznej i an-
tynarodowej polityki sprzecznej z polską racją stanu. Za zgodę na reali-
zację rządowych pomysłów zapłacimy wszyscy, a rozliczą nas i rachu-
nek wystawią nam przyszłe pokolenia.
Polacy! Powstrzymajmy dzikie bezprawie zawłaszczenia ogólnona-
rodowego majątku pod hasłem prywatyzacji kapitału i konkurencji.
Nie pozwólmy na prowadzenie przez obca ekipę SLD,UP i PO zdra-
dzieckiej polityki wyniszczenia polskiej gospodarki, Polskich Hut Stali.
Rodacy! Rozgrywa się bitwa o suwerenność gospodarczą Polski.
Wszyscy razem nie pozwólmy doprowadzić do kolejnego rozbioru Pol-
ski, tym razem gospodarczego. Ludzie pracy miast i wsi, uwierzmy w
siłę Narodu Polskiego. Brońmy Polski, brońmy wolności. Wolności nie
wolno oddawać. O Polskę i wolność trzeba walczyć, to jest nasz święty
i patriotyczny obowiązek. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
21
A jeśli byt Narodu i Państwa Polskiego
jest śmiertelnie zagro ony
i jeśli to zagro enie jest celowo i planowo realizowane
przez tzw. obóz reformatorów,
to w pierwszej kolejności nale y wcią pytać:
Kim są ci reformatorzy?14
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Coraz więcej Polaków mimo histerycznej
kampanii propagandowej polskojęzycznych okupacyjnych mass mediów za-
czyna się bać o swój los indywidualny, los swej rodziny, los swego państwa.
Tymczasem ta histeryczna polskojęzyczna okupacyjna propaganda usiłuje
wmówić Polakom, e zakład produkcyjny dopiero w rękach Niemca, Amery-
kanina, Holendra, Włocha, yda, Japończyka, Koreańczyka staje się pełno-
wartościowym, bardziej wydajnym zakładem. Od 1989 r. lansuje się w Polsce
wyłącznie taką rasistowską teorię.
Polskojęzyczna prasa, polskojęzyczne radio, polskojęzyczna telewizja do-
wodzą, e np. polska ziemia będzie bardziej wydajna, efektywna dopiero w
rękach niemieckich, holenderskich, duńskich itd. Inaczej mówiąc, polskoję-
zyczne okupacyjne mass media wmawiają Polakom i całemu światu, e Pola-
cy nie nadają się do zarządzania swym majątkiem narodowym, jeno do wy-
konywania pod nadzorem cudzoziemców prostych, prymitywnych prac.
Nikt do tej pory nie stwierdził publicznie, a przecie mamy naprawdę wie-
lu wspaniałych polskich filozofów, socjologów, ekonomistów, pisarzy, dzien-
nikarzy, e takie rozumowanie jest niczym innym, jak pewną formą rasizmu.
Tak, tak, rasizmu. O tym Polacy jakby zdają się nie pamiętać, a to przecie w
XX w. zarówno hitlerowcy, jak i stalinowcy zamienili pół świata, w tym Na-
ród Polski, w zbiorowego niewolnika. Hitlerowcy w imię czystości rasy ger-
mańskiej, w imię rozwoju kultury naprawdę europejskiej, stalinowcy nato-
miast zniewalali narody pod sztandarami internacjonalizmu proletariackiego.
Od 1989 r. Naród Polski oraz inne narody wschodniej Europy – Słowaków,
Czechów, Słoweńców, Serbów, Chorwatów, Ukraińców, Litwinów, Estoń-
czyków, Łotyszy itd. – zniewala się i wydziedzicza pod szyldem zjednoczonej
Europy.
14
4 kadencja, 37 posiedzenie, 3 dzień (05.12.2002). Poseł Zdzisław Jankowski: Oświadcze-
nia.
22
A jeśli byt Narodu i Państwa Polskiego jest śmiertelnie zagro ony i jeśli to
zagro enie jest celowo i planowo realizowane przez tzw. obóz reformatorów,
to w pierwszej kolejności nale y wcią pytać: Kim są ci reformatorzy? Jakie
są ich korzenie ideowe? Jaka narodowość? Czy są Polakami? Ukraińcami?
Rosjanami? Niemcami? ydami?
Z powy szymi pytaniami związane jest pytanie o znaczeniu generalnym
dla polskiej racji stanu. Oto jego pełna treść: Czy ta chęć podporządkowania
interesu Narodu Polskiego i Państwa Polskiego interesom europejskim, a tak
naprawdę niemieckim, nie jest przypadkiem kontynuacją wcześniejszych im-
perialnych doktryn politycznych, oczywiście dostosowanych do współcze-
snych warunków geopolitycznych?
Pytanie to jest aktualne w odniesieniu do wszystkich państw bloku
wschodniego i reszty świata.
Jeśli Polacy nie odpowiedzą sobie na to pytanie i nie wyciągną z tego da-
leko idących wniosków, wówczas siły polityczne podające się za reformator-
sko-wolnościowe w dalszym ciągu będą wydziedziczały Naród Polski, w dal-
szym ciągu będą go niszczyły i w dalszym ciągu będą ograniczały suweren-
ność Państwa Polskiego, a pewnego dnia stanie się on jedną z niemieckich
prowincji, tzw. landów.
Wydziedziczanie, wyprzeda majątku narodowego cudzoziemcom za
przysłowiowy grosz jest niczym innym, jak tylko uwerturą do piątego rozbio-
ru Polski, uwerturą zagłady Państwa Polskiego, uwerturą rozmycia Narodu
Polskiego wśród innych narodów.
A jeśli Polacy chwycą za broń i będą usiłowali bronić swej ojczyzny, oj-
cowizny, wówczas Eurogermanie, oddziały zbrojne NATO bądź ONZ, znisz-
czą do reszty Polskę w imię kultury europejskiej, w imię obrony ładu europej-
skiego, oczywiście z wielką pomocą polskojęzycznych kręgów, zwanych,
jakby na ironię, wolnościowo-demokratycznymi. Naród Polski ju tę lekcję
przerabiał, i to wielokrotnie, dlatego musi ze swej tragicznej przeszłości wy-
ciągać wnioski praktyczne.
W jakim celu demoralizuje się Naród Polski? Dlaczego wcią usiłuje się
wykreślić ze świadomości Narodu Polskiego zbiorową i indywidualną natu-
rę? Dlaczego chce się w to miejsce stworzyć nową naturę Polaka? Dlaczego
czyni się to z taką zjadliwością i takim nakładem sił i środków?
Odpowiedź mo e być tylko jedna: w celu skutecznej i trwałej kolonizacji
Narodu Polskiego. Prawda ta odnosi się do wszystkich narodów świata, naro-
dów Azji, Europy Środkowej, Europy Środkowo-Wschodniej, Afryki, Ame-
ryki Południowej. Podstawową rolę w tym monstrualnym dziele wynarodo-
wienia Polaków i niszczenia ich zbiorowej świadomości powierzono po 1989
r. mass mediom, które w Polsce w całości opanowali Niemcy, Francuzi, Wło-
si, Amerykanie, w ogóle cudzoziemcy. W jakim celu? Odpowiedź mo e być
23
tylko jedna: w celu uczynienia z Narodu Polskiego zbiorowego niewolnika.
Polacy, chcąc nadal istnieć jako Naród Polski i chcąc mieć swoje Państwo
Polskie, które ma się nazywać Polska, muszą znaleźć praprzyczynę takiego
stanu rzeczy, albowiem to, co dzieje się wokół, łącznie z systemowym i me-
todycznym rozbrajaniem polskiej armii, totalnym niszczeniem polskiego rol-
nictwa, totalnym niszczeniem polskiej kultury, totalnym niszczeniem polskiej
sztuki, totalnym niszczeniem polskiej nauki, totalnym niszczeniem polskiego
szpitalnictwa itd. na polecenie Międzynarodowego Funduszu Walutowego i
Banku Światowego…
Ten holocaust nie spadł nagle z nieba, lecz został zaplanowany ju przed
laty, i to z najdrobniejszymi szczegółami, w USA, Niemczech, Francji, An-
glii. Zaplanowany wariantowo, ot tak, na wszelki wypadek. Gdyby jeden wa-
riant nie wypalił, zagraniczni doradcy, eksperci natychmiast oferują następny,
a gdy ten zaczyna utykać, mają w zanadrzu nową propozycję, którą z pomocą
kolejnych rządów korookrągłostołowych nagłaśniają jako ten rzeczywisty
krok do dobrobytu dla tubylców mieszkających między Bugiem, Wisłą a Od-
rą.
Przypominam, e tubylcami nazywa się Polaków w eksper-
tyzach zachodnioeuropejskich mających na celu wydziedzicze-
nie Narodu Polskiego z jego majątku.
aden z ministrów z tego chocia by powodu nie zaprotestował. A wie-
rzyć się nie chce, e po 1989 r. to Sejm i Senat Rzeczypospolitej Polskiej
większości parlamentarnej jest tym głównym narzędziem zniewalającym i
wydziedziczającym narów polski. Dlatego pytanie, które Polacy muszą sobie
postawić brzmi: Dlaczego po 1989 r. kolejne sejmy i senaty, rządy i prezy-
denci zniewalają Naród Polski poprzez wydziedziczanie go z majątku naro-
dowego? Polacy, jeśli chcą dalej istnieć jako naród i jeśli chcą jako naród
mieć swe narodowe, niepodległe państwo, muszą sobie na to pytanie nie tylko
odpowiedzieć, lecz z tej odpowiedzi muszą wyciągnąć daleko idące wnioski
natury praktycznej. Dziękuję bardzo.
24
Polskę potraktowano jako łup wojenny,
jesteśmy rozbrajani moralnie, politycznie,
ekonomicznie i militarnie15
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! To, co zostało powiedziane przez
pana posła i przewodniczącego Komisji Europejskiej Józefa Oleksego,
budzi pewną wątpliwość. Jest sprawą oczywistą, e we współczesnym
świecie poszczególne narody i państwa nie mogą pozostawać we wza-
jemnej izolacji gospodarczej i politycznej, e powiązania międzynaro-
dowe stają się coraz szersze i ściślejsze, jednak nie mo e oznaczać to
stosunku podporządkowania wobec najsilniejszych krajów Europy i
świata i ich dominacji.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Polacy stanowią naród o 1000-
letniej tradycji państwowej, który ma swój model kulturowy. Taki na-
ród ma naturalne prawo do suwerennej egzystencji, samodzielnego de-
cydowania o swym losie i prawo do godnego ycia w ramach Europy
ojczyzn. Ale zadajmy pytanie, do czego ma słu yć państwo. No wła-
śnie, celem nowoczesnego państwa jest organizowanie społeczeństwa
dla dobra wspólnego oraz stworzenie warunków dla dobra indywidual-
nego.
Wszystkie zadania państwa mają charakter słu ebny, a osoby pełnią-
ce funkcje w państwie pełnią słu bę w stosunku do narodu. A jaka jest
obecna rzeczywistość? Naród nasz został poddany wpływom międzyna-
rodowych układów sił ekonomiczno-politycznych Unii Europejskiej i
nie tylko, dą ących do panowania nad światem i Europą i podporząd-
kowania sobie ich mieszkańców.
Polskę potraktowano jako łup wojenny, jesteśmy rozbrajani mo-
ralnie, politycznie, ekonomicznie i militarnie. Szczególnie daleko
został posunięty ekonomiczny rozbiór Polski. Postępuje wywłasz-
czanie Polaków z ich narodowego majątku.
4 kadencja, 27 posiedzenie, 2 dzień (24.07.2002). 6 punkt porządku dziennego: Informacja
51
o dotychczasowych pracach Konwentu Europejskiego (druki nr 704 i 748). Poseł Zdzisław
Jankowski:
25
Dzieje się tak dlatego, e w tym dziele podboju uczestniczą nasi ro-
dzimi udziałowcy, czerpiąc z tego osobiste korzyści, uzyskując konce-
sje od międzynarodowych sponsorów na określony zakres działania w
Polsce, w tym na sprawowanie władzy. Tworzą oni układ polityczny
zainteresowany bezpośrednio podporządkowaniem w obcym interesie.
Działające w tym układzie partie i ugrupowania polityczne adnych
zmian nie chcą i mimo pozoru zró nicowania stanowią wspólną forma-
cję o jednakowych celach. Celem ich jest zniszczenie narodowego pań-
stwa Polaków i likwidacja materialnych podstaw jego egzystencji. My-
ślę, e nadszedł czas, byśmy wyciągnęli wnioski tak z przeszłości, jak i
z obecnej rzeczywistości. W ramach prawa i demokracji musimy doko-
nać odpowiednich zmian politycznych i podjąć temat Unii, w kontek-
ście której powinna odbyć się ogólnonarodowa debata w publicznych
środkach przekazu, a potem powinno być referendum, w którym przy-
gotowani i świadomi obywatele polscy będą decydować o losach Pol-
ski.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Celem polityki gospodarczej ka de-
go rządu winno być dą enie do poprawy poziomu ycia Narodu Pol-
skiego. Od 12 lat budowany jest w Polsce południowoamerykański ka-
pitalizm. Skutki takiego kapitalizmu ju widać u nas – są ywcem prze-
niesione z Argentyny. Rozwój sektora prywatnego według narzuconych
nam wzorców przez Unię Europejską odbywa się na fundamentach sek-
tora państwowego.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Proszę pokazać mi drugi kraj, kraj
Europy Zachodniej, gdzie najpierw się niszczy wszystkie gałęzie go-
spodarki, a następnie buduje się dobrobyt społeczny.
Panie pośle Oleksy, jakie są wymierne korzyści dotychczasowego
dostosowywania się do wymogów Unii Europejskiej? Czy to jest kwota
powy ej 20 mld dolarów, które zapłaciła polska gospodarka? Dlaczego
w krajach Unii Europejskiej popiera się w ró ny sposób poszczególne
sektory, od rolnictwa do przemysłu stoczniowego, natomiast nasz rząd
sprawuje od 10 miesięcy funkcję masowego syndyka dla gospodarki?
Jakie działania zamierza dalej podejmować rząd w sektorze bankowym,
skoro w krajach Unii Europejskiej sektor bankowy jest nieprywatny, a u
nas pozostało jedynie 20% państwowych banków – 80% nale y do
podmiotów zagranicznych? Dziękuję bardzo. (Oklaski)
[…] Poseł Zdzisław Jankowski: Panie Marszałku! W związku z tym, e nie
dostałem odpowiedzi na moje pytania, a nie ma pana posła Oleksego, proszę
to przekazać, panie marszałku, panu Oleksemu, e proszę o odpowiedź na
piśmie.
26
Wyzysk kolonialny umo liwił
kolonizatorom wszechstronny rozwój,
a zatrzymał w rozwoju kraje podbite16
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Unia Europejska wyli-
czyła Polsce limity, biorąc za podstawę lata 1995-1999, kiedy nasza produk-
cja rolna była znacznie ni sza ni w drugiej połowie lat 80. W latach 90. po-
pyt na ywność był zduszony spadkiem dochodów ludności, a otwarte granice
nie stanowiły adnej zapory dla importu. Pytam: Czy narzucone przez Unię
Europejską limity produkcyjne w rolnictwie skazują nas na wieczny import z
Unii Europejskiej?
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Bogate kraje Unii Europejskiej prowadzi-
ły przez kilka wieków rozbój kolonialny na całym świecie. Podbiły i okradły
całą Afrykę, w większości Azję, Australię i obie Ameryki. Wyzysk kolonial-
ny umo liwił kolonizatorom wszechstronny rozwój, a zatrzymał w rozwoju
kraje podbite. My, Polacy, mamy szczególne prawo mówić o tym, bowiem w
Europie byliśmy przez dwa wieki w niewoli i doznaliśmy wszystkich okrop-
ności i rozbiorów, i wyzysku. Pytam: Czy w 80 lat po odzyskaniu niepodle-
głości wypada wpychać Polskę ponownie w ręce silnych ekonomicznie kolo-
nizatorów pod przykrywką pozorowanych, chorych dopłat i innych pomoco-
wych ustaw Unii Europejskiej? Dziękuję bardzo. […]
Panie ministrze, pan powiedział, e do tego projektu, który był przedsta-
wiony, to nie ma nic do rzeczy. Panie ministrze, przecie w tym projekcie
wyraźnie jest napisane, e kontynuujecie wyprzeda majątku narodowego.
Gdzie nie jest napisane? Przecie tutaj było przedstawione wyraźnie, przecie
tych 3,5 mln ludzi, którzy dzisiaj nie mają pracy, mo na przeło yć na likwi-
dację stanowisk pracy i naszych polskich fabryk, naszej pracy.
W związku z powy szym my musimy sobie uświadomić, e je eli tyle mi-
lionów ludzi nie pracuje, to nie ma produkcji. Je eli nie ma produkcji, nie ma
dochodu narodowego. Je eli nie ma dochodu narodowego, nie będzie w bu-
d ecie pieniędzy dla wojska, dla Policji, dla administracji, dla szkolnictwa,
dla słu by zdrowia i innych działów gospodarki, dla polskiego rozwoju. Czy
4 kadencja, 44 posiedzenie, 2 dzień (27.03.2003). 14 punkt porządku dziennego: Pierwsze
61
czytanie poselskiego projektu uchwały w przedmiocie realizacji przez rząd Rzeczypospolitej
Polskiej ustaleń Traktatu akcesyjnego Polski do Unii Europejskiej dotyczących dofinansowa-
nia z bud etu państwa dopłat bezpośrednich w latach 2004-2006.
27
pan tego nie rozumie? Jak pan nie rozumie, to ja ju panu nie będę tłumaczył.
Dziękuję bardzo.
NIECH PREMIER KOŁODKO
TUTAJ NIE KŁAMIE NA TEJ SALI17
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Byłem na wielu spotkaniach chłopskich,
gdzie chłopi mówią: nie do Unii Europejskiej, bo to jest gorsze od zarazy, od
wojny, od ognia, od wszystkiego. To jest wprost wykończenie Polski, w
pierwszym rzędzie wsi polskiej. Większość elit zachwyca się dziś sukcesem
naszej delegacji na szczycie kopenhaskim. Trzeba jednak powiedzieć jasno,
kto tak naprawdę odniósł sukces: czy Polacy, czy te narody zachodnioeuro-
pejskie? Niewątpliwie zwycięzcą są obecnie państwa Unii. Tak naprawdę
przyjęliśmy na kolanach ich warunki. Wobec takiego sposobu załatwienia
sprawy stawiam panu premierowi następujące pytania:
Na podstawie jakiego aktu prawnego obecny rząd zrzekł się suweren-
ności na rzecz Unii Europejskiej?
Art. 127 Kodeksu karnego – proszę się zapoznać. Kto temu rządowi udzie-
lił w tym zakresie mandatu?
Dlaczego nam, Polakom, wmawia się, e jest powszechna zgoda na
wejście do Unii Europejskiej?
Wszystkie badania GUS-owskie mówią co innego.
Dlaczego wprowadza się w błąd Naród Polski? Dlaczego, panie premierze,
mają teraz decydować oczywiście nie bezpośrednio jakieś wyraźnie określone
państwa zaborcze, ale ponadnarodowe instytucje, gdzie losy naszego kraju
poddawane będą głosowaniu w imię interesów najsilniejszych państw Europy,
a więc tych samych, które niegdyś inspirowały rozstrzygnięcia kongresu wie-
deńskiego, Jałty i wielu innych wydarzeń dla Polski szkodliwych?
I do pana premiera Kołodki. Niech nas nie mylą wyspy dobrobytu, skoro
pełno towarów, tak powiedział, e są lodówki i jeszcze coś, nie na tym pole-
ga, panie premierze Kołodko, pomyślność narodu, kiedy miliony ludzi stoją w
obliczu biedy i nędzy, to nie mo na mówić o sukcesie.
Chciałbym te skierować pytanie odnośnie polskiej młodzie y.
Je eli co roku 400 tys. polskiej młodzie y kończy wy sze uczelnie i inne
szkoły, i 90% z nich nie ma pracy, to chciałbym zapytać pana premiera Ko-
łodkę, czy to jest sukces dla Unii Europejskiej, dla tej polskiej młodzie y?
Polska młodzie jest kwiatem i sercem ka dego narodu, i polskiego te , w
17
4 kadencja, 38 posiedzenie, 4 dzień (20.12.2002). 38 punkt porządku dziennego: Informa-
cja rządu w sprawie wyników szczytu Unii Europejskiej w Kopenhadze (druk nr 1213).
28
związku z powy szym je eli nie ma pracy, to nie ma adnego sukcesu i niech
premier Kołodko tutaj nie kłamie na tej sali.
Prof. Belka jako kolonizator pojechał do Iraku
bez mandatu ONZ kolonizować i pacyfikować
okupowany Irak, co jest niezgodne z Kartą NZ18
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jako poseł Ligi Polskich Rodzin chcę od-
nieść się do dnia 30 marca 2004 r., kiedy odbyło się w parlamencie głosowa-
nie nad uchwałą o rozpatrzenie wniosku w sprawie rozpisania referendum
ogólnokrajowego o zachowaniu dóbr narodowych zawartego w druku nr
2697.
Dzięki głosom klubów parlamentarnych SLD, Unii Pracy, Plat-
formy Obywatelskiej i posłów niezrzeszonych z rodowodem SLD-
owskim przeszła kolejna antypolska zbrodnicza uchwała, która w
swej wymowie Odbiera Narodowi Polskiemu mo liwość obrony ma-
jątku wspólnego, więcej, ta haniebna uchwała daje mo liwość dal-
szego przejmowania w Polsce majątku Polaków przez inne narody,
co jest niewybaczalną zbrodnią. Ci posłowie, którzy głosowali za tą
antypolską uchwałą, nie są godni nazywania się posłami Rzeczypo-
spolitej Polskiej, reprezentują bowiem tu, na tej sali parlamentar-
nej, interes innych państw i narodów. Ci posłowie powinni zostać
publicznie napiętnowani jako zdrajcy i renegaci.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W kontekście jawnej zdrady większej
części posłów jak e złowrogo jawi się sprawa powołania na stanowisko pre-
miera RP prof. Belki, którego kandydaturę wysunął prezydent Kwaśniewski.
Chciałbym w tym miejscu spytać Wysoką Izbę i pana ministra: Czy prof.
Belka spełnia kryteria moralne, by być premierem RP? Pytanie to stawiam
dlatego, e prof. Belka jako kolonizator pojechał do Iraku bez mandatu ONZ
kolonizować i pacyfikować okupowany Irak, co jest niezgodne z Kartą NZ.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Czy nie istnieje du e
prawdopodobieństwo, e kolonizator Iraku prof. Belka jako premier RP bę-
dzie stosował te same metody kolonizatorskie wobec Narodu Polskiego, które
stosowane są w Iraku? Polacy nie okupowali innych państw ani narodów, a tu
nagle staliśmy się okupantami Iraku w interesie wielkiego kapitału. Czy nie
jest zatem zasadne, by natychmiast podjąć decyzję o wycofaniu okupacyjnych
wojsk polskich z Iraku? Dziękuję bardzo.
18
4 kadencja, 72 posiedzenie, 3 dzień (01.04.2004). 31 punkt porządku dziennego: Informa-
cja bie ąca.
29
Za chwilę dowiemy się z ust pana premiera,
e jedynym sposobem ratunku dla PKP jest jej upadłość19
Tak, chciałem się zapytać, bo tutaj pan minister powiedział – tak od-
czytałem – e jesteśmy świadkami grzebania kolejnej gałęzi gospodarki
narodowej, to znaczy PKP. Dzieje się to wbrew zapowiedziom pana
premiera w exposé w dniu 25 października 2001 r., gdzie w pkt. 8 mó-
wił o rozwoju infrastruktury kolejowej jako elemencie rozwoju ekono-
micznego.
Minęło 8 miesięcy i pan premier oraz jego ministrowie zapomnieli o
swych deklaracjach, bo jak mo na, panie ministrze, traktować fakt, e
nowy prezes PKP zapowiada kontynuację restrukturyzacji PKP poprzez
jej prywatyzację. Pan tutaj powiedział, e dwa razy zmieniał zarząd.
Nie wiem, czy to dotyczy tego nowego prezesa PKP, który przez 7 lat
był członkiem Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Czy o to
chodzi? Nie? To bardzo przepraszam, miałem bowiem taką informację.
Ja obawiam się, by czasem nie powtórzyło się to, co zdarzyło się
w Stoczni Szczecińskiej, i za chwilę dowiemy się z ust pana premie-
ra, e jedynym sposobem ratunku dla PKP jest jej upadłość. Tak
przypuszczam, e potem powie się, e nic nie zrobiono. Czy ten rząd
ma przejść do historii jako rząd syndyków?
Ta zaproponowana przez poprzedników, jak pan mówił, i obecnie
przez premiera Pola prywatyzacja PKP jest gospodarczo nieuzasadnio-
na i społecznie szkodliwa, bo, jak odczytuję, proces restrukturyzacji i
prywatyzacji pójdzie dalej.
Nale y podkreślić, e wyprzeda najlepszych dochodowych przewo-
zów PKP to utrata źródła finansowania przewozów. W krajach cywili-
zowanych sprzedawana jest usługa, tzw. produkt, a nie infrastruktura.
Je eli pan premier z tej wyprzeda y się nie wycofa, to oznacza, e za-
mknie się 6 tys. km linii, czyli brak będzie mo liwości dojazdu do pracy
i szkoły dla bezrobotnego, ubogiego społeczeństwa.
Panie Premierze! Rozpatrując proces restrukturyzacji i prywatyzacji
PKP w czasie tych 12 lat, trzeba jednocześnie stwierdzić, e dokonywa-
ny jest on nadal pod silną presją Banku Światowego, Unii Europejskiej i
innych organizacji międzynarodowych. Dotyczy to równie innych re-
19
4 kadencja, 24 posiedzenie, 2 dzień (20.06.2002). 14 punkt porządku dziennego: Poseł
Zdzisław Jankowski: Pytania w sprawach bie ących i interpelacje.
30
strukturyzacji, tak energetyki, hutnictwa, górnictwa, rolnictwa, stoczni,
zbrojeniówki, jak i banków, które decydują o suwerenności gospodar-
czej i politycznej kraju.
Dlatego warto w tym miejscu przytoczyć stwierdzenie profesora Ka-
zimierza Poznańskiego, jednego z najwybitniejszych ekonomistów zaj-
mujących się Europą Wschodnią, który w swojej ksią ce pisze: Jedyną
istotną przemianą ustrojową w Polsce nie jest wcale uwolnienie narodu,
ale jego zniewolenie.
Prawdziwe znaczenie tych zmian w gospodarce w Polsce, w jej
systemie instytucji będzie dopiero doceniane, kiedy chora gospo-
darka znajdzie wyraz w chorej polityce. Z gospodarką głównie w
rękach zagranicznych mo na oczekiwać, e polityka te przejdzie w
ręce zagraniczne, gdy nie da się oderwać polityki od gospodarki.
W tych wszystkich przemianach jest to po prostu wywłaszczenie
narodu, oddanie za darmo ojczyzny. W takiej Polsce nie będzie po-
lityki polskiej.
My musimy sobie zdać sprawę, panie ministrze, e Polacy stanowią
naród o tysiącletniej tradycji państwowej, który ma swój model kultu-
rowy i taki naród ma naturalne prawo do suwerennej egzystencji, samo-
dzielnego decydowania o swym losie i prawo do godnego ycia.
Chcę tutaj przywołać przykład kolei angielskich, które dzisiaj ju się
renacjonalizuje, a rząd dopłaca 80 mld funtów. W związku z powy –
szym prosiłbym, a eby wziąć pod uwagę wydarzenia sprzed lat w An-
glii. Dziękuję bardzo.
31
Uwa am likwidację polskiego górnictwa
Oraz innych dziedzin polskiej gospodarki narodowej
za zbrodnię przeciwko Narodowi Polskiemu
i zbrodnię przeciwko Państwu Polskiemu20
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Uwa am likwidację polskiego gór-
nictwa oraz innych dziedzin polskiej gospodarki narodowej za zbrodnię
przeciwko narodowi polskiemu i zbrodnię przeciwko państwu polskie-
mu. I dlatego te , jako poseł RP, niezrzeszony, i związkowiec zarazem,
w pełni solidaryzuję się z polskimi górnikami i popieram ich bohaterską
walkę o utrzymanie polskich kopalń przy yciu. Górnicy śląscy oraz
górnicy innych regionów Polski, pamiętajcie, byłem tam wczoraj, nie
jesteście sami, Polska i Polacy, Warszawiacy, rozmawiałem tu równie
wczoraj, są z wami w tej ekonomicznej i politycznej wojnie z okupan-
tem polskim – rządem brukselskim i jego antypolską ekspozyturą rezy-
dującą w Polsce.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! A teraz mam takie oto pytania zwią-
zane nierozerwalnie ze zbrodniczą likwidacją, na polecenie Brukseli i
Berlina, polskiego górnictwa. Oto pytania:
1. Ile milionów ton węgla wpłynęło z innych państw do Polski w la-
tach 1990-2003? Proszę o podanie ilości ton w ka dym roku, poczyna-
jąc od 1990 r., a kończąc na 2003 r.
2. Ile ton węgla w latach 1990-2003 sprowadzono do Polski z Ukra-
iny, Rosji, Czech oraz innych krajów? Proszę o podanie ilości ton z
ka dego kraju, poczynając od 1990 r., a kończąc na 2003 r.?
3. Dlaczego, je eli w Polsce mamy nadmiar węgla, sprowadzamy
węgiel z innych krajów? Proszę o podanie dokładnych wskaźników
ekonomicznych, politycznych i społecznych, które uzasadniają sprowa-
dzanie do Polski węgla z innych państw.
20
4 kadencja, 56 posiedzenie, 3 dzień (12.09.2003). 23 punkt porządku dziennego: Informa-
cja rządu o aktualnej sytuacji w górnictwie węgla kamiennego (druk nr 1959).
32
4. Ile kosztuje wydobycie 1 tony węgla w Polsce, a ile w Niemczech,
we Francji, Anglii, Rosji, Ukrainie i Czechach?
5. Ile Polska, czyli polscy podatnicy, zapłaciła za węgiel Rosji, Ukra-
inie, Czechom oraz innym krajom w poszczególnych latach, poczynając
od 1990 r., a kończąc na 2000 r.?
Proszę o szczegółową odpowiedź na piśmie.
Panie Premierze Hausner! Likwidacja, restrukturyzacja, prywatyza-
cja na zasadzie ideologii to jest wielkie oszustwo, to jest wielka pomył-
ka. Dla rządu jest to moralny upadek rządzących elit, które przynoszą
hańbę sobie i państwu polskiemu. Przecie majątek narodowy, nie tylko
górnictwo, ale i inne zakłady w Polsce były budowane przez obywateli
polskich, jest konstytucyjnie własnością całego narodu, a nie jakiejś
wybranej grupy społecznej. Powstał on z części amortyzacji po yczek
zagranicznych, która została skierowana na inwestycje, a nie na kon-
sumpcję. Przy zmianie ustroju nikt nie ma prawa rozdawać go swoim
lub obcym bez pytania nas, prawowitych właścicieli, to znaczy Narodu
Polskiego. To, co pan mówi o osłonach socjalnych, to jest te kłamstwo
i obłuda, i to jest proces likwidacji nie tylko górnictwa, ale i innych
dziedzin przemysłu.
To przerabialiśmy przez 13 lat i doprowadziło to do ponad 3-
milionowego bezrobocia. Jest to świadome zniszczenie polskiego prze-
mysłu mogącego konkurować z zachodnimi firmami, rozbicie wielko-
przemysłowych środowisk robotników, którzy zorganizowani mogą
zaszkodzić ka dej grupie rządzącej, jak to było wczoraj, chocia formy
tego protestu nie popieram. Zniszczenie, ograniczenie płac i emerytur,
je eli pan premier mówił o tych socjalnych sprawach, eby ograniczyć,
by ta grupa społeczna, i nie tylko, yła w biedzie, bo nędzą bardzo ła-
two rządzić, oraz osłabienie Państwa Polskiego przez rabunkową pry-
watyzację tych strategicznych dziedzin gospodarczych, które powinny
pozostać państwowe.
Myślę, e nadszedł czas, by pan premier Hausner wyciągnął wnioski
zarówno z przeszłości, jak i obecnej rzeczywistości, by jeszcze raz się
zastanowił nad tymi działaniami, które szkodzą polskiej gospodarce, i
odstąpił od działań restrukturyzacyjnych, które niszczą polską gospo-
darkę. Dziękuję bardzo.
33
Czy konstytucja Unii Europejskiej
nie będzie konstytucją państwa kolonialnego?21
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Występuję jako poseł niezrzeszony, jako
zwolennik obrony wartości narodowych, konstytucji polskiej i przedkładam te
wartości ponad wszystkie inne.
Nawiązując do projektu uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie
traktatu konstytucyjnego Unii Europejskiej, stwierdzono, e określone konse-
kwencje prawne mają referenda narodowe, z pomocą których wciąga się narody
Europy do Unii Europejskiej. Pytam zatem: Czy po wejściu Polski do Unii Euro-
pejskiej traci swoją wa ność prawną Konstytucja RP, konstytucje narodowe?
Czy konstytucja Unii Europejskiej nie będzie konstytucją państwa kolonialne-
go? Czy w przyszłości wypowiadanie się narodów w postaci referendum będzie
wią ące dla Unii Europejskiej tak samo, jak wią ący jest dzisiaj głos Narodu
Polskiego, decydujący o wejściu do Unii Europejskiej? Słowem, czy Naród Pol-
ski mo e poprzez referendum wyjść z Unii Europejskiej, gdy uzna, e Unia Eu-
ropejska nie reprezentuje jego interesów i prowadzi politykę kolonizacyjną wo-
bec Narodu Polskiego i jego bogactw naturalnych?
Czy referendum narodowe o wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej jest wa –
ne, gdy Unia Europejska po ogłoszeniu wyników referendum w Polsce zmienia
dla Polski warunki przystąpienia Polski do Unii Europejskiej? Innymi słowy,
oszukała polski naród, który głosował za czymś innym, a Polska zostaje przyjęta
do Unii Europejskiej na zupełnie innych warunkach. Mamy więc tutaj do czynie-
nia z pospolitym oszustwem Unii Europejskiej wobec Polski.
Stawiam zatem pytanie: Czy nie nale ałoby rozpisać nowego referendum w
sprawie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej i od nowa podać narodowi
polskiemu nowe warunki podyktowane Polsce przez Unię Europejską? Musimy
sobie uświadomić, e je eli my, Polacy, nie uporządkujemy swojego kraju, swo-
jego domu, który nazywa się Polska, to nikt nam go nie uporządkuje, a historia
dobrze to pokazuje. Dziękuję bardzo.
21
4 kadencja, 58 posiedzenie, 2 dzień (01.10.2003). 8 punkt porządku dziennego: Sprawoz-
danie Komisji Europejskiej o poselskich projektach uchwał: 1) w sprawie traktatu konstytu-
cyjnego Unii Europejskiej, 2) w sprawie rezultatu prac Konwentu Europejskiego oraz stano-
wiska rządu RP wobec konferencji międzyrządowej (druki nr 1985, 1989 i 2019).
34
Mądry naród nie wyprzedaje
po kawałku swojej ojczyzny
na rzecz obcych22
Poseł Zdzisław Jankowski: Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Konstytucja
w preambule zobowiązuje nas, Polaków, do troski o byt i przyszłość ojczy-
zny, do demokratycznego stanowienia o jej losie. Zatem według mojego ro-
zumienia tego zapisu przy stanowieniu prawa parlament musi brać pod uwagę
wy ej wymienioną zasadą, kierując się hierarchią potrzeb ojczyzny.
Panie Marszałku! Mienie skarbu państwa zostało wypracowane przez dwa
pokolenia Polaków. Konstytucyjnie skarb ten jest własnością całego Narodu
Polskiego i nikt nie ma prawa go wyprzedawać swoim ani obcym. Natomiast
jego rozdrapywanie następuje na oczach nas wszystkich, poczynając od 1989
r. Powstaje pytanie: Gdzie są konstytucyjne organy, takie jak: sądy, prokura-
tury, instytucje skarbu państwa i jego delegatury, ustawowo zobowiązane do
pieczy nad tym mieniem? Otrzymujemy kolejne sprawozdanie, które potwier-
dza, e są afery, o których informują w mediach, a co z tego wynika? Proszę
wskazać chocia by jedną z afer, gdzie sprawców przykładnie ukarano, a
szkody w mieniu skarbu państwa zostały naprawione. Dlaczego w tym spra-
wozdaniu nie ujęto kwestii likwidacji w sensie prawnym wielkiej polskiej
własności państwowej polegającej na wyprzeda y cudzoziemcom mienia
ogólnonarodowego? Dlaczego sprawozdanie marginalnie traktuje likwidacyj-
no-wyprzeda ową działalność panów Balcerowicza, Buzka, Steinhoffa w sek-
torze bankowym, dziś ju całkowicie prawie niepolskim?
Panie Marszałku! Dlaczego sprawozdawca pomija np. sprawę ogromnych
zarobków dyrektorów telewizji państwowej wynoszących powy ej 1 mln zł
rocznie? Czy by to sprawozdanie nie dotyczyło czwartej władzy? Muszę
przypomnieć, e od ponad 1000 lat ojczyzna jest matką narodu. Bez ojczyzny
naród jest osierocony. Mądry naród nie wyprzedaje po kawałku swojej ojczy-
zny na rzecz obcych. Ten, kto nie musiał walczyć o ojczyznę, kto jej nie pod-
nosił z gruzów, nie zna jej wartości i nie ma prawa frymarczyć dobrem
wspólnym wszystkich Polaków. Na dzień dzisiejszy nie wolno uchwalać
ustaw, które szkodzą Polsce i Narodowi Polskiemu. Dziękuję.
22
4 kadencja, 21 posiedzenie, 3 dzień (10.05.2002). 23 punkt porządku dziennego: Sprawoz-
danie o stanie mienia skarbu państwa na dzień 31 grudnia 2000 r. (druk nr 320) wraz ze sta-
nowiskiem Komisji Skarbu Państwa (druk nr 358).
35
Dlaczego skarb państwa
dotychczas nie wyegzekwował od ELEKTRIMU swych uprawnień
wynikających z umów prywatyzacyjnych?23
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Majątek narodowy wybudowany przez
parę pokoleń Polaków został prawie zmarnowany. Mieliśmy 90 tys. wszyst-
kich podmiotów gospodarczych, 8,5 tys. było zaliczane do sektorów strate-
gicznych. 5,5 tys. sprzedano, w tym 1700 zostało zniszczone. Czy nie uwa a
pan, e ten dorobek, który mógłby przynosić dochód narodowy, pieniądze,
mógłby być przeznaczony na te cele, o których dzisiaj dyskutujemy?
W związku z tym, e jestem pracownikiem Elektrowni Pątnów, chciałbym
ustosunkować się do naszych lokalnych spraw. Podobnie jest z programem
inwestycyjnym spółki w Pątnowie, która nie mo e dokończyć inwestycji.
Jednocześnie prowadzone przez dłu szy czas negocjacje Elektrimu z bankami
nie przynoszą jakichkolwiek rezultatów i dlatego mo na je określić jako dzia-
łania na zwłokę. Elektrim ma ponad 38% akcji PAK. Od dawna wiadomo, e
Elektrim potrzebuje jasnej strategii, silnego zarządzania i gotówki w celu re-
alizacji swych zobowiązań. Skarb państwa nie egzekwuje w stosunku do
Elektrimu zasady, e umowa jest rzeczą świętą i nale y jej dochować.
Jednocześnie nie próbuje się dokonać konsolidacji PAK ze spółkami dys-
trybucji energii, zapewniającej elektrowniom w sposób szybki niezbędne kra-
jowe środki na dokończenie modernizacji.
Pytam: Dlaczego skarb państwa dotychczas nie wyegzekwował od Elek-
trimu swych uprawnień wynikających z umów prywatyzacyjnych?
Jak długo jeszcze skarb państwa będzie ulegał werbalnym obietnicom
Elektrimu, kontrolowanego przez spółkę Polsat, co do ich zamierzeń inwesty-
cyjnych w zakresie dokończenia finansowania modernizacji Elektrowni Pąt-
nów?
Dlaczego skarb państwa w obecnej sytuacji PAK nie dokonuje połączenia
tej spółki z częścią zakładów dystrybucji energii, na przykład z Grupy G-8?
Dziękuję bardzo.
4 kadencja, 70 posiedzenie, 2 dzień (11.03.2004). 14 punkt porządku dziennego: Informa-
32
cja bie ąca.
36
K O L E J N E R Z Ą D Y,
chcąc związać koniec z końcem, wyprzedawały
i wyprzedały polski majątek narodowy,
pozwalały na jego grabie ,
do czego nie trzeba mieć adnej wiedzy naukowej,
wystarczy buta ministra Lewandowskiego czy Kaczmarka24
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu własnym jako poseł niezrze-
szony składam oświadczenie dotyczące informacji rządu o kształtowaniu się
sytuacji gospodarczej i działaniach podejmowanych przez rząd dla o ywienia
gospodarki i pobudzenia przedsiębiorczości.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Przedmiotem dzisiejszej sesji jest zasta-
nowienie się, dlaczego w Polsce jest tak źle, i to w ka dej dziedzinie ycia
społecznego.
Wysoka Izbo! Po 1989 r. aden rząd, obojętnie, z jakiej opcji się wywodził,
nie przedstawił planu krótkoterminowego i długofalowego rozwoju Polski, a
bez takich planów trudno mówić o naprawie Rzeczypospolitej. Były tylko
plany fragmentaryczne, mające załatać dziury bud etowe. Aby działać mą-
drze, trzeba mieć dobrze opracowane plany, i to wariantowe. Czy brakuje nam
naukowców do opracowania takiej strategii dla Polski? Nie.
Sami naukowcy proponowali kolejnym rządom ró ne rozwiązania, ale rzą-
dy nie reagowały na takie sygnały, a je eli nawet reagowały, to te rozwiązania
pozostały w sferze teorii. W tym czasie kolejne rządy, chcąc związać koniec z
końcem, wyprzedawały i wyprzedały polski majątek narodowy, pozwalały na
jego grabie , do czego nie trzeba mieć adnej wiedzy naukowej, wystarczy
buta ministra Lewandowskiego czy Kaczmarka.
Tymczasem wykorzystanie wiedzy i nauki jest jedyną szansą dla rozwoju
Polski. Pokazała to praktycznie Finlandia, która postawiła na rozwój nauki i
technologii. W przeciągu kilkunastu lat w dochodzie na głowę ludności prze-
goniła Niemcy. Czy nas nie stać na takie działanie, jakie podjęła Finlandia czy
Irlandia?
Owszem stać, ale tam docenia się naukę i tam ło y się na naukę, a u nas
zamiast wzrostu nakładów na naukę raczej się te nakłady redukuje. Naukowcy
protestują, ale bez skutku.
24
4 kadencja, 54 posiedzenie, 2 dzień (29.07.2003). 8 punkt porządku dziennego: Informacja
rządu o kształtowaniu się sytuacji gospodarczej i działaniach podejmowanych przez rząd dla
o ywienia gospodarki i pobudzenia przedsiębiorczości.
37
Są narady u prezydenta, premiera na ten temat, ale to nie przekłada się na
praktyczne działania. Zamiast wzrostu nakładów na naukę, te nakłady maleją
z ka dym rokiem. Dokąd to doprowadzi? Do rozbiorów Polski. Tak, tak, pa-
nowie posłowie. Nam gro ą rozbiory. Czy tego nie widzicie, e Niemcy ju
germanizują ziemie zachodnie, północne i Śląsk? To są fakty.
Naukowcy od dość dawna zastanawiali się nad przyczynami rozwoju świa-
ta i państw. Jakie czynniki powodują, e w jednych krajach następuje dyna-
miczny rozwój, a w innych stagnacja, a nawet upadek? Jak wiemy, czynnika-
mi wpływającymi na rozwój są praca, kapitał i zasoby ziemi, bogactwa natu-
ralne. Które z tych czynników mają decydujące znaczenie w rozwoju kraju?
Profesor Mieczysław Kabaj pisze: Szerokie badania czynników wzrostu kra-
jów Europy Zachodniej w latach 1949-1959 przeprowadzone przez Europej-
ską Komisję Gospodarczą wykazały, e czynnik wiedzy lub postępu technicz-
no-organizacyjnego (to jest czynnik pozostający poza wzrostem ilości pracy i
kapitału) wywiera w większości krajów decydujący wpływ na tempo rozwoju
gospodarczego.
Udział tego czynnika w ogólnym wzroście kształtował się na-
stępująco: Niemcy – 61%, Włochy – 69%, Holandia – 54%, Francja
– 62%, Norwegia – 53%, Szwecja -73%, Wielka Brytania – 46%.
Badania Banku Światowego nad czynnikami wzrostu wskazują na
rolę wykwalifikowanej pracy w rozwoju gospodarczym. Eksperci
Banku Światowego szacują, e udział zasobów kapitału w global-
nym bogactwie wynosi 16%, udział naturalnych zasobów 20%, a
udział wykwalifikowanej pracy 64%.
Panie Premierze! Widać z powy szego, e nie kapitał odgrywa w roz-
woju cywilizacyjnym najwa niejszą rolę. Kapitał jest wa ny, lecz nie
najwa niejszy.
Tymczasem u nas ci, co wyprzedają i grabią polski ma-
jątek narodowy, wcią wołają:
Potrzebujemy zagranicznego kapitału, kapitału potrze-
bujemy.
A przecie grabiąc i sprzedając polski majątek narodo-
wy, ograbia się Państwo Polskie z tego kapitału.
Dowodów na to mo na mno yć bez liku.
Co nale y zrobić? Powołać niezale ny zespół naukow-
ców z ró nych dziedzin w celu opracowania krótkotermi-
nowego i długofalowego planu ratowania i rozwoju Pol-
ski.
38
Tak opracowany plan strategiczny ratowania i rozwoju Polski
przedyskutować w parlamencie i w ogólnonarodowej dyskusji.
Powiedzieć szczerze narodowi, co mo emy zrobić, w jakim czasie
i jakich to wyrzeczeń będzie się wymagało od ka dej Polki i ka –
dego Polaka. Jeśli nie uczynimy tego, Polska będzie dreptać w
miejscu, łatając bud et, a przyjdzie taki dzień, w którym państwa
ościenne wkroczą zbrojnie do Polski, by ratować pokój w Europie.
Ten scenariusz samozagłady Państwa Polskiego prze-
rabialiśmy ju w XVIII w. Aby nie został powtórzony w
XXI w., musimy wreszcie zejść z partyjnego podestu, a na
pierwszym miejscu postawić interes Państwa Polskiego.
Bo jeśli tego Państwa nam zabraknie, to wszystkie partie
dziś decydujące o losach Polski i Narodu Polskiego staną
się skansenem politycznym dla tych rzeczywistych wład-
ców i kolonizatorów Polski. Dziękuję bardzo.
39
Kto upowa nił negocjatorów polskich
do zmiany nazwy Ziemie Odzyskane
na „tereny nale ące do Niemiec”?25
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Polska utraci-
ła niemal połowę swego terytorium na wschodzie, natomiast przy-
znano jej na zachodzie tereny poprzednio nale ące do Niemiec.
Propaganda władz komunistycznych nazwała je ziemiami odzy-
skanymi.
Kto upowa nił negocjatorów polskich do zmiany nazwy Ziemie
Odzyskane na „tereny nale ące do Niemiec”?
Czy polscy negocjatorzy kwestionują przynale ność ziem za-
chodnich do polskich w obecnych granicach?
Niejeden raz w historii troszczyliśmy się o inne nacje bardziej
ni o siebie, a rzadko okazywano nam wdzięczność.
Przez wieki drogo broniliśmy swej wolności, lecz raz daliśmy
się jej pozbawić, a innym razem odebrano nam na siłę.
Historia nie zakończyła się w ubiegłym wieku, ona nadal trwa, a
lubi się powtarzać.
Dlaczego polski rząd słucha zawsze kogoś, co mamy robić, za-
pominając o własnej ojczyźnie i obowiązkach wobec własnego
narodu, a dowodów jest wiele, np. wyprzeda majątku narodowe-
go, co jest cię kim przestępstwem wobec Narodu i Państwa Pol-
skiego. Dziękuję bardzo.
25
4 kadencja, 40 posiedzenie, 2 dzień (22.01.2003). 10 punkt porządku dziennego: Informacja rządu na
temat polskiej polityki zagranicznej w 2003 roku.
40
Restrukturyzacja czy zmiana Kodeksu pracy
w warunkach polskich
prowadzi zawsze do redukcji zatrudnienia26
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Nawiązując do sprawozdania o pro-
jekcie ustawy o zmianie ustawy Kodeks pracy, nale y zauwa yć, e
wszystkie proponowane tam zmiany prowadzą do pogorszenia świad-
czeń pracowniczych, w tym wynagrodzenia za pracę, co jest spowodo-
wane ograniczeniem produkcji, a tak e pogorszenia świadczeń socjal-
nych po utracie pracy w wyniku restrukturyzacji zatrudnienia.
Przecie restrukturyzacja czy zmiana Kodeksu pracy w warunkach
polskich prowadzi zawsze do redukcji zatrudnienia. Nie jest przypad-
kiem, e nowelizacja Kodeksu pracy jest przedmiotem obrad Wysokiej
Izby po raz wtóry, tak jak niektórzy posłowie sygnalizowali, a przedtem
kodeks nowelizowany był 15 czy 16 razy.
Chce się bowiem wprowadzić zmiany, które pozwolą, z jednej stro-
ny, zmniejszyć zatrudnienie, a, z drugiej strony, uzyskać oszczędności
na wypłatach socjalnych. Nie jest przecie tajemnicą, e zmiany w Ko-
deksie pracy mają zapewnić pracodawcom korzystne przepisy ze szko-
dą dla pracowników.
Na przykład z art. 23 wynika, e przejście pracownika do nowego
pracodawcy nie będzie podlegać nadzorowi Państwowej Inspekcji Pra-
cy ani innego organu, co umo liwi pracodawcy naruszenie praw pra-
cowniczych. Jednak niektóre zapisy przedstawiane tutaj przez posłów
były niekiedy zapisami korzystnymi.
Panie Ministrze! Według danych niemieckich, ̋Die Tagespost ̋, w
Niemczech aktualnie jest około 5 mln bezrobotnych i około 9 mln pra-
cujących w niepełnym wymiarze godzin, co daje około 30% w stosunku
do osób mogących podjąć pracę. Proszę o przedstawienie tych wskaźni-
ków dla Polski. Dziękuję bardzo.
26
4 kadencja, 58 posiedzenie, 2 dzień (01.10.2003). 9 punkt porządku dziennego: Sprawoz-
danie Komisji Nadzwyczajnej o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy Kodeks pracy
oraz o zmianie niektórych innych ustaw (druki nr 1162 i 1966).
41
Międzynarodowy kapitał medialny,
idąc w ślady międzynarodowego kapitału przemysłowego
i bankowego, chce odebrać Narodowi Polskiemu
r a d i o i t e l e w i z j ę27
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ze względu na to, e mam bar-
dzo mało czasu, nie będą się ustosunkowywał do projektów ustaw
poszczególnych klubów, ale powiem tak od siebie […]
Od samego początku obserwuję to co dzieje się wokół ustawy o
radiofonii i doszedłem oto do takiego wniosku, e międzynarodo-
wy kapitał medialny, idąc w ślady międzynarodowego kapitału
przemysłowego i bankowego, chce odebrać narodowi polskiemu
radio i telewizję, do czego zmierza ta mała ustawa, która pomija
telewizję publiczną.
A tym samym głosując za tą ustawą, my parlamentarzyści wy-
damy na telewizję wyrok śmierci, z czym ja jako poseł na Sejm
zgodzić się nie mogę.
I w tym miejscu stawiam pytanie:
dlaczego Ministerstwo Kultury i rząd nie uwzględniają w małej
ustawie podstawowej polskiej telewizji publicznej?
Natomiast uwzględniają interesy prywatnych mediów, co rozu-
miem jako wyjście naprzeciw mediom zagranicznym, które tutaj
wejdą, zniszczą albo przejmą ju istniejące media publiczne i pry-
watne, tak jak uczyniono z przemysłem i bankowością.
I przed takim działaniem przestrzegam Wysoką Izbę i nama-
wiam parlamentarzystów do obrony polskiej telewizji publicznej.
Dziękuję bardzo.
27
4 kadencja, 58 posiedzenie, 2 dzień (01.10.2003). 10, 11, 12 i 13 punkt porządku dzienne-
go: 10. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o radiofonii i tele-
wizji (druk nr 1599). 11. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o
radiofonii i telewizji (druk nr 1757). 12. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o
zmianie ustawy o radiofonii i telewizji (druk nr 1941). 13. Pierwsze czytanie poselskiego
projektu ustawy o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji (druk nr 2006).
42
Likwidując narodową energetykę,
likwidujemy górnictwo i inne działy naszej gospodarki ściśle
ze sobą powiązane. Prowadzi to do unicestwienia Polski jako
kraju i Polaków jako narodu. Tak przeprowadzona transfor-
macja zmierza od początku do rozbioru Polski28
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Premierze! Panowie Ministrowie!
W imieniu Klubu Parlamentarnego Samoobrona Rzeczypospolitej Polskiej
mam zaszczyt przedstawić stanowisko dotyczące sektora energetycznego.
Przedstawiona przez przedstawiciela rządu informacja dotycząca przyszłości
sektora energetycznego jest niekompletna i fragmentaryczna. Z informacji tej
przebija następujący duch: zniszczyć polską energetykę, bo nie jest konkuren-
cyjna; zniszczyć polskie górnictwo, bo węgiel to ju prze ytek; zniszczyć
polskie hutnictwo, bo mamy za du o stali; zniszczyć polskie rybołówstwo, bo
kupimy od zagranicy tańsze i zdrowe ryby; zniszczyć polską flotę dalekomor-
ską, bo nam niepotrzebna; zniszczyć polską naukę, bo przestarzała; zniszczyć
polskie szkolnictwo, bo za du o kosztuje; zniszczyć polskie wojsko, bo obro-
nią nas Niemcy; zniszczyć polskie rolnictwo, bo zachodnie produkty rolne są
zdrowsze i tańsze; zniszczyć polski przemysł, bo zanieczyszcza powietrze;
zniszczyć polskie banki, bo przeszkadzają; zniszczyć Polskę, bo przeszkadza
w rozwoju światowej cywilizacji.
W informacji tej pomijane są fundamentalne dla Polski zasady prawa i
prawda historyczna, e z suwerennością państwa jest związana suwerenność
gospodarcza. Wyprzedając sektory strategiczne, a szczególnie rynek zbytu,
ten rząd, jak równie jego poprzednicy doprowadzają Rzeczypospolitą do
utraty suwerenności. Podstawowymi problemami rozwojowymi tej bran y na
okres najbli szych 20 lat powinny być: wzrost zapotrzebowania na energię
elektryczną; rozwój źródeł wytwarzania energii elektrycznej; rozwój sieci
elektroenergetycznych; rozwój zapotrzebowania odbiorców na energię elek-
tryczną; współpraca międzynarodowa w ramach Traktatu Karty Energetycz-
nej. Podstawowa zasada, na której powinien być oparty rozwój źródeł wytwa-
rzania energii, powinna być oparta na zasadzie systemu elektrowni na terenie
całego kraju. Ze względu na bezpieczeństwo energetyczne kraju oraz utrzy
28
4 kadencja, 42 posiedzenie, 4 dzień (28.02.2003). 28 i 29 punkt porządku dziennego: 28.
Informacja rządu o przyszłości sektora energii w Polsce (druk nr 1340). 29. Sprawozdanie
Komisji Skarbu Państwa oraz Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o poselskim pro-
jekcie uchwały o powołaniu komisji śledczej do spraw zbadania zgodności umów prywatyza-
cji majątku państwowego, umów międzynarodowych i podpisywanych w związku z nimi
umów handlowych w latach 1990-2002 z zasadami bezpieczeństwa energetycznego i pali-
wowego Państwa Polskiego (druki nr 998 i 1072).
43
manie mo liwie niskich cen energii nie nale y przewidywać w bilansie mocy
znaczniejszego udziału mocy importowanej. Oznacza to, e w miejsce likwi-
dowanych i wycofywanych mocy istniejących elektrowni nale y sukcesywnie
wprowadzać do eksploatacji nowe moce wytwórcze, równe przyrostowi zapo-
trzebowania. Niestety tych informacji nie doczekaliśmy się w materiałach
rządowych.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Podstawowym kryterium rozwoju krajo-
wego systemu energetycznego powinno być uwzględnienie cen finalnych
energii elektrycznej. W tym celu konieczne jest zintegrowanie rozwoju, wy-
twarzania i rozdziału energii oraz handlu energią. Niestety wyprzeda kolej-
nych elektrowni inwestorom zagranicznym przeczy tej zasadzie. Dlatego za
niezwykle konieczne nale y uznać stworzenie krajowego systemu elektro-
energetycznego w oparciu o narodowy holding powiązany z polskim węglem
kamiennym i brunatnym. W sektorze rozdzielczości konieczna jest integracja
zakładów energetycznych i ich rozwój. Konieczne jest utworzenie niezale nej
słu by dyspozytorskiej, znanej jako Krajowa Dyspozycja Mocy, która powin-
na reprezentować krajowy system energetyczny jako całość. Brak jest w in-
formacji rządu działań na rzecz systemu integracyjnego w postaci polskiego
monopolu energetycznego. Zahamowanie przyspieszonej wyprzeda y zagra-
nicznym kontrahentom przez Ministerstwo Skarbu Państwa podmiotów pol-
skiej elektroenergetyki i dokonanie radykalnych zmian w zakresie i sposobie
przeprowadzania prywatyzacji to działania wynikające z potrzeb polskiej racji
stanu.
Procesy prywatyzacji polskiego sektora elektroenergetycznego rozpoczęte
w roku 1990 spowodowały wprowadzenie zagro enia bezpieczeństwa pań-
stwa. Obecnie w Polsce obserwujemy stały proces: bez pomocy rodzimych
elit politycznych, samorządowych, bez pomocy dyrektorów fabryk i banków,
bez pomocy posłów i senatorów, bez pomocy partii politycznych, bez pomocy
związków zawodowych kolonizacja i pacyfikacja Polski przez państwa za-
chodnie nie byłaby w ogóle mo liwa. To dzięki rodzimym zdrajcom na prze-
łomie XX i XXI w. państwa zachodnie przejmują polską energetykę.
Likwidując narodową energetykę, likwidujemy górnictwo i inne działy na-
szej gospodarki ściśle ze sobą powiązane. Prowadzi to do unicestwienia Pol-
ski jako kraju i Polaków jako narodu. Tak przeprowadzona transformacja
zmierza od początku do rozbioru Polski. Dotychczasowa transformacja i ta
dalsza, którą przewiduje minister gospodarki, to nic innego jak błądzenie
między unijnymi nakazami, z precyzją sterowanymi przez szefa banku naro-
dowego, wcześniej ministra i wicepremiera – grupy – faktycznie reprezentanta
Banku Światowego i finansjery światowej, a sztuką manipulacji odczuciami
społecznymi, które media odpowiednio interpretują. Jest to pierwsza i naj-
44
wa niejsza przyczyna dzisiejszego zła w gospodarce energetycznej i całej
polskiej gospodarce. Dotychczasowe doświadczenia z prywatyzacji tego sek-
tora wskazują, e jedyną okolicznością, dla której prowadzono prywatyzację,
jest uzyskanie doraźnych wpływów do bud etu, które, przejedzone, nie dają
nowych miejsc pracy.
Energetyka winna spełniać rolę szczególną w gospodarce narodowej, nada-
jąc jej znaczenie u yteczności publicznej. Brakuje tego w ujęciu rządowym.
Celem państwa nie powinno być wspieranie uprzywilejowanych źródeł ener-
gii, to jest elektrociepłowni gazowych kontrolowanych przez firmy zagra-
niczne, gdzie koszt energii jest dwukrotnie wy szy ani eli w tradycyjnych
elektrowniach. Ta gałąź gospodarki narodowej musi stanowić o naszym bez-
pieczeństwie, bazując chocia by na pozytywnych doświadczeniach państw
zachodnich (Francja czy Szwecja). Kiedy zostanie opracowana ustawa doty-
cząca tych kwestii i przyznająca kapitałowi polskiemu wyłączność w tej new-
ralgicznej dziedzinie ycia?
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jak się czyta takie materiały rządowe, to
człowiek się zastanawia, w jakim kraju yje. Perła ka dej gospodarki, sektor
energetyczny, w Polsce według opinii rządu jest deficytowy. Jakie to szczę-
ście, e w Polsce nie mamy kopalń złota i diamentów, bo one dopiero przy-
niosłyby deficyt! Jak się to wszystko czyta, to niestety aktualności nabiera
dowcip o tym, e gdyby sterników naszej gospodarki wpuścić na pustynię, na
Saharę, to w ciągu roku piasek byłby te deficytowy. Nie mo na takiej infor-
macji rządu przyjąć jako informacji o przyszłości sektora energetyki w Pol-
sce. Samoobrona spodziewała się, e rząd przedstawi wreszcie jakiś program
w tym zakresie, e program ten nie będzie podawał suchych danych, ale bę-
dzie pokazywał drogę i perspektywę dla ludzi, którzy obecnie z pracy w tym
sektorze utrzymują swoje rodziny.
Je eli chodzi o punkt następny dotyczący komisji śledczej, panie marszał-
ku, Wysoka Izbo, grupa posłów, przede wszystkim z Prawa i Sprawiedliwo-
ści, wniosła pod obrady Sejmu projekt uchwały o powołaniu komisji śledczej
do spraw zbadania zgodności umów prywatyzacyjnych majątku państwowe-
go, umów międzynarodowych i podpisanych w związku z nimi umów han-
dlowych w latach 1990-2002 z zasadami bezpieczeństwa energetycznego i
paliwowego Państwa Polskiego. Tytuł przedstawionego projektu jest bardzo
powa ny i na pierwszy rzut oka ka dy uczciwy człowiek powinien taką ini-
cjatywę poprzeć, bo przecie i tak wszyscy wiedzą – jak widać, zaczęli sobie
zdawać z tego sprawę tak e posłowie PiS – e ta złodziejska prywatyzacja
będzie kiedyś w Polsce rozliczona. Najbardziej zasłu eni tzw. prywatyzatorzy
poniosą sprawiedliwą karę. To dobrze, e zaczęli sobie zdawać sprawę z tego
ci, którzy stanowili tzw. zaplecze polityczne ̋ prywatyzatorów ̋ poprzed-
45
niej ekipy. Znaczy to, e na swoich plecach czują oddech oszukanego i zde-
terminowanego społeczeństwa. Natomiast jeśli chodzi o merytoryczną stronę
tego projektu i intencje autorów zawarte w uzasadnieniu do uchwały, to nie-
stety nic nowego z tego nie wynika. Oto grupa posłów PiS chce zrobić trochę
medialnego szumu i, jak to się mówi, medialnie „doło yć” SLD. Taki wnio-
sek mo na wyciągnąć po tym, jak posłowie PiS zachowywali się podczas
dyskusji na temat sprzeda y STOEN-u, jacy byli delikatni, chcieli być kultu-
ralni i nie nara ać się dziennikarzom, chocia zło ony wniosek dotyczy bez-
pieczeństwa energetycznego kraju.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Samoobrona Rzeczypospolitej Polskiej ja-
sno i bez adnej gry politycznej, bez względu na to, czy elitom politycznym i
dziennikarzom podoba się to, czy nie, informuje społeczeństwo o złodziej-
skiej prywatyzacji, jaką prowadzą wszystkie rządy od 13 lat. Jesteśmy za roz-
liczeniem winnych wyprzeda y majątku narodowego, pozbawiającej naród
podstaw materialnej egzystencji. Wcześniej przeciwko oszukańczej prywaty-
zacji protestowaliśmy na ulicach. Kiedy weszliśmy do Sejmu, jako jeden z
pierwszych projektów ustaw zło yliśmy projekt ustawy o lustracji gospodar-
czej i majątkowej. Był to projekt kompleksowo traktujący rozliczenie zło-
dziejskiej prywatyzacji, ale posłowie, którzy przyjęli szyld Prawa i Sprawie-
dliwości, naszego projektu nie poparli. Wystraszyli się lustracji gospodarczej i
majątkowej, bo przecie ludzie z ich środowiska tak e uczestniczyli we wła-
dzy, tak e prywatyzowali, tak e taka ustawa z pewnością by ich dotyczyła.
Teraz, kiedy Prawo i Sprawiedliwość składa projekt uchwały o powołaniu
komisji śledczej do zbadania tylko jednej dziedziny prywatyzacji, polskiego
gazownictwa, powołując się na bezpieczeństwo energetyczne kraju, my tę
uchwałę poprzemy. Poprzemy ją pomimo tego, e uwa amy, i jest ona nie-
szczera, dotyczy tylko wąskiego problemu, a cały ten proces został dokonany
przez ministra wywodzącego się z kręgów bliskich obecnym posłom PiS. My
ten projekt poprzemy, chocia mamy krytyczną jego ocenę, poprzemy, po-
niewa mamy nadzieję, e będzie to pierwszy krok do rozliczenia całej tej
nieludzkiej i złodziejskiej wyprzeda y majątku w 13-letnim okresie sprawo-
wania władzy przez liberałów, zarówno z lewej, jak i z prawej strony.
Wskazywaliśmy wręcz na przykłady zdrady narodowej i łamania konstytu-
cji. Niestety w tych działaniach byliśmy osamotnieni, z małymi wyjątkami.
Kolonizacja i pacyfikacja Polski dokonuje się polskimi rękami. Tak, to, co
wyrabia się w Polsce po 1990 r., nosi wszelkie znamiona kolonii, nie tylko
zamorskich, ale i europejskich.
Gdyby którakolwiek ze zdrowych cząstkowych sił społecznych i politycz-
nych wyłamała się z umowy okrągłostołowej, wówczas nie doszłoby do total-
46
nej grabie y i wyprzeda y polskiego majątku narodowego cudzoziemcom.
Polityczni biesiadnicy okrągłostołowi wspólnie niszczą, szkalują i wyprzedają
Państwo Polskie i Naród Polski. Wspólnie. Ta ich wyjątkowa solidarność
okrągłostołowa sprawia, e od lat 12-13 jesteśmy świadkami niezwykłej soli-
darności majątkowej przeciwko Polsce. Polskie parlamenty i rządy bez jakie-
gokolwiek oporu niszczą albo wyprzedają, co im Berlin czy Bruksela rozka ą
zniszczyć albo wyprzedać. Hordy polityczne, po przegranych wyborach
uchodząc i uciekając z najwy szych urzędów w państwie polskim, na gwałt
wyprzedają koncernom międzynarodowym oraz obcym państwom, co tylko
się da, byle szybciej upchnąć za bezcen, wręcz za darmo, byle tylko nie pozo-
stał jakikolwiek majątek wspólny w rękach polskich.
Prowadzona dotychczas prywatyzacja miała charakter jedynie likwidacyj-
no-wyprzeda owy, a pozyskiwane środki przeznaczano wyłącznie na łatanie
bie ących potrzeb bud etowych. Klasycznym przykładem mo e być wyprze-
da polskiego sektora bankowego, gdzie zagraniczni inwestorzy posiadają
około 80% aktywów polskich banków – banków, które decydują o suweren-
ności gospodarczej i politycznej kraju. Podobnie jest z polskim sektorem
energetycznym. Faktyczną przyczyną obecnych i przyszłych kłopotów Pola-
ków jest wyprzeda majątku narodowego i brak długotrwałych stałych wpły-
wów do bud etu państwa.
Równie za niezrozumiałe nale y uznać stwierdzenie, e polityka pry-
watyzacyjna obecnego rządu oparta jest na racjonalnych przesłankach.
Czy do tych racjonalnych przesłanek nale y zaliczyć upadłość prywaty-
zowanych firm, liczne afery przy prywatyzacjach i ciągle malejące wpły-
wy do bud etu państwa z tytułu ró nych podatków?
Wysoka Izbo, takie jest oblicze obecnej polskiej prywatyzacji. Poczynając
od roku 1990, elity rządzące doprowadziły do rozsprzedania bądź oddania za
darmo majątku wypracowanego przez całe społeczeństwo w okresie PRL-u.
Negatywnym następstwem dotychczasowej prywatyzacji jest stopniowa li-
kwidacja rodzimego zaplecza badawczo-rozwojowego. Polscy naukowcy pra-
cujący w sprywatyzowanych firmach wykupionych przez obcy kapitał są wy-
korzystywani do prac wdro eniowych i wykonawczych, a nie badawczo-
rozwojowych.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Przytoczę ra ący przykład niefrasobliwo-
ści polskich elit rządzących, gdy chodziło o podpisanie tzw. kontraktu stulecia
z Rosją. Było to w czasach pierwszej koalicji PSL-SLD. Skutki tego kontrak-
tu będą odczuwać jeszcze nasze wnuki, gdy zamówiono w ciemno taką ilość
gazu, e musimy dziś płacić za sam fakt istnienia tego kontraktu, bez względu
na to, czy ten gaz zu ywamy. Tymczasem krajowy przemysł wydobycia gazu
jest niedoinwestowany, gdy ludziom władzy nie zale y na jego silnej pozy-
47
cji. To spółka jednego z najbogatszych ludzi jest wyłącznie zainteresowana
importem gazu, a nie jego krajowym wydobyciem. Pytam: Czy ludzie elit
władzy ponieśli jakiekolwiek konsekwencje za ten lub inny tak szkodliwy dla
Polski kontrakt?
Prywatyzacja energetyki i gazownictwa nie jest warunkiem koniecznym
wejścia Polski do Unii Europejskiej. Przykładem tego jest chocia by Francja.
U ywanie przez rząd argumentów o konieczności restrukturyzacji energetyki
i gazownictwa nale y uznać za nieporozumienie. Powstała bowiem sieć ró –
nych pośredników, w tym tak e firm zagranicznych, które czerpią korzyści ze
szkodą dla skarbu państwa.
Celem rządu powinno być zapewnienie ustawowe bezpieczeństwa energe-
tycznego dla Polski. Ponadto energetyka i gazownictwo winny spełnić rolę
szczególną w gospodarce narodowej, nadając jej znaczenie u yteczności pu-
blicznej. Bezpieczeństwo energetyczne zostanie zniweczone z chwilą przeję-
cia przez zagranicznych inwestorów kontrolnych pakietów akcji przedsię-
biorstw energetycznych, w tym PGNiG, będących dotychczas pod kontrolą
państwa w co najmniej 51%.
Tymczasem obecny rząd kieruje się wypracowaną błędną strategią
prywatyzacji, którą definiują następujące cele: rzekoma ochrona konsu-
mentów przez stworzenie wolnego rynku energii. Tym samym nale y
stwierdzić, e obecna ekipa rządząca nie ma woli zagwarantowania ja-
kiegokolwiek bezpieczeństwa państwowego, jak równie pracowniczego.
Likwidując państwową energetykę, obecny rząd i jego poprzednicy li-
kwidują polskie górnictwo. Tym samym likwidują inne działy naszej go-
spodarki, których funkcjonowanie jest ściśle ze sobą związane. Prowadzi
to do unicestwienia Polski jako kraju i Polaków jako narodu. Tak prze-
prowadzana transformacja zmierza od początku do rozbioru Polski.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Powstrzymajmy rozbiór Polski, grabie i
rabunek polskiej gospodarki. Majątek narodowy energetyki to nasz wspólny
majątek bilionowej wartości, wypracowany przez pokolenia Polaków. Nie
pozwólmy dalej na zawłaszczanie tego majątku przez wąską grupę liberałów
lansowaną przez obecny oraz poprzednie rządy. Polityka energetyczna do-
prowadziła do gwałtownego wzrostu cen energii elektrycznej, a tak e do
wzrostu bezrobocia. Kosztem ubo enia polskiego społeczeństwa przez reali-
zację polityki prowadzonej pod hasłami dostosowania polskiej gospodarki do
zasad gospodarki rynkowej oraz przyłączenia Polski do Unii Europejskiej
napycha się kieszenie złodziejom…
48
Nie pozwólmy na dalsze prowadzenie
zdradzieckiej, złodziejskiej polityki
wyniszczającej polską gospodarkę 29
Polityka energetyczna doprowadziła do wzrostu cen energii elek-
trycznej, a tak e do wzrostu bezrobocia. Kosztem ubo enia polskiego
społeczeństwa przez realizację polityki prowadzonej pod hasłami dosto-
sowania polskiej gospodarki do zasad gospodarki rynkowej oraz przyłą-
czenia do Unii napycha się kieszenie złodziejom wzbogaconym dzięki
aferom gospodarczym. Energia elektryczna jest dobrem powszechnym
w cywilizowanym świecie i nie mo e jej regulować wyłącznie rynek –
za jej dostawy musi być odpowiedzialny rząd.
Wysoka Izbo! Nie wierzmy w ogłupiającą propagandę. Nie wierzmy,
e prywatyzacja gospodarki le y w naszym polskim interesie. Nie daj-
my się dalej oszukiwać i dzielić. Dość antyspołecznej i antynarodowej
polityki sprzecznej z polską racją stanu. Za zgodę na realizację rządo-
wych pomysłów płacimy wszyscy, a rozliczą nas i wystawią nam ra-
chunek przyszłe pokolenia. Energetyka to serce ka dej gospodarki. Pol-
ska energetyka stanowi gwarancję naszej suwerenności i niepodległości.
Powstrzymajmy dzikie i bezprawne zawłaszczanie ogólnonarodowego
majątku narodowego. Nie pozwólmy na dalsze prowadzenie zdradziec-
kiej, złodziejskiej polityki wyniszczającej polską gospodarkę. Naród
pozbawiony własności, naród pozbawiony kontroli nad strategiczną
gałęzią naszej gospodarki, jaką jest bran a paliwowo-energetyczna,
skazany jest na niewolniczą egzystencję oraz niewolniczą, najemną pra-
cę dla zagranicznych przedsiębiorstw.
Panie Marszałku! Rozgrywa się bitwa o suwerenność gospodarczą
Polski. Wszyscy razem nie pozwólmy doprowadzić do kolejnego roz-
bioru Polski – tym razem gospodarczego. Polacy, nie dopuście do roz-
29
4 kadencja, 42 posiedzenie, 4 dzień (28.02.2003). 28 i 29 punkt porządku dziennego: 28.
Informacja rządu o przyszłości sektora energii w Polsce (druk nr 1340). 29. Sprawozdanie
Komisji Skarbu Państwa oraz Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o poselskim pro-
jekcie uchwały o powołaniu komisji śledczej do spraw zbadania zgodności umów prywatyza-
cji majątku państwowego, umów międzynarodowych i podpisywanych w związku z nimi
umów handlowych w latach 1990-2002 z zasadami bezpieczeństwa energetycznego i pali-
wowego Państwa Polskiego (druki nr 998 i 1072).
49
bioru politycznego. Weźcie udział w referendum i powiedzcie Unii Eu-
ropejskiej ̋ nie ̋ . Nie sprzedawajcie swoich dusz wrogom Polski. Nie
wierzcie w mit Unii Europejskiej jako ziemi obiecanej, której nigdy nie
będzie.
Obyśmy tu przed wejściem do Unii Europejskiej nie spo ywali
ostatniej wieczerzy.
Rozwój polskiej energetyki jako przemysłu o znaczeniu strategicz-
nym i uznanie energii elektrycznej za dobro publiczne powinny odby-
wać się na zasadzie gospodarczego współistnienia i współdziałania wła-
sności państwowej, samorządowej i prywatnej pod kontrolą władz pań-
stwowych. Obecnie obowiązujący w energetyce system dezintegracji
charakteryzuje się istnieniem małych jednostek gospodarczych o małym
potencjale ekonomicznym, które to rozwiązanie skutkuje wyprzeda ą za
granicę znacznej części majątku narodowego.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Klub Parlamentarny Samoobrona
poprze inicjatywę powołania komisji śledczej celem zbadania umów
prywatyzacyjnych z lat 1990-2002 w zakresie działalności sektora ener-
getycznego i paliwowego, licząc się z tym, e doświadczenie zebrane z
pracy tej komisji posłu y jako przykład do powołania komisji śledczej
dla wszystkich umów prywatyzacyjnych, poczynając od 1989 r. Myślę,
e nadszedł czas, byśmy wyciągnęli wnioski z przeszłości, jak te obec-
nej rzeczywistości i jeszcze raz podjęli próbę ratowania Polski. Ciągłe
podziały i konflikty nie rozwią ą polskich problemów i w ramach pra-
wa i demokracji dokonajmy odpowiednich zmian politycznych, tak e-
by uratować Polskę. Dziękuję bardzo.
50
Czytając ten antypolski dokument 30
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Z prawdziwym bólem i odrazą prze-
czytałem projekt z druku nr 2213 z 7 listopada 2003 r. pt. o zmianie
ustawy o radiofonii i telewizji. Czytałem ów dokument z bólem i odra-
zą, dlatego, bo projekt nr 2213 jest kolejnym dokumentem antypolskim,
seryjnie wyprodukowanym przez rząd RP. Projekt nr 2213 ju do końca
zniewala i wydziedzicza Naród Polski, odbierając i zamykając mu zbio-
rowe usta, a tymi zbiorowymi i zamykanymi ustami są polskie radio i
polska telewizja.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Czytając ten antypolski dokument
cały czas miałem na myśli tak zwaną aferę Rywina oraz zdjęcie z po-
rządku obrad przez marszałka Borowskiego projektu ustawy o radiofo-
nii i telewizji, która przeciwstawiała się kolonizacji i pacyfikacji pol-
skiego rynku medialnego przez zachodnie koncerny, na czele z koncer-
nami niemieckimi, do których ju nale y większość polskojęzycznej
prasy ukazującej się w Polsce, co uwa am za zbrodnię nie mającą nic
wspólnego z wolnością mediów, lecz o tym w innym miejscu.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mo e właśnie od tej strony, utrące-
nia ustawy broniącej polskiej telewizji i radia, nale y spojrzeć na tak
zwaną aferę Rywina, bo w tym jawnie ju antypolskim projekcie nr
2213, tak chytrze skonstruowanym przez polskich prawników, a za-
twierdzonym przez polski rząd, jest, e tak zwanym nadawcą mo e być
ka dy, powtarzam, ka dy podmiot zagraniczny. Tak się zastanawiam
głośno: czy twórcy tego antypolskiego dokumentu nr 2213 nie po-
winni zostać pociągnięci przed Trybunał Stanu, bo ten dokument,
panie i panowie posłowie, to jest zdrada polskiej racji stanu.
Jeśli Sejm RP, jeśli Senat RP, jeśli prezydent RP zatwierdzi ten anty-
polski dokument, to okryje się hańbą zdrady, zdrady polskiej racji stanu.
30
4 kadencja, 62 posiedzenie, 1 dzień (25.11.2003), 3 punkt porządku dziennego: Pierwsze
czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji druk nr 2213).
51
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W tym antypolskim projekcie nr
2213 definicja nadawcy jest tak określona, e nadawca mo e mieć swą
centralę w ka dym zakątku świata, bez jakichkolwiek ograniczeń, co
uwa am za zdradę polskiej racji stanu. Myślę, e nazwiska twórców,
polityków i prawników powinny widnieć pod tym dokumentem zmiata-
jącym z powierzchni ziemi polskie media, w tym telewizję publiczną,
panie i panowie posłowie. To z pomocą polskiego parlamentu zamie-
niono w jedną wielką ruinę zagłębie wałbrzyskie i wyniszcza się dzisiaj
Śląsk. Zmieciony z powierzchni ziemi został polski przemysł elektro-
niczny, chemiczny. Zlikwidowano tak e polskie banki, które decydują o
polskiej suwerenności ekonomicznej i politycznej Państwa Polskiego.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ten nacisk kolonizatorskich mediów
w Polsce, będących własnością zagranicznych koncernów, oraz nacisk
ośrodków zagranicznych, m. in. Brukseli i USA, aby zdjąć z porządku
obrad ustawę zabezpieczającą istnienie polskiej telewizji publicznej,
wycofanie tej ustawy przez marszałka Borowskiego i podrzucenie Sej-
mowi 7 listopada 2003 r. tego antypolskiego projektu ustawy, druk nr
2213, który stawia tak zwaną aferę Rywina w zupełnie innym świetle.
Ja odnoszę takie wra enie, e w tej tak zwanej aferze Rywina wcale nie
szło o Rywina, ale o utrącenie ustawy zabezpieczającej istnienie pol-
skiej radiofonii i polskiej telewizji i podrzucenie parlamentowi RP tego
ju jaskrawie i wyraźnie antypolskiego projektu nr 2213. Oto i cała ta-
jemnica afery Rywina. Oto ten antypolski projekt nr 2213 z 7 listopada
2003 r. pod tytułem: O zmianie ustawy o radiofonii i telewizji, który
trzymam w ręku.
Czy na progu XXI wieku mo e rozwijać się naród, który utracił ma-
jątek narodowy lub został go pozbawiony, a dzisiaj chce się odebrać
polskie media? Pod rozwagę poddaję to Wysokiej Izbie, panom i pa-
niom posłankom. Dziękuję bardzo.
***
52
Komentarz sekretarza Stanu
w Ministerstwie Kultury Michała Tobera31
do wystąpienia posła Zdzisława Jankowskiego
I jeszcze na zakończenie pewna smutna konstatacja; poniewa w tej sali
padły tak e określenia nie tylko niemądre, ale i obraźliwe. Bo mo na się z
czymś nie zgadzać, mo na jakąś opinię uwa ać za krzywdzącą, ale jest pewna
cienka granica między wygłaszaniem poglądów krytycznych a wygłaszaniem
poglądów po prostu obraźliwych. Trudno mi inaczej ni jako obraźliwą po-
traktować wypowiedź pani poseł Sobeckiej, która określiła polski rząd nie
jako rząd Rzeczypospolitej, ale jako zarząd jednej z prowincji Unii Europej-
skiej. Pragnę podkreślić, e tak naprawdę nie jest to obraźliwe dla rządu; to
jest obraźliwe dla wielu milionów obywateli, którzy głosowali w referendum
akcesyjnym za wejściem Polski do Unii Europejskiej.
Pan poseł Zdzisław Jankowski tak e był uprzejmy powiedzieć, e twórcy
tej ustawy, którzy przyczynili się do jej powstania, winni są zbrodni zdrady
stanu – bo zdrada stanu jest zbrodnią, panie pośle – i domagał się pan posta-
wienia przed Trybunałem Stanu tych, którzy dopuścili się tej e zdrady w pra-
cach nad tą ustawą. Otó , panie pośle, jestem jedną z osób, która pracowała
nad tą ustawą, i w najmniejszym stopniu nie poczuwam się do zdrady stanu.
W najmniejszym stopniu nie uwa am, e ja czy moi współpracownicy powin-
niśmy stanąć przed Trybunałem Stanu z racji prac nad tą ustawą; natomiast
mam głębokie przekonanie, e pańska wypowiedź kwalifikuje się do posta-
wienia, ale pana przed sejmową komisją etyki. Bardzo dziękuję. (Oklaski)
Poseł Jankowski Zdzisław (z sali): Pan, panie ministrze nie walczył o
Polskę, nie ginął, nie przelewał krwi za Ojczyznę, jak mój ojciec i nasi ojco-
wie, i pan nie zna trudu wywalczonej wolności.
31
4 kadencja, 62 posiedzenie, 1 dzień (25.11.2003). 3 punkt porządku dziennego: Pierwsze
czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji (druk nr 2213).
53
Kolejne rządy i parlamenty w Polsce
są terroryzowane przez międzynarodowy kapitał spekulacyjny32
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Kolejne rządy i parlamenty w Polsce oraz
elity polityczne, poczynając od 1990 r. a po dziś, po dzień 26 listopada 2003
r., szanta owane i terroryzowane przez międzynarodowy kapitał spekulacyjny
oraz najbardziej uprzemysłowione państwa na czele z Niemcami, licząc na
korzyści materialne dla własnych grup polityczno-oligarchicznych, niezale –
nie od opcji politycznej prowadziły i dalej prowadzą totalny, kolonialny rabu-
nek polskiej gospodarki narodowej m.in. pod szyldem tzw. restrukturyzacji
polskiej gospodarki. A przecie tzw. restrukturyzacja nie jest niczym innym,
tylko zdradą polskiej racji stanu – zdradą stanu dlatego, e tzw. restrukturyza-
cja ogranicza się wyłącznie do fizycznego niszczenia, upadłości, wyprzeda y
polskich zakładów przemysłowych, kopalń, stoczni, hut, banków, zakładów
przemysłu metalowego, lekkiego, elektrycznego, elektronicznego, energe-
tycznego, państwowych gospodarstw rolnych itp. Takie podchodzenie do
spraw polskiej gospodarki uwa am za zdradę stanu.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! To stawianie w latach 1990-2003 przez
kolejne rządy RP i parlamenty RP oraz elity polityczne na pierwszym miejscu
interesów państw obcych sprawiło, e w 2003 r. Państwo Polskie stało się
półkolonią międzynarodówki kapitałowo-bankowej oraz państw wysoko
uprzemysłowionych na czele z Niemcami – półkolonią, w której 80% banków
i zakładów przemysłowych znalazło się w rękach zagranicznych, zaś kolej-
ne rządy, w tym i ten parlament, stały się wyłącznie zniewoloną rezyden-
turą Brukseli. To jest zdrada stanu, panie i panowie posłowie.
Miejmy świadomość tego, e po 1989 r. w Polsce do władzy dorwali się
sprzedawczyki i zdrajcy, którzy postawili sobie za cel zniszczenie Pań-
stwa Polskiego i zniewolenie Narodu Polskiego.
I czynią to ze straszliwym okrucieństwem. Dziś głoduje ju w Polsce 20
mln Polek i Polaków. To mówi samo za siebie, nie wymaga komentarza. To
nas wszystkich oskar a, nas wszystkich, bez jakiegokolwiek wyjątku, a w
szczególności dotyczy to tych parlamentarzystów, którzy wyje d ają do
Brukseli na ebry, pobierać z brukselskiej kasy 300 euro za ka dy spędzony
tam dzień. To jest hańba i zdrada polskiej racji stanu brać pieniądze z obcej
kasy, gdy Polska jeszcze nie jest członkiem Unii. Jak tę hipokryzję polityczną
wytłumaczyć milionom bezrobotnych i głodnych Polaków? Tej zdrady nie da
się wytłumaczyć, tę zdradę nale y potępić.
32
4 kadencja, 62 posiedzenie, 2 dzień (26.11.2003)
54
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Sprzedawane obcokrajowcom zakła-
dy są zwalniane na wiele lat od płacenia podatków. W tym czasie koloni-
zatorzy Polski odprowadzają zyski do swoich państw. W wyniku tej kolo-
nialnej antypolskiej polityki Państwo Polskie i obywatele polscy ubo eją
z ka dym dniem. Panie i panowie posłowie, przecie to jest okradanie
Państwa Polskiego i jego obywateli w majestacie prawa, a raczej w maje-
stacie bezprawia. Na to bezprawie nie mo e być zgody, bo to nas gubi i
zgubi. Nie widzicie tego?
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ci, którzy doprowadzili do takiego ha-
niebnego stanu rzeczy, dopuścili się zdrady polskiej racji stanu. Nale y ich
pociągnąć do odpowiedzialności. Nale y tak e pociągnąć do odpowiedzialno-
ści tych wszystkich rezydentów, którzy 27 października 2003 r., ulegając dyk-
tatowi Brukseli, przekazali kapitałowi międzynarodowemu polskie huty, ła-
miąc ju oficjalnie wszelkie układy zbiorowe. Panie i panowie posłowie, to
jest ju jawna zdrada stanu, zdrada nas wszystkich. Przyszłe pokolenie Pola-
ków i Polek będzie nas przeklinało i złorzeczyło za tę monstrualną i haniebną
zdradę dokonaną przez rezydentów brukselskich.
Zapytajmy, do czego i jakiego celu powinien słu yć rząd?
Panie marszałku, Wysoka Izbo, na pewno celem ka dego rządu jest
organizowanie społeczeństwa dla wspólnego dobra oraz stwarzanie wa-
runków do pomna ania dobra indywidualnego. Wszystkie zadania pań-
stwa powinny mieć charakter słu ebny, a osoby pełniące funkcje w pań-
stwie pełnić powinny słu bę w stosunku do narodu i nie powinny zajmo-
wać się z urzędu wyprzeda ą i niszczeniem majątku skarbu państwa, lecz
jego ochroną i pomna aniem.
A teraz stawiam sobie i wam pytanie, parlamentarzyści. W dniu wczoraj-
szym, 25 listopada 2003 r., wysłuchałem szefa Agencji Bezpieczeństwa We-
wnętrznego. Moi wyborcy, obserwując destrukcyjną działalność władzy w
latach 1990-2003, wręcz twierdzą na spotkaniach, e w strukturach władzy
RP muszą działać przedstawiciele (agentury) obcych koncernów ponadnaro-
dowych i obcych państw. W związku z tą wielką agenturalną antypolską dzia-
łalnością obcych agentów w rządzie, w Sejmie, w Senacie, w samorządach, w
prasie trzeba zdać sobie sprawę z tego, e bez uwłaszczenia Narodu Polskiego
majątkiem państwowym adna ekipa rządzących polityków nie rozwią e po-
zytywnie problemów gospodarki polskiej. Tak twierdzą na spotkaniach moi
wyborcy. Dziękuję bardzo.
55
OŚWIADCZENIA
Z TRYBUNY SEJMOWEJ
posła Zdzisława Jankowskiego
56
O ŚWIAD CZE N I E
dotyczące ądania zwrotu majątku mleczarni
w RYC HWALE
i ZESPOŁU S ZKÓŁ W KALIS ZU
gminie ydowskiej we Wrocławiu33
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Oświadczenie w sprawie dą eń rewindy-
kacyjnych obcych narodowości w stosunku do majątku polskiego.
Na podstawie zebranych danych otrzymanych z Urzędu Miasta i Gminy w
Rychwale i Rady Miasta w Kaliszu, woj. wielkopolskie, przedstawiam
oświadczenie dotyczące ądania zwrotu majątku mleczarni w Rychwale i Ze-
społu Szkół w Kaliszu gminie ydowskiej we Wrocławiu. Od początku lat 90.
wobec władz polskich są wysuwane ró ne roszczenia rewindykacyjne w sto-
sunku do mienia znajdującego się w granicach obecnej Rzeczypospolitej.
Roszczenia te w szczególności pochodzą od ludności ydowskiej i niemiec-
kiej. Za sprawą wszystkich ekip rządzących po roku 1989 polscy decydenci
wbrew polskiej racji stanu zdecydowali się ulegać tym zagranicznym naci-
skom, zapominając faktycznie o historii.
Z najnowszej historii Polski płyną następujące wnioski. To Polska, to
ludność polska była ofiarą II wojny światowej, poniosła największe straty
ludzkie i majątkowe od dwóch agresorów – Niemiec i ZSRR, to wreszcie
po II wojnie światowej cię ar odbudowy kraju przejęli Polacy zamieszku-
jący na terenie RP, a nie obywatela USA, Izraela czy te Niemiec, którzy
wywodzili się z byłych ziem II Rzeczypospolitej. Nadto nale y wspomnieć,
e to Polacy pozostawili dorobek pokoleń na ziemiach, które stanowią
część obecnej Litwy, Rosji, Białorusi czy te Ukrainy.
Pomimo upływu kilkudziesięciu lat od czasów zakończenia II wojny świa-
towej, aden polski rząd nawet nie śmiał zło yć jakichkolwiek wniosków do
krajów ościennych o zadośćuczynienie za przejęte mienie polskie czy te ka-
tor niczą pracę polskich obywateli dla obcych najeźdźców. Przypominam:
Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli (art. 1
konstytucji), dlatego nie mo na godzić się na dominację mniejszości narodo-
wej nad narodem polskim pod adnym pozorem.
Nawiązując do wielowiekowej tradycji współ ycia Polaków i ydów na
polskiej ziemi, które przyniosło w przeszłości szereg konfliktów i zadra nień,
szczególnie na tle ekonomicznym, nale y wskazać, e po 17 września 1939 r.
w radzieckiej strefie okupacyjnej i w latach 1944-1956 ydzi – stalinowcy
33
4 kadencja, 67 posiedzenie, 2 dzień (21.01.2004). Oświadczenia.
57
niemiłosiernie mścili się na Polakach tylko za to, e byliśmy Polakami. I ni-
kim więcej nie potrafiliśmy być.
Przypominam, e ka dy obywatel miał i ma prawo do wyboru swojej oj-
czyzny. Skoro zdecydowana większość ydów i ich duchownych wybrała na
swą ojczyznę Izrael, dlatego te tam znajdują się ich dobra majątkowe, a nie
na terenie Polski. eby nie być gołosłownym, podam przykłady. Gmina y-
dowska ąda od gminy Rychwał zwrotu nieruchomości po byłej spółdzielni
mleczarskiej czy te chce odebrać zespołowi szkół w Kaliszu przy ul. Harcer-
skiej budynki i tym samym doprowadzić do likwidacji tej szkoły. Oto metody
postępowania tych, którzy uciekli z kraju, kiedy trzeba było odbudowywać
Polskę.
Podobna uwaga dotyczy Niemców, którzy byli sprawcami wybuchu II
wojny światowej i doprowadzili do największej martyrologii Narodu Pol-
skiego. Dzisiejsze ich ądania rewindykacyjne zgłaszane w imię wspólnej
Europy są obłudą.
Tymczasem polskie władze stwarzają niebezpieczny precedens, zwracając
mienie polskie obywatelom obcych państw. Takie postępowanie stanowi po-
czątek lawinowego zwrotu mienia ogólnonarodowego, wypracowanego przez
Polaków, innym narodom, których związek z Polską sprowadza się jedynie do
rewindykacji majątku.
Tymczasem polskie rządy bez jakiegokolwiek oporu niszczą, wyprzedają i
zwracają to, co im Berlin, Bruksela, czy te Tel Awiw rozka ą zniszczyć,
wyprzedać lub zwrócić. Rząd równie uporczywie uprawia propagandę suk-
cesu, uciekając się do manipulacji i nierzetelnych informacji o stanie państwa,
podczas gdy nasza ojczyzna jest w tragicznej sytuacji. Oto stan Polski, kraju,
który w ciągu 13 ostatnich lat z dziesiątej pozycji na liście najbardziej rozwi-
jających się krajów świata dołączył do krajów Ameryki Południowej.
Wszystko to stało się za sprawą elit politycznych, które ubezwłasnowolniły
większość społeczeństwa polskiego.
Z narodu godnego siebie i swoich tradycji staliśmy się krajem będą-
cym na usługach innych państw, bez własnej godności. Państwo Polskie
zatraciło całkowicie swój charakter opiekuńczości, pozostawiając więk-
szość swoich obywateli na łaskę i niełaskę dzikiego kapitalizmu, prze ar-
tego przez liczne afery korupcyjne. Taki system nie funkcjonuje w Unii
Europejskiej.
Z powy szego jednoznacznie wynika, e na przestrzeni ostatnich lat z kra-
ju i narodu, który był kimś w świecie, staliśmy się krajem, który nic się nie
liczy. Dlatego apeluję z tego miejsca do wszystkich Polaków: Wreszcie prze-
rwijmy ten zaklęty krąg i ratujmy to, co takim wysiłkiem zostało zbudowane
lub odbudowane przez pokolenia Polaków zamieszkujących między Bugiem i
Odrą. Dziękuję bardzo.
58
Dlaczego jestem przeciwko
wejściu Polski do Unii Europejskiej?34
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dlaczego jestem przeciwko wejściu
Polski do Unii Europejskiej? Po pierwsze, z powodów moralnych. Bo-
gate kraje Unii Europejskiej prowadziły przez kilka wieków rozbój ko-
lonialny na całym świecie. Podbiły i okradły całą Afrykę, większość
Azji, Australię i obie Ameryki. Wyzysk kolonialny umo liwił koloniza-
torom wszechstronny rozwój, a zatrzymał w rozwoju kraje podbite.
Kraje Unii Europejskiej mają dziś wspaniałą infrastrukturę, rozwinięty
przemysł, rozwinięte rolnictwo, rozwiniętą administrację, stolice pełne
pałaców i te pałace pełne skarbów z całego świata. Magazyny ywności
są przepełnione; odczuwa się kłopotliwy nadmiar wszelkich produktów.
Inaczej wygląda sytuacja w byłych koloniach. To prawda, e niektó-
re kraje po wyzwoleniu z wyzysku kolonialnego wspaniale się rozwija-
ły, posiadają nawet broń rakietowo-jądrową; ale średnio na świecie ok.
10 mln ludzi rocznie umiera z głodu. W byłych koloniach narastają ą-
dania rewindykacyjne wobec Unii Europejskiej, która jest postrzegana
na szerokim świecie jako złodziejskie gniazdo. Na międzynarodowej
konferencji w Johannesburgu pojawiło się ądanie odszkodowań za
niewolnictwo. Kolonizatorzy okradli Afrykę nie tylko z dóbr material-
nych, ale zakuli w dyby 2 mln Murzynów i sprzedali jak bydło robocze.
My, Polacy, mamy szczególne prawo o tym mówić, bo w Eu-
ropie byliśmy jedynym narodem, który rozboju i eksploatacji
kolonialnej doznawał niemal przez dwa wieki. W interesie Unii
Europejskiej le y otoczyć się krajami Europy Środkowej, któ-
re dostarczają w miarę potrzeby mięsa armatniego do obrony
Unii Europejskiej. Je eli mamy wejść do Unii Europejskiej, to
najpierw koloniści uło yć się muszą z krajami, które okradli.
Po drugie, jestem przeciwko wejściu Polski do Unii Europejskiej
przy obecnym stanie prawa niemieckiego i polskiego. Według konsty-
tucji niemieckiej Rzesza niemiecka istnieje w granicach z 1937 r., a
34
Oświadczenia. 4 kadencja, 45 posiedzenie, 1 dzień (08.04.2003)
59
więc obejmuje m.in. nasze ziemie odzyskane. Osiedleni na ziemiach
odzyskanych ołnierze, którzy wyzwolili Polskę spod okupacji nie-
mieckiej, objęli gospodarstwa jako dzier awę na 99 lat. W Unii Euro-
pejskiej taka forma własności nie istnieje. Dzier awcy tacy utracą swoje
gospodarstwa na rzecz Niemców posiadających naturalne akty własno-
ści.
Po trzecie, jestem przeciw wstąpieniu do Unii Europejskiej ze
względu na rabunek polskiego majątku narodowego. Unia Europejska
przy pomocy niepolskich rządów ustanowionych w Polsce po 1989 r.
przejęła większość polskiego majątku narodowego za 1/10 jego warto-
ści. Grabie ta pozostanie nienaprawiona i bezkarna, je eli wejdziemy
do Unii Europejskiej w obecnym stanie rzeczy.
Po czwarte, jestem przeciwko wejściu do Unii Europejskiej na wy-
negocjowanych warunkach. Zgodnie z tymi warunkami polskie rolnic-
two nie otrzyma równowa nych dopłat, co spowoduje jego upadek.
Tylko osoby nie znające historii albo zdrajcy mogą zachęcać do wejścia
Polski do Unii Europejskiej. Wejście do Unii Europejskiej jest równo-
znaczne z likwidacją narodowego państwa Polaków. Uczciwi i myślący
Polacy na pewno tego nie chcą. Dziękuję bardzo.
60
W trosce o byt i przyszłość
naszej Ojczyzny35
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Prezydent Aleksander Kwaśniewski
w przedmowie do Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej w 1997 r. na-
pisał: „Szanowni Państwo! Przekazuję wam Konstytucję Rzeczypospo-
litej, najwy szą kartę praw i obowiązków obywatelskich, świadectwo
suwerenności i niezawisłości Państwa Polskiego. Ufam, e w tej kon-
stytucji odnajdą państwo nadzieję i oczekiwania, e upewni was ona, i
to właśnie wy, obywatele Rzeczypospolitej, tworząc wspólne państwo,
jesteście jego najwa niejszym podmiotem i suwerenem”.
W trosce o byt i przyszłość naszej ojczyzny wszystkich, którzy dla
dobra III Rzeczypospolitej tę konstytucję będą stosowali, wzywamy,
aby czynili to, dbając o zachowanie przyrodzonej godności człowieka,
jego prawa do wolności i obowiązku solidarności z innymi, a poszano-
wanie tych zasad mieli za niewzruszoną podstawę Rzeczypospolitej
Polskiej”. Pamiętając o powy szym wezwaniu pana prezydenta III Rze-
czypospolitej Polskiej, my ni ej podpisani parlamentarzyści Klubu Par-
lamentarnego Samoobrona RP IV kadencji występujemy z wnioskiem o
zwołanie nadzwyczajnej sesji Sejmu RP celem podjęcia decyzji ratowa-
nia Narodu Polskiego przed zagro eniami jego egzystencji i utratą nie-
podległości.
PATRIOCI I ZDRAJCY
Utrwalony w narodzie polskim od wieków podział społeczeństwa na
białych i czerwonych, czerwonych i czarnych, lewicę i prawicę, targo-
wiczan i konfederatów, lud pracujący i kapitalistów wyzyskiwaczy,
postkomuchów i postsolidaruchów po przemianach ustrojowych lat 90.
XX wieku stał się ju mniej wyrazisty i jednoznaczny, a to za sprawą
perspektywy powstania zjednoczonej Europy, tymczasowo zwanej Unią
Europejską. Wśród zwolenników i przeciwników przystąpienia do Unii
Europejskiej po obu stronach znaleźli się wierzący i niewierzący, lewica
i prawica, patrioci i zdrajcy, globaliści i narodowcy.
35
4 kadencja, 16 posiedzenie Sejmy, 1 dzień (13. 03. 2002)
61
Na przełomie XX i XXI wieku, kiedy to delegacja polska pertrakto-
wała z Unią Europejską warunki akcesji w ró nych dziedzinach współ-
istnienia narodów Zachodniej i Środkowej Europy i kiedy to termin
przyjęcia grupy nowych kandydatów – członków nie był bli ej określo-
ny, niewielu ludzi interesowało się rokowaniami w Brukseli. Wymuszo-
ne sukcesywnie przez Unię Europejską redukcje produkcji przemysło-
wej, prywatyzacje dokonywane wbrew interesom Polski, inwestycje
stwarzające uprzywilejowane wyprowadzanie kapitału z Polski tłuma-
czono ludziom koniecznością ponoszenia kosztów transformacji ustro-
jowej. Wolny rynek miał uzdrowić gospodarkę.
POMOC
Zachód zapewniał nas o gotowości przyjścia z niezbędną pomocą
zwłaszcza w zakresie poprawy zaopatrzenia rynku konsumpcyjnego i
wprowadzenia nowych technologii w przemyśle. „Pomoc” zaczęto re-
alizować od bezcłowego, masowego eksportu do Polski najgorszego,
najtańszego alkoholu. Polskie gorzelnie zaczęły bankrutować. Społe-
czeństwo zostało skutecznie znieczulone i było podatne na oszukańcze
hasło o nadchodzącym dobrobycie zachodnim, który miał się pojawić
ju za pół roku.
Prywatyzację handlu społeczeństwo przyjęło bez protestu. Zaopa-
trzenie rynku poprawiło się, a najemni handlowcy stali się właściciela-
mi sklepów na dogodnych warunkach. Natomiast bezmyślna likwidacja
PGR-ów, brak troski o ochronę krajowego rynku przed niszczącą kon-
kurencją, tolerowanie aferalnej wyprzeda y majątku narodowego, usta-
wowe uniezale nienie od rządu NBP wraz z Radą Polityki Pienię nej,
dopuszczenie do powstania prawie 20% bezrobocia utwierdziło obywa-
teli państwa w przekonaniu, e wprowadzone zmiany i reformy nie były
realizowane w interesie państwa i Narodu Polskiego. Bezrobocie jest
najdotkliwszą krzywdą, jakiej doznają rodziny, tracąc mo liwość stabil-
nego ycia, a niejednokrotnie dach nad głowami.
UNIA EUROPEJSKA
Wspólnota Europejska, a później Unia Europejska od początku trans-
formacji w Polsce nie tylko była obserwatorem, ale inspirowała zmiany
korzystne przede wszystkim dla korporacji ponad międzynarodowych.
62
Po 12 latach mo na stwierdzić, e kandydaci do Unii Europejskiej
nie są traktowani po partnersku, lecz jak kraje kolonizowane. Najwy-
raźniej widać to z przebiegu negocjacji w zakresie rolnictwa. Temat ten
mo na rozpatrywać w oparciu o porozumienia ratyfikowane przez Unię
Europejską i Polskę, obejmujące między innymi: Ogólne porozumienie
w sprawie taryf i handlu (GATT z 1947 i 1994r.), Światową Organizację
Handlu (WTO), załącznik 1A – porozumienie w sprawie rolnictwa, Kar-
tę podstawowych praw Unii Europejskiej i Konstytucję Rzeczypospoli-
tej Polskiej.
Porozumienie w sprawie rolnictwa będące częścią składową WTO
negocjatorzy brukselscy starają się poszerzyć o warunki obrotu ziemią,
co praktycznie sprowadza się do wyprzeda y polskiej ziemi w warun-
kach ogromnej asymetrii ekonomicznej umawiających się stron. Wyra-
am pogląd, e Polska nie jest krajem przeznaczonym do parcelacji, a
polscy negocjatorzy nie otrzymali od narodu upowa nienia do handlo-
wania polską ziemią i nieruchomościami, w tym bankami i strategicz-
nymi gałęziami przemysłu, oraz do oferowania cudzoziemcom kupna
lasów, rzek, jezior, morza terytorialnego, sztucznych zbiorników wod-
nych wraz z zaporami i elektrowniami oraz wszystkich dóbr material-
nych znajdujących się, w ziemi i w wodzie, w obecnych granicach Rze-
czypospolitej Polskiej.
KONSTYTUCJA III RZECZYPOSPOLITEJ
Konstytucja III Rzeczypospolitej nie przewiduje mo liwości wy-
przeda y cudzoziemcom majątku narodowego, który jest dobrem
wspólnym wszystkich obywateli (art. 1 Konstytucji RP). Porozumienia
międzynarodowe, łącznie z traktatem o utworzeniu Wspólnoty Europej-
skiej, przewidują swobodny przepływ ludzi, kapitałów i towarów, ale
nie wymagają zmian istniejących struktur własnościowych, administra-
cyjnych i operatywnego zarządzania. Sprzeda lub dzier awa gruntów
pod inwestycje z kapitałem zagranicznym powinny pozostawać pod
ścisłą kontrolą Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej.
WYPRZEDA ZIEMI POLSKIEJ
Wyprzeda ziemi polskiej przy obecnej ró nicy cen gruntów i do-
chodów ludności w Unii Europejskiej i Polsce dyskryminowałaby Pola-
63
ków, co jest niedozwolone w świetle postanowień Karty podstawowych
praw UE (art. 21).
W negocjacjach akcesyjnych nale y wyłączyć całkowicie temat form
własności i sprzeda y nieruchomości, pozostawiając te sprawy do trak-
towania narodowego, wyłączającego jurysdykcję unijną. Pamiętajmy,
e narody kontynentów amerykańskich i plemiona nadbałtyckie zginęły
wraz ze swoją kulturą, gdy nie były w stanie utrzymać w swoim wła-
daniu ziemi ojczystej. Aktualnie toczą się negocjacje w sprawie dopłat
unijnych do rolnictwa państw kandydujących do Unii Europejskiej. Ju
na wstępie Unia złamała zasadę równoprawnego traktowania kandyda-
tów. Zasady polityki rolnej podane są w WTO, do której to organizacji
nale y równie Polska od 1995 r.
We wstępie do Porozumienia WTO stwierdza się […]
Strony niniejszego porozumienia, uznając, e ich stosunki w dziedzi-
nie handlu i przedsięwzięć gospodarczych powinny zmierzać do pod-
niesienia standardów ycia, zapewnienia pełnego zatrudnienia oraz wy-
sokiego, stale rosnącego poziomu dochodów realnych i efektywnego
popytu, jak równie rozwoju produkcji i handlu towarami oraz usługa-
mi, pragnąc przyczynić się do znacznego obni enia taryf celnych i in-
nych barier w handlu oraz do usunięcia dyskryminacyjnego traktowania
w międzynarodowych stosunkach handlowych […]
Dalsza część wypowiedzi została przerwana przez Marszałka Sejmu.
64
Dyletantyzm to czy agitka
rodem z czasów stalinowskich? 36
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Po stu latach od napisania przez Adama
Mickiewicza trzeciej części „Dziadów” spełniło się jego proroctwo. W 1944 r.
powstała Polska Rzeczpospolita Ludowa: „A imię jego czterdzieści i cztery”.
Wcześniej czytamy:
A ycie jego – trud trudów,/ A tytuł jego – lud ludów.
Pomimo doznanych przez część Polaków krzywd i wzajemnych sporów
powstało Państwo Polskie w granicach wyznaczonych w Jałcie przez zwycię-
skie mocarstwa. Przemiany rewolucyjne społeczno-gospodarcze wprowadza-
ne były po części pod dyktando Związku Radzieckiego, co nie było akcepto-
wane przez znaczną część społeczeństwa polskiego. Pomimo to lud polski w
wielkim trudzie likwidował zniszczenia wojenne i nastąpił niespotykany w
tysiącletniej historii Polski rozwój gospodarczy i kulturalny. Odbudowaliśmy
miasta i wsie zniszczone nawet w 100% podczas II wojny światowej, szkol-
nictwo i lecznictwo stało się powszechnie dostępne, wsie i osiedla zostały
zelektryfikowane w stu procentach, drogi piaszczyste pokryto twardą na-
wierzchnią, zelektryfikowano trakcję kolejową, wybudowano w ka dej miej-
scowości i uruchomiono świetlice i biblioteki, zlikwidowano bezrobocie, e-
bractwo, analfabetyzm i choroby społeczne, np. gruźlicę. W dziedzinie kultu-
ry wysunęliśmy się na czoło dorobku światowego. Wespół z innymi krajami
uprzemysłowionymi staliśmy się znaczącym eksporterem kompletnych obiek-
tów przemysłowych.
O POWSZECHNEJ ELEKTRYFIKACJI…
W Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej dano zielone światło dla rozwoju
elektroenergetyki, uchwalając w 1950 r. ustawę o powszechnej elektryfikacji
wsi i osiedli oraz ogłaszając nacjonalizację strategicznych gałęzi przemysłu i
banków. Ustawa z 1950 r. o powszechnej elektryfikacji wsi i osiedli realizo-
wana z ogromnym wysiłkiem całego narodu zapewniła nie tylko pojawienie
się światła elektrycznego pod przysłowiowymi strzechami wiejskich chat, ale
i na długie lata zapewniła twórczą pracę setkom tysięcy obywateli w kraju, a
w późniejszych latach na kontraktach zagranicznych w wielu krajach. Nie
zwracając zbytniej uwagi na ró norodność ideologicznych i politycznych spo-
rów wśród do ywotnich polityków, przedwojenni profesorowie, in ynierowie,
36
4 kadencja, 17 posiedzenie, 1 dzień (20. 03. 2002)
65
ekonomiści i robotnicy bezzwłocznie przystąpili do odbudowy zniszczonych
przez wojnę elektrowni i sieci energetycznych, doprowadzając w krótkim
czasie do wznowienia dostaw energii dla ludności. Po kilkunastu latach byli-
śmy w stanie nie tylko pokryć zapotrzebowanie kraju na kotły parowe, turbo-
zespoły o mocy 100, 200 i 360 megawatów, ale staliśmy się te znaczącym
eksporterem kompletnych elektrowni do Finlandii, Grecji, Indii, Afryki i na
inne kontynenty. Rozwijający się eksport kompletnych elektrowni z Polski
był konkurencyjny dla przemysłu naszych sąsiadów z Unii Europejskiej.
W okresie transformacji doszło więc szybko do prywatyzacji i zniszczenia
wytwórni. Co z nich pozostało? – gorzkie wspomnienia i bezrobocie. Dzisiaj
reformatorzy piszą, e na początku reformy ustrojowej znacznie zmalało zu-
ycie energii elektrycznej, co uzmysławia skalę marnotrawstwa, jakie było w
tej dziedzinie za czasów PRL (patrz ̋Prawo i Gospodarka ̋ z 25.06.1999 r.).
SPADEK SPRZEDA Y ENERGII
Dyletantyzm to czy agitka rodem z czasów stalinowskich? Przytaczam, w
latach 1997-1998 spadek sprzeda y energii wynosił 23% w górnictwie i
przemyśle wydobywczym – publikacja: Agencja Rynku Energetyki S.A.
̋Sytuacja w elektroenergetyce ̋, nr 4/24.Oto jest miara recesji gospodarczej i
efekty schładzania gospodarki na rozkaz Brukseli. Padł przemysł wydobyw-
czy, górnictwo, hutnictwo, rolnictwo, transport kolejowy. Czy wynikłe stąd
oszczędności energetyki są racjonalne? Komentarz. Ponad 15 mln polskich
odbiorców będzie uzale nionych gospodarczo od kilkudziesięciu biznesme-
nów zagranicznych, je eli pozwolimy sprywatyzować za judaszowskie srebr-
niki polskie sieci elektroenergetyczne! Wiele milionów dolarów zostanie wy-
ssane z Polski za granicę, a nam pozostanie bezrobocie, nędza i czasem po-
wrót do lamp naftowych. Jednak pomimo niewątpliwych osiągnięć gospodar-
czych i kulturalnych w ostatnim okresie szwankowało w Polsce zaopatrzenie
rynku wewnętrznego i odgórnie kreowano zbyt niskie płace. Na to nie było i
nie ma przyzwolenia społecznego. Nikt chyba nie przewidywał, e 20 lat od
powstania ̋Solidarności ̋ pojawią się na ulicach transparenty z hasłami: Pracy
i chleba.
Polsce potrzeba wielkiej odnowy we wszystkich dziedzinach ycia: gospo-
darce, polityce wewnętrznej, zagranicznej, opiece zdrowotnej, a tak e obron-
ności. Potrzeba nowego spojrzenia na rzeczywistość, która jest chora. Anty-
polskie ustawy muszą być natychmiast zmienione, wyprzeda majątku prze-
rwana i wprowadzona procedura weryfikacyjna gospodarki. Czeka nas odpo-
wiedzialne zadanie przywrócenia uczuć patriotycznych i wartości, które od
wieków były dla Polaków drogie. Dziękuję bardzo.
66
W 2001 roku bezrobocie
przekroczyło 3 mln osób i stale rośnie37
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W energetyce, jak w lustrze, odbija się
stan polskiej gospodarki. Po kryzysie związanym ze zmianą ustroju państwa
w latach 1989-1991nastąpił powolny wzrost gospodarczy. Pracowały jeszcze
molochy socjalizmu. Rozwijała się drobna wytwórczość i sprywatyzowany
handel. Jednocześnie trwały naciski Unii Europejskiej narzucające przyspie-
szoną prywatyzację i restrukturyzację w przemyśle cię kim, co w praktyce
oznaczało ograniczenie produkcji lub likwidację konkurencyjnych wobec
Zachodu gałęzi przemysłu.
Jak wykazują sonda e opinii publicznej w 2001 roku ponad 75% Polaków
było przekonanych, e weszliśmy w XXI wiek w warunkach pogłębiającej się
recesji gospodarczej i narastającego uzale nienia zewnętrznego. Jeszcze na
początku dekady lat 90. wielu obywateli wierzyło w konieczność ponoszenia
ofiar na rzecz zmian ustrojowych i ulepszenia postkomunistycznej gospodarki
oraz wprowadzenia zachodnich technologii, bez pogorszenia socjalnych wa-
runków pracy i przy zachowaniu umiarkowanych ró nic płacowych. W poję-
ciu naiwnych miał to być socjalistyczny kapitalizm z ludzką twarzą. Słowo
globalizm nie było jeszcze powszechnie znane. Od samego początku zmiany
ustrojowej politycy i polskojęzyczne media przekonywały nas, e wszystko,
co napłynęło do nas z Zachodu, powinno być dla nas przykładem i wzorem do
naśladowania, natomiast wszystko to, co polskie – z wyjątkiem Kościoła i
Papie a – nale y restrukturyzować, prywatyzować, zmieniać, likwidować i
oddawać zagranicznym inwestorom. Wkrótce zaczęliśmy wyprzedzać Zachód
w zakresie bezrobocia, prostytucji i bandytyzmu.
ORDYNACJA WYBORCZA
Obowiązująca Ordynacja wyborcza, oparta na układach partyjnych, bloku-
je wprowadzenie zmian oczekiwanych przez wyborców. Wyborcy nie mają
realnego wpływu na zmiany polityczno-gospodarcze, a brak mo liwości od-
woływania posłów w czasie trwania kadencji nie pozwala wyborcom na eg-
zekwowanie przyrzeczeń przedwyborczych. Pozornie mamy wolne wybory,
ale czy wyborcy mają ju jakiś wybór, kiedy wszystkie, liczące się partie mają
identyczne, podstawowe cele: wejście do Unii Europejskiej za wszelką cenę,
chocia by na kolanach, redukcja funkcji państwa, redukcja Wojska Polskiego,
37
4 kadencja, 20 posiedzenie, 1 dzień (25. 04. 2002)
67
restrukturyzacja i prywatyzacje powiększające stale bezrobocie, pozbawienie
milionów rolników ich dziedzicznych miejsc pracy. Z taką reformą, z taką
polityką nie zgadza się Samoobrona.
W 2001 ROKU WIĘZIENIA W POLSCE BYŁY PRZEPEŁNIONE
Ju w 2001 roku więzienia w Polsce były przepełnione i w niedalekiej
przyszłości, jeśli nie ustanie rozgrabianie zakładów pracy, pod nadzorem rzą-
dzących partii, oraz rugowania rolników z gospodarstw rodzinnych, zaistnieje
potrzeba zmiany opuszczonych koszar wojskowych na przytułki dla więź-
niów. W czasie ostatniej wojny, przed likwidacją Getta Warszawskiego, mo –
na było często słyszeć rozpaczliwe wołanie dzieci ydowskich o kawałek
chleba: Ajne sztikełe brot, ajne sztikełe brot! Zamiast kawałka chleba ywe
szkielety dostawały kule z niemieckiego pistoletu. Dziś w miastach polskich
matki z młodymi dziećmi i młodzi ludzie pokornie klęczą na chodnikach z
błagalnymi tabliczkami o wsparcie.
W połowie 2001 roku bezrobocie przekroczyło 3 mln osób i stale rośnie.
Prawie codziennie słyszymy o grupowych zwolnieniach z pracy powiększają-
cych o dziesiątki tysięcy osób 3-milionową armię bezrobotnych. Ostatnio z
telewizorów płynie przedwyborcza paplanina o zwalczaniu bezrobocia i prze-
stępczości, a z drugiej strony straszy się ludzi stawianymi przez Unię Euro-
pejską wymaganiami przyspieszenia restrukturyzacji i prywatyzacji, bo jak
nie, to wykopią nas z przedsionka kandydatów do Unii Europejskiej. A lud
coraz dobitniej i groźniej woła: Pracy i chleba! A politycy jakby ogłuchli – jak
szczury spłoszone chowają się za zmienionymi szyldami w nadziei, e za parę
miesięcy wyborcy nie rozpoznają, skąd przyszli. Mo e jednak coś się zmieni
w tej obłędnej, słu alczej wobec Zachodu polityce? Ostatnie weto prezydenta
RP do ustawy reprywatyzacyjnej, która byłaby gwoździem do trumny wolnej
ojczyzny, mo e zapoczątkować odbudowę zdewastowanego państwa w okre-
sie ostatniej dekady XX w.
Często słuchając Mazurka Dąbrowskiego o północy lub w południe hejna-
łu krakowskiego, zastanawiam się niejednokrotnie, jak długo jeszcze koloni-
zatorzy globaliści pozwolą nam manifestować odrębność państwa, jaki sto-
pień zniewolenia spotka resztki wydziedziczonych Polaków. Czy sprawdzi się
znów powiedzenie: „mądry Polak po szkodzie” albo zawołanie Wyspiańskie-
go: „miałeś, chamie, złoty róg”? Dziękuję bardzo.
68
Kolejne rządy nie prowadziły walki o edukację,
o poprawę bytu ubogiej klasy robotniczej
i chłopskiej. Prowadziły walkę z nędzarzami38
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Na odzyskanej po I wojnie świato-
wej powierzchni naszego kraju istniał wystarczający potencjał przemy-
słowy, który mógłby być wykorzystany na produkcję militarną. Mógłby,
gdyby był w polskich rękach. Trzeba było od podstaw budować Cen-
tralny Okręg Przemysłowy. Obcy i rodzimi bogacze sterujący kolejnymi
rządami nie kwapili się wspomóc swym bogactwem dźwigającego się
wcią z wielkiej nędzy państwa. Kolejne rządy nie prowadziły walki o
edukację, o poprawę bytu ubogiej klasy robotniczej i chłopskiej. Pro-
wadziły walkę z nędzarzami.
EUGENIUSZ KWIATKOWSKI
Wielki reformator gospodarczy, budowniczy Gdyni i Centralnego
Okręgu Przemysłowego in . Eugeniusz Kwiatkowski tak pisał w swojej
ksią ce ̋Dysproporcje ̋: Zajmujemy od najdawniejszych wieków yzną
i urodzajną ziemię, jakiej wiele narodów jest pozbawionych; wewnętrz-
ne skarby tej ziemi są olbrzymie, nieocenione i ró norodne. Ludność
nasza w swej wielkiej masie jest pracowita i skrzętna, jest w swym in-
stynkcie państwowym zdrowa i patriotyczn. A mimo to jesteśmy dziś
krajem biednym, spauperyzowanym. Gdziekolwiek skierujemy nasz
wzrok i naszą myśl, wszędzie odsłania się bezmierna potrzeba pracy.
Rzeki systematycznie niszczą resztki skromnego dorobku ludzkiego,
zatracają swą wartość komunikacyjną i energetyczną; drogi nasze są złe
i przestarzałe; środki i urządzenia komunikacyjne lądowe i morskie
wymagają rozbudowy i uzupełnień; olbrzymia część miast i miasteczek
naszych urąga współczesnej cywilizacji; nie mamy najniezbędniejszej
nawet ilości wodociągów, urządzeń kanalizacyjnych, szpitali, gazowni,
rzeźni, nowoczesnych piekarni, a nawet domów mieszkalnych w mia-
stach. Mamy olbrzymie jeszcze obszary nieu ytków, które pracą czło-
wieka mogą być zamienione na obszary dobrobytu. Po ary trawią nasze
38
4 kadencja, 21 posiedzenie, 1 dzień (08. 05. 2002)
69
wsie i chaty słomą kryte. A mimo to jesteśmy dziś krajem cię kiego
bezrobocia i nie mo emy nawet odpowiedzieć jasno, co chcemy uczy-
nić w przyszłości z przyrostem ludnościowym i jaki los zgotować
chcemy naszym robotnikom.
Nasza produkcja rolna i przemysłowa utrzymuje się w skromnych
rozmiarach, odbiegając daleko w dół od cyfr przypadających na jednego
mieszkańca w krajach Europy Zachodniej. Mimo to nie wiemy dokład-
nie co chcemy, co mo emy z naszą produkcją uczynić i nasycamy lub
musimy nasycać bogatsze od nas narody naszym cukrem, węglem, e-
lazem, naftą, drzewem, zbo em, cementem, często poni ej własnego
kosztu produkcji. Czy, gdyby dzisiejszy polityk te troskliwe wypowie-
dzi sprzed 70 lat in yniera Eugeniusza Kwiatkowskiego przytoczył w
kampanii wyborczej, nie uznano by, e odnoszą się do aktualnego stanu
gospodarki naszego kraju?
CO SIĘ ZMIENIŁO?
Co się zmieniło? Czyja to wina? Czyja to zasługa? Satelity, telefony
komórkowe, Internet, telewizja kolorowa… Jaką to przedstawia wartość
dla ludzi, którzy łakną chleba, nie mają dachu nad głową, których nie
stać na zapłacenie komornego, na wykupienie leków, na kupno węgla
na zimę, na kupno ciepłej odzie y dla dzieci? Jaki postęp cywilizacyjny
nam zgotowali rządzący naszym krajem politycy? Jaką wartość przed-
stawiają ci ludzie dla naszego narodu? Czy nie byłoby lepiej dla Polski,
gdyby oni rządzili w kraju, którego jeszcze obywatelstwo te posiadają?
Czy musi się stać – tak w historii bywało – coś strasznego, przera ające-
go, by zmienił się sposób i cel rządzenia? Dziękuję bardzo.
70
Stocznia Szczecińska39
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Od ponad trzech miesięcy obserwu-
jemy dramatyczną sytuację w Stoczni Szczecińskiej, która w porówna-
niu z innymi zakładami tej samej bran y w Europie i w świecie ma pra-
cę i du o zamówień, a jednak nie mo e sobie poradzić, gdy brakuje jej
pieniędzy na dokończenie budowy kilku statków.
W normalnym kraju z pomocą rządu pewnie szybko dano by so-
bie radę z rozwiązaniem tego problemu korzystnie dla państwa i
tego zakładu.
Ta stocznia prowadzi od miesięcy negocjacje z bankami, a banki ba-
wią się w kotka i myszkę. Rząd udaje strusia z głową ukrytą w piasku: o
co chodzi? Przecie stocznia i banki są prywatne. Wszystko to w kon-
tekście 4-milionowego bezrobocia, łącznie z ukrytym na wsi, i gospo-
darczej zapaści. Stocznia, jeśli upadnie, dostarczy razem z kooperanta-
mi pewnie jeszcze kilkadziesiąt tysięcy bezrobotnych. Rząd, który w
TVP trąbi z zachwytem o niemal ka dym nowo powstałym miejscu
pracy, tu wydaje się być mało zainteresowany ich utrzymaniem. W koń-
cu pewnie się wy ywi, a przecie nie składa się ze stoczniowców, cho-
cia trzeba przyznać, e gdy rządzili stoczniowcy, to te mądrzej nie
postępowali.
OSOBLIWA DESTRUKCYJNA ZABAWA
Ta cała osobliwa destrukcyjna zabawa ma przecie swoje przyczyny.
Są to skutki działań takich gigantów myśli ekonomiczno-liberalnej, jak:
Balcerowicz, Lewandowski, Mazowiecki, Borowski, Kaczmarek, Bu-
zek, Krzaklewski, Wąsacz, Kamela-Sowińska, Kwaśniewski, Geremek,
Goryszewski i dziesiątki innych podobnych. Łączy ich to, e choć są w
ró nych partiach, to pozostawili bezkrytycznymi wykonawcami zaleceń
międzynarodowych instytucji i oligarchii finansowych, które zawłasz-
czają Polskę i podporządkowują ją sobie całkowicie z ich pomocą. Jest
to rodzaj wojny ekonomicznej na wyniszczenie. Polacy okazali się do
niej nieprzygotowani, a na dodatek nie zdają sobie sprawy z jej skutków
i konsekwencji.
39
4 kadencja, 25 posiedzenie, 1 dzień (03. 07. 2002)
71
POLSKOJĘZYCZNA AGENTURA
To mo e jest niewyraźne, dlatego e cała ta polskojęzyczna agentura
działająca w obcym interesie ubezpieczana jest przez media od lat ro-
biące ludziom wodę z mózgu. Wykorzystuje się w tym celu często
zmianę znaczenia słów. I tak: kradzie i zawłaszczenie polskiego mająt-
ku nazywa się prywatyzacją, zaś jego rujnowanie i podporządkowanie
obcym dyrektywom – restrukturyzacją. Grabie , penetrację i destrukcję
nazywa się pomocą, a przeznaczone na to kredyty i finanse środkami
pomocowymi.
To pomieszanie pojęć słu y ukrywaniu faktycznych skutków podej-
mowanych działań. Tę destrukcję pogłębiają jeszcze osobliwe instytucje
opłacane z pieniędzy zbiedniałych Polaków, jak Rada polityki Pienię –
nej. To takie państwo w państwie, prowadzące własną absurdalną poli-
tykę wysokich stóp procentowych, co napycha kieszenie spekulantom, a
co zniszczyło gospodarkę. Podobnie jak wysoka wartość złotówki pro-
mująca import, a niszcząca eksport i rozwój.
ZAGRANICZNE BANKI
Dodajmy do tego utrzymywanie polskich rezerw finansowych warto-
ści ok. 30 mld dolarów w postaci depozytów oprocentowanych na 2-3%
w zagranicznych bankach, którym z kolei sprzedaje się obligacje rzą-
dowe oprocentowane na kilkanaście procent. Stocznia Szczecińska po-
zostająca jeszcze w polskich rękach i jej kłopoty są klinicznym przykła-
dem konsekwencji tej właśnie gospodarczej sytuacji. Wiadomo, e skala
produkcji i funkcjonowanie tak du ego zakładu wymaga posługiwania
się kredytem bankowym.
W Polsce jednak ok. 80% banków przejął obcy kapitał. Tu znowu
mo emy zaobserwować ró nice między tym, co głoszą media, a stanem
faktycznym. Media głoszą, e te bankowe prywatyzacje to wielki suk-
ces, a prawda jest taka, e jest to wielki przekręt. Podsumowuje to w
swej ostatniej ksią ce ̋Obłęd reform – wyprzeda Polski ̋ prof. Kazi-
mierz Poznański. Ten ̋sukces ̋ to przekazanie banków z aktywami o
wartości 90 mld dolarów obcemu kapitałowi za 3 mld dolarów. To go-
rzej ni paserstwo, to kompletne szmaciarstwo. Ale wróćmy do stoczni,
uwzględniając fakt, e pieniędzmi, równie polskimi, zarządzają obce
banki, często niemieckie, i to one decydują, komu przyznać kredyt.
72
W istocie od początku gra się w inną grę. Chodzi wyłącznie o to, by
zakład przejąć lub zniszczyć, tylko to wchodzi w rachubę. Broń Bo e
pomóc naprawdę! To najgorsze, co mogłoby się przydarzyć, to właśnie
byłby kiepski interes. A więc trzeba długo przyznawać te kredyty, a
stocznia się ̋posypie ̋, przekroczy terminy, upadnie lub popadnie w inne
tarapaty. Ostatecznie blisko stąd do Rostocka i Hamburga – tam te są
stocznie i potrzebują zamówień.
MEGAOSZUŚCI
Oficjalnie bankom, szczególnie obcym, trudno coś zarzucić, ale tę
tragikomedię Stoczni Szczecińskiej przećwiczono na wielu polskich
firmach i całych bran ach, i robią to banki do dziś. W tej wojnie eko-
nomicznej prowadzonej z Polską i Polakami, z elitami po stronie wro-
gów ciągle dajemy się nabierać. Wierzymy, e będzie lepiej, tymczasem
w tym biznesie akurat im gorzej, tym lepiej, bo taniej mo na kupić, bo
łatwiej zniszczyć konkurencję, a kraj skolonizować i opanować.
Skutki to brak pracy, oddany handel, przemysł, energetyka, hutnic-
two, bieda milionów, bogactwo nielicznych. To wa ne mieć jasną świa-
domość, e są w kraju całe gromady polityków, którzy rozmyślnie do-
prowadzają do tego lub wyprzedają za grosze nasz wspólny majątek, bo
dostają za to łapówki, bo to się opłaca im i tylko im. Tę dywersję, całe
to zaprzaństwo próbuje się przedstawić jako niewidzialną rękę rynku,
obiektywne prawa ekonomii lub historii, a w istocie mamy do czynienia
z aferami i megaoszustami, nieudacznikami, a mo e – mam prawo przy-
puszczać – ze zdrajcami. Dziękuję bardzo.
73
W ostatnich 12 latach
same nieszczęścia nawiedziły Polskę40
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W ostatnich 12 latach same nie-
szczęścia nawiedziły Polskę. Elity rządzące Polską okazały się całkowi-
cie niezdolne do walki z tymi nieszczęściami. W tysiącach polskich
miast i wsi nie ma ju pracy. Nie ma łobków, przedszkoli, szkół, bi-
bliotek. Nie ma placówek słu by zdrowia. Nie ma elektroniki, przemy-
słu zbrojeniowego, zaplecza technicznego; nie ma tysiąca innych fa-
bryk. Nie mamy polskich banków decydujących o suwerenności gospo-
darczej i politycznej kraju. Polska umiera, gdy jej elity nie mają ducha
polskiego, narodowego. Jest to wstęp do zdrady Narodu Polskiego i
Państwa Polskiego. „Będziecie nie tylko bez pana, ale te bez ojczyzny i
królestwa swego. Wygnańcy, wszędzie nędzni, wzgardzeni, ubodzy włó-
częgowie” – tak pisał Piotr Skarga.
PROCES ZNIEWALANIA NARODU POLSKIEGO
Ten proces zniewalania Narodu Polskiego, jaki obserwuje świat po
1989 r., zniewalania zasadzającego się przede wszystkim na wyprzeda-
y majątku narodowego cudzoziemcom przez kolejne rządy KOR-owo-
okrągłostołowe bądź niszczenia całych gałęzi przemysłowych, w tym
rolnictwa, nie osiągnąłby tych rozmiarów, gdyby sprzeciwili się mu
prezydenci Rzeczypospolitej Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski,
albo Sejm i Senat, albo kolejne rządy, albo związki zawodowe, albo
któraś z liczących się partii politycznych, albo nawet któraś z liczących
się gazet wielkonakładowych. Rzecz zdumiewająca, lecz i wymienione
struktury społeczne, i politycy w kwestii przekazywania majątku naro-
dowego cudzoziemcom są zwykle zgodni, co ka e się domyślać zmowy
w złej wierze, albowiem zarówno prezydenci, jak i Sejm i Senat nie
reprezentują interesów Narodu Polskiego i Państwa Polskiego, lecz są
jedynie bezwolnymi wykonawcami zaleceń międzynarodowej oligarchii
bankowo-przemysłowej, z niemiecką na czele.
40
4 kadencja, 35 posiedzenie, 2 dzień (22. 11. 2002)
74
POLSKI JU DAWNO NIE MA
Mówi o tym Tadeusz Trajdos w artykule „Koniec Polski” („Głos Pol-
ski” nr 45, Toronto, 8 listopada 1996 r.), w którym m.in. czytamy:
̋Moja teza jest taka: Polski ju dawno nie ma. Istnieje terytorium geo-
graficzno-administracyjne o takiej nazwie. Ludzie na tym terenie mó-
wią jeszcze po polsku, istnieje te szereg okazji do u ywania przymiot-
nika ̋polski ̋, ale narodu mającego poczucie odrębności historycznej,
wolę samodzielności, szacunek dla niepodległego państwa, tego narodu
ju nie ma. Koniec Polski. Był to od początku upragniony cel udecji we
wszystkich jej odmianach. Bezwolny, nijaki, otępiały kanon tzw. Euro-
py chciwie oczekuje na ka dy ochłap, który rzuci centrala. Z przejęciem
nad produkcją tego kanonu pracują eurokomuniści z SLD, którzy z tra-
dycyjnie rozumianą lewicą nie mają nic wspólnego. Słusznie uwa ają,
e stanowią wymarzony urząd powierniczy dla Europy przez powołanie
koalicji SLD-Unii Pracy.
A TZW. PRAWICA W POLSCE?
A tzw. prawica w Polsce? Specjalizuje się w sypaniu piaskiem w
oczy nieszczęśnikom, którzy ciągle wierzą w jakąś odmianę, a odmiany
jak nie ma, tak nie ma, bo jej być nie mo e. Albowiem jedyne zadanie
na dziś i na jutro brzmi następująco: dopilnować, by ju nie została
wskrzeszona rzeczywista Polska, to jest niepodległa Polska, suwerenna
Polska, wolna Polska. Dziękuję bardzo.
75
W dniu 26 listopada 2002 roku
i w dniach następnych
dochodziło w O arowie do kolejnej grabie y mienia narodowego
na skalę wydarzeń z lat 1939-194541
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W dniu 26 listopada br. i w dniach
następnych dochodziło w O arowie do kolejnej grabie y mienia naro-
dowego na skalę wydarzeń z lat 1939-1945. Jednak e tamte grabie e
odbywały się w innych okolicznościach, albowiem trwała wojna, a
okupanci rabowali mienie Polski w myśl zasady: wszystko nale y do
zwycięzcy. Tym razem społeczeństwo polskie jest świadkiem tego, e
grabie y dokonuje się w imię prywatyzacji, wolnego rynku i konkuren-
cji.
NIE OKUPANT, ALE WYNAJĘCI OCHRONIARZE
I POLICJA POLSKA…
Obecnie równie nie okupant, ale wynajęci ochroniarze i policja pol-
ska opłacana z podatków płaconych przez uczciwych obywateli u ywa-
ją przemocy na bezbronnych byłych pracownikach Fabryki Kabli z
O arowa. Jest to podbój bez wydobycia miecza. Dzieje się tak dlatego,
e udział w tym podboju biorą nasi rodzimi udziałowcy i ci, co mają
immunitety poselskie. To przyzwolenie obecnej ekipy rządzącej zezwa-
la na kradzie wypracowanego przez pokolenia Polaków mienia naro-
dowego. Taka akceptacja władz doprowadza pracowników do skrajno-
ści, e muszą wychodzić na ulicę, aby bronić wspólnej sprawy. Arogan-
cja zarządu Tele-Foniki i milcząca akceptacja jej poczynań przez mini-
strów skarbu państwa, gospodarki i administracji doprowadza do likwi-
dacji kolejnych miejsc pracy.
GRABIE MIENIA POLAKÓW
Panie i Panowie Posłowie! To w systemie amerykańskiego prawa jest
znane pojęcie tzw. wrogiego przejęcia, polegające na wykupieniu akcji
41
4 kadencja, 37 posiedzenie, 1 dzień (03. 12. 2002)
76
konkurenta, a następnie jego likwidacji, podczas gdy u nas takie przeję-
cie likwidujące dobrze prosperujący zakład skarb państwa szumnie na-
zywa pozyskiwaniem inwestora. Tak długo, jak będzie u rządzących
przyzwolenie na dotychczasową wersję prywatyzacji, tak długo bę-
dziemy obserwować grabie mienia Polaków. Je eli rządzący nie potra-
fią przygotować skutecznych rozwiązań prawnych chroniących mienie
narodowe, to polecam im lekturę Dzienników Ustaw z okresu między-
wojennego i pierwszych lat po 1945 roku. Znajdziecie tam państwo go-
towe akty prawne, które wystarczy lekko odświe yć, aby nale ycie
chronić mienie narodowe sankcjami za jego grabie .
Obecne wydarzenia są zapowiedzią tego, e wyczerpały się wszelkie
mo liwości łagodzenia napięć, a rządzący za wszelką cenę wyzbywają
się dorobku kilku pokoleń Polaków w imię integracji z Unią i globali-
zacji, przy jednoczesnej likwidacji państwa narodowego. Zadajmy sobie
pytanie: czy na początku XXI wieku gro ą Polsce rozbiory? One nie
tylko gro ą, ale ju są w realizacji od 12 lat, czyli od roku 1990, poczy-
nając od rządów: Mazowieckiego, Balcerowicza, Bieleckiego, Suchoc-
kiej, Pawlaka, Oleksego, Cimoszewicza, Buzka, Balcerowicza i Millera.
POLSKA JEST SYSTEMATYCZNIE RABOWANA
Z POLSKIEGO MAJĄTKU NARODOWEGO
Polska jest systematycznie rabowana z polskiego majątku narodowe-
go, ostatnio równie chodzi o Fabrykę Kabli w O arowie, bo to była
fabryka państwowa. Tak, tak. W 1989 roku Naród Polski, Państwo Pol-
skie zostało zaatakowane przy okrągłym stole przez międzynarodowy
układ sił ekonomiczno-politycznych dą ący do panowania nad światem
i podporządkowania sobie nas, obywateli polskich. Polskę traktuje się
jak łup wojenny. Jesteśmy rozbrajani moralnie, ekonomicznie i militar-
nie. Dziwi mnie jako posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, e w
tym dziele wojennym uczestniczą posłowie na Sejm Rzeczypospolitej
Polskiej rządzącej większości parlamentarnej SLD – PSL – Unii Pracy i
dobijająca do tego Platforma Obywatelska.
W WYNIKU TYCH DZIAŁAŃ WOJENNYCH
W wyniku tych działań wojennych od 1990 r. ka dego dnia wpadają
w ręce wroga nowe łupy wojenne, czyli polskie fabryki, polskie banki,
polskie porty, polskie stocznie, polskie huty, polskie kopalnie, polska
77
energetyka, polskie koleje, polska ziemia, polskie szkoły, nawet sto-
łeczna energetyka i jeszcze wiele innych zakładów. A przecie ile mniej
mamy Państwa Polskiego w państwie polskim, tyle jest więcej w nim
władzy obcych państw kolonizujących nasz kraj. Dzieje się coś, co mia-
ło miejsce w XVIII w. i co skończyło się narodową katastrofą.
CO NALE Y ROBIĆ
Co nale y robić, aby ju dzisiaj wygrać wojnę z kolo-
nialnymi imperiami?
Nale y prowadzić totalną wojnę z najeźdźcą kolonial-
nym wszystkimi dostępnymi środkami.
Nale y zwalczać wewnętrzną antypolską agenturę.
Nale y zwalczać działalność progermańskich grup inte-
resu, albowiem to Niemcy są głównym kolonizatorem
Polski. Te Niemcy, które z elazną konsekwencją realizują
swoje odwieczne marzenia o panowaniu nad wschodnią
Europą.
Tragiczne doświadczenie dwóch wojen światowych niczego ich nie
nauczyły. Znowu chcą być hegemonem w Europie.
Ja, jako poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej nie kieruję się
uczuciami nienawiści i chęcią odwetu, ale kieruję się zasadą prze-
zorności – musimy mieć gwarancję bezpieczeństwa.
Myślę, e nadszedł czas, byśmy wyciągnęli wnioski z przeszło-
ści jak i z obecnej rzeczywistości, jeszcze raz przemyśleli tę spra-
wę i podjęli próbę ratowania Polski, jej gospodarki i tego wszyst-
kiego, co jeszcze się da uratować, włącznie z odzyskaniem tego,
co straciliśmy. Dziękuję bardzo.
78
Polskojęzyczne okupacyjne mass media42
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Coraz więcej Polaków mimo histe-
rycznej kampanii propagandowej polskojęzycznych okupacyjnych mass
mediów zaczyna się bać o swój los indywidualny, los swej rodziny, los
swego państwa. Tymczasem ta histeryczna polskojęzyczna okupacyjna
propaganda usiłuje wmówić Polakom, e zakład produkcyjny dopiero w
rękach Niemca, Amerykanina, Holendra, Włocha, yda, Japończyka,
Koreańczyka staje się pełnowartościowym, bardziej wydajnym zakła-
dem.
Od 1989 r. lansuje się w Polsce wyłącznie taką rasistowską teorię.
Polskojęzyczna prasa, polskojęzyczne radio, polskojęzyczna telewi-
zja dowodzą, e np. polska ziemia będzie bardziej wydajna, efek-
tywna dopiero w rękach niemieckich, holenderskich, duńskich itd.
Inaczej mówiąc, polskojęzyczne okupacyjne mass media wmawiają
Polakom i całemu światu, e Polacy nie nadają się do zarządzania
swym majątkiem narodowym, jeno do wykonywania pod nadzorem
cudzoziemców prostych, prymitywnych prac.
RASIZM
Nikt do tej pory nie stwierdził publicznie, a przecie mamy naprawdę
wielu wspaniałych polskich filozofów, socjologów, ekonomistów, pisa-
rzy, dziennikarzy, e takie rozumowanie jest niczym innym, jak pewną
formą rasizmu. Tak, tak, rasizmu. O tym Polacy jakby zdają się nie pa-
miętać, a to przecie w XX w. zarówno hitlerowcy, jak i stalinowcy za-
mienili pół świata, w tym Naród Polski, w zbiorowego niewolnika. Hi-
tlerowcy w imię czystości rasy germańskiej, w imię rozwoju kultury
naprawdę europejskiej, stalinowcy natomiast zniewalali narody pod
sztandarami internacjonalizmu proletariackiego. Od 1989 r. Naród Pol-
ski oraz inne narody wschodniej Europy – Słowaków, Czechów, Sło-
weńców, Serbów, Chorwatów, Ukraińców, Litwinów, Estończyków,
Łotyszy itd. – zniewala się i wydziedzicza pod szyldem zjednoczonej
Europy.
42
4 kadencja, 37 posiedzenie, 3 dzień (05. 12. 2002)
79
BYT NARODU I PAŃSTWA POLSKIEGO
JEST ŚMIERTELNIE ZAGRO ONY
A jeśli byt narodu i Państwa Polskiego jest śmiertelnie zagro ony i jeśli to
zagro enie jest celowo i planowo realizowane przez tzw. obóz reformatorów,
to w pierwszej kolejności nale y wcią pytać: Kim są ci reformatorzy? Jakie
są ich korzenie ideowe? Jaka narodowość? Czy są Polakami? Ukraińcami?
Rosjanami? Niemcami? ydami? Z powy szymi pytaniami związane jest
pytanie o znaczeniu generalnym dla polskiej racji stanu. Oto jego pełna treść:
Czy ta chęć podporządkowania interesu Narodu Polskiego i Państwa Pol-
skiego interesom europejskim, a tak naprawdę niemieckim, nie jest przypad-
kiem kontynuacją wcześniejszych imperialnych doktryn politycznych, oczy-
wiście dostosowanych do współczesnych warunków geopolitycznych?
PYTANIA
Pytanie to jest aktualne w odniesieniu do wszystkich państw bloku
wschodniego i reszty świata. Jeśli Polacy nie odpowiedzą sobie na to pytanie i
nie wyciągną z tego daleko idących wniosków, wówczas siły polityczne poda-
jące się za reformatorsko-wolnościowe w dalszym ciągu będą wydziedziczały
Naród Polski, w dalszym ciągu będą go niszczyły i w dalszym ciągu będą
ograniczały suwerenność Państwa Polskiego, a pewnego dnia stanie się on
jedną z niemieckich prowincji, tzw. landów. Wydziedziczanie, wyprzeda
majątku narodowego cudzoziemcom za przysłowiowy grosz jest niczym in-
nym, jak tylko uwerturą do piątego rozbioru Polski, uwerturą zagłady Pań-
stwa Polskiego, uwerturą rozmycia Narodu Polskiego wśród innych narodów.
A jeśli Polacy chwycą za broń i będą usiłowali bronić swej ojczyzny, ojcowi-
zny, wówczas Eurogermanie, oddziały zbrojne NATO bądź ONZ, zniszczą do
reszty Polskę w imię kultury europejskiej, w imię obrony ładu europejskiego,
oczywiście z wielką pomocą polskojęzycznych kręgów, zwanych, jakby na
ironię, wolnościowo-demokratycznymi. Naród Polski ju tę lekcję przerabiał,
i to wielokrotnie, dlatego musi ze swej tragicznej przeszłości wyciągać wnio-
ski praktyczne.
W JAKIM CELU DEMORALIZUJE SIĘ NARÓD POLSKI?
W jakim celu demoralizuje się Naród Polski? Dlaczego wcią usiłuje się
wykreślić ze świadomości Narodu Polskiego zbiorową i indywidualną natu-
rę? Dlaczego chce się w to miejsce stworzyć nową naturę Polaka? Dlaczego
czyni się to z taką zjadliwością i takim nakładem sił i środków? Odpowiedź
mo e być tylko jedna: w celu skutecznej i trwałej kolonizacji Narodu Polskie-
go. Prawda ta odnosi się do wszystkich narodów świata, narodów Azji, Euro-
80
py Środkowej, Europy Środkowo-Wschodniej, Afryki, Ameryki Południowej.
Podstawową rolę w tym monstrualnym dziele wynarodowienia Polaków i
niszczenia ich zbiorowej świadomości powierzono po 1989 r. mass mediom,
które w Polsce w całości opanowali Niemcy, Francuzi, Włosi, Amerykanie, w
ogóle cudzoziemcy. W jakim celu? Odpowiedź mo e być tylko jedna: w celu
uczynienia z Narodu Polskiego zbiorowego niewolnika. Polacy, chcąc nadal
istnieć jako Naród Polski i chcąc mieć swoje Państwo Polskie, które ma się
nazywać Polska, muszą znaleźć praprzyczynę takiego stanu rzeczy, albowiem
to, co dzieje się wokół, łącznie z systemowym i metodycznym rozbrajaniem
polskiej armii, totalnym niszczeniem polskiego rolnictwa, totalnym niszcze-
niem polskiej kultury, totalnym niszczeniem polskiej sztuki, totalnym nisz-
czeniem polskiej nauki, totalnym niszczeniem polskiego szpitalnictwa itd. na
polecenie Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego…
HOLOCAUST NARODU POLSKIEGO
Ten holocaust nie spadł nagle z nieba, lecz został zaplanowany ju
przed laty, i to z najdrobniejszymi szczegółami, w USA, Niemczech,
Francji, Angli. Zaplanowany wariantowo, ot tak, na wszelki wypadek.
Gdyby jeden wariant nie wypalił, zagraniczni doradcy, eksperci na-
tychmiast oferują następny, a gdy ten zaczyna utykać, mają w zanadrzu
nową propozycję, którą z pomocą kolejnych rządów korowookrągłosto-
łowych nagłaśniają jako ten rzeczywisty krok do dobrobytu dla tubyl-
ców mieszkających między Bugiem, Wisłą a Odrą.
Przypominam, e tubylcami nazywa się Polaków w ekspertyzach za-
chodnioeuropejskich mających na celu wydziedziczenie Narodu Pol-
skiego z jego majątku. aden z ministrów z tego chocia by powodu nie
zaprotestował. A wierzyć się nie chce, e po 1989 r. to Sejm i Senat
Rzeczypospolitej Polskiej większości parlamentarnej jest tym głównym
narzędziem zniewalającym i wydziedziczającym narów polski. Dlatego
pytanie, które Polacy muszą sobie postawić brzmi:
Dlaczego po 1989 r. kolejne sejmy i senaty, rządy i prezydenci
zniewalają Naród Polski poprzez wydziedziczanie go z majątku
narodowego? Polacy, jeśli chcą dalej istnieć jako naród i jeśli chcą
jako naród mieć swe narodowe, niepodległe państwo, muszą sobie
na to pytanie nie tylko odpowiedzieć, lecz z tej odpowiedzi muszą
wyciągnąć daleko idące wnioski natury praktycznej. Dziękuję bar-
dzo.
81
Bandy i hordy polityczne, mafie polityczne43
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pozwolę sobie odczytać i zło yć na ręce
pana marszałka oświadczenie o wyniszczającej wyprzeda y Państwa Polskie-
go, co w konsekwencji prowadzi do utraty suwerenności Rzeczypospolitej
Polskiej. W latach 1990-2002 działają w Polsce większe i mniejsze bandy i
hordy polityczne, mafie polityczne, które to, jedna przed drugą i jedna po
drugiej, w przeciągu kilku, kilkunastu lat obrabowały i doszczętnie zniszczyły
Państwo Polskie, a Naród Polski odmieniły w zbiorowego niewolnika innych
narodów i państw. Istnienie tych band i hord politycznych, podobnie jak i
wcześniej, związane jest z obcymi państwami, które tutaj, w Polsce, ze
względu na jej poło enie i nieprzebrane bogactwa naturalne, miały i mieć
będą swoje szczególne interesy polityczne, gospodarcze oraz militarne, któ-
rych strzegą miejscowe hordy i bandy polityczne, na których usługach jest po
1990 r. polska administracja państwowa i samorządowa, polskie mass media,
polscy naukowcy, polscy posłowie i senatorowie, z małymi wyjątkami, polscy
urzędnicy państwowi. Słowem, cała struktura Państwa Polskiego słu y znisz-
czeniu tego Państwa Polskiego i zniewoleniu Narodu Polskiego. Fenomen to
na skalę światową.
ROZBIORY POLSKI
Przecie z podobną śmiertelną, przewlekłą chorobą wyniszczającą struktu-
ry państwowe mieliśmy do czynienia w Rzeczypospolitej szlacheckiej w la-
tach 1650-1795. Efektem tej przewlekłej choroby, zwanej zdradą stanu ma-
gnaterii świeckiej i kościelnej, były rozbiory Polski. I wypada właśnie na tej
sali przypomnieć niektóre fakty z historii. Otó mocarstwa rozbiorowe nie
zadowoliły się tym aktem gwałtu, jakim był pierwszy rozbiór Polski, ale za-
ądały uznania go przez Polskę, gro ąc rozszerzeniem zaborów. Daremnie
król Stanisław August odwoływał się do innych dworów europejskich. Nie
otrzymał stamtąd nic, poza wyrazami współczucia. Zwołany w 1773 r. na
ądanie rozbiorców Sejm, mimo sprzeciwu ze strony posłów, zwłaszcza Rej-
tana i Korsaka, ratyfikował pod obcym naciskiem konwencję rozbiorową. Ten
pamiętny akt został zatwierdzony przez polski Sejm. Rzeczpospolita musiała
zawrzeć niekorzystne umowy handlowe z rozbiorcami.
43
4 kadencja, 41 posiedzenie, 4 dzień (14. 02. 2003)
Szczegóły o działalności band, hord i mafii politycznych, patrz: Jan Marszałek „Kult zdrady
Polski”, „Zdrajcy” (t. 1-2)
82
„NIE DRA NIJCIE OFIARY,
KTÓRA SAMA PCHA SIĘ W NASZE RĘCE”
Zdecydowanie rabunkowy charakter miał traktat, który Polska musiała
podpisać z Prusami za króla Fryderyka II.
Kontynuatorem tej polityki Fryderyka II 230 lat później staje się wielki
„socjaldemokrata” i kanclerz niemiecki Gerhard Schröder, który w 2001 r.
podczas spotkania w berlińskim Związku Wypędzonych mówił w ten oto spo-
sób o zamiarach w stosunku do Polski:
„Nie dra nijcie ofiary, która sama pcha się w nasze ręce. Zawierzcie mej
metodzie, ja wam dostarczę wschodnie landy w taki sposób, e ich dzisiejsi
administratorzy, czyli Polacy, będą nam jeszcze wdzięczni, e zostali wreszcie
Europejczykami.”
Ten niespotykany w dziejach, w historii totalny rabunek i gwałt, grabie i
wyprzeda dzieje się nie tylko w Polsce, ale ma to miejsce we wszystkich
krajach poskomunistycznych, z wyjątkiem Niemieckiej Republiki Demokra-
tycznej, która po połączeniu z Republiką Federalną Niemiec jako wschodnie
landy Niemiec zostaje objęta specjalną rządową pomocą finansową celem
wzmocnienia i rozbudowania niemieckiej gospodarki narodowej.
CZY NA POCZĄTKU XXI WIEKU GRO Ą POLSCE ROZBIORY?
Czy na początku XXI wieku gro ą Polsce rozbiory?
Nie tylko gro ą, lecz te rozbiory dzieją się od lat 12, czyli od 1990 r., to
jest poczynając od rządu Mazowieckiego – Balcerowicza, poprzez rządy Bie-
leckiego, Suchockiej, Pawlaka, Oleksego, Cimoszewicza, Buzka – Balcerowi-
cza, Millera.
W 1989 r. zwalczające się dotąd bandy i hordy polityczne, PZPR i KOR,
podały sobie przy ̋okrągłym stole ̋ ręce i od tego czasu wspólnie pod dyktan-
do państw zachodnich na czele z Niemcami, systemowo i metodycznie, z za-
stosowaniem najnowocześniejszych metod socjotechnicznych, przy wsparciu
Brukseli i Berlina oraz międzynarodowych struktur kapitałowo-bankowych,
niszczą i rabują Państwo Polskie. Nie jest tajemnicą, e Polska Zjednoczona
Partia Robotnicza strzegła w Polsce interesów imperium radzieckiego, nato-
miast opozycja antykomunistyczna na czele z Komitetem Obrony Robotni-
ków (KOR) i NZZ ̋Solidarność ̋ była popierana przez państwa zachodnie na
czele z Berlinem, Waszyngtonem i Rzymem (Watykanem) oraz międzynaro-
dową finansjerę bankowo-przemysłową. Nie jest adną tajemnicą, e z ka dej
pomocy coś wynika, a mianowicie ten, co wkłada pieniądze, liczy na to, e
nie tylko odzyska tę wło oną sumę, lecz pomno y ją wielokrotnie.
83
KOLONIZACJA I PACYFIKACJA POLSKI
DOKONUJE SIĘ POLSKIMI RĘKAMI
Kolonizacja i pacyfikacja Polski dokonuje się polskimi rękami. Tak,
tak – to, co wyrabia się w Polsce od 1990 r., nosi wszelkie znamiona
kolonizatorskie, kolonizacji, którą w wiekach wcześniejszych prowadzi-
ły imperialne państwa zachodnie w Afryce, Ameryce, Azji, oczywiście z
pomocą miejscowych kacyków – bez ich wsparcia ta kolonizacja całych
kontynentów nie przebiegałaby tak szybko i sprawnie. Podobnie mamy
i w Polsce – bez pomocy rodzimych elit polityczno-samorządowych,
bez pomocy dyrektorów banków i fabryk, bez pomocy posłów i senato-
rów, bez pomocy partii politycznych, bez pomocy związków zawodo-
wych ta kolonizacja i pacyfikacja Polski nie byłaby w ogóle mo liwa.
ZDRAJCY
To dzięki rodzimym zdrajcom na przełomie XX i XXI wieku pań-
stwa zachodnie na czele z Niemcami wróciły na swój stary kolonizacyj-
ny szlak zwany Drang nach Osten. Gdyby którakolwiek z tych cząst-
kowych sił społecznych i politycznych wyłamała się z umowy – zmowy
– okrągłostołowej, wówczas nie doszłoby do totalnej grabie y i wyprze-
da y polskiego majątku narodowego cudzoziemcom. Lecz nie ma wy-
łamania się z tej umowy – zmowy okrągłostołowej. Nie ma i nie ma,
polityczni biesiadnicy okrągłostołowi wspólnie niszczą, szkalują i wy-
przedają Państwo Polskie i Naród Polski – wspólnie.
Na placu boju zwanym Polska nieustannie wznoszone są okrzyki wo-
jenne przez hersztów poszczególnych band i hord politycznych: Znisz-
czyć polskie górnictwo, bo węgiel to ju prze ytek, zniszczyć polskie
hutnictwo, bo mamy za du o stali, zniszczyć polskie rybołówstwo, bo
kupimy za granicą tańsze i zdrowe ryby, zniszczyć polską flotę daleko-
morską, bo nam niepotrzebna, zniszczyć polską naukę, bo przestarzała,
zniszczyć polskie szkolnictwo, bo za du o kosztuje, zniszczyć polskie
wojsko, bo obronią nas Niemcy, zniszczyć polskie rolnictwo, bo za-
chodnie rolne produkty są zdrowsze i tańsze, zniszczyć polski przemysł,
bo zanieczyszcza powietrze, zniszczyć polskie banki, bo są przestarzałe,
zniszczyć Polskę, bo przeszkadza w rozwoju światowej cywilizacji!
84
Kolejne polskie parlamenty i rządy bez jakichkolwiek oporów
niszczą albo wyprzedają, co Berlin czy Bruksela
rozka ą im zniszczyć albo wyprzedać
Z przykrością stwierdzam, e kolejne polskie parlamenty i rządy bez
jakichkolwiek oporów niszczą albo wyprzedają, co Berlin czy Bruksela
rozka ą im zniszczyć albo wyprzedać. Włos się je y na głowie, gdy w
telewizji albo w radiu słucha się wypowiedzi liberałów – rewolucjoni-
stów o polskiej gospodarce narodowej, o Unii Europejskiej, o narodzie
polskim, o antyhitlerowskim ̋niemieckim ruchu oporu ̋ w czasie ostat-
niej wojny. Włos się je y na głowie, bo hersztowie poszczególnych
band i hord politycznych, gdy tylko dorwą się do władzy, bez opamię-
tania niszczą to wszystko, co jeszcze ocalało z wcześniejszych pogro-
mów.
Czy ci „wybrańcy ludu” (tzw. politycy) nie zastanawiają się nad
tym, e te oraz inne rewolucyjne okrzyki i hasła to nic innego, tylko
wezwanie do niszczenia Państwa Polskiego i zniewolenia Narodu
Polskiego?
Czy nie są świadomi tego, e to, co robią – oni sami oraz ich par-
tie wraz ze sprzymierzonymi siłami – jest pospolitą zdradą stanu,
Państwa Polskiego i Narodu Polskiego?
Dlatego ju wielki czas, by wypowiedzieć się w tej chwili bez ja-
kichkolwiek zahamowań, z całą szczerością i obiektywnością, albo-
wiem w latach 1990- 2002 wyzysk Narodu Polskiego przez między-
narodówkę kapitalistyczna oraz rodzima nomenklaturę komuni-
styczną i antykomunistyczną przekształcił się w wyzysk totalny ca-
łego Narodu Polskiego. To jest to totalny wyzysk. Dziękuję bardzo.
85
Wielka ofensywa państw zachodnich
przeciwko Polsce44
Panie Marszałku! Wysoka Większości Sejmowa! Pozwolę sobie od-
czytać oświadczenie o wielkiej ofensywie państw zachodnich przeciw-
ko Polsce, zastosowanej w latach 1989-2002. Czy by od wieków gło-
szone i realizowane germańskie hasło „Polska te Polaków” zostało
wreszcie urzeczywistnione polskimi rękoma na przełomie XX i XXI
wieku? Tak, to, co się dzieje, jest robione polskimi rękoma i polskimi
umysłami. Przecie tak niewiele brakowało, a z najwa niejszego doku-
mentu, z Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej uchwalonej przez par-
lament w 1997 r., w wyniku zmowy „okrągłego stołu” zostałoby usunię-
te pojęcie „Naród Polski”, co oznaczałoby nie mniej, nie więcej, tylko
to, e zarówno w Polsce, jak i na forum międzynarodowym, Naród Pol-
ski nie miałby prawa nazywać się narodem polskim. Bo jeśli w polskiej
konstytucji nie byłoby miejsca na u ywanie pojęcia „Naród Polski”, to
gdzie takie miejsce by było? Na pewno nie w dokumentach bruksel-
skich.
Radio, telewizja, prasa, publikacje ksią kowe lansują kłamstwa
o wolnym rynku i demokracji.
W obecnych czasach ju niewiele brakuje, by z Państwa Polskiego pozo-
stała jedynie nazwa geograficzna – Polen. Jeszcze kilka lat tej totalnej wojny
ekonomicznej, którą prowadzą z Polską państwa zachodnie, a z polskiej go-
spodarki narodowej pozostaną ruiny, zgliszcza i wspomnienia, takie same jak
te, e Polska miała dostęp do dwóch mórz. Od 1990 r. nie tylko grabi się pol-
ski majątek narodowy, ale nieustannie prowadzi globalną i doskonale zorgani-
zowaną kampanię oszczerstw i kalumnii przeciwko Polsce i Polakom, w któ-
rej to wrzawie antypolskiej uczestniczą prezydenci RP, dziennikarze RP, pro-
fesorowie, słowem tzw. najwy sze autorytety moralne.
Celem tych kampanii jest obecnie odebranie dobrego imienia Narodu Pol-
skiego jako całości. Dla ukrycia swej zdrady rządzący dorabiają do grabie y
ideologie, według których oddanie polskiego majątku obcym państwom ma
rzekomo poprawić los milionów Polaków. Poka cie państwo chocia by je-
den sprywatyzowany zakład, gdzie zwiększa się zatrudnienie i zarobki.
A jednak radio, telewizja, prasa, publikacje ksią kowe lansują bzdury
o wolnym rynku i demokracji.
44
4 kadencja, 43 posiedzenie, 1 dzień (12. 03. 2003)
86
KA DA RZĄDZĄCA EKIPA, BEZ WZGLĘDU NA SWÓJ KOLOR
Ka da rządząca ekipa, bez względu na swój kolor, po przegranych wybo-
rach uchodząc i uciekając z najwy szych urzędów w państwie polskim na
gwałt wyprzedaje koncernom międzynarodowym oraz obcym państwom, co
tylko się da, by szybko upchnąć za bezcen, wręcz za darmo, byle tylko nie
pozostał jakikolwiek majątek wspólny w rękach polskich.
Ta wyprzeda i grabie pospolita ma ścisły związek z łapówkami, które za
przekazany polski majątek otrzymują szczególnie członkowie elit władzy. O
totalnej korupcji w Polsce mówi m.in. raport pt. ̋Bank Światowy: Raport o
korupcji w Polsce ̋. Korupcja wpływa niszcząco na takie funkcje władzy, jak
zarządzanie, dą enie do równości obywateli oraz wypełnianie przez instytucje
państwowe nadanych im funkcji. Konsekwencją korupcji będą:
– utrata przychodów z podatków, ceł i prywatyzacji oraz ponoszenie nad-
miernie wysokich kosztów,
– redukcja produktywnych inwestycji i wzrostu gospodarczego,
– obcią enia dla społeczeństwa, w szczególności przez nadmierne opodat-
kowanie,
– utrata zaufania w stosunku do instytucji ycia publicznego.
BEZPARDONOWA GRABIE
I RABUNEK PAŃSTWA POLSKIEGO…
Kluczową cechą korupcji na wysokich szczeblach władzy są bliskie po-
wiązania i sprzę enia zwrotne między grupami politycznymi i gospodarczy-
mi, między sektorem publicznym a prywatnym. Powszechną praktyką stało
się świadome świadczenie przysług w zamian za dostarczenie środków finan-
sowych. Często stosowanym rozwiązaniem jest finansowanie partii politycz-
nej w zamian za ró nego rodzaju przysługi i preferencje. W ciągu tych 12 lat
tzw. transformacji ustrojowej, a tak naprawdę bezpardonowej grabie y i ra-
bunku Państwa Polskiego, jego obywateli przez ró nej maści polityków, zruj-
nowano tysiące polskich zakładów przemysłowych, co w stosunkowo krótkim
historycznie czasie pozbawiło pracy, a więc i środków do biologicznego y-
cia, ponad 5,5 mln Polek i Polaków. Nazwać to trzeba zbrodnią, gdy za-
mieniono w kupę gruzu tysiące zakładów produkcyjnych, w tym PGR.
Wyrzucono na bruk miliony ludzi w wieku produkcyjnym. Co robić, aby
ju dziś nakarmić 20-25 mln głodnych Polek i Polaków? Co robić? Co robić,
aby pozbyć się totalnej lichwy i korupcji, która ju z era i po era nie tylko
polską gospodarkę narodową, ale unicestwia Polskę w ogóle?
Nic nadzwyczajnego nie nale y robić, jedynie znacjonalizować polski ma-
jątek narodowy zagrabiony w latach 1989-2002. Wówczas te miliardy dola-
rów wywo one ka dego roku z Polski legalnie i nielegalnie przez zagraniczne
koncerny, banki, supermarkety z powrotem trafią do bud etu Państwa Pol-
skiego i wówczas nie będzie tzw. dziury bud etowej. Dziękuję bardzo.
87
Czy by polityczny proces montowany
przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie
przeciwko polskim pisarzom, profesorom,
wydawcom i księgarzom?45
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Czy by polityczny proces monto-
wany przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie przeciwko polskim
pisarzom, profesorom, wydawcom i księgarzom? Chciałbym poinfor-
mować parlamentarzystów i opinię publiczną, e policja kryminalna na
polecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie od wielu ju miesięcy
prowadzi intensywne kryminalne śledztwo przeciwko pisarzom i profe-
sorom, którzy w 2001 r. w swoich ksią kach polemizowali z ksią ką
Jana Grossa ̋Sąsiedzi ̋ (oraz adwokaci Jana Grossa, m.in. z prezyden-
tem Kwaśniewskim i redaktorem naczelnym ̋Gazety Wyborczej ̋ Mich-
nikiem). Prowadzi się tak e intensywne śledztwo przeciwko wydawcom
i księgarzom.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie, o czym poinformował rzecznik
tej prokuratury (patrz ̋Tygodnik Powszechny ̋ z dnia 6 kwietnia 2003
r.) w stan oskar enia postawiła m.in. :
1) prof. Jerzego Roberta Nowaka za jego ksią kę pt. ̋Sto kłamstw
Jana Grossa o ydowskich sąsiadach i Jedwabnem ̋ (rok wydania 2001)
oraz wydawnictwo, które tę ksią kę prof. Nowaka wydało, a tak e księ-
garnię, która tę ksią kę sprzedaje;
2) pisarza Henryka Pająka za jego ksią kę pt. ̋Jedwabne geszefty ̋
(rok wydania 2001) oraz wydawnictwo, które tę ksią kę pisarza Henry-
ka Pająka wydało, a tak e księgarnię, która tę ksią kę sprzedaje;
3) pisarza i poetę Jana Marszałka za ksią kę pt. ̋Polska zdradzona ̋
(rok wydania 2001) oraz wydawnictwo, które tę ksią kę Jana Marszałka
wydało, a tak e księgarnię, która tę ksią kę sprzedaje.
Właściciel księgarni ̋Antyk ̋ – Marcin Dybowski był ju na tę oko-
liczność przesłuchany; tak e pisarz i poeta Jan Marszałek został ju
przesłuchany przez oficera policji kryminalnej.
45
4 kadencja, 45 posiedzenie, 2 dzień (09. 04. 2003)
88
Uwa am za niedopuszczalne wprowadzanie do polemiki intelektuali-
stów (pisarzy, poetów, uczonych), mających odmienne zdanie na jakiś
temat, narzędzi stosowanych przez prokuraturę i policję kryminalną,
jest to bowiem nic innego jak tylko łamanie wolności obywatelskich
dotyczących swobodnych wypowiedzi, zapisanych w Konstytucji Rze-
czypospolitej Polskiej. Uwa am za niedopuszczalne zastosowanie na-
rzędzi pozanaukowych (prokuratura i śledztwa) do sporów czysto na-
ukowych albo literackich w celu sterryzowania, zastraszania jednej ze
stron sporu intelektualnego.
Te narzędzia terroru, które w 2003 r. zastosowała Prokuratura Okrę-
gowa w Warszawie wobec pisarzy, uczonych, wydawców i księgarzy,
znamy z niedawnej stalinowskiej i postalinowskiej przeszłości, kiedy to
brutalnie łamano ka dy odruch wolnego słowa. Czy by znów budziły
się tamte stalinowskie zbrodnicze upiory, tym razem odziane w togi
demokracji?
Chciałbym prosić prokuratora generalnego o poinformowanie Wyso-
kiej Izby o rzeczywistych przesłankach montowanego procesu politycz-
nego przeciwko pisarzom, profesorom, wydawcom i księgarzom.
Chciałbym tak e od prokuratora generalnego uzyskać odpowiedź, czy
nie jest to tak e zapowiedź zamachu na wolności obywatelskie w Pol-
sce, w tym wolność słowa.
Do tej haniebnej sprawy jeszcze powrócimy. Dziękuję bardzo.
89
Marszałek Sejmu Pan Marek Borowski 46
Działając w imieniu wnioskodawców na podstawie art. 173 ust 3 Regulami-
nu Sejmu wnoszę: o uzupełnienie porządku dziennego posiedzenia Sejmu w dniu
17 kwietnia 2003 roku o punkt dotyczący zło enia wyjaśnień przez Ministra Spra-
wiedliwości. W świetle obowiązującej Konstytucji R.P. zgodnie z art. 54.ust. l „Ka –
demu zapewnia się wolność wyra ania swoich poglądów oraz pozyskiwania i roz-
powszechniania informacji”.
Na tej płaszczyźnie prawnej trudno znaleźć przekonywające argumenty na rzecz
rygoryzmu polegającego na napiętnowaniu publicystów-autorów publikacji niewy-
godnych dla obecnej ekipy rządzącej. Z takim zjawiskiem bowiem mamy do czy-
nienia gdy organy prokuratury w ostatnim okresie czasu wszczęły liczne postępo-
wania karne wobec autorów niewygodnych dla władzy publikacji.
Rygoryzmu tego nie da się przede wszystkim uzasadnić racjami związanymi z
potrzebą ochrony interesu publicznego. Zgodnie z utrwaloną ju linią doktryny kon-
stytucyjnej oraz orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego istota zasady równości
sprowadza się do nakazu adresowanego do władzy publicznej takiego samego pod
względem prawnym traktowania podmiotów nale ących do tej samej kategorii.
Jednak e polityczny sposób postępowania prokuratury kojarzy się obywatelom
RP z najgorszymi latami PRL-u gdy nie wygodnym, obywatelom zamykano usta
wszelkim dostępnymi środkami.
W tej sytuacji wnioskodawcy wnoszą o pilne zło enie wyjaśnień przez Ministra
Sprawiedliwości-Prokuratora Generalnego o okolicznościach prowadzenia postępo-
wań przygotowawczych wobec takich autorów publikacji jak: prof. Jerzego Roberta
Nowaka, pisarza Henryka Pająka, pisarza i poetę Jana Marszałka czy właściciela
księgarni „Antyk” Marcina Dybowskiego. Wobec tego, e wskazane osoby odwa y-
ły się mieć inny pogląd na sprawę zbrodni w Jedwabnej, dlatego te są obecnie szy-
kanowane przez prokuraturę .W tej sprawie składałem oświadczenie na forum Sej-
mu w dniu 9 IV 2003 r. które nie doczekało się jakiejkolwiek reakcji ze strony rzą-
dzącej. W załączeniu: Lista wnioskodawców:
Zdzisław Jankowski, Jan Łączny, Piotr Kowalski, Andrzej Brzeski, Wanda
Łyźwińska, Stanisław Ły wiński, Renata Beger, Marek Kotlinowski, Zygmunt
Wrzodak, Zenon Tyma, Halina M (podpis nieczytelny, z LPR), Włodzimierz
Czechowski, Genowefa Wiśniowska, Wacław Klukowski, Bogdan Pęk, Alicja
Lis.
46
Petycja opatrzona sygnaturą: BP – 63/04/ 03 (kwadratowa pieczęć o następującej treści)
„SEKRETARIAT MARSZAŁKA SEJMU RP wpłynęło 16.04.2003”.
90
Dyktat międzynarodowej finansjery 47
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Wydarzenia ostatnich dni jednoznacznie
potwierdzają fakt braku jakiejkolwiek samodzielnej polityki, tak polityki we-
wnętrznej, jak i polityki międzynarodowej. Wbrew opinii krajowej, przy roz-
brzmiewających jednocześnie głosach sprzeciwu międzynarodowego, uczest-
niczymy w krucjacie w imię globalnych planów, jakie snuje prezydent Bush.
Codziennie media wypełnione są sprawozdaniami z pola walki. Mamy okazję
wysłuchiwać opinii fachowców i pseudofachowców snujących wizjonerskie
plany związane z przebiegiem kampanii zbrojnej przeciwko narodowi irac-
kiemu. Temat iracki szczelnie wypełnia bie ący repertuar przekazywanych
nam wiadomości. Nawet afera Rywina jak gdyby odsunęła się na dalszy plan.
Wiadomości z frontu irackiego mają za zadanie pozwolić nam zapomnieć o
problemach, w jakich przyszło nam yć.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Nale y pamiętać, e wydarzenia frontu
irackiego i przebieg tej kampanii nie rozwiązują problemów, z jakimi boryka
się nasz naród. Rozbudzona przez środki masowego przekazu i wypowiedzi
ekspertów wiara, e wojna iracka będzie zbawczym czynnikiem o ywiającym
nas gospodarczo, e wydarzenia na Bliskim Wschodzie będą stymulatorem
wzrostu naszego przemysłu, jest tylko zasłoną zaciemniającą gorycz ycia.
Podjęte wbrew narodowi polskiemu, wbrew opinii światowej, na przekór na-
woływaniom papie a Jana Pawła II, prezydenta Francji Jacquesa Chiraca czy
kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera decyzje wikłające nas bezpośrednio
w konflikt wojenny są obce polskiej racji stanu. Naród nasz na bie ąco śledzi
wydarzenia w Iraku. Nale y jednak pamiętać o nierozwiązanych problemach,
z którymi szary obywatel naszego państwa boryka się na ka dym kroku.
Wprowadzenie wielu obostrzeń w yciu codziennym, wynikających z wyda-
rzeń na froncie irackim, pozwoli łatwiej torpedować wybuchające tu i ówdzie
fale niepokojów społecznych. Łatwiej w zaciszu spowodowanym z jednej
strony zainteresowaniem wydarzeniami na Bliskim Wschodzie, z drugiej zaś
wyciszeniem ognisk buntów społecznych realizować politykę unicestwiającą
Naród Polski.
Szanowni Państwo! Klub Parlamentarny Samoobrona wielokrotnie dawał
wyraz swojemu zaniepokojeniu spowodowanemu decyzjami rządzącej ekipy
Leszka Millera. Majątek narodowy jest systematycznie rozkradany, wynikają-
ce co rusz afery korupcyjne latami czekają na swój sądowy finał, odpowie-
dzialność osób decydujących o naszych sprawach rozmydla się w czasie i w
gąszczu mało precyzyjnych przepisów, które de facto słu ą raczej obronie
47
4 kadencja, 45 posiedzenie, 3 dzień (10. 04. 2003)
91
winnych, a nie ich rzeczywistemu ukaraniu. System prawny z powodu luk i
niejasności wręcz zachęca do działalności słu ącej jego łamaniu.
Wielki medialny spektakl z udziałem Adama Michnika…
Wielki medialny spektakl z udziałem Adama Michnika czy Lwa Rywina w
ocenie większości nie znajduje adnego wyjaśnienia, na razie jego efektyw-
ność sprowadza się do popisów oratorskich aktorów tego widowiska. Dla
znacznej części widzów jest to jeszcze jedno reality-show w stylu Wielkiego
Brata czy Idola. A rozkradanie resztek majątku narodowego dalej trwa w zaci-
szu wydarzeń, którymi atakowani jesteśmy z ka dej strony.
W takich realiach przychodzi nam sprawować funkcje poselskie. Niektórzy
posłowie latami nauczani do wyra ania swojej aprobaty zgodnie z zasadą
̋ręka do góry, głowa w dół ̋ znajdują się w łatwiejszej sytuacji moralnej, po-
wiedziałbym nawet, e posiadają pewien komfort psychiczny usprawiedliwia-
jący ich w podejmowaniu decyzji, jakie są ich współudziałem. Ale czy to
zwolni nas od odpowiedzialności, czy to uchroni nas przed gniewem pozba-
wionego jakiejkolwiek przyszłości ludu polskiego? To, co latami z takim tru-
dem budowali, jest teraz lekkimi decyzjami likwidowane lub sprzedawane za
psi grosz. Jaki jest w tym strategiczny cel, cel dla narodu, wizja dla przecięt-
nego obywatela? Chyba tylko to, eby garstka osób mających rzeczywisty
wpływ na to, co dzieje się w tym państwie pogrą yła ostatecznie nasz naród.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Tu, z tej trybuny sejmowej apeluję o nie-
zwłoczne podjęcie decyzji pozwalających chronić naszą suwerenność, losy
ka dego naszego obywatela. Dotychczasowe decyzje zmuszają nas do bezkry-
tycznego wyrzekania się ducha polskości, tego, co przez wieki utrwalało na-
szą państwowość i pozwalało z dumą znosić ucią liwość losu. Poddanie się
dyktatowi międzynarodowej finansjery nie słu y dobrze utrzymaniu tego du-
cha. Podejmowanie decyzji politycznych i gospodarczych uwzględniających
najpierw potrzeby innych, a na końcu dopiero nas, Polaków, uwłacza naszej
narodowej dumie i jest argumentem wskazującym na ogólną zewnętrzną
zmowę mającą doprowadzić do unicestwienia naszej państwowości. Poparciu
moich tez słu y na pewno nasz udział w konflikcie na Bliskim Wschodzie,
słu ą te decyzje wprowadzające nasz kraj do Unii Europejskiej na warun-
kach wynegocjowanych przez rząd Leszka Millera oraz fakt robienia ludziom
wody z mózgu wizją korzyści, jakie niesie za sobą akceptacja wspólnotowa.
Drodzy Państwo! Rozwa cie i oceńcie, czy kierunek zmian, jaki jest na-
szym współudziałem od prawie 14 lat, jest kierunkiem prowadzącym nas ku
lepszemu. Czy taka jest rola nas, posłów, niby osób kreujących przyszłość, ale
w rzeczywistości sprowadzonych do roli realizatorów polityki wypracowanej
w Brukseli czy w Waszyngtonie? Rozwa cie to w swoich sumieniach. Dzię-
kuję bardzo.
92
Igrzyska wojenne w Iraku48
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ostatnie triumfy polskich ołnierzy na te-
renach wrogich nam irackich pustyń czy błot u ujścia Tygrysu i Eufratu do
Zatoki Perskiej napawają mnie głębokim smutkiem. Niekwestionowany suk-
ces wojsk koalicji amerykańsko-angielsko-australijsko-polskiej, wspaniałe
zwycięstwa, rzesze mieszkańców witających swych oswobodzicieli, sromotna
ucieczka Husajna i jego popleczników, dyskusja nad podziałem irackiego
tortu jako ywo przypominają karykaturalną wizję trzech władców pochylają-
cych się nad mapą XVIII-wiecznej Polski, Polski dzielonej przez zaborców.
Panie Prezydencie! Panie Premierze! Panie Ministrze Obrony Narodowej!
Czy my jako Naród Polski, tak doświadczany przez ró ne zawirowania histo-
rii, historii przez całe wieki kartowanej poczynaniami naszych sąsiadów, ma-
my prawo decydować o losach narodu irackiego? Rozumiem racje polityczne
i ekonomiczne naszego udziału wojskowego w tej awanturze, jednak wa niej-
szy jest aspekt naszej dumy narodowej, dumy opartej na nie szkodzeniu in-
nym.
Panie Posłanki i Panowie Posłowie! Nasze wojsko, jednostka specjalna
Grom, pluton wojsk chemicznych, nasze media zapewniły narodowi polskie-
mu igrzyska. Ju dawno, dawno temu udowodniono, e dla narodu, który wła-
ściwie nie ma nic, najlepszym lekarstwem na troski jest to, aby zapewnić mu
udział w takich masowych zabawach. Czy taki był cel udziału w tej wojennej
awanturze?
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Karuzela ze sprawą Rywingate przestała
ju interesować najbardziej wytrwałych obserwatorów ycia politycznego.
Wiedza ostatnich nawet najbardziej wytrwałych obserwatorów toczącego się
procesu jest daleka od mo liwości wyciągnięcia jakichkolwiek racjonalnych
wniosków mogących świadczyć o racjach Michników, Kwiatkowskich czy
Rywinów. Jest to totalny bałagan.
Wysoka Izbo! Obraz krajowej gospodarki, obraz kształtowany przez coraz
to nowe pomysły ministra Kołodki, pomysły przelewania z pustego w pró ne,
zabierania jednym, dawania drugim, czasami nachalnej propagandy mającej
potwierdzić nasz akces unijny, dopełnia czary goryczy. Ludzie odpowiedzialni
za losy zjadaczy chleba powszedniego, jak się wydaje, dbają wyłącznie o sie-
bie. Takie całkowite oderwanie poczynań ludzi reprezentujących interesy na-
szego społeczeństwa od rzeczywistych potrzeb szerokich mas ludzkich stawia
pod du ym znakiem zapytania sens funkcjonowania obecnego Sejmu i Senatu
48
4 kadencja, 48 posiedzenie, 2 dzień (08. 05. 2003)
93
i organów wykonawczych, jak choćby ̋cieszącego się ogromnym społecznym
poparciem rządu Leszka Millera ̋.
WRACAJĄ CZASY PODOBOJÓW KOLONIALNYCH
Panie Marszałku! Wszystkie ostatnio wybierane organy władzy państwo-
wej – tak organy ustawodawcze, jak i wykonawcze – działają w luksusowych
warunkach zupełnego oderwania się od potrzeb ludzi, którzy przyczynili się
do ich powołania. Pozwala to wysnuć jedynie wniosek prowadzący do smut-
nej, ale jak e tragicznej dygresji, e staliśmy się ogniwem – przy czym jest to
ogniwo jak e zniszczone – w światowym spisku ponownego przekształcania
postkolonialnego i czynienia z naszej suwerenności i niepodległości jeszcze
jednego mira u. Mira u dla tych, którzy nic nie mieli, nic nie mają i nic nie
będą mieć. I wielu spośród nas, ludzi reprezentujących nasze społeczeństwo
tak właśnie rozumie swoją społeczną misję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zmuszanie społeczeństwa do grania w or-
kiestrze Leszka Millera, George’a Busha, Aleksandra Kwaśniewskiego, Unii
Europejskiej, Paktu Atlantyckiego nie jest działaniem słu ącym temu społe-
czeństwu ani te nie jest działaniem poprawiającym zdrowie i samopoczucie
Narodu Polskiego. Masy Narodu Polskiego odczytują to jako działanie słu ą-
ce wyłącznie zdrowiu i samopoczuciu Leszka Millera czy Aleksandra Kwa-
śniewskiego. Gdzie więc miejsce na nasz naród, naród kiedyś cię ko do-
świadczany, ale któremu tak e historia najnowsza z pomocą jego sterników
gotuje znacznie cię szy los?
Panie Marszałku! Areną występów zarówno dla dobrych, jak te złych
klaunów jest zwykle scena cyrkowa, dla aktorów mniej lub bardziej
zdolnych – scena teatralna, dlatego te z tego powodu mównica sejmowa
słu y ludziom do występowania w roli lepszych lub gorszych uzdrowicieli
losów ka dego Polaka. Czy jednak do tego sprowadza się rola Sejmu czy
Senatu?
Panie Posłanki! Panowie Posłowie! Chciałbym, abyście moje uwagi pod-
dali ocenie swoich własnych sumień. Dziękuję bardzo.
94
Państwo Polskie z era korupcja49
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jestem zbulwersowany tym, co dzie-
je się w naszym kraju i w najwy szym stopniu zatroskany o przyszłość
naszej ojczyzny oświadczam: Oto wbrew szumnym przedwyborczym
obietnicom rządzącej partii SLD w ka dej niemal dziedzinie ycia spo-
łecznego i gospodarczego jest coraz gorzej.
Faktem jest upadłość setek zakładów pracy, niekiedy całych ga-
łęzi przemysłu, np. stoczni czy górnictwa węgla kamiennego. Za-
gro onych upadłością jest wiele innych dobrych firm. Powodem
tego jest drakońska polityka podatkowa państwa oraz polityka kre-
dytowa banków, których 80% to własność zagranicznego kapitału.
Wyprzedawane w obce ręce są ostatnie dobrze prosperujące przed-
siębiorstwa, w tym często o strategicznym znaczeniu dla państwa, przy-
kładem jest Stoen i przymiarki do G-8. Tym samym rośnie bezrobocie
powodujące wiele ludzkich tragedii, patologii społecznych stanowią-
cych zagro enie dla polskich rodzin i państwa. Coraz więcej Polaków
grzebie w śmietnikach, coraz więcej Polaków jest głodnych.
Obserwujemy brak szacunku dla człowieka i jego pracy ze strony
pracodawców, czego przejawem są głodowe wynagrodzenia za pracę,
nieprzestrzeganie Kodeksu pracy, ró ne metody szanta u wobec pra-
cowników. Dzieje się to przy milczącej aprobacie urzędów państwo-
wych powołanych do ochrony państwa.
Państwo Polskie z era korupcja, począwszy od urzędów najni sze-
go szczebla a po szczyty władzy. Wielkie oszustwa i afery gospodar-
cze, na których skarb państwa traci miliardy złotych, w dziwny sposób
są wyciszane, a sprawcy nie ponoszą odpowiedzialności. Jednocześnie
obserwujemy niespotykaną butę i arogancję władz.
Ignorowane są wszelkie stanowiska, opinie oraz postulaty pozarzą-
dowych organizacji społecznych, nie przestrzegane są podpisywane
umowy i zobowiązania, słuszne protesty skrzywdzonych ludzi pacyfi-
49
4 kadencja, 49 posiedzenie, 1 dzień (20. 05. 2003)
95
kowane są przez państwową policję (przykładem są chocia by pracow-
nicy Fabryki Kabli O arów.)
Sprawujący władzę nie liczą się zupełnie z opinią publiczną, jak to
miało miejsce w sprawie udziału Polski w wojnie z Irakiem. Rząd upo-
rczywie uprawia propagandę sukcesu, uciekając się do manipulacji i
nierzetelnych informacji o stanie państwa. Jestem oburzony kłamliwym,
cząstkowym i wybiórczym przedstawieniem wynegocjowanych w Ko-
penhadze warunków akcesji Polski do Unii Europejskiej. Ju dzisiaj
wiadomo, e w pierwszych latach pobytu w Unii Europejskiej społe-
czeństwo poniesie du e straty.
Wobec postępującego parali u państwa, kompromitacji elit poli-
tycznych i zarówno rządu, jak i parlamentu, czego dowodem są noto-
wania ośrodków badania opinii publicznej, uwa am za konieczne: na-
tychmiastową dymisję rządu i zbudowanie nowej koalicji o narodo-
wym, patriotycznym nastawieniu z sił, jakie są w Sejmie, dla których
Bóg, honor, ojczyzna coś będzie znaczyć. Ponadto domagam się, aby
nowe wybory odbyły się według proporcjonalnej ordynacji wyborczej
w okręgach wyborczych jednomandatowych.
Wzywam pana prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Sejm i Se-
nat oraz rząd do niezwłocznego podjęcia wy ej wymienionych kro-
ków, i to niezale nie od referendum unijnego. Jeśli dobro Rzeczypo-
spolitej nie jest dla elit rządzących tylko wyświechtanym sloganem,
weźcie pod uwagę moją wypowiedź. Dziękuję bardzo.
96
Co to jest Unia Europejska?50
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Co to jest Unia Europejska? Unia
Europejska to łączenie się państw Europy w celu przeciwstawienia się
zagro eniom idącym z innych kontynentów. Jest to idea zakładająca, e
łatwiej jest odeprzeć np. zbrojne najazdy większą siłą ni w pojedynkę.
Nie podzielam tych poglądów. Wobec tego nale y zadać pytanie, jakie
zagro enie zbrojne w XXI w jest mo liwe, skąd by ono szło na Europę?
Takie zagro enie było od kilku wieków wstecz. Wtedy na Europę szły
tatarskie, mongolskie, tureckie i rosyjskie hordy zbrojne, nie wspomina-
jąc o Szwedach i Austrii. Nawały napastników zatrzymywane były w
granicach Rzeczypospolitej Polskiej. Naród Polski z orę em w ręku
bronił przed zalewem najeźdźców Europę.
Polska była wtedy obrońcą Europy. Płaciła za to krwią i yciem na-
szych praojców, traciła dobra materialne, palone były domy, kościoły,
tysiące patriotów polskich wywo ono w niewolę, z której nigdy nie
powrócili. Wtedy zrodziła się idea połączenia się państw Europy, by
wspólnie odpierać najazdy zbrojne wrogów. Nie mo na sądzić obec-
nych inicjatorów globalizacji, by nie mieli wtedy świadomości o zagro-
eniu Europy. Na pewno w tym czasie byli daleko poza granicami Eu-
ropy. Ich świadomość była, lecz ukierunkowana na obronę wyłącznie
swych osobistych interesów. Uświadomili sobie, e oni nie muszą prze-
lewać krwi i ginąć.
Niech to robią Polacy, bo ich kraj jest państwem buforowym, na którym
zatrzymać się muszą najeźdźcy. Świadomość ta nie opuściła ich nigdy. Obec-
nie uświadomili sobie, e połączone narody nie muszą się bronić przed na-
jeźdźcami, ale mogą gromadzić dobra materialne w postaci środków pienię –
nych przekazywanych do wspólnej kasy europejskiej niby dla wspólnego do-
bra. Ciekawe, czy takie koncepcje rodziły się w umysłach rodzimych Euro-
pejczyków, czy w umysłach koncepcjonistów innej nacji pozaeuropejskiej. Ci
ostatni są dobrze zapoznani z zasadami i prawami ekonomii. Wiedzą doskona-
le, e jeśli prawami ekonomii pokieruje się w sposób wyrafinowany, to mo na
osiągnąć ogromne zyski, a inni mogą du o stracić. Jest to mo liwe, kiedy wy-
bitni kanciarze pokierują tymi zasobami finansowymi gromadzonymi w jed-
nej kasie wspólnej unijnej.
50
4 kadencja, 49 posiedzenie, 2 dzień (21. 05. 2003)
97
Polska jest największym krajem pod względem obszarowym i ludnościo-
wym z pięciu krajów kandydujących do wstąpienia do Unii. Nasza ojczyzna,
Polska, jest krajem o przewadze rolniczej. Polacy są pracowitym narodem,
zdolnym wyprodukować wystarczającą ilość ywności z nadwy ką dla wy-
ywienia swych obywateli. Jest to łakomy kąsek dla organizatorów Unii. Taki
kraj, który posiada wystarczającą ilość ziemi uprawnej do produkcji ywno-
ści, posiadający potencjał przemysłowy, jak: hutnictwo, przemysł stoczniowy,
kopalnie węgla kamiennego i brunatnego i inne kopaliny – siarkę, miedź, ropę
naftową, sól, przetwórstwo warzywno-owocowe, cukrownie, nie sposób wyli-
czyć wszystkiego, jest to państwo, naród silny, który w zarządzaniu interesa-
mi unijnymi mógłby być zbyt konkurencyjny i tym samym niewygodny.
Globaliści są wyrafinowanymi specami w wykorzystaniu zasad ekonomii.
Znaleźli sposób znany ju od wieków na osłabienie takiego konkurenta jak
Polska i przypuścili atak, i wykupili 80% polskich banków, czyli mówiąc pro-
ściej, wytrącili nam, Polakom, broń z ręki, a myśleliśmy, e zagro enia dla
Europy szły tylko ze Wschodu. Je eli sobie przypomnimy, to wyprzeda ban-
ków w ręce obcokrajowców nie była nagłaśniana w obawie, by nie doszło do
masowych protestów Polaków.
Globaliści poszli za ciosem, wykupując najlepiej prosperujące zakłady
przemysłowe, co w konsekwencji skutkowało zwolnieniami z pracy pracow-
ników, pozbawiając ich środków do zapewnienia godnego ycia rodzinom
niejednokrotnie wielodzietnym. Pozostałe zakłady o mniejszej skali produkcji
pozbawiono kredytów bankowych i w rezultacie one równie padły z takimi
samymi skutkami jak te większe, dodając do tego słu bę zdrowia, szkolnic-
two, kulturę, kolejnictwo itp. Banki w obcych rękach nie udzielały kredytów
zakładom, wskutek czego Polska została autentycznie osłabiona. Mo na
stwierdzić, e dokonany został piąty rozbiór Polski. Organizatorzy Unii nie
mogli wyjść z podziwu, e tak łatwo im to poszło, a my, Polacy, bijemy się w
piersi i przyznajemy się ze wstydem, e dokonano rozbioru za naszym przy-
zwoleniem, którego udzieliliśmy w wyborach, oddając władzę do rządzenia
nami, Polakami, obcym rządzicielom.
Czy by nasz brak świadomości był a tak niski? Obecnie jawi się
nadzieja, e nasza społeczna świadomość budzi się z uśpienia, co jest
wyrazem 10-procentowego poparcia dla obecnie rządzących. Przebu-
dzeniu się z uśpienia winno towarzyszyć zasadnicze pytanie, gdzie po-
działy się pieniądze ze sprzeda y naszego majątku, dorobku narodowe-
go i komu sprzedano nasz majątek i za ile? Budzenie się Polaków z
letargu mocno zaniepokoiło rządzicieli, czego dowodem jest nasilająca
się kampania w sprawie wejścia do Unii, graniczącą niekiedy z szanta-
em. Aby ratować Polskę musimy w referendum głosować na „Nie”.
98
Wejście do Unii Europejskiej
jest równoznaczne
z likwidacją narodowego Państwa Polaków51
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chcę dokończyć wczorajsze
oświadczenie – z dnia 21 maja 2003 r. – w związku z odebraniem mi
wczoraj głosu przez pana marszałka Tuska, na temat: co to jest
Unia Europejska, która jest zgubą dla Polski. Oto ciąg dalszy.
Mówi się nam, e jak teraz nie skorzystamy z okazji, to ju nigdy. Ucieka-
ją się do najpodlejszych chwytów, oświadczając, e ju niedługo, bo za parę
tygodni, będzie ju dobrze. Nie liczą się z adną przyzwoitością, licząc na to,
e uda się im ograbić Polaków, którym w większości brak środków do godne-
go ycia, uwa ają, e mo na nadal wciskać skandaliczne kłamstwa.
Jeśli twierdzą, e za kilka tygodni będzie dobrze, gdy wejdziemy do Unii,
to z jakich zasobów pienię nych dostaną obywatele polscy? A mo e z tych,
które zostały przekazane do Unii w okresie od 1991 r. do 2001 r. przez na-
szych „rządzicieli”, na polecenie ich brukselskich mocodawców, w kwocie
595,5 mld dolarów? Do dziś nie jesteśmy jeszcze członkami Unii, to jakim
prawem przekazano te miliardy, bez konsultacji ze społeczeństwem, do kasy
unijnej?
Mo na domniemywać, e są to pieniądze uzyskane ze sprzeda y naszego
majątku narodowego. Swoją z góry zaplanowaną akcją chcą nas przyjąć do
Unii, jako naród po piątym rozbiorze, pozbawiony środków do ycia. To w
jakiej roli przyjdzie nam wstąpić? Chyba w roli pracowników nisko opłaca-
nych, czyli, krótko mówiąc, w roli parobków.
Tak agresywnie prowadzona akcja propagandowa z udziałem głowy
państwa mo e mieć tylko jedno wytłumaczenie. Doszło do ich świadomości,
e budzący się Naród Polski zechce ich rozliczyć z demonta u Polski. I dla-
tego chcieliby się schronić pod parasolem ochronnym Unii, a konkretnie w
Brukseli, na stanowiskach z wysokimi wynagrodzeniami. Polacy, musimy się
obudzić, chocia by dlatego, e nasi praojcowie nigdy nie zasypiali. Ojczyzna
była w niebezpieczeństwie, zrywali się, by bronić swej ojczyzny – Polski.
Obecnie nasza ojczyzna – Polska jest zagro ona nie przez ordy zbrojne, lecz
przez wyspecjalizowanych super-oszustów, którzy potrafią manipulować nie-
świadomymi obywatelami.
Nasz zryw do obrony Polski mo emy zaznaczyć w wyborach referendal-
nych: nie dla Unii Europejskiej. Zagłosujmy na ̋nie ̋, a następnie za ądajmy
zwrotu naszych pieniędzy wyłudzonych przez wyspecjalizowanych oszustów.
51
4 kadencja, 49 posiedzenie, 3 dzień (22. 05. 2003)
99
Jeśli tak postąpimy, to nie damy okazji narodom Europy i nie tylko, by wyty-
kali nas palcami, mówiąc, e jesteśmy nieświadomym narodem, by nie u yć
określenia: głupim. Za takich nas mają. Dlatego przestańmy mówić głupstwa,
jakie mo na usłyszeć w przypadkowych rozmowach czy dyskusjach, w rodza-
ju: Polacy są głupi i nie potrafią rządzić lub wszystkiemu winna jest
̋Solidarność ̋. Nie rozumiemy tego, e w solidarnym dą eniu do obalenia
ustroju komunistycznego, który się nie sprawdził, połączyła się prawie cała
klasa robotnicza, ok. 10 mln osób, a przywódcami byli ludzie, którzy nie wia-
domo, skąd się wzięli. Obecnie wiemy, kim oni są i na jakich pozycjach spo-
łecznych się usadowili. Ka dy Polak uwa ający się za Polaka winien wie-
dzieć, e obecnie Polską rządzą mafie korupcyjne aprobowane przez ludzi
rządzących naszym krajem.
Jeszcze o jednej wa nej sprawie winien wiedzieć ka dy Polak, idąc gło-
sować w wyborach unijnych. Jest to sprawa naszych ziem odzyskanych. Na
ziemiach tych osadzono obywateli polskich przesiedlonych z ziem za Bu-
giem. Zostali przesiedleni na podstawie układów zawartych między ówcze-
snymi mocarstwami. Pozostawili na ziemiach za Bugiem swoje majątki, a w
zamian za nie otrzymali posiadłości na naszych ziemiach zachodnich i pół-
nocnych. Jak dotychczas, nie otrzymali aktów własności. Władze niemieckie
ju sygnalizują, e po wstąpieniu Polski do Unii wystąpią o zwrot zajmowa-
nych przed wojną posiadłości na ziemiach zachodnich i północnych, gdzie
obecnie mieszkają polscy przesiedleńcy. Prawo unijne będzie ponad prawem
polskim. Niemieccy obywatele wystąpią o zwrot tych posiadłości i być mo e
wygrają. Wtedy polscy przesiedleńcy będą musieli opuścić dotychczas u yt-
kowane mienie. Nie nale y zapominać, e niemiecka konstytucja jest z 1937
r. i mapa terytorialna Niemiec równie jest z 1937 r. Tak jest to przekazywane
młodzie y w szkołach.
Aby ratować Polskę, musimy w referendum głosować na ̋nie ̋. To nie-
prawda, e jak teraz nie wstąpimy, to ju nigdy. Tak nam mówią. To jest wiel-
kie kłamstwo. Europa nas potrzebuje jako państwa buforowego, jakim jest
Polska, z przewagą rolnictwa, zdrową ywnością, pracowitą ludnością, ycz-
liwego dla przybyszów i gościnnego. Ta ostatnia zaleta nie wyszła Polakom
na dobre. Zagnieździły się w naszym kraju ró ne mniejszości narodowe łą-
czące się w mafie, które oszukańczymi sposobami wcisnęły się w sfery rzą-
dzące, wprowadzając szeroko rozwiniętą korupcję, co doprowadziło do desta-
bilizacji naszego kraju.
Polacy, czytajcie historię ojców swoich i wyciągajcie wnioski, polska hi-
storia ciągle się powtarza. I fakt, e Polacy przez 50 lat cię kiej pracy, odbu-
dowy kraju z wojny obronnej, wyrzeczeń paru pokoleń… Złodzieje rozkradli
3/4 majątku, sprzedali, zniszczyli dorobek pokoleń. Według doniesień mass
mediów z powodu polskiej biedy na przestrzeni 13 lat nowego ustroju demo-
kratycznego zmarło, zginęło 1,5 mln przedstawicieli polskiego narodu.
Polacy, pamiętajcie, e wejście do Unii Europejskiej jest równoznaczne
z likwidacją narodowego państwa Polaków. Uczciwi, myślący i znający
historię Polski Polacy na pewno tego nie chcą. Dziękuję bardzo.
100
Jako poseł nie przestałem być Polakiem52
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Restrukturyzacja elektroenergetyki –
oświadczenie. Ideą naczelną ka dego procesu przekształceń gospodarczych
na du ą skalę winna być dbałość o to, aby nie zatracić potrzeb i oczekiwań
człowieka jako podmiotu wszelkiej społecznej działalności. Przecie państwo
zostało utworzone przez ludzi po to, aby skuteczniej zabezpieczało ich jak
najszerzej pojęte interesy i to ogółu społeczeństwa, a nie – jak dotychczas –
wąskich oligarchicznych grup paso ytujących na dokonujących się w kraju
przekształceniach.
Uporczywe traktowanie prywatyzacji jako panaceum na wszystko, co
jest złe w gospodarce, uwa am za zbyt du e uproszczenie. Sądzę, e znaczny
stopień poprawy efektywności mo na uzyskać poprzez racjonalizację proce-
sów produkcyjnych, zmianę struktury zarządzania i tak e dobór kadry kie-
rowniczej, która zapewni optymalne wykorzystanie mo liwości przedsię-
biorstw. Państwowe firmy ju z zało enia nie muszą być gorsze od prywat-
nych. Potwierdzają tę prawdę tak e ostatnie osiągnięcia nauki w tej dziedzi-
nie. Jest potrzeba przemyślenia tych racji, zwłaszcza dzisiaj, kiedy własność
społeczna postrzegana jest jako niczyja. Niefrasobliwe marnowanie państwo-
wego majątku nie tylko musi się skończyć, lecz tak e prowadzić do rewizji
nieodpowiedzialnych decyzji.
Wielokrotnie wyra ałem nie tylko swoje przemyślenia dotyczące prze-
kształceń ustrojowych i gospodarczych, ale tak e związane z nimi obawy.
Mam bowiem przeświadczenie, e moje wysiłki, chocia w części, wpłyną na
sposób wprowadzenia po ądanych reform w kierunku ich społecznej akcepta-
cji i wspólnej korzyści. Źle będzie zwłaszcza wtedy, gdy nieprzemyślane i w
konsekwencji nietrafne decyzje dotkną tych sektorów gospodarki państwa,
które są szczególnie wa ne dla całego narodu i stanowią o jego ekonomicznej
suwerenności.
Takim strategicznym obszarem jest sektor elektroenergetyczny. Dość po-
wszechny i mało sporny jest pogląd, e zarówno pozyskiwanie nośników
energii pierwotnej, jak i wytwarzanie energii elektrycznej i jej przesyłanie
stanowią problem nie do rozwiązania w procesie restrukturyzacji ka dej z
osobna, lecz wymaga to całościowego, globalnego widzenia. Poza sporem jest
tak e i to, e podstawą do powa nej debaty na ten temat jest określenie i zbi-
52
4 kadencja, 50 posiedzenie, 2 dzień (12. 06. 2003)
101
lansowanie potrzeb elektroenergetycznych w kraju w perspektywie najbli –
szego dwudziestolecia. Bilans taki powinien korespondować z przygotowaną
prognozą kierunków i stopnia rozwoju polskiej gospodarki oraz z jej specyfi-
ką. Neoliberalne myślenie, dopuszczające jedynie twardy, suchy rachunek,
jest nie do przyjęcia dla energetyki.
Jako poseł nie przestałem być Polakiem. Popieram ka de działania na
rzecz uzyskania energii elektrycznej z wykorzystaniem alternatywnych jej
źródeł, jak chocia by wiatr czy woda. Stwierdzam przy tym, e niedostatecz-
ne dotychczasowe działania pomijane są, jeśli chodzi o zainteresowanie pań-
stwa tymi sprawami. Mam pełną świadomość stanu technicznego, zaawanso-
wania technologicznego naszych elektrowni i linii przesyłowych. Potrzeba ich
modernizacji, unowocześnienia w celu osiągnięcia wy szej sprawności jest
oczywista. Oczywista jest przy tym potrzeba powa nych nakładów inwesty-
cyjnych. Zastrze enia moje wzbudzają zamysły rozwiązania tego problemu
przez zbycie powa nych pakietów akcji inwestorom z zagranicy. Przestrze-
gam przed takim działaniem, gdy jest to filozofia dziury w dnie, przez którą
będzie w przyszłości wyciekała znaczna część wypracowanego zysku. Wszak
trudno w tym obszarze działalności gospodarczej oczekiwać czyjejkolwiek
filantropii, a zwłaszcza od dość często drena owego kapitału zachodniego.
Trzeba rozwa ać mo liwość zaanga owania do tego działania nadwy ek
walutowych, będących w dyspozycji NBP, a obecnie lokowanych na obcych
kontach. Sądzę, e ulokowanie ich w tak wa nym dla społeczeństwa i niewąt-
pliwie korzystnym ekonomicznie przedsięwzięciu będzie z korzyścią dla
wszystkich. Nie mo na przy tym pomijać rodzimego rynku kapitałowego,
gdy mo e okazać się on wart uwagi, gdy będzie chodziło o intratne, pewne i
dochodowe inwestycje. Wreszcie zakumulowane w ostatnich latach zyski
energetyki są nie do pominięcia przy bilansowaniu jej potrzeb restrukturyza-
cji.
Zmianie struktury organizacyjnej winna towarzyszyć myśl o utworzeniu
powiązań między górnictwem i energetyką. Dotychczas najtańszym paliwem
w energetyce jest węgiel brunatny. Stan taki będzie istniał jeszcze bardzo dłu-
go. Zagadnienia techniczne, organizacyjne i ekonomiczne wszystkich elek-
trowni są bardzo zbli one, tote wszystkie zmiany restrukturyzacyjne powin-
ny uwzględnić wcześniej sygnalizowane zastrze enia. Nadal pozostaję przy
zdaniu, e przy reformowaniu systemu elektroenergetycznego niezmienny
winien być wpływ państwa na strategiczne decyzje. Ciągle tak e przestrze-
gam przed taką działalnością reformatorską, jaka dotknęła wieś, a zwłaszcza
pegeery, bo jakkolwiek nie mam do nich sentymentu, to pozostawiona luka
gospodarcza i zły los yjących tam, a zapomnianych ludzi jest dla mnie swo-
istym memento. Dziękuję bardzo.
102
Przystąpienie Polski do Unii Europejskiej
na warunkach niewolnika53
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Oświadczenie. Ja jako poseł na Sejm
Rzeczypospolitej Polskiej ziemi wielkopolskiej świadom jestem strasz-
liwego zagro enia dla Narodu Polskiego i Państwa Polskiego, jakim
jest przystąpienie Polski do Unii Europejskiej na warunkach niewolni-
ka, a nie partnerstwa. Dlatego te wyra am stanowczy protest przeciw-
ko krótkowzrocznej i antypolskiej polityce obecnego rządu, który
wmontował Polskę w ten polityczny układ, którym kierują Niemcy.
HEGEMONEM W TYM PAKCIE SĄ NIEMCY
Kto jak kto, ale Polacy zdają sobie sprawę, e hegemonem w tym
pakcie są Niemcy, które nigdy przedtem w historii nie były taką potęgą
gospodarczą i militarną, jak obecnie, a ich apetyt polityczny będzie
adekwatny do potęgi gospodarczej. Niemcy z elazną konsekwencją
realizują swoje odwieczne marzenia panowania nad Wschodem.
Tragiczne doświadczenia dwóch wojen światowych niczego ich nie
nauczyły, znowu chcą być i są hegemonem w Europie. Dzisiejsze
Niemcy kontynuują karierę dziejową Prus, które swą potęgę budowały
przez zawłaszczanie ziem rdzennie polskich, a ich celem było całkowi-
cie zniszczenie Państwa Polskiego i Narodu Polskiego. Niemcy spo-
kojnie, z zimną krwią zarzynają Polskę, a ich orędownictwo w sprawie
zaciągnięcia jej do Unii Europejskiej mo na porównać do roli pająka,
który wciąga muchę w swe misterne sieci, by ją następnie po reć.
GWAŁTOWNA LANDYZACJA POLSKI
Gwałtowna landyzacja Polski, roszczenia majątkowe wobec niej z ty-
tułu tzw. wypędzenia, pospieszne wykupywanie polskiej ziemi, przy
zapisie konstytucji niemieckiej o aktualnych granicach Niemiec z 1937
r., ka ą wątpić w dobrą wolę Niemiec w stosunku do naszego Państwa
Polskiego i Narodu Polskiego.
53
4 kadencja, 51 posiedzenie, 1dzień (25. 06. 2003)
103
W TYM TOTALNYM ZNISZCZENIU POLSKI
PIERWSZE SKRZYPCE GRAJĄ NIEMCY
Jako poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Ziemi Wielkopolskiej
nie kieruję się uczuciami nienawiści i odwetu. Ale kierując się zasadą
przezorności, musimy mieć gwarancję bezpieczeństwa. Polska jest dzi-
siaj niszczona gospodarczo, politycznie, kulturowo, biologicznie, nisz-
czona jest nasza obronność. W tym totalnym zniszczeniu Polski pierw-
sze skrzypce grają Niemcy; te Niemcy, które w naszych dziejach ode-
grały tak złowieszczą rolę i były wielokrotnie grabarzem naszego nie-
podległego bytu. Ci wszyscy, zarówno z prawej, jak i lewej strony, któ-
rzy zło yli los Polski w ręce abstrakcji politycznej Unii Europejskiej,
zło yli go w ręce niemieckie i winni zdać sobie sprawę, e w niedługim
czasie będą posiadaczami czczych tytułów, albowiem faktyczną władzę
sprawować będą Niemcy.
W poczuciu głębokiej troski o los naszej ojczyzny oświadczam, e
dzisiejszy rząd Rzeczypospolitej Polskiej, tak e jej Sejm i Senat, z
nielicznymi wyjątkami, jest godnym kontynuatorem targowicy; tym
samym prowadzi politykę sprzeczną z polską racją stanu, a więc
nale y mu wypowiedzieć posłuszeństwo.
Poszerzenie Unii Europejskiej o Polskę le y wyłącznie w interesie
Niemiec, które rozkurzą Unię Europejską na cztery strony świata, gdy
przejmą w Polsce, Czechach i Rosji to, co utraciły w 1945 r.
O tym Polacy ciągle mówią i przypominają na spotkaniach i w roz-
mowach prywatnych, prosząc, abym przedło ył te dręczące ich niepo-
koje Wysokiej Izbie. Rolnicy pytają mnie, ile rzeczywiście Niemcy wy-
kupili ziemi w Polsce, a w związku z tym, jakie snują plany Niemcy,
wykupując polską ziemię. I oczekuję na to pytanie odpowiedzi, jak i
miliony zaniepokojonych Polek i Polaków. Dziękuję bardzo.
104
Panami naszej polskiej własności
staje się obcy kapitał
i międzynarodowe konsorcja54
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Traktat wersalski na tle sytuacji politycz-
no-gospodarczej w latach 1989-2003. Traktat wersalski uznał Państwo Polskie
jako niepodległe 28 czerwca 1919 r. Ten historyczny fakt był poprzedzony
dniem 11 listopada 1918 r. – najwa niejszym dniem dla Polaków. Wybiliśmy
się na niepodległość z mroków wielowiekowej niewoli. Dzięki geniuszowi
Piłsudskiego, Dmowskiego, Rataja, Witosa, Korfantego, Paderewskiego i
innych polityków II Rzeczypospolita powstała szybko jako państwo mocne
politycznie i ekonomicznie, niepodległe i suwerenne. W niezmiernie krótkim
czasie dzięki doniosłym dla Polski postanowieniom traktatu wersalskiego i
dzięki wspólnej pracy prawie wszystkich obozów politycznych Rzeczypospo-
lita otrzymała konstytucję, silną złotówkę, wydajną gospodarkę, ale wtedy
dobro Państwa Polskiego górowało nad ambicjami osobistymi polityków,
chocia manipulowano w niepolskim interesie chwytliwymi hasłami.
Potem przyszła zdrada Jałty i wiele lat panowania stalinizmu. A potem na-
deszły dni dla Polski trochę lepsze. Z tego faktu zrodziła się ̋Solidarność ̋ i
̋okrągły stół ̋, w którym oszukano i zdradzono wszystkich tych, co wykony-
wali najgorszą robotę. Rok 1989 to rok zdrady. Polska weszła w okres wiel-
kiego zagro enia narodowego i państwowego. Pod sztandarami zmian ustro-
jowych, tzw. sił demokratycznych, wolnościowych, KOR-owsko-
solidarnościowych, pod płaszczykiem walki z komuną wyprzedaje się w
wielkiej tajemnicy majątek narodowy bez wiedzy i zgody Narodu Polskiego.
W podobny sposób odbył się I rozbiór Polski, głosami polskiego Sejmu prze-
kupionego przez Rosjan i Prusaków. Po raz drugi w tysiącletniej historii zna-
leźliśmy się w podobnej sytuacji, nie będąc nawet tego świadomi, a powodów
jest wiele.
Kto jest odpowiedzialny za taki stan rzeczy? Prezydenci Wałęsa i
Kwaśniewski, wszystkie rządy po 1989 r. Odpowiedzialne są Sejm i Senat
większością parlamentarną. To tak do zastanowienia.
Czy dzisiejsza Polska jest tą Polską, do której dą yliśmy, o którą walczyły
liczne pokolenia? Z perspektywy 13 lat dzisiejsza Polska jest w znacznym
stopniu państwem demokratycznym. Odzyskaliśmy bowiem podstawowe
prawa obywatelskie, prawo do tworzenia partii, związków zawodowych.
54
4 kadencja, 51 posiedzenie, 2 dzień (26. 06. 2003)
105
Mimo to z bólem i goryczą musimy stwierdzić, e likwidując system ko-
munistyczny w naszej ojczyźnie, nie chcieliśmy masowego bezrobocia, sza-
leńczego bogacenia się nielicznych kosztem milionów, wszechwładzy pienią-
dza i dominacji nad pracą. Nie chcieliśmy prywatyzacji oznaczającej w prak-
tyce grabie majątku narodowego wypracowanego przez cały naród.
Nie chcieliśmy pozbawienia ludzi pracy praw wywalczonych przez po-
kolenia: praw do pracy i godnego ycia. Nie chcieliśmy powszechnej ko-
rupcji i rozszerzającej się przestępczości. Nie chcieliśmy, by miliony eme-
rytów i rencistów yło w ubóstwie, a ludzie biedni wyrzucani byli na
bruk.
Chcieliśmy, by ka dy Polak miał prawo do nauki i korzystania z dóbr kul-
tury narodowej. Chcieliśmy równych szans dla naszych dzieci i praw do spo-
kojnej starość dla naszych ojców. Mamy prawo powiedzieć, e tego wszyst-
kiego nie chciała i nie chce przytłaczająca większość naszego narodu. Dla-
czego? Dlatego e wszystkie rządy okrągłostołowe po 1989 r., bez względu na
głoszone slogany lewicowe lub prawicowe, realizowały i realizują skrajną
liberalną politykę społeczno-gospodarczą towarzysza Balcerowicza, politykę
Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego, politykę
sprzeczną z naszym narodowym interesem, godzącą w podstawy naszego
narodowego bytu. Panami naszej polskiej własności staje się obcy kapitał i
międzynarodowe konsorcja. Ponad 95 % naszych gazet i czasopism – równie
lokalnych – jest własnością obcego kapitału. Dlatego je sprzedano, by nie słu-
yły polskim interesom.
Czy na progu XXI wieku w środku Europy mo e rozwijać się i egzysto-
wać 40-milionowy naród, który utracił majątek narodowy, pozbył się, a raczej
został pozbawiony suwerenności politycznej na rzecz struktur międzynaro-
dowych, dopuścił do unicestwienia kultury narodowej? Naród pozbawiony
własnej kultury nieuchronnie traci świadomość narodowej to samości. Prze-
staje być narodem. Pozbawiony suwerenności politycznej staje się przedmio-
tem w grze politycznej na rzecz obcych interesów. Naród pozbawiony własnej
gospodarki nieuchronnie spaść musi do roli kolonii lub półkolonii eksploato-
wanej przez obce siły w ich interesie. Przed takimi zagro eniami stoi Polska
na przełomie wieków. Có za tym robić, aby nie dopuścić do realizacji tych
złowieszczych planów?
Trzeba odrzucić program Balcerowicza i zdecydowanie się przeciwsta-
wić polityce nazywanej liberalistyczną, bo doprowadzi to Polskę do niechyb-
nej katastrofy. Naród Polski musi wejść na trzecią drogę rozwoju. Trzecia
droga rozwoju to suwerenność prawdziwa, a nie pozorowana. Trzecia droga
rozwoju to zarówno wierność narodowym tradycjom, jak te odwaga wyty-
czania nowych dróg rozwoju, zgodnych z polską narodową racją stanu.
Chcemy Polski, której naród będzie podmiotem, a nie przedmiotem w mafij-
nych układach obcych agentów. Chcemy Polski innej ni ta, którą urządziły
nowe elity okrągłostołowe. Chcemy Polski takiej, która skupiać będzie ludzi o
czystych rękach i gorącym, patriotycznym po polsku, bijącym sercu. Dziękuję
bardzo.
106
Zgłaszam wniosek formalny
o przerwanie posiedzenia Sejmu…55
Poseł Zdzisław Jankowski: Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Premie-
rze! Na podstawie art. 184 ust. 3 pkt 1 zgłaszam wniosek formalny o prze-
rwanie posiedzenia Sejmu na czas zwołania Konwentu Seniorów w sprawie
umieszczenia w porządku dziennym obecnego posiedzenia Sejmu informacji
prezesa Rady Ministrów na temat okoliczności prowadzonych dzisiaj działań
w celu podpisania sprzeda y przedsiębiorstwa energetycznego STOEN w
Warszawie firmie niemieckiej. Ja jako poseł na Sejm RP…
55
Kadencja, 31 posiedzenie, 3 dzień (11.10.2002); 19 punkt porządku dziennego: Pierwsze
czytanie przedstawionego przez Prezydium Sejmu projektu uchwały w sprawie powołania i
wyboru składu osobowego Komisji Nadzwyczajnej do rozpatrzenia rządowego projektu
ustawy o Wojskowych Słu bach Informacyjnych (druk nr 973).
107
Po kapitulacji Powstańców w 1944 roku
będzie to kolejna kapitulacja Warszawy
wobec przemocy kolonizatorów niemieckich! 56
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W ubiegłym tygodniu, 11 października,
zgłosiłem do pana marszałka wniosek formalny o zło enie wyjaśnień i za-
trzymanie przez rząd dotychczasowej sprzeda y energetyki warszawskiej
STOEN firmie niemieckiej oraz chciałem przedstawić uzasadnienie. Pan
marszałek57 jednoosobowo załatwił moje uzasadnienie, wyłączając mi
mikrofon. Na posiedzeniu Konwentu Seniorów pan marszałek nie zrobił nic –
i rząd – aby zatrzymać wyprzeda warszawskiej energetyki STOEN.
Po wczorajszym podpisaniu sprzeda y energetyki warszawskiej STOEN
mo na stwierdzić tak: po kapitulacji powstańców w 1944 r. będzie to kolejna
kapitulacja Warszawy wobec przemocy kolonizatorów niemieckich, tym bar-
dziej haniebna, e przygotowana przez zdrajców polskich za judaszowskie
srebrniki. (Oklaski).
Niemcy będą mieli wgląd w dokumentację podziemną i naziemną, w
infrastrukturę miasta.
W rezultacie nastąpi znaczne ograniczenie suwerenności Państwa Polskie-
go i bezpośrednio zostanie zagro one jego bezpieczeństwo. Oceniamy, e ten
czyn jest wysoko szkodliwy dla Narodu Polskiego i został popełniony świa-
domie przez ministra skarbu państwa. Sprzeda gruntów Niemcom jest rów-
noznaczna z cząstkowym rozbiorem Polski i sprzeczna z Konstytucją Rze-
czypospolitej Polskiej. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
56
Tam e. 4 kadencja, 32 posiedzenie, 2 dzień (17.10.2002)
57
mikrofon posłowi Z. Jankowskiemu wyłączył marszałek sejmu RP Borowski.
108
Haniebna sprzeda Warszawskiego STOENU
Państwu Niemieckiemu 58
Poseł Zdzisław Jankowski: Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Będąc w par-
lamencie, w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej, w ciągu jednego roku z ust
wielu polityków z lewej czy z prawej strony słyszymy, e Polska to kraj nie-
podległy i suwerenny, e cieszy się pełną wolnością. W imieniu klubu Samo-
obrona Rzeczypospolitej Polskiej stwierdzam, e jest to kłamstwo, nieprawda
i fałsz, gdy w praktyce realizuje się likwidacja suwerenności oraz polskiej
państwowości. Rzeczywistość pokazuje nam to, e dokonuje się coś, co miało
miejsce ju w XVIII w. i doprowadziło do narodowej katastrofy; rozbiorów
Polski, które odbywały się zgodnie z prawem za pieniądze Prusaków i Rosjan.
I w podobnej sytuacji jesteśmy dzisiaj, tylko my, Polacy, nie zdajemy sobie z
tego sprawy; oczywiście równie ta większość parlamentarna.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! 58 lat temu, w październiku, Warszawa
skapitulowała, ulegając okrutnym, bestialskim hordom hitlerowskim i krwio-
erczym bandom najemników. Ogromu cierpień ludności i zniszczeń bohater-
skiego miasta nie ogarnie umysłem nikt, kto tego piekła nie prze ył. Przez pół
wieku w miarę sił i środków odrodzony Naród Polski odbudowywał swą sto-
licę, unowocześniając techniczną i społeczną infrastrukturę miasta. Jeszcze w
Warszawie nie znikły ślady barbarzyństwa ostatniej wojny, a ju za sprawą
ministra skarbu państwa podpisany został kolejny haniebny akt poddaństwa
wobec firmy niemieckiej RWE, której oddano za bezcen stołeczną energetykę
(Oklaski); bez zgody 2/3 Zgromadzenia narodowego (art. 90 ust. 2 Konstytu-
cji Rzeczypospolitej Polskiej).
Firma RWE nabywa STOEN SA na własność, a to oznacza, e wchodzi
w posiadanie gruntów i urządzeń, prawo pobierania wszelkich po ytków,
transferu za granicę kapitału i wszelkich przychodów oraz rozporządzania
nabytym majątkiem. Jest to podbój polskiej gospodarki bez wydobycia mie-
cza. Ogranicza to suwerenność Polski i niszczy od wewnątrz niezale ność
4 kadencja, 33 posiedzenie, 3 dzień (30. 10. 2002; 35, 36 i 37 punkt porządku dziennego: 35.
58
Sprawozdanie Komisji Skarbu Państwa o poselskim projekcie uchwały w sprawie sprzeda y firmy
STOEN SA oraz prywatyzacji Grupy G-8 (druki nr 992 i 995). 36. Pierwsze czytanie poselskiego
projektu uchwały w sprawie sprzeda y firmy STOEN SA oraz prywatyzacji tzw. Grupy G-8 (druk nr
1021). 37. Informacja prezesa Rady Ministrów na temat okoliczności sprzeda y przedsiębiorstwa ener-
getycznego STOEN SA firmie niemieckiej RWE.
109
struktur państwa. Tak haniebny kontrakt mo na porównać z działaniem kon-
federacji targowickiej w XVIII w., kiedy to ówczesny Sejm ratyfikował stop-
niowe rozbiory Polski. Klub Samoobrona RP stawia formalne wnioski:
1) o bezzwłoczne przerwanie sprzeda y spółki skarbu państwa STOEN SA
w Warszawie,
2) o uznanie sektora energetyki za sektor u yteczności publicznej, stano-
wiący własność Państwa Polskiego, w którym skarb państwa zachowuje
większościowy pakiet akcji (zawsze co najmniej 51%). Ministerstwo Skarbu
Państwa, sprzedając firmie niemieckiej RWE stołeczną energetykę STOEN
SA, naruszyło postanowienia Konstytucji RP z 1997 r., a mianowicie:
– art. 2 i art. 82 – zasadę sprawiedliwości społecznej. Energetyka jest do-
brem wspólnym społeczeństwa polskiego i niedopuszczalne jest uszczuplanie
tego dobra bez zgody narodu,
– art. 5 – akt wyprzeda y gruntu i urządzeń firmom zagranicznym narusza
suwerenność i nienaruszalność terytorium Polski oraz bezpieczeństwo eko-
nomiczne rodzin polskich,
– art. 32 ust. 2 – niedopuszczalność dyskryminacji. Skoro cały naród budo-
wał swoją stolicę, a przedsiębiorcy przez wiele lat byli zmuszeni przekazywać
STOEN-owi bezpłatnie wybudowane przez siebie urządzenia, to Ministerstwo
Skarbu Państwa powinno uzyskać zgodę współwłaścicieli na sprzeda urzą-
dzeń, a następnie zapewnić wszystkim akcje i bonusy,
– art. 71 – Ministerstwo Skarbu Państwa w swoim działaniu nie uwzględni-
ło dobra rodzin polskich, gdy ka da prywatyzacja (restrukturyzacja) powięk-
sza rzesze bezrobotnych, spychając miliony rodzin w skrajną nędzę,
– art. 76 – praktyka pokazuje, e prywatni monopoliści w energetyce stosu-
ją nieuczciwe praktyki rynkowe (Nowa Sarzyna, Zalesie k. Warszawy, Łęg),
– art. 90 ust. 2 – sprzeda firmom zagranicznym gruntów jest uszczuple-
niem majątku Państwa Polskiego, co odbywa się bez zgody 2/3 członków
Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, (Oklaski)
– art. 126 ust. 2 i art. 146 ust. 4 – prezydent i rząd zobowiązani są strzec
kraj przed utratą suwerenności. Ka da sprzeda majątku narodowego firmom
zagranicznym uszczupla suwerenność Polski i godzi w interes skarbu pań-
stwa,
1. Prywatyzacja, restrukturyzacja, demonopolizacja – adna z tych przesła-
nek nie znajduje racjonalnego uzasadnienia.
2. Dla gospodarstw domowych ceny energii w Polsce są najni sze w Euro-
pie, licząc w USD na kilowatogodzinę, a dla przemysłu i handlu są równo-
rzędne.
3. Demonopolizacja i konkurencja w układach sieciowych jest fikcją pro-
pagandową. Monopol państwowy jest zastępowany pazernym monopolem
prywatnym. Brak mo liwości wyboru towaru przez konsumenta. Towar
(energia) w sieci jest jednolity.
110
4. Prywatyzacja w formie sprzeda y zagranicznym firmom niszczy polskie
przedsiębiorstwa konkurencyjne wobec Zachodu, pogarsza ich wyniki finan-
sowe i uzale nia gospodarczo Polskę od zagranicy. Obecnie jesteśmy nieza-
le ni, bo mamy nadmiar mocy zainstalowanej i krajowe paliwa.
Z powy szego wynika, e jest to początek ofensywy niemieckiej wobec
energetyki polskiej. Niemiecka firma ju kontroluje elektrociepłownie i cie-
płownie oraz wodociągi na Śląsku. STOEN jest im potrzebny jako baza wy-
padowa do przejmowania kolejnych gałęzi polskiego przemysłu. Jest szansa
na odstąpienie od umowy, jednak e minister Janik musi odmówić zgody na
sprzeda STOEN. W tej sytuacji faktycznej i prawnej, je eli nie jest panu mi-
nistrowi Janikowi obcy interes narodowy, apeluję o nie wyra enie zgody na
dokonanie powy szej transakcji. W tej sprawie wystosowałem pismo w dniu
24 października tego roku do pana ministra i mam nadzieję, e weźmie pan
minister odpowiedzialność ze względu na swoją funkcję słu ebną w stosunku
do państwa i Narodu Polskiego. Myślę, e uczyni to samo Wysoka Izba, nie
patrząc na opinie Komisji Skarbu Państwa.
W energetyce jak w lustrze odbija się stan gospodarki. Po 12 latach
bezowocnych eksperymentów w zakresie restrukturyzacji i prywatyzacji
energetyki polskiej mo na stwierdzić, e Polska nie osiągnęła adnego pozy-
tywnego efektu. Dzieje się to wszystko na zasadzie ideologii, a nie zgodnie z
zasadami gospodarki. Bezpieczeństwo energetyczne kraju jest zachowane
jedynie dzięki inwestycjom z okresu PRL i częściowo dzięki recesji w gospo-
darce na przełomie XX i XXI wieku.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Państwowy majątek produkcyjny –
strategiczny, i inne zakłady zostały zbudowane przez obywateli zamieszkują-
cych w Polsce w ciągu 45 lat PRL. Konstytucyjnie jest on własnością całego
narodu, a nie jakiejś wybranej grupy społecznej. Powstał on z tej części amor-
tyzacji i po yczek zagranicznych, która została skierowana na inwestycje, a
nie na konsumpcję. Przy zmianie ustroju nikt nie ma prawa rozdawać go swo-
im lub obcym, bez pytania się nas, prawowitych właścicieli, pod pozorem
prywatyzacji. Ministerstwo Skarbu Państwa, Ministerstwo Gospodarki i Mini-
sterstwo Finansów organizują prywatyzację, która jest wielkim oszustwem i
wprowadza wiele zła, jak:
– zniszczenie polskiego przemysłu, mogącego konkurować z zachodnimi
firmami,
– osłabienie Państwa Polskiego przez rabunkową prywatyzację tych stra-
tegicznych dziedzin gospodarki, które powinny pozostać państwowe.
Kupujący złodziejsko zakłady muszą zdać sobie sprawę, e bez uwłasz-
czenia narodu majątkiem państwowym adna ekipa rządzących polityków nie
rozwią e pozytywnie problemu gospodarki polskiej. Musimy sobie zadać
pytanie: Co to jest państwo? Nie wiem, czy pan o tym wie. Muszę panu przy-
pomnieć, bo pan jest polskim ministrem: Państwo to nasz wspólny, zbiorowy
obowiązek. To jest kultura, język, terytoria. W praktyce oznacza to, e obo-
111
wiązek w stosunku do państwa spoczywa na ka dym obywatelu, na ka dej
grupie społecznej, związkowej, politycznej, ale przede wszystkim na tych,
którzy w imieniu społeczeństwa tym państwem rządzą. Podstawowym wa-
runkiem funkcjonowania państwa jest jego suwerenność. I chodzi nie tylko o
bezpieczne granice, ale równie o suwerenność gospodarczą.
Je eli utracimy suwerenność gospodarczą, to równie utracimy suwe-
renność państwową.
Jak wygląda prywatyzacja? Jaki jest stan faktyczny z nią związany? Przez
te 12 lat pod hasłem prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych wrogowie
Polski ukryli plan wywłaszczenia narodu z majątku produkcyjnego i finanso-
wego, który został wytworzony przez kilka pokoleń, w wyniku poświęceń i
wyrzeczeń wszystkich warstw społecznych. Je eli tyle milionów osób nie
pracuje, jest wywłaszczonych z majątku narodowego, na co wskazują staty-
styki, to nie ma produkcji. Je eli nie ma produkcji, to nie ma dochodu naro-
dowego. Je eli nie ma dochodu narodowego, to nie będzie w bud ecie ani
jednej złotówki. Zła jest bowiem polityka gospodarcza tych 12-letnich rzą-
dów. To powoduje kłopoty w nauce, administracji, wojsku, policji, słu bie
zdrowia, edukacji. Te kłopoty są wszędzie i one będą, poniewa kierunek
prowadzenia polityki gospodarczej jest niewłaściwy. Nie mo na robić ekspe-
rymentów na narodzie i na gospodarce, to nie tędy droga, eby niszczyć to, co
nasze, co polskie.
Panie Marszałku! Praktycznie – obserwowałem to – czas wszyscy prze-
kraczali. Bardzo bym prosił, eby pan mi pozwolił te przekroczyć czas, i a
o te 3-4 minuty. Zatem kończę. Rozpatrując proces restrukturyzacji energetyki
polskiej z perspektywy 12 lat, trzeba jednocześnie stwierdzić, e dokonywany
jest on pod silną presją Banku Światowego, Unii Europejskiej i innych orga-
nizacji międzynarodowych, w których kryją się konkurenci polskiej energety-
ki i gospodarki. Dlatego warto w tym miejscu przytoczyć stwierdzenie prof.
Kazimierza Poznańskiego, jednego z najwybitniejszych ekonomistów zajmu-
jących się Europą Wschodnią, które podaje w swojej ksią ce:
„Istotą przemian ustrojowych w Polsce nie jest wcale uwolnienie narodu,
ale jego zniewolenie. Prawdziwe znaczenie tych zmian w gospodarce w Pol-
sce, w jej systemie instytucji będzie dopiero w pełni docenione, kiedy chora
gospodarka znajdzie wyraz w chorej polityce. Z gospodarką głównie w rę-
kach zagranicznych mo na oczekiwać, e polityka te przejdzie w ręce za-
graniczne, gdy nie da się oderwać polityki od gospodarki. W tych wszyst-
kich przemianach jest po prostu wywłaszczenie Narodu, oddanie za darmo
Ojczyzny. W takiej Polsce nie będzie polityki polskiej”.
Wysoka Izbo! Komentarz jest zbyteczny. Proszę to wziąć pod rozwagę,
panowie posłowie i panie posłanki. Dziękuję bardzo.
112
„Dorobek wielu pokoleń Polaków
został rozkradziony w kilkanaście lat,
w imię obcych interesów”59
Poseł Zdzisław Jankowski: Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W zało e-
niach kolejnych parlamentów RP, rządów RP i prezydentów RP prywatyzacja
prowadzona w latach 1989-2004 miała być procesem przekazywania majątku
państwowego podmiotom prywatnym. Według tej koncepcji miano doprowa-
dzić do przekształcenia gospodarki państwowej w gospodarkę prywatną. Spo-
śród ró norakich motywów prywatyzacyjnych najczęściej wymieniane były:
efektywnościowy (to jest podniesienie ekonomicznej sprawności, czyli efek-
tywności przedsiębiorstw i całej gospodarki), ekonomiczny (to znaczy pod-
niesienie dochodowości przedsiębiorstw i bogacenie się państwa oraz społe-
czeństwa), ideologiczny (to znaczy ograniczenie roli państwa w yciu gospo-
darczym na korzyść instytucji prywatnych), społeczny (to znaczy podniesie-
nie poziomu ycia społeczeństwa i jego upodmiotowienie, ograniczenie biu-
rokracji, zwiększenie swobody gospodarczej zapewniającej demokrację go-
spodarczą i polityczną).
Po upływie przeszło 14 lat prowadzonej prywatyzacji, wbrew przytoczo-
nym hasłom, nale y stwierdzić na podstawie dotychczasowych doświadczeń,
e jedyną okolicznością, dla której ją przeprowadzono, było doprowadzenie
do uwłaszczenia się na mieniu państwowym ró nych oligarchów krajowych i
zagranicznych.
Procesy te były mo liwe wobec bezczynności skarbu państwa w obliczu
ujawnianych zjawisk korupcji, nadu yć czy te wprost działań na szkodę jego
interesów. Konsekwencją dotychczasowej prywatyzacji jest to, e znaczna
część skorumpowanego aparatu państwowego odpowiedzialnego za prywaty-
zację doprowadziła do uwłaszczenia się na mieniu narodowym wąskiej grupy
przedstawicieli krajowego i zagranicznego spekulacyjnego kapitału, co jest
niedopuszczalne w adnym demokratycznym kraju.
Taki stan rzeczy spowodował, e gospodarka polska, tym razem ju bez
własnego przemysłu, bez własnych banków, bez własnej sieci handlowej itd.,
wpadła w ogromny kryzys finansów publicznych, co jest rzeczą zrozumiałą,
bo obce koncerny swe dochody wypracowane w Polsce wyprowadzają do
swych macierzystych krajów.
Kuriozalnym mo na nazwać fakt, e na świecie nie istnieje aden inny kraj
z gospodarką narodową, gdzie ponad 80% banków jest w rękach zagranicz-
Oświadczenia 4 kadencja, 76 posiedzenie, 2 dzień (26.05.2004)
95
113
nych i ponad 70% przemysłu znajduje się w rękach obcych koncernów. Na-
wet najbardziej rozwinięte gospodarki świata, np. Kanada, mają zapisy w
konstytucji mówiące o tym, e tylko 5% banków mo e nale eć do sektora
zagranicznego. U nas kolejne parlamenty, kolejne rządy, kolejni prezydenci
wszystko pozostawili tzw. wolnemu rynkowi ze skutkami nader widocznymi.
Liczne afery prywatyzacyjne, których skutki odczuwa coraz bardziej społe-
czeństwo polskie, tworzą jednoznacznie negatywny obraz tzw. prywatyzacji
polskiej gospodarki narodowej przez kolejne parlamenty RP i ekipy rządzące.
Dorobek wielu pokoleń Polaków został rozkradziony w kilkanaście lat, w
imię obcych interesów, to znaczy koncernów międzynarodowych, w majesta-
cie polskiego prawa, przy bezsilności polskiego wymiaru sprawiedliwości.
Forsowany przez dotychczasowe elity polityczne program uwłaszczeniowy
zwany prywatyzacją pozbawił społeczeństwo polskie jakichkolwiek korzyści
z własnej gospodarki i doprowadził do ponad 20-procentowego bezrobocia.
Dlatego te nakazem chwili jest ujawnienie wszystkich okoliczności towa-
rzyszących przeprowadzonym prywatyzacjom w latach 1989-2004. Osoby
winne naruszeń prawa – zarówno tzw. inwestorzy, jak równie decydenci od-
powiedzialni z ramienia skarbu państwa za przeprowadzoną prywatyzację –
powinny mieć zabezpieczone mienie, włącznie do orzeczenia jego przepadku
na rzecz skarbu państwa. Do czasu prawomocnych wyroków mienie to po-
winno być zabezpieczone i oddane pod dozór kuratorom rejestrowym z ra-
mienia skarbu państwa, którzy powinni czuwać nad tym, aby przynosiło ono
korzyści do bud etu.
W imię społeczeństwa polskiego i jego nabrzmiałych problemów społecz-
nych, w imię polskiej gospodarki, którą mo na jeszcze ratować, i wreszcie w
imię optymalnych i odpowiedzialnych decyzji oraz w imię przyszłych bud e-
tów i pokoleń konieczne jest ustalenie, czy przeprowadzona dotychczas w
Polsce prywatyzacja odpowiada polskim celom i polskiemu prawu. W tym
celu niezbędne jest powołanie komisji śledczej w zakresie omówionym w
treści mojego oświadczenia. Dziękuję bardzo.
114
Najwy sza Izba Kontroli
podwa a legalność sprzeda y STOEN-u
Państwu Niemieckiemu60
Panie Marszałku! Wysoka Izba! Największa prywatyzacja w 2002 r.,
sprzeda warszawskiej spółki dystrybucyjnej STOEN, została przeprowadzo-
na niezgodnie z prawem – twierdzi tygodnik ̋Wprost ̋ na podstawie kontroli
Najwy szej Izby Kontroli. Jest to podstawa do uniewa nienia przetargu – ko-
mentuje w ̋ yciu Warszawy ̋ Wojciech Kornowski, ekspert Polskiego Towa-
rzystwa Ekonomicznego. ̋Nasz Dziennik ̋ z dnia 8.07.2003 r.: Najwy sza
Izba Kontroli podwa a legalność sprzeda y STOEN-u niemieckiemu RWE
Plus, państwu niemieckiemu. Pisze te dzisiejsza ̋Rzeczpospolita ̋.
Jako pierwszy z tej trybuny ostrzegałem
przed haniebną sprzeda ą
warszawskiego STOEN-u państwu niemieckiemu61
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jako pierwszy z tej trybuny ostrzegałem
przed haniebną sprzeda ą warszawskiego STOEN-u państwu niemieckiemu.
Zwracałem wówczas uwagę, ja oraz inni uczciwi i prawi posłowie, na śmier-
telne zagro enie, jakie niesie dla polskiej racji stanu sprzeda państwu nie-
mieckiemu warszawskiego STOEN-u. Jednak głosy uczciwych i prawych
posłów zostały zlekcewa one przez rząd Leszka Millera oraz większą część
posłów Rzeczypospolitej Polskiej, co sprawiło, e państwo niemieckie
uchwyciło w stolicy Państwa Polskiego strategiczny sektor gospodarki naro-
dowej, co ja, poseł Rzeczypospolitej, uwa am za zdradę stanu, bo, panie i
panowie posłowie, sprzeda STOEN-u państwu niemieckiemu jest zdradą
polskiej racji stanu.
MOJA OPINIA NIE JEST ODOSOBNIONA.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Moja opinia nie jest odosobniona. Uczci-
wi i prawi posłowie nazywają podobnie ten haniebny, antypolski akt wydzie-
dziczenia i zniewalania Narodu Polskiego poprzez okradanie tego narodu z
jego własnego majątku wspólnego, majątku wypracowanego przez całe poko-
lenia Polaków i Polek.
60
4 kadencja, 52 posiedzenie, 1 dzień (08. 07. 2003)
61
115
Wysoka Izbo! Z tej trybuny sejmowej w związku z tą haniebną i antypol-
ską sprzeda ą STOEN-u uczciwi i prawi posłowie dowodzili, e z chwilą
przejęcia warszawskiego STOEN-u przez państwo niemieckie nastąpi utrata
suwerenności Państwa Polskiego na skutek zawładnięcia energetyką, teleko-
munikacją stolicy polskiej przez państwo niemieckie. Tamte ostrze enia stały
się ponurym faktem.
Panie Marszałku! Z chwilą przejęcia warszawskiego STOEN-u przez pań-
stwo niemieckie Berlin mo e w ka dej dowolnej i dogodnej dla siebie sytuacji
sparali ować całe gałęzie, cytuję: ̋przemysłu lub infrastruktury stołecznej ̋.
Innymi słowy, mamy do czynienia z ekonomiczno-polityczną okupacją stolicy
Polski przez państwo niemieckie, ̋bez u ycia armii najeźdźców ̋.
Powołać sejmową komisję śledczą celem zbadania
rzeczywistych kulis przekazania przez rząd Leszka Millera
warszawskiego STOEN-u państwu niemieckiemu.
Panie Marszałku! Uczciwi i prawi posłowie dowodzili, e z chwilą przeję-
cia warszawskiego STOEN-u przez państwo niemieckie nastąpi ̋stały transfer
za granicę kapitałów uzyskanych z gospodarki energetycznej (patrz: Europej-
ska Karta Energetyczna, art. 14) ̋.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ja jestem energetykiem, pracownikiem
elektrowni i dobrze wiem, e sektor energetyczny jest dochodowy zarówno w
Polsce, jak i na świecie, a szczególnie dochodowi są pośrednicy sprzedający
energię elektryczną, czyli warszawski STOEN oraz wszelkie zakłady energe-
tyczne. Dlatego te rząd Leszka Millera nie miał jakichkolwiek podstaw eko-
nomicznych – powtarzam z całą mocą – rząd Leszka Millera nie miał jakich-
kolwiek podstaw ekonomicznych, aby wyzbyć się STOEN-u, czyli sektora
wnoszącego dochód do skarbu Państwa Polskiego.
Wnoszę tak e o to, aby powołać sejmową komisję śledczą celem zbadania
rzeczywistych kulis przekazania przez rząd Leszka Millera warszawskiego
STOEN-u państwu niemieckiemu.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Wnoszę o uniewa nienie tego haniebnego
kontraktu sprzeda y państwu niemieckiemu warszawskiego STOEN-u oraz o
postawienie przed Trybunałem Stanu byłego ministra skarbu w rządzie Lesz-
ka Millera, Wiesława Kaczmarka, a tak e tych wszystkich, którzy stali za tym
haniebnym kontraktem. Dziękuję bardzo.
116
Warszawa, 2004.02.18
Na 68 posiedzeniu sejmu w sprawie przeprowadzenia w trybie
pilnym debaty parlamentarnej o rządowym „Programie prywaty-
zacji majątku Skarbu Państwa do 2006 roku”, przyjętym przez
Radę Ministrów 18 listopada 2003r.
Oświadczenie
Kolejny przykład zdrady interesu narodowego
Panie Marszałku, Wysoka Izbo! Mamy kolejny przykład zdrady interesu naro-
dowego. Rząd III RP przystąpił do „szybkiej prywatyzacji” zakładów dystrybucyj-
nych Grupy G-8 i Grupy ENEA, obejmujących swym zasięgiem blisko połowę tery-
torium Rzeczypospolitej, obsługujących blisko 7 milionów odbiorców indywidual-
nych i większość odbiorców instytucjonalnych. A wszystko po to, by łatać dziurę
bud etu państwa, a w końcowym efekcie, by utracić zdobyte tą drogą środki na kon-
sumpcję i spłaty coraz większego zadłu enia państwa, która ten trend tylko pogłębi.
Wysoka Izbo! Nie wolno do tego dopuścić!
Sektor polskiej elektroenergetyki wybudowany wielkim wysiłkiem całego naro-
du, według wzorów zachodnich (m.in. francuskich), jest nowoczesny. Oparty na
krajowym paliwie i nowocześnie zarządzany, jest zdolny do współpracy z systemami
sąsiednich państw, nie wymaga więc prywatyzacji oraz restrukturyzacji dotychcza-
sowymi sposobami. Głoszone hasła o potrzebie wprowadzenia wolnego rynku i
konkurencji w energetyce, są przede wszystkim obliczone na zyski pośredników i
zagranicznych korporacji. W układach sieciowych, dystrybucja energii zawsze ma
charakter monopolu, niezale nie od formy własności.
Przecie przy takiej polityce obecnego rządu, który organizuje „wrogie przejmo-
wanie” kolejnych zasobów narodu, zasobów, które w normalnych państwach są pod
szczególną opieką – bo przynoszą Dochód Narodowy, ju wkrótce kryzys finansów
publicznych będzie nieodwracalny. Nie pomo e aden „plan Hausnera”. Polityka
wyprzeda y za ka dą cenę majątku narodowego, bez oglądania się na skutki, mo e
być porównana tylko do postępowania „ojca alkoholika”, który wynosi z domu
ostatnie dobra, by mieć na zakup odurzającego napoju.
Wyprzedano ju większość sektorów polskiej gospodarki i bran naszego prze-
mysłu, w tym wiele strategicznych. W dyspozycji polskiego rządu pozostały tylko
nieliczne, ale niezwykle wa ne, zapewniające zachowanie kontroli nad podstawo-
117
wymi dziedzinami gospodarki, których za adną cenę nie wolno sprzedać zagranicz-
nym inwestorom.
Czy nie jest zatrwa ający fakt, e bez skutecznego protestu kolejnych parlamen-
tów, od 1990 do 2003 roku kolejne rządy wyprzedały cudzoziemcom 5.514 zakła-
dów o znaczeniu strategicznym, zaś 1824 zniszczyły fizycznie, na ogólną ich liczbę
8500. Takie wrogie wydziedziczanie Narodu Polskiego jest niezgodne z Konstytucją
RP oraz naj ywotniejszymi interesami Narodu Polskiego i Państwa Polskiego, dla-
tego te proszę o niezwłoczne i szczegółowe wyjaśnienie tej haniebnej sprawy, al-
bowiem aktualny projekt tzw. prywatyzacji (czytaj wydziedziczenia i zniszczenia)
polskiego przemysłu zakłada wyprzeda cudzoziemcom majątku skarbu państwa do
końca 2006 roku – tych resztek strategicznego majątku, który jeszcze został w rękach
Narodu Polskiego i Państwa Polskiego, a mianowicie. polskich hut, polskich kopalń,
polskich elektrowni, co uczyni z obywateli polskich zbiorowych niewolników ob-
cych państw, na czele z Niemcami. A do tego nie wolno nam dopuścić.
Wyprzeda strategicznych sektorów gospodarki państwa nie wynika z prioryte-
towych wymogów unijnych zawartych w traktatach i porozumieniach międzynaro-
dowych. Dotychczasowa prywatyzacja sektorów strategicznych jest równie
sprzeczna z Konstytucją RP, która stanowi, e Polska jest dobrem wspólnym
wszystkich obywateli, państwem jednolitym i niepodzielnym oraz urzeczywistniają-
cym zasady sprawiedliwości społecznej.
Naród, aby przetrwać – musi posiadać odpowiednie środki materialne potrzebne
do ycia. Totalna wyprzeda majątku narodowego zagranicznym podmiotom, pro-
wadzi do wywłaszczenia Polaków i coraz większej redukcji zatrudnienia Przepro-
wadzone dotychczas restrukturyzacje i prywatyzacje zniszczyły bowiem liczne miej-
sca pracy Polaków i pozbawiły skarb państwa dochodów z tytułu produkcji i sprze-
da y wyprodukowanych dóbr, czego m.in. rezultatem jest obecny stan finansów i
bud etu państwa. W dniu 22 stycznia br., podczas obrad Sejmu RP na temat szerzą-
cej się patologii społecznej w zakresie zatrudnienia i wynagrodzeń za pracę, padło
stwierdzenie, e 23% najemnych pracowników nie otrzymuje wynagrodzeń za wy-
konywane prace.
Zwracam się do Pana Marszałka o postawienie na konwencie seniorów wniosku
o debatę parlamentarną na temat Programu tzw. prywatyzacji majątku skarbu pań-
stwa do 2006 roku, w szczególności o przerwanie działań zmierzających do rychłej
sprzeda y zakładów dystrybucyjnych Grupy G-8 i Grupy ENEA.
118
WYNIKI GŁOSOWANIA Nr 129 –
POSIEDZENIE 38 Dnia 19/12/2002 Godz. 01:17
Pkt 22. porz. dzien. Głosowanie nad sprawozdaniem Komisji o projekcie uchwa-
ły w sprawie sprzeda y firmy STOEN S.A.
oraz prywatyzacji tzw. Grupy G-8.
Głosowanie nad przyjęciem wniosku komisji o odrzucenie projektu uchwały
w sprawie sprzeda y firmy STOEN SA oraz prywatyzacji tzw. grupy G-8,
zawartego w druku nr 992.
WYNIKI GŁOSOWANIA Nr 129 – POSIEDZENIE 38
Dnia 19/12/2002 Godz. 01:17
Głosowało – 363 Za – 219 Przeciw – 141 Wstrzymało się – 3 Nie głosowało – 97
Klub/ Koło Liczebność Głosowało Za Przeciw Wstrzymało się Nie głosowało
SLD 196 181 181 0 0 15
PO 57 25 21 2 2 32
PiS 43 37 0 37 0 6
Samoobrona 42 34 0 34 0 8
PSL 40 23 0 23 0 17
LPR 30 28 0 28 0 2
UP 16 14 14 0 0 2
niez. 13 8 2 5 1 5
SKL 8 4 1 3 0 4
KN 5 5 0 5 0 0
PBL 4 2 0 2 0 2
PLD 3 0 0 0 0 3
ROP 3 2 0 2 0 1
Wyniki imienne posłów z klubu/koła SLD
(19/12/2002 głosowanie nr 129)
Ajchler Romuald Antochowski Jan
Za Za
Badach Tadeusz Banach Jolanta
Za Za
Banaś Magdalena Bańkowska Anna
Za Nieobecny
Basta Renata Baszczyński Krzysztof
Za Za
Blida Barbara Błaszczyk Bogdan
Nieobecny Za
Błochowiak Anita Bolek El bieta
Za Za
Borowski Marek Brachmański Andrzej
Nieobecny Za
Bujak Bogdan Byra Jan
Za Za
119
Celiński Andrzej Chaładaj Jan
Za Za
Chojnacki Jan Chrzanowski Kazimierz
Za Za
Ciborowska Danuta Ciemniak Gra yna
Za Za
Ciesielski Wiesław Cieślak Bronisław
Za Za
Cimoszewicz Włodzimierz Ciruk Barbara
Za Za
Czerniawski Mieczy-
Czepułkowski Jerzy Za Za
sław
Czu Aleksander Czykwin Eugeniusz
Za Za
Dankowski Bronisław Derech-Krzycki Jakub
Za Za
Derwich Bogdan Długoborski Wojciech
Za Za
Długosz Henryk Domaradzki Wojciech
Za Za
Dyduch Marek Dziewulski Jerzy
Za Za
Filek Anna Florek Sebastian
Za Za
Gadzinowski Piotr Gajecka-Bo ek Maria
Nieobecny Za
Gintowt-Dziewałtowski
Gawłowski Andrzej Za Za
Witold
Górna-Kubacka Anna Grabowska Danuta
Za Za
Grobel-Proszowska
Gramała Aleksandra Za Za
Joanna
Gruszka Grzegorz Grzebisz-Nowicka Zofia
Za Za
Hausner Jerzy Hayn Ryszard
Za Za
Hyla-Makowska Barba-
Herman Krystyna Za Za
ra
Iwiński Tadeusz Jagiełło Andrzej
Za Za
Jakubowska Aleksandra Janas Stanisław
Za Za
Janik Ewa Janik Ewa Maria
Za Za
Janik Krzysztof Jankowska El bieta
Za Za
Janowski Zbigniew Jarmoliński Stanisław
Za Za
Jaskiernia Jerzy Jasztal Teresa
Za Za
Jedoń Mieczysław Jędrusik Wiesław
Za Za
Kaczmarek Michał Kaczmarek Wiesław
Nieobecny Za
Kaleniecki Tadeusz Kalisz Ryszard
Za Za
Kałamaga Zdzisław Kaniewski Zbigniew
Za Za
Kasprzyk Jacek Kasznia Arkadiusz
Za Za
Kawa Marian Kątna Mirosława
Za Za
Kizińska Bo ena Klimek Jan
Za Nieobecny
Knapik Jan Kobielusz Antoni
Za Za
Kochanowski Jan Kopeć Stanisław
Za Za
Kowalik Jacek Kowalska Bronisława
Za Za
Krasoń Janusz Krutczenko Zbigniew
Za Za
Kulej Jerzy Kurczuk Grzegorz
Za Za
Kurpiewski Stanisław Lewandowski Bogdan
Za Za
Liberadzki Bogusław Łapiński Mariusz
Nieobecny Za
Łuszczyńska Aleksan-
Łuczak Krystian Za Za
dra
Łybacka Krystyna Maraszek Ryszard
Za Za
Marczewski Marian Markiewicz Adam
Za Za
Martyniuk Wacław Marzec Czesław
Za Za
Michalak Aldona Miller Leszek
Za Nieobecny
Młynarczyk Jerzy Motowidło Tadeusz
Za Za
Murynowicz Alicja Musiał Zbigniew
Za Za
120
Myler Tadeusz Namysło Andrzej
Za Za
Nikolski Lech Nowacka Irena Maria
Za Za
Nowiak Joanna Nowicki Józef
Za Za
Okoński Wiesław Olejniczak Wojciech
Nieobecny Za
Oleksy Józef Olewiński Marek
Nieobecny Nieobecny
Osik Wiktor Ostrowska Małgorzata
Za Za
Otręba Andrzej Owoc Alfred
Za Za
Pasternak Agnieszka Pęczak Andrzej
Za Za
Piekarska Katarzyna
Piechota Jacek Za Za
Maria
Piela-Mielczarek El bieta Pietrzyk Kazimierz
Za Za
Pijanowska Gra yna Pilarczyk Józef Jerzy
Za Za
Piłat Andrzej Piosik Stanisław
Za Za
Podraza Zbigniew Pogoda Czesław
Za Nieobecny
Poniźnik Olgierd Potępa Maria
Za Za
Potulski Franciszek Prządka Stanisława
Za Za
Pusz Sylwia Rak Władysław
Za Za
Ratman Zygmunt Romero El bieta
Za Za
Ró ański Andrzej Rydzoń Stanisław
Za Za
Sas Kazimierz Senyszyn Joanna
Za Za
Siemiątkowski Zbigniew Sieńko Jan
Za Za
Sierakowska Izabella Skomra Szczepan
Za Za
Skrzyński Andrzej Smoleń Robert
Za Za
Sobotka Zbigniew Sosnowska Joanna
Za Za
Sosnowski Adam Stachowicz Edmund
Za Za
Stec Stanisław Stępień Marian
Za Za
Stępień Władysław Stryjak Cezary
Za Za
Suchecki Benedykt Szarawarski Andrzej
Za Za
Szkop Władysław Szmajdziński Jerzy
Za Za
Szparaga El bieta Szteliga Jerzy
Za Za
Szwarc Jan Szymański Jan
Za Za
Szymański Zygmunt Jerzy Szynalska Renata
Za Za
Śleziak Czesław Talaga Halina
Za Za
Tober Michał Tomaszewski Tadeusz
Za Za
Towalewska Bogusława Tuderek Grzegorz
Za Za
Turkiewicz Michał Ulicki Ryszard
Za Nieobecny
Umiński Andrzej Wagner Marek
Za Za
Wenderlich Jerzy Widuch Marek
Za Za
Wikiński Marek Wilczyńska Zofia
Za Za
Winiarczyk-Kossakowska
Wnuk Marcin
Za Za
Małgorzata
Wojtalik Edward Wołowicz Franciszek
Za Za
Wontor Bogusław Woźny Grzegorz
Za Za
Zaborowski Zbyszek Zając Andrzej
Za Za
Zarzycki Kazimierz Zaworski Jan
Za Nieobecny
Zbrzyzny Ryszard Zemke Janusz
Za Nieobecny
121
Wyniki imienne posłów z klubu/koła PO
(19/12/2002 głosowanie nr 129)
Abgarowicz Łukasz Bachalski Dariusz Jacek
Nieobecny Za
Budnik Jerzy Feliks Chlebowski Zbigniew
Nieobecny Za
Czerwiński Andrzej Dolniak Grzegorz
Za Za
Drzewiecki Mirosław Dzikowski Waldy
Nieobecny Za
Fogler Marta Gała ewski Andrzej
Nieobecny Nieobecny
Gilowska Zyta Gorczyca Stanisław
Nieobecny Nieobecny
Grabarczyk Cezary Grad Aleksander
Przeciw Nieobecny
Graś Paweł Hertel Jerzy
Za Za
Jarmuziewicz Tadeusz Klich Bogdan
Nieobecny Za
Komorowski Bronisław Kopacz Ewa
Nieobecny Nieobecny
Korzeniowski Leszek Lewandowski Janusz
Nieobecny Nieobecny
Łukacijewska El bieta Maćkała Tadeusz
Nieobecny Przeciw
Maniura Edward Markowiak Andrzej
Nieobecny Za
Mateja Piotr Miodowicz Konstanty
Nieobecny Wstrzymał się
Olechowska Alicja Parchański Tadeusz
Nieobecny Za
Paturalska Gra yna Piotrowska Teresa
Nieobecny Nieobecny
Piskorski Paweł Plocke Kazimierz
Nieobecny Nieobecny
Pła yński Maciej Płonka Edward
Nieobecny Za
Protasiewicz Jacek Radziszewska El bieta
Za Za
Rokita Jan Rybicki Sławomir
Nieobecny Wstrzymał się
Rzymełka Jan Schetyna Grzegorz
Nieobecny Nieobecny
Skowrońska Krystyna Stuligrosz Michał
Za Za
Szczypiński Tomasz Szejnfeld Adam Stanisław
Nieobecny Nieobecny
Śledzińska-Katarasińska
Szumilas Krystyna Za Nieobecny
Iwona
Tomaka Jan Tomczykiewicz Tomasz
Za Nieobecny
Tusk Donald Nieobecny Wycisło Eugeniusz Za
Zagórny Rafał Zaremba Krzysztof
Za Nieobecny
Zdrojewski Bogdan mijan Stanisław
Za Za
yliński Marek Nieobecny
Wyniki imienne posłów z klubu/koła PiS
(19/12/2002 głosowanie nr 129)
Bielan Adam Cymański Tadeusz
Przeciw Przeciw
Diakonow Andrzej Dorn Ludwik
Przeciw Przeciw
Falfus Jacek Gi yński Szymon
Przeciw Przeciw
Gosiewski Przemysław Jasiński Wojciech
Przeciw Przeciw
Jurek Marek Jurgiel Krzysztof
Przeciw Przeciw
Kaczyński Jarosław Kamiński Mariusz
Przeciw Przeciw
Kamiński Michał Tomasz Kruk El bieta
Przeciw Przeciw
Krzywicki Piotr Kuchciński Marek
Przeciw Przeciw
Libicki Marcin Lipiński Adam
Przeciw Przeciw
122
Liss Andrzej Marcinkiewicz Kazimierz
Przeciw Nieobecny
Marianowska Barbara Markowski Tomasz
Przeciw Przeciw
Mę ydło Antoni Mierzejewska Hanna
Przeciw Nieobecny
Muszyński Marek Nowak Maria
Przeciw Przeciw
Nowak Ryszard Piecha Bolesław
Przeciw Przeciw
Piłka Marian Polaczek Jerzy
Przeciw Przeciw
Nieobec-
Poncyljusz Paweł Sauk Jacek Nieobecny
ny
Stryjska Małgorzata Suski Marek
Przeciw Przeciw
Szarama Wojciech Szczygło Aleksander
Przeciw Przeciw
Ujazdowski Kazimierz Mi-
Szrajber Bartłomiej Przeciw Przeciw
chał
Nieobec-
Walendziak Wiesław Wassermann Zbigniew Przeciw
ny
Więcławska-Sauk El bie- Nieobec-
Zawisza Artur Przeciw
ta ny
Ziobro Zbigniew Przeciw
Wyniki imienne posłów z klubu/koła Samoobrona
(19/12/2002 głosowanie nr 129)
Aszkiełowicz Mieczysław Beger Renata
Przeciw Przeciw
Borczyk Waldemar Budner Alfred
Nieobecny Przeciw
Cepil Józef Curyło Marian
Nieobecny Nieobecny
Czechowski Włodzimierz Dulias Stanisław
Przeciw Przeciw
Dziewulski Zbigniew Filipek Krzysztof
Przeciw Przeciw
Franczak Franciszek Głębocki Stanisław
Przeciw Przeciw
Grzesik Andrzej Hojarska Danuta
Przeciw Nieobecny
Jankowski Zdzisław Kozłowski Piotr
Przeciw Przeciw
Kuropatwiński Lech Kwiatkowski Marian
Przeciw Przeciw
Laskowski Józef Lepper Andrzej
Przeciw Nieobecny
Lis Alicja Łączny Jan
Przeciw Nieobecny
Ły wińska Wanda Ły wiński Stanisław
Przeciw Przeciw
Ołdakowski Adam Ostrowski Henryk
Przeciw Nieobecny
Pękała Jerzy Rochnowska Renata
Przeciw Przeciw
Skutecki Józef Smolana Piotr
Przeciw Przeciw
Stasiewski Józef Sułek Leszek
Przeciw Przeciw
Szukała Tadeusz Tomala Józef
Przeciw Przeciw
Tyma Zenon Urban Tadeusz
Przeciw Przeciw
Wiśniowska Genowefa Witaszek Zbigniew
Przeciw Przeciw
Wojtkowiak Tadeusz Wójcik Kazimierz
Przeciw Przeciw
Zbyrowska Maria ywiec Józef
Nieobecny Przeciw
123
Wyniki imienne posłów z klubu/koła PSL
(19/12/2002 głosowanie nr 129)
Borawski Edmund Bratkowski Arkadiusz
Przeciw Nieobecny
Bujak Bolesław Bury Jan
Nieobecny Nieobecny
Cieślak Czesław Deptuła Zbigniew
Przeciw Nieobecny
Dobrosz Janusz Dutka Bronisław
Przeciw Nieobecny
Gajda Tadeusz Gruszka Józef
Nieobecny Przeciw
Grzyb Andrzej Kalemba Stanisław
Przeciw Przeciw
Kalinowski Jarosław Kalinowski Stanisław
Nieobecny Przeciw
Kasprzak Mieczysław Kłopotek Eugeniusz
Przeciw Przeciw
Komorowski Zbigniew Kubik Jan
Nieobecny Nieobecny
Kuźmiuk Zbigniew Mioduszewski Józef
Przeciw Przeciw
Pawlak Mirosław Pawlak Waldemar
Przeciw Nieobecny
Piechociński Janusz Podkański Zdzisław
Nieobecny Nieobecny
Polański Tadeusz Samborski Tadeusz
Przeciw Przeciw
Sawicki Marek Siekierski Czesław
Przeciw Nieobecny
Sosnowski Zbigniew Stanibuła Ryszard
Przeciw Przeciw
Stefaniuk Franciszek Jerzy Szczepańczyk Józef
Nieobecny Przeciw
Świętochowski Leszek Woda Wiesław
Przeciw Przeciw
Wojciechowski Janusz Woś Adam
Przeciw Nieobecny
Zarzycki Wojciech Szczęsny Zieliński Leszek
Przeciw Przeciw
Zych Józef elichowski Stanisław
Nieobecny Nieobecny
Wyniki imienne posłów z klubu/koła LPR
(19/12/2002 głosowanie nr 129)
Fedorowicz Andrzej Giertych Maciej
Przeciw Przeciw
Giertych Roman Górniak Grzegorz
Przeciw Przeciw
Grabowski Dariusz Gudzowski Stanisław
Przeciw Przeciw
Hatka Witold Janowski Gabriel
Przeciw Nieobecny
Kantor Ewa Kędra Ryszard
Przeciw Przeciw
Kopczyński Bohdan Kotlinowski Marek
Przeciw Przeciw
Krasicka-Domka Zofia Krupa Urszula
Przeciw Przeciw
Krutul Piotr Mańka Andrzej
Przeciw Nieobecny
Masłowska Gabriela Murias Halina
Przeciw Przeciw
Murzyn Leszek Papie Stanisław
Przeciw Przeciw
Pęk Bogdan Skowyra Józef
Przeciw Przeciw
Sobecka Anna Strąk Robert
Przeciw Przeciw
Szumska Gertruda Szustak Halina
Przeciw Przeciw
Szyszkowski Stanisław Tomczak Witold
Przeciw Przeciw
Wrzodak Zygmunt Zadora Stanisław
Przeciw Przeciw
124
Wyniki imienne posłów z klubu/koła UP
(19/12/2002 głosowanie nr 129)
Aumiller Andrzej Błońska-Fajfrowska Barbara
Za Za
Gucwińska Hanna Janicki Marian
Za Za
Jaruga-Nowacka Izabela Kralkowska Ewa
Za Za
Kubica Józef Lisak Janusz
Za Za
Małachowski Aleksander Müller Jerzy
Nieobecny Za
Nałęcz Tomasz Orkisz Jan
Za Za
Pojda Ryszard Pol Marek
Za Nieobecny
Polak Danuta Sztwiertnia Jan
Za Za
Wyniki imienne posłów z klubu/koła niez.
(19/12/2002 głosowanie nr 129)
Bonda Ryszard Chodynicki Ryszard
Przeciw Za
Figlus Michał Firak Witold
Przeciw Za
Grabowski Mariusz Krzysztof Kozłowska Bo ena
Przeciw Wstrzymał się
Kroll Henryk Łopuszański Jan
Nieobecny Przeciw
Mamiński Tomasz Michalski Jerzy
Nieobecny Nieobecny
Nowak Zbigniew Nowina Konopka Halina
Nieobecny Przeciw
Paździor Helmut Nieobecny
Wyniki imienne posłów z klubu/koła SKL
(19/12/2002 głosowanie nr 129)
Arciszewska-Mielewczyk Dorota Balazs Artur
Nieobecny Przeciw
Chrzanowski Zbigniew Niewiarowski Ireneusz
Nieobecny Przeciw
Oksiuta Krzysztof Rohde Małgorzata
Nieobecny Nieobecny
Wojtyła Andrzej Zagórski Marek
Przeciw Za
Wyniki imienne posłów z klubu/koła KN
(19/12/2002 głosowanie nr 129)
Czerwiński Jerzy Przeciw Grabicka Krystyna Przeciw
Luśnia Robert Przeciw Macierewicz Antoni Przeciw
Stryjewski Antoni Stanisław Przeciw
125
Wyniki imienne posłów z klubu/koła PBL
(19/12/2002 głosowanie nr 129)
Klukowski Wacław Przeciw Kwaśniewska Dorota Nieobecny
Mojzesowicz Wojciech Przeciw Zielonka Lech Nieobecny
Wyniki imienne posłów z klubu/koła PLD
(19/12/2002 głosowanie nr 129)
Głowa Józef Nieobecny Jagieliński Roman Nieobecny
Rutkowski Krzysztof Nieobecny
Wyniki imienne posłów z klubu/koła ROP
(19/12/2002 głosowanie nr 129)
Kędziak Tadeusz Przeciw Lewczuk Henryk Nieobecny
Olszewski Jan Przeciw
126
Uzasadnienie do projektu ustawy
o utracie mocy obowiązującej ustawy
z dnia 30 sierpnia 1996 r.
o komercjalizacji i prywatyzacji
przedsiębiorstw państwowych62
Poseł Zdzisław Jankowski: Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Uzasadnienie do pro-
jektu ustawy o utracie mocy obowiązującej ustawy z dnia 30 sierpnia 1996 r. o komer-
cjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych. Przyjęcie proponowanej usta-
wy będzie potwierdzeniem zapewnień składanych wyborcom, i zahamowany zosta-
nie proces masowej wyprzeda y majątku narodowego w dotychczasowym kształcie.
Opowiedzenie się za ustawą oznacza faktyczny sprzeciw wobec dotychczasowych
postępowań prywatyzacyjnych.
Obowiązująca w obecnym brzmieniu ustawa z 1996 r. pomimo sześciu lat jej funk-
cjonowania nie doprowadziła do upodmiotowienia społeczeństwa polskiego poprzez
przyznawanie mu prawa do decydowania w sprawach gospodarczych. Prowadzona
dotychczas prywatyzacja miała charakter jedynie likwidacyjno-wyprzeda owy, pozy-
skiwane środki przeznaczano wyłącznie na łatanie bie ących potrzeb bud etowych.
Klasycznym przykładem mo e być wyprzeda polskiego sektora bankowego, w któ-
rym zagraniczni inwestorzy posiadają ok. 80% aktywów polskich banków. Dla przy-
kładu podaję, e w bankach włoskich udział zagraniczny wynosi 3%, w bankach nie-
mieckich – 4%. Taki stan własnościowy wywołuje ró ne implikacje gospodarcze, cho-
cia by z dostosowaniem wysokości stóp procentowych kredytów gospodarczych do
stopy kredytu określonej przez NBP. Nie sposób oprzeć się wra eniu, e dotychczas
Ministerstwo Skarbu Państwa, Ministerstwo Gospodarki i Ministerstwo Finansów,
przyspieszając wyprzeda rentownych polskich banków, działały pod wpływem
ośrodków zagranicznych dą ących do gospodarczego podporządkowania Polski ob-
cym interesom.
Przytoczony przeze mnie przykład prywatyzacji banku mo na odnieść do innych
dziedzin, które podlegają prywatyzacji likwidacyjnej. Są to powa ne zniszczenie naro-
dowego warsztatu produkcyjnego, polskich fabryk, kopalń, eglugi, stoczni, prawie
całkowity upadek powszechnego budownictwa mieszkaniowego. Podwa anie pod-
62
4 kadencja, 38 posiedzenie, 4 dzień (20.12.2002). 39 punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji
Skarbu Państwa o poselskim projekcie ustawy o utracie mocy obowiązującej ustawy o komercjalizacji i
prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych (druki nr 904 i 959).
127
staw egzystencji polskiego rolnictwa rodzinnego, włącznie z wyprzeda ą ziemi, która
jest fundamentem istnienia narodu – ile ziemi, tyle ojczyzny; ruina finansów publicz-
nych, rosnące zadłu enie wewnętrzne i zewnętrzne państwa, katastrofalne bezrobocie
oraz poszerzanie się obszarów nędzy, brak pomocy społecznej. Potwierdza się znana
polskiemu społeczeństwu maksyma, e rząd się wy ywi.
Wbrew rządowym sugestiom, e przedstawiony projekt ma populistyczne znacze-
nie, nale y stwierdzić, e ma on znaczenie narodowe i ma zapobiegać dalszej degrada-
cji polskiej gospodarki. Nieprawdą jest to, co twierdzi rząd, e przedstawiony projekt
nie zawiera nowych rozwiązań. Nowe rozwiązania zawarte są w uzasadnieniu projektu
ustawy i powinny być one wykorzystane do konstruowania nowej ustawy. Autorzy
projektu nie są przeciwnikami prywatyzacji co do zasady, jednak e chcą, aby w ciągu
6 miesięcy nastąpiło przygotowanie nowego projektu ustawy z uwzględnieniem wielu
doświadczeń zebranych w trakcie debaty narodowej w tym zakresie.
Nieprawdą jest to, co zawarto w stanowisku rządowym, e praprzyczyną obecnego
stanu rzeczy jest gospodarka nakazowo-rozdzielcza. Faktyczną przyczyną obecnych i
przyszłych kłopotów Polaków jest wyprzeda majątku narodowego i brak długotrwa-
łych i stałych wpływów do bud etu państwa. Nale y tak e wskazać, e u kresu tzw.
gospodarki nakazowo-rozdzielczej zadłu enie państwa wynosiło 24 mld dolarów, gdy
obecnie przekracza 80 mld dolarów. Podajemy tylko kwoty zadłu enia publicznego,
nie mówiąc ju o zadłu eniu prywatnym. Dotychczasowe rządy nie tworzyły nowych
miejsc pracy, a wszelkie restrukturyzacje wiązały się z masowymi zwolnieniami. Jak
wyjaśnić fakt, e w ostatnim okresie powstała nowa armia bezrobotnych licząca 5 mln
osób, taka ilość osób nie tworzy dochodu narodowego nie ze swej winy, a tym samym
potwierdza fakt zaprzestania działalności materialnej, co doprowadziło do licznych
napięć.
Autorzy projektu, równie wbrew temu, co sądzi strona rządowa, nie chcą odbierać
przyznanych pracownikom i rolnikom praw. Prawa te zostaną zachowane jako prawa
nabyte. Tym samym stanowisko rządowe nale y nazwać czystą demagogią. Za nie-
zrozumiałe nale y uznać te stanowisko rządowe, e polityka prywatyzacyjna obecne-
go rządu oparta jest na racjonalnych przesłankach. Czy do tych racjonalnych przesła-
nek nale y zaliczyć upadłości prywatyzowanych firm, liczne afery przy prywatyza-
cjach i ciągle malejące wpływy do bud etu państwa z tytułu ró nych podatków?
Wysoka Izbo! Takie jest oblicze obecnej prywatyzacji. Zdecydowana większość
społeczeństwa znalazła się w nędzy, co hamuje nasz rozwój gospodarczy. Jednocze-
śnie zjawisko to jest przyczyną licznych konfliktów socjalnych zagra ających coraz
bardziej podstawom biologicznego bytu narodu. Wszyscy widzimy, co się dzieje, jaka
jest skala nieprawości, jawnego i ukrytego bezprawia, załamania moralności społecz-
nej. Ka dy dzień przynosi nam tylko nowe dolegliwości i rozczarowania. Nadzieje na
to, e jest to okres przejściowy, po którym nastąpi – jak obiecywano – znakomita po-
prawa naszej sytuacji, dawno wygasły i są powodem głębokiej frustracji społeczeń-
stwa. Podlegamy naciskom propagandowym, abyśmy pokornie godzili się na to, e
128
będzie nam źle i coraz gorzej, e jest takie ̋prawo demokracji i wola boska ̋, e lepiej
będą miały przyszłe pokolenia. Jest to oczywiście szalbierstwo, które nam wtłoczono
do głowy w poprzednim okresie politycznym. Polska jest krajem bogatym, jest jednak
bezczelnie pod przykrywką prywatyzacji okradana. Polskę mo na szybko wprowadzić
na drogę prawdziwego rozwoju, gdzie aden obywatel nie będzie ył w strachu, e
utraci pracę, e wyrzucą go na bruk z mieszkania, e jego dzieci będą głodne i nie bę-
dzie go stać na ich wykształcenie, e w razie choroby będzie musiał umierać, bo opie-
ka lekarska dostępna będzie tylko dla bogatych.
W tej sytuacji nale y rozpocząć proces pilnego umacniania prawnej, materialnej i
społecznej pozycji polskiej rodziny w oparciu o polski kapitał skupiony w przedsię-
biorstwach państwowych, spółdzielczych i firmach rodzinnych. Jednocześnie nale y
przygotować ramy ustawowe do programów rewindykacyjnych odnoszących się do
przejętych przez zagranicznych inwestorów strategicznych dziedzin polskiej gospo-
darki.
Poprzednie elity władzy, poczynając od 1990 r., doprowadziły do sprzedania bądź
oddania za darmo majątku wypracowanego przez całe społeczeństwo w okresie PRL.
Samoobrona nie nale y do elit rządowych i rozumie opór obecnej ekipy przeciwko
wszelkim zmianom związanym z ograniczeniem prywatyzacji, gdy ograniczy to jej
intratne wpływy. Nale y wskazać, e w wysoko rozwiniętych gospodarkach, takich
jak w krajach Unii, istnieje zró nicowanie sektorowe, to znaczy są podmioty pań-
stwowe, spółdzielcze i prywatne, podczas gdy nasze ekipy rządowe dopatrują się
wszelkiego zła w sektorze przedsiębiorstw państwowych i lansują za wszelką cenę
spółki handlowe na wszelkie kłopoty bud etowe.
Występując w imieniu wnioskodawców, oświadczam, e nie jestem przeciwnikiem
jakiejkolwiek prywatyzacji, jednak e prywatyzacja prowadzona na podstawie obecnie
obowiązującej ustawy nie przyniosła pozytywnych efektów gospodarczych i społecz-
nych. Dlatego te do czasu przygotowania nowej ustawy nale y uchylić jej dotychcza-
sowe brzmienie. Naczelną zasadą prywatyzacji winno być rozdanie wypracowanego
majątku narodowego ka demu Polakowi zamieszkującemu w Polsce proporcjonalnie
do wieku i sta u pracy. Tego nie uczyniono w minionym okresie. Celem przyszło-
ściowym winno być stworzenie akcjonariatu narodowego obejmującego wielki prze-
mysł i gałęzie strategiczne oraz wyłączenie niektórych dziedzin z prywatyzacji. Udzia-
łowcem tego akcjonariatu musi zostać ka dy dorosły Polak. Jednocześnie nale y w
sposób szczególny preferować interesy pracownicze w przyszłym akcjonariacie naro-
dowym. Tym samym powy sze działania prowadzą do wsparcia polskiego przemysłu,
a w konsekwencji tak e polskiego rolnictwa jako powiązanego z tym przemysłem.
Skutki dotychczasowej polityki prywatyzacyjnej z udziałem kapitału zagranicznego są
nadal widoczne. Gwałtownie rośnie import zaopatrzeniowy, a polscy kooperanci
sprywatyzowanych firm są sukcesywnie usuwani jako dostawcy. W przypadku przed-
siębiorstw rolno-spo ywczych ograniczone są dostawy surowców i produktów od
129
polskich rolników. Jest to główna przyczyna rosnącego ujemnego bilansu płatniczego,
jak równie ubóstwa.
Dotychczasowa ustawa o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwo-
wych z uwagi na swoje liczne błędy nie jest w stanie dalej funkcjonować w interesie
polskiej racji stanu. Tym samym konieczne jest jej uchylenie i przygotowanie nowej
ustawy, na podstawie której przedsiębiorstwom państwowym mo na będzie jedynie
proponować inne rozwiązania prawne, np.: zasilanie przedsiębiorstw państwowych
kapitałem spółek joint venture przy zachowaniu decydującego znaczenia przedsiębior-
stwa państwowego, stworzenie dogodnych warunków finansowych dla akcjonariatu
pracowniczego, tworzenie polskich przedsiębiorstw zintegrowanych kooperacyjnie i
kapitałowo.
Nowym celem gospodarczym w zakresie prywatyzacji winno być stworzenie sil-
nych i efektywnych podmiotów gospodarczych, przy zachowaniu ró nych form wła-
sności. Obecnie przeprowadzana prywatyzacja rabunkowa nie tworzy nowych miejsc
pracy i nie zapewnia społeczeństwu udziału we własności i w zarządzaniu. Potwier-
dzeniem tych faktów jest wyprzeda polskiego przemysłu spirytusowego, tytoniowe-
go, cukrowni, zakładów zbrojeniowych, lotniczych czy te sektora paliwowo-
energetycznego. Te właśnie dziedziny w czasach realnego socjalizmu to było główne
źródło dochodów do bud etu. Doświadczenia z minionych 10 lat prywatyzacji po-
twierdzają, e wbrew tendencjom zachodzącym w krajach zachodnich polskie elity
władzy utrudniały bądź uniemo liwiały organizowanie się załóg dla rozwiązywania
ich problemów socjalnych i współdziałania z pracodawcami we wprowadzeniu no-
wych metod organizacji pracy, a to organizowanie prowadzi do upodmiotowienia pra-
cowników. Zasadą prywatyzacji winno być tworzenie polskich grup kapitałowych z
dominującą rolą przedsiębiorstw państwowych i stworzenie warunków dla napływu
kapitału zagranicznego w postaci inwestycji od podstaw, które nie będą zagra ać pol-
skim celom gospodarczym. Nale y tak e ostatecznie zdefiniować sektory strategiczne
dla Polski, które nie mogą być prywatyzowane, takie jak energetyka, paliwa, porty
lotnicze, polskie radio, telewizja, rurociągi, gazociągi, PLL LOT, KGHM czy te ko-
munikacja, drogi, transport.
Przeciwnicy uchylenia tej ustawy będą powoływać się na brak środków finanso-
wych ze sprzeda y majątku narodowego przy ju i tak du ej dziurze bud etowej. Utra-
ta środków finansowych będzie tylko pozorna, gdy to polskie firmy stanowią główne
źródła wpływu środków do bud etu poprzez podatki, składki na ubezpieczenia spo-
łeczne i zyski. Inwestorzy zagraniczni w większości korzystają ze zwolnień podatko-
wych i ulg, a tym samym nie dają stałych wpływów do bud etu państwa. Ponadto
nale y bezzwłocznie uruchomić polskie rezerwy walutowe zlokalizowane w bankach
zagranicznych. Jednocześnie nale y uszczelnić system celny, gdy ogromne ilości
towarów są przemycane, co powoduje miliardowe straty dla bud etu państwa. Nale y
tak e doprowadzić do takich zmian w Kodeksie karnym, by sprawcy wielkich afer
gospodarczych mieli konfiskowane mienie obligatoryjnie, co spowodowałoby wpły-
130
wy do bud etu państwa. Du e rezerwy w zakresie pozyskania środków finansowych
tkwią tak e w polskim nieszczelnym systemie podatkowym. Dlatego te przedstawia-
jąc wspomniany projekt, zwracam się do pań i panów posłów z prawej i lewej strony:
Rozwa cie w swoim sumieniu zagro enie egzystencji Narodu Polskiego z tytułu
prowadzonej prywatyzacji i głosujcie za przyjęciem tego projektu. Dotrzymajcie pań-
stwo zobowiązań poselskich z zaprzysię enia z października 2001 r. Myślę, e nad-
szedł czas, byśmy wyciągnęli wnioski z przeszłości i obecnej rzeczywistości i jeszcze
raz podjęli próbę ratowania polskiej gospodarki. Ciągłe kłótnie nie rozwią ą polskich
problemów. W ramach prawa i demokracji dokonajmy odpowiednich zmian politycz-
nych w tej cię kiej sytuacji w kraju, takich zmian, aby ka demu w Polsce chciało się
yć i dla Polski pracować. Trzeba pozorną obecną demokrację zastąpić demokracją
materialną stwarzającą warunki do równych szans politycznych i yciowych.
Wobec przedstawionych okoliczności, kierując się polskimi interesami, a jednocze-
śnie nie mając nic przeciwko zagranicznemu kapitałowi inwestującemu w polskie
miejsca na identycznych warunkach jak podmioty polskie, wnoszę o przyjęcie propo-
nowanej ustawy o utracie mocy obowiązującej ustawy z dnia 30 sierpnia 1996 r. o
komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych.
Projektodawca uwa a, e z chwilą przyjęcia przez Sejm powy szej ustawy nale y
pilnie przystąpić do opracowania nowej ustawy prywatyzacyjnej w oparciu o do-
świadczenia zebrane w czasach funkcjonowania uchylonej ustawy. Temu celowi słu y
wprowadzenie długiego okresu vacatio legis – 6 miesięcy od dnia ogłoszenia. Okres
ten powinien słu yć przygotowaniu nowej ustawy.
Nie mówię tych gorzkich słów po to, by się alić. Nie po to zostałem wybrany, za-
siadam z mandatu społecznego w Sejmie, by zbierać jakieś apana e czy profity, ale
jestem tu dla sprawy i przestrzegania ślubowania, które składałem – czynię wszystko
dla pomyślności ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegam konstytucji i innych praw
Rzeczypospolitej. Chcąc dotrzymać zobowiązań poselskich z zaprzysię enia z dnia 19
października 2000 r. w stosunku do swoich wyborców, równie uczyńcie to samo.
Tak nale y rozumieć zło one przez Samoobronę uzasadnienie projektu ustawy o
utracie mocy obowiązującej ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw
państwowych. Zwracam się jeszcze raz do większości parlamentarnej: Przełamcie
niemoc i poprzyjcie uchylenie tej nieuczciwej dla polskiej gospodarki ustawy. Nie
sprzedawajcie swoich sumień na u ytek innych. Dziękuję bardzo
131
WYNIKI GŁOSOWANIA Nr 2
– POSIEDZENIE 39
Dnia 08/01/2003 Godz. 17:09
Pkt 6. porz. dzien. Głosowanie nad wnioskiem Komisji o odrzucenie
poselskiego projektu ustawy o utracie mocy obowiązującej ustawy o
komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych
Głosowanie nad przyjęciem wniosku o odrzucenie poselskiego projektu
ustawy o utracie mocy obowiązującej ustawy o komercjalizacji i prywa-
tyzacji przedsiębiorstw państwowych, zawartego w druku nr 904
Głosowało – 412 Za odrzuceniem – 331 Przeciw – 80 Wstrzymało się – 1
Nie głosowało – 48
Klub/Koło Liczebność Głosowało Za Przeciw Wstrzymało Nie głosowało
się
SLD 196 183 183 0 0 13
PO 57 49 49 0 0 8
PiS 43 40 40 0 0 3
Samoobrona 42 37 0 37 0 5
PSL 40 32 31 0 1 8
LPR 29 28 1 27 0 1
UP 16 16 16 0 0 0
niez. 13 8 4 4 0 5
SKL 8 4 4 0 0 4
RKN 5 5 0 5 0 0
PBL 4 4 0 4 0 0
PLD 4 3 3 0 0 1
ROP 3 3 0 3 0 0
Wyniki imienne posłów z klubu/koła SLD
(08/01/2003 głosowanie nr 2)
Ajchler Romuald Antochowski Jan
Za Za
Badach Tadeusz Banach Jolanta
Za Za
Banaś Magdalena Bańkowska Anna
Za Za
Basta Renata Baszczyński Krzysztof
Za Za
Blida Barbara Błaszczyk Bogdan
Za Za
Błochowiak Anita Bolek El bieta
Za Za
Borowski Marek Brachmański Andrzej
Za Za
132
Bujak Bogdan Byra Jan
Za Za
Celiński Andrzej Chaładaj Jan
Za Za
Chojnacki Jan Chrzanowski Kazimierz
Za Za
Ciborowska Danuta Ciemniak Gra yna
Za Za
Ciesielski Wiesław Cieślak Bronisław
Za Za
Cimoszewicz Włodzi-
Ciruk Barbara
Za Za
mierz
Czepułkowski Jerzy Czerniawski Mieczysław
Za Nieobecny
Czu Aleksander Czykwin Eugeniusz
Za Za
Dankowski Bronisław Derech-Krzycki Jakub
Za Za
Derwich Bogdan Długoborski Wojciech
Za Za
Długosz Henryk Domaradzki Wojciech
Za Za
Dyduch Marek Dziewulski Jerzy
Za Za
Filek Anna Florek Sebastian
Za Za
Gadzinowski Piotr Gajecka-Bo ek Maria
Za Za
Gintowt-Dziewałtowski Wi-
Gawłowski Andrzej Za Za
told
Górna-Kubacka Anna Grabowska Danuta
Za Za
Gramała Aleksandra Grobel-Proszowska Joanna
Za Za
Gruszka Grzegorz Grzebisz-Nowicka Zofia
Za Za
Nie-
Hausner Jerzy Hayn Ryszard
obec- Za
ny
Herman Krystyna Hyla-Makowska Barbara
Za Za
Nie-
Iwiński Tadeusz Jagiełło Andrzej
obec- Za
ny
Jakubowska Aleksan-
Janas Stanisław
Za Za
dra
Janik Ewa Janik Ewa Maria
Za Za
Janik Krzysztof Jankowska El bieta
Za Za
Janowski Zbigniew Jarmoliński Stanisław
Za Za
Jaskiernia Jerzy Jasztal Teresa
Za Nieobecny
Jedoń Mieczysław Jędrusik Wiesław
Za Za
Kaczmarek Michał Kaczmarek Wiesław
Za Za
Kaleniecki Tadeusz Kalisz Ryszard
Za Za
Kałamaga Zdzisław Kaniewski Zbigniew
Za Za
Kasprzyk Jacek Kasznia Arkadiusz
Za Nieobecny
Kawa Marian Kątna Mirosława
Za Za
Kizińska Bo ena Klimek Jan
Za Za
Knapik Jan Kobielusz Antoni
Za Za
Kochanowski Jan Kopeć Stanisław
Za Za
Kowalik Jacek Kowalska Bronisława
Za Za
Krasoń Janusz Krutczenko Zbigniew
Za Nieobecny
Kulej Jerzy Kurczuk Grzegorz
Za Za
Kurpiewski Stanisław Lewandowski Bogdan
Za Za
Liberadzki Bogusław Łapiński Mariusz
Za Za
Łuczak Krystian Łuszczyńska Aleksandra
Za Za
Łybacka Krystyna Maraszek Ryszard
Za Za
Marczewski Marian Markiewicz Adam
Za Za
Martyniuk Wacław Marzec Czesław
Za Za
133
Michalak Aldona Miller Leszek
Za Nieobecny
Młynarczyk Jerzy Motowidło Tadeusz
Za Za
Murynowicz Alicja Musiał Zbigniew
Za Za
Myler Tadeusz Namysło Andrzej
Za Za
Nikolski Lech Nowacka Irena Maria
Za Za
Nowiak Joanna Nowicki Józef
Za Za
Okoński Wiesław Olejniczak Wojciech
Za Za
Oleksy Józef Olewiński Marek
Za Za
Osik Wiktor Ostrowska Małgorzata
Za Za
Otręba Andrzej Owoc Alfred
Za Za
Nie-
Pasternak Agnieszka Pęczak Andrzej
obec- Za
ny
Nie-
Piechota Jacek Piekarska Katarzyna Maria
obec- Za
ny
Piela-Mielczarek El bie-
Pietrzyk Kazimierz
Za Za
ta
Pijanowska Gra yna Pilarczyk Józef Jerzy
Za Za
Piłat Andrzej Piosik Stanisław
Za Za
Podraza Zbigniew Pogoda Czesław
Za Za
Poniźnik Olgierd Potępa Maria
Za Za
Potulski Franciszek Prządka Stanisława
Za Za
Pusz Sylwia Rak Władysław
Za Za
Ratman Zygmunt Romero El bieta
Za Za
Ró ański Andrzej Rydzoń Stanisław
Za Za
Sas Kazimierz Senyszyn Joanna
Za Za
Siemiątkowski Zbi-
Sieńko Jan
Za Za
gniew
Sierakowska Izabella Skomra Szczepan
Za Nieobecny
Skrzyński Andrzej Smoleń Robert
Za Za
Sobotka Zbigniew Sosnowska Joanna
Za Za
Sosnowski Adam Stachowicz Edmund
Za Za
Stec Stanisław Stępień Marian
Za Za
Nie-
Stępień Władysław Stryjak Cezary
obec- Za
ny
Suchecki Benedykt Szarawarski Andrzej
Za Nieobecny
Szkop Władysław Szmajdziński Jerzy
Za Za
Szparaga El bieta Szteliga Jerzy
Za Za
Szwarc Jan Szymański Jan
Za Za
Szymański Zygmunt
Szynalska Renata
Za Za
Jerzy
Śleziak Czesław Talaga Halina
Za Za
Tober Michał Tomaszewski Tadeusz
Za Za
Towalewska Bogusła-
Tuderek Grzegorz
Za Za
wa
Turkiewicz Michał Ulicki Ryszard
Za Za
Umiński Andrzej Wagner Marek
Za Za
Wenderlich Jerzy Widuch Marek
Za Za
Wikiński Marek Wilczyńska Zofia
Za Za
134
Winiarczyk-
Kossakowska Małgo- Wnuk Marcin
Za Za
rzata
Wojtalik Edward Wołowicz Franciszek
Za Za
Wontor Bogusław Woźny Grzegorz
Za Za
Zaborowski Zbyszek Zając Andrzej
Za Za
Zarzycki Kazimierz Zaworski Jan
Za Za
Zbrzyzny Ryszard Zemke Janusz
Za Nieobecny
Wyniki imienne posłów z klubu/koła PO
(08/01/2003 głosowanie nr 2)
Abgarowicz Łukasz Bachalski Dariusz Jacek
Za Za
Budnik Jerzy Feliks Chlebowski Zbigniew
Za Za
Czerwiński Andrzej Dolniak Grzegorz
Za Za
Drzewiecki Mirosław Dzikowski Waldy
Nieobecny Za
Fogler Marta Gała ewski Andrzej
Nieobecny Za
Gilowska Zyta Gorczyca Stanisław
Nieobecny Za
Grabarczyk Cezary Grad Aleksander
Za Za
Graś Paweł Hertel Jerzy
Za Nieobecny
Jarmuziewicz Tadeusz Klich Bogdan
Za Za
Komorowski Bronisław Kopacz Ewa
Za Za
Korzeniowski Leszek Lewandowski Janusz
Za Za
Łukacijewska El bieta Maćkała Tadeusz
Za Za
Maniura Edward Markowiak Andrzej
Za Za
Mateja Piotr Miodowicz Konstanty
Za Za
Olechowska Alicja Parchański Tadeusz
Nieobecny Za
Paturalska Gra yna Piotrowska Teresa
Nieobecny Za
Piskorski Paweł Plocke Kazimierz
Za Nieobecny
Pła yński Maciej Płonka Edward
Za Za
Protasiewicz Jacek Radziszewska El bieta
Za Za
Rokita Jan Rybicki Sławomir
Za Za
Rzymełka Jan Schetyna Grzegorz
Za Za
Skowrońska Krystyna Stuligrosz Michał
Za Za
Szczypiński Tomasz Szejnfeld Adam Stanisław
Za Za
Szumilas Krystyna Śledzińska-Katarasińska Iwona
Za Za
Tomaka Jan Tomczykiewicz Tomasz
Za Za
Tusk Donald Wycisło Eugeniusz
Nieobecny Za
Zagórny Rafał Zaremba Krzysztof
Za Za
Zdrojewski Bogdan mijan Stanisław
Za Za
yliński Marek Za
Wyniki imienne posłów z klubu/koła PiS
(08/01/2003 głosowanie nr 2)
Bielan Adam Cymański Tadeusz
Za Za
135
Diakonow Andrzej Dorn Ludwik
Za Za
Falfus Jacek Gi yński Szymon
Za Za
Gosiewski Przemysław Jasiński Wojciech
Za Za
Jurek Marek Jurgiel Krzysztof
Za Za
Kaczyński Jarosław Kamiński Mariusz
Nieobecny Za
Kamiński Michał Tomasz Kruk El bieta
Za Za
Krzywicki Piotr Kuchciński Marek
Za Za
Libicki Marcin Lipiński Adam
Nieobecny Za
Liss Andrzej Marcinkiewicz Kazimierz
Za Za
Marianowska Barbara Markowski Tomasz
Za Za
Mę ydło Antoni Mierzejewska Hanna
Za Za
Muszyński Marek Nowak Maria
Za Za
Nowak Ryszard Piecha Bolesław
Za Za
Piłka Marian Polaczek Jerzy
Za Za
Poncyljusz Paweł Sauk Jacek
Za Za
Stryjska Małgorzata Suski Marek
Za Za
Szarama Wojciech Szczygło Aleksander
Za Za
Szrajber Bartłomiej Ujazdowski Kazimierz Michał
Za Za
Walendziak Wiesław Wassermann Zbigniew
Za Za
Więcławska-Sauk El bieta Zawisza Artur
Nieobecny Za
Ziobro Zbigniew Za
Wyniki imienne posłów z klubu/koła Samoobrona
(08/01/2003 głosowanie nr 2)
Aszkiełowicz Mieczysław Beger Renata
Przeciw Przeciw
Borczyk Waldemar Budner Alfred
Przeciw Nieobecny
Cepil Józef Curyło Marian
Przeciw Przeciw
Czechowski Włodzimierz Dulias Stanisław
Przeciw Przeciw
Dziewulski Zbigniew Filipek Krzysztof
Przeciw Przeciw
Franczak Franciszek Głębocki Stanisław
Przeciw Nieobecny
Grzesik Andrzej Hojarska Danuta
Przeciw Przeciw
Jankowski Zdzisław Kozłowski Piotr
Przeciw Nieobecny
Kuropatwiński Lech Kwiatkowski Marian
Nieobecny Przeciw
Laskowski Józef Lepper Andrzej
Przeciw Przeciw
Lis Alicja Łączny Jan
Przeciw Przeciw
Ły wińska Wanda Ły wiński Stanisław
Przeciw Przeciw
Ołdakowski Adam Ostrowski Henryk
Przeciw Przeciw
Pękała Jerzy Rochnowska Renata
Przeciw Przeciw
Skutecki Józef Smolana Piotr
Przeciw Przeciw
Stasiewski Józef Sułek Leszek
Przeciw Przeciw
Szukała Tadeusz Tomala Józef
Przeciw Przeciw
Tyma Zenon Urban Tadeusz
Przeciw Przeciw
Wiśniowska Genowefa Witaszek Zbigniew
Przeciw Przeciw
Wojtkowiak Tadeusz Wójcik Kazimierz
Przeciw Przeciw
Zbyrowska Maria ywiec Józef
Przeciw Nieobecny
136
Wyniki imienne posłów z klubu/koła PSL
(08/01/2003 głosowanie nr 2)
Borawski Edmund Bratkowski Arkadiusz
Za Za
Bujak Bolesław Bury Jan
Za Za
Cieślak Czesław Deptuła Zbigniew
Za Za
Dobrosz Janusz Dutka Bronisław
Za Za
Gajda Tadeusz Gruszka Józef
Nieobecny Za
Grzyb Andrzej Kalemba Stanisław
Za Wstrzymał się
Kalinowski Jarosław Kalinowski Stanisław
Nieobecny Za
Kasprzak Mieczysław Kłopotek Eugeniusz
Za Za
Komorowski Zbigniew Kubik Jan
Za Za
Kuźmiuk Zbigniew Mioduszewski Józef
Za Za
Pawlak Mirosław Pawlak Waldemar
Za Nieobecny
Piechociński Janusz Podkański Zdzisław
Za Nieobecny
Polański Tadeusz Samborski Tadeusz
Za Za
Sawicki Marek Siekierski Czesław
Nieobecny Nieobecny
Sosnowski Zbigniew Stanibuła Ryszard
Za Za
Stefaniuk Franciszek Jerzy Szczepańczyk Józef
Nieobecny Za
Świętochowski Leszek Woda Wiesław
Za Za
Wojciechowski Janusz Woś Adam
Nieobecny Za
Zarzycki Wojciech Szczęsny Zieliński Leszek
Za Za
Zych Józef elichowski Stanisław
Za Za
Wyniki imienne posłów z klubu/koła LPR
(08/01/2003 głosowanie nr 2)
Fedorowicz Andrzej Giertych Maciej
Przeciw Przeciw
Giertych Roman Górniak Grzegorz
Przeciw Za
Grabowski Dariusz Gudzowski Stanisław
Przeciw Przeciw
Hatka Witold Kantor Ewa
Przeciw Przeciw
Kędra Ryszard Kopczyński Bohdan
Przeciw Przeciw
Kotlinowski Marek Krasicka-Domka Zofia
Nieobecny Przeciw
Krupa Urszula Krutul Piotr
Przeciw Przeciw
Mańka Andrzej Masłowska Gabriela
Przeciw Przeciw
Murias Halina Murzyn Leszek
Przeciw Przeciw
Papie Stanisław Pęk Bogdan
Przeciw Przeciw
Skowyra Józef Sobecka Anna
Przeciw Przeciw
Strąk Robert Szumska Gertruda
Przeciw Przeciw
Szustak Halina Szyszkowski Stanisław
Przeciw Przeciw
Tomczak Witold Wrzodak Zygmunt
Przeciw Przeciw
Zadora Stanisław Przeciw
137
Wyniki imienne posłów z klubu/koła UP
(08/01/2003 głosowanie nr 2)
Aumiller Andrzej Błońska-Fajfrowska Barbara
Za Za
Gucwińska Hanna Janicki Marian
Za Za
Jaruga-Nowacka Izabela Kralkowska Ewa
Za Za
Kubica Józef Lisak Janusz
Za Za
Małachowski Aleksander Müller Jerzy
Za Za
Nałęcz Tomasz Orkisz Jan
Za Za
Pojda Ryszard Pol Marek
Za Za
Polak Danuta Sztwiertnia Jan
Za Za
Wyniki imienne posłów z klubu/koła niez.
(08/01/2003 głosowanie nr 2)
Bonda Ryszard Chodynicki Ryszard
Nieobecny Za
Firak Witold Grabowski Mariusz Krzysztof
Za Przeciw
Janowski Gabriel Kozłowska Bo ena
Nieobecny Przeciw
Kroll Henryk Łopuszański Jan
Nieobecny Przeciw
Mamiński Tomasz Michalski Jerzy
Nieobecny Nieobecny
Nowak Zbigniew Nowina Konopka Halina
Za Przeciw
Paździor Helmut Za
Wyniki imienne posłów z klubu/koła SKL
(08/01/2003 głosowanie nr 2)
Arciszewska-Mielewczyk
Balazs Artur
Za Nieobecny
Dorota
Chrzanowski Zbigniew Nieobecny Niewiarowski Ireneusz Za
Oksiuta Krzysztof Nieobecny Rohde Małgorzata Za
Wojtyła Andrzej Zagórski Marek
Za Nieobecny
Wyniki imienne posłów z klubu/koła RKN
(08/01/2003 głosowanie nr 2)
Czerwiński Jerzy Przeciw Grabicka Krystyna Przeciw
Luśnia Robert Przeciw Macierewicz Antoni Przeciw
Stryjewski Antoni Stanisław Przeciw
138
Wyniki imienne posłów z klubu/koła PBL
(08/01/2003 głosowanie nr 2)
Klukowski Wacław Przeciw Kwaśniewska Dorota Przeciw
Mojzesowicz Wojciech Przeciw Zielonka Lech Przeciw
Wyniki imienne posłów z klubu/koła ROP
(08/01/2003 głosowanie nr 2)
Kędziak Tadeusz Przeciw Lewczuk Henryk Przeciw
Olszewski Jan Przeciw
Wyniki imienne posłów z klubu/koła PLD
(08/01/2003 głosowanie nr 2)
Figlus Michał Za Głowa Józef Za
Jagieliński Roman Za Rutkowski Krzysztof Nieobecny
ałować tylko nale y, e posłowie RP większością głosów SLD,
PSL, PO, PiS, UP odrzucili 331 głosami poselski projekt posła Zdzi-
sława Jankowskiego o powstrzymaniu prywatyzacji polskiego ma-
jątku narodowego, to znaczy e głosowali za utrzymaniem starych
antypolskich ustaw, które zezwalają na wyprzeda cudzoziemcom
polskiego majątku narodowego.
139
INTERPELACJE
Uwaga generalna!…dotycząca odpowiedzi [na moje poselskie interpela-
cje] wysokich urzędników państwowych, w tym m. in. ministrów: Wiesława
Karczmarka, Jerzego Szmajdzińskiego, Jerzego Hausnera, Piotra Czy ew-
skiego, Marka Pola i Sławomira Cytryckiego; sekretarzy stanu: Andrzeja
Szarawarskiego i Józefa Jerzego Pilarczyka, podsekretarzy stanu Ireny
O óg, Kazimierza Jaszczyka, Jakuba Wolskiego i Tadeusza Soroki. Odpo-
wiedzi urzędników państwowych na moje interpelacje pisane są na jedno ko-
pyto, a mianowicie, wszyscy dowodzą, i rząd RP musi cały polski majątek
wyprzedać obcemu kapitałowi, co ja uwa am za zbrodnię przeciwko Naro-
dowi Polskiemu i Państwa Polskiego. Ale właśnie taka jest antypolska i anty-
ludzka filozofia kolejnych rządów w latach 1990 – 2004. Moim zdanie jest to
filozofia zdrady i pospolitego zaprzaństwa. Kolejni premierzy, ministrowie,
sekretarze stanu odchodzą, a majątek polski, który przekazali bezprawnie ob-
cym państwom [koncernom] dalej pozostaje w rękach obcych.
Wyjątkiem na moje poselskie interpelacje są rzeczowe i wyczerpujące
problem odpowiedzi z resortu szkolnictwa oraz prokuratury.
W tym miejscu chciałem tak e serdecznie podziękować tym wszystkim
osobom prywatnym i instytucjom, w których imieniu występowałem w swych
interpelacjach i zapytaniach poselskich, co zostało przezeń dostrze one wyra-
ając mi podziękowanie w listach, których ze względu na ich du ą ilość nie
mogę w tej ksią ce zamieścić, lecz jeszcze raz dziękuję za nie serdecznie.
140
INTERPELACJA nr 1767
do prezesa Rady Ministrów
w sprawie zwiększenia dotacji oświatowej
dla gminy Rychwał w woj. wielkopolskim
W ostatnich latach gmina ta, podobnie jak inne, została obcią ona w spo-
sób znaczący cię arami wynikającymi z zapisów ustawy Karta Nauczyciela.
Taki stan spowodował konieczność zaciągania przez gminę kredytów na wy-
datki osobowe i bie ące, słu ące m.in.:
– budowie sanitariatów,
– budowie sali gimnastycznej (nieujętej w kontrakcie wojewódzkim),
– modernizacji ogrzewania.
Dla przykładu przedstawiam rozkład środków na przestrzeni dwóch lat:
a) rok 2000 – subwencja oświatowa 3 045 370,
b) środki gminy przeznaczone na funkcjonowanie szkół 1 019 720, inwe-
stycje oświatowe 245 000 zł,
c) rok 2002 – przekazana subwencja oświatowa 3 700 857,
d) środki gminy przekazane na funkcjonowanie szkół 1 551 729, inwesty-
cje oświatowe 900 116.
Utrzymanie oświaty to ponad 50% wydatków bud etu. Natomiast udział
dochodów własnych w ogólnych dochodach kształtuje się na poziomie 21,5%.
Nadmieniam, e gmina ma charakter rolniczy.
W tej sytuacji stawiam następujące pytania:
1. Czy obecny rząd planuje w najbli szym czasie znowelizować rozporzą-
dzenie MENiS z dnia 27.12.2001 r. (DzU nr 156, poz. 1822), zastępując nie-
korzystne zapisy dotyczące gmin biedniejszych? Dla przykładu podam, e dla
gminy Rychwał wartość tzw. wagi P1 = 0,05, podczas gdy poprzednio P1 do
60% = 01. Podobnie wygląda sprawa wagi P5, gdzie zmiana z 0,04 na 0,02
spowodowała utratę 6 496,22 zł,
2. W jaki sposób obecny rząd zamierza wspomóc tę gminę przy realizacji
zadań finansowych wynikających ze wspomnianej ustawy Karta nauczyciela,
a dotyczących kosztów odejścia na podstawie art. 20 pkt 2, związanego z re-
organizacją placówek, odejścia na rentę, odszkodowań z tytułu uszczerbku na
zdrowiu?
3. Jakie wnioski polityczne wyciągnie rząd pod pana kierownictwem z
faktu, e jest to kolejne uderzenie w samorządy, a zwłaszcza wiejskie, i pod-
stawy ich egzystencji?
Z wyrazami szacunku
Poseł Zdzisław Jankowski
141
Odpowiedź sekretarza stanu
w Ministerstwie Edukacji Narodowej i Sportu
– z upowa nienia prezesa Rady Ministrów –
na interpelację nr 1767
w sprawie zwiększenia dotacji oświatowej
DLA GMINY RYCHWAŁ W WOJ. WIELKOPOLSKIM63
Szanowny Panie Marszałku! Odpowiadając na interpelację pana posła Zdzisława
Jankowskiego z dnia 20 lipca br. w sprawie zwiększenia części oświatowej subwen-
cji ogólnej na 2002 r. dla miasta i gminy Rychwał (woj. wielkopolskie) uprzejmie
proszę o przyjęcie następujących informacji i wyjaśnień.[…] Zakres zadań edukacyj-
nych realizowany przez poszczególne jednostki samorządu terytorialnego, stanowią-
cy podstawę do naliczenia kwot subwencji oświatowej, ustalany jest według danych
zawartych w sprawozdaniach statystycznych GUS za rok szkolny rozpoczynający
się w poprzednim roku kalendarzowym.
Wstępne kwoty części oświatowej subwencji ogólnej dla poszczególnych jedno-
stek samorządu terytorialnego na rok 2002, o wysokości których minister finansów
poinformował samorządy pismem z dnia 11 października 2001 r., wyliczono na pod-
stawie:
– wysokości części oświatowej subwencji ogólnej określonej w projekcie ustawy
bud etowej na rok 2002,
– projektu rozporządzenia ministra właściwego do spraw oświaty i wychowania
w sprawie zasad podziału części oświatowej subwencji ogólnej dla jednostek samo-
rządu terytorialnego na rok 2002,
– wstępnych danych statystycznych (EN-8) o liczbie uczniów na rok szkolny
2001/2002 oraz danych dotyczących grupy uczniów niepełnosprawnych i uprawnio-
nych do dowozu zawartych w sprawozdaniach GUS na rok szkolny 2000/2001.
W związku z przyjętymi wówczas kryteriami wstępna kwota części oświatowej
subwencji na rok 2002 dla miasta i gminy Rychwał została określona w wysokości 4
195 275 zł.
W związku z korektą projektu bud etu państwa na rok 2002 planowana pierwot-
nie kwota części oświatowej subwencji ogólnej uległa obni eniu o kwotę 500 000
tys. zł, co spowodowało konieczność ponownego naliczenia (zmniejszenia) wstęp-
nych kwot części oświatowej subwencji ogólnej dla poszczególnych jednostek sa-
morządu terytorialnego, które zostały przekazane przy piśmie ministra finansów z
dnia 4 grudnia 2001 r.
Nale y równie podkreślić, e obni enie globalnej kwoty części oświatowej sub-
wencji ogólnej musiało znaleźć odzwierciedlenie w zmniejszonych kwotach wstęp-
nych subwencji oświatowej dla poszczególnych jednostek samorządu terytorialnego.
63
Są to fragmenty odpowiedzi, patrz internet.
142
Skala tych zmian w poszczególnych samorządach wynikała ponadto ze zmniejszają-
cej się liczby uczniów w obszarze zadań edukacyjnych oraz struktury tych zadań, a
tak e z oddziaływania określonych ograniczników korygujących. Kwoty te zostały
ustalone na podstawie wstępnych danych wykazanych w sprawozdaniach staty-
stycznych GUS na rok szkolny 2001/2002 oraz zmodyfikowanych zasad podziału
części oświatowej subwencji ogólnej.
Ponownie naliczona wstępna kwota części oświatowej subwencji ogólnej na rok
2002 dla miasta i gminy Rychwał ustalona została w wysokości 3 982 696 zł. Zatem
uległa ona obni eniu o kwotę 212 579 zł w stosunku do kwoty prezentowanej w
październiku ubiegłego roku.
Ostateczne kwoty części oświatowej subwencji ogólnej dla poszczególnych jed-
nostek samorządu terytorialnego na rok 2002 naliczone zostały na podstawie:
– globalnej kwoty subwencji oświatowej określonej w ustawie bud etowej na rok
2002 z dnia 14 marca 2002 r. (DzU nr 30, poz. 275),
– rozporządzenia ministra edukacji narodowej i sportu z dnia 27 grudnia 2001 r. w
sprawie zasad podziału części oświatowej subwencji ogólnej dla jednostek samorzą-
du terytorialnego w roku 2002 (DzU nr 156, poz. 1822),
– danych statystycznych GUS na rok szkolny 2001/2002,
– wykazu zadań szkolnych i pozaszkolnych zweryfikowanych i potwierdzonych
przez daną jednostkę samorządu terytorialnego.
W warunkach roku 2002, określonych w cytowanym rozporządzeniu ministra
edukacji narodowej i sportu, wprowadzono zasadniczą zmianę odnośnie do wysoko-
ści ograniczników korygujących, a mianowicie przyjęto, e wynikowa kwota sub-
wencji na zadania szkolne wyliczona dla danej jednostki samorządu terytorialnego –
nie mo e być mniejsza ni 95% ani większa ni 112% kwoty subwencji na ucznia na
zadania szkolne w roku bazowym. Natomiast kwota subwencji na zadania pozasz-
kolne nie mo e być mniejsza ni 95% ani większa ni 112% analogicznej kwoty
roku bazowego. Środki na wyrównanie jednostkom samorządu terytorialnego do
dolnego progu 95% subwencji na ucznia roku bazowego oraz do dolnego progu
95% kwoty subwencji na zadania pozaszkolne w roku bazowym bilansowane są w
ramach proporcjonalnych ograniczeń naliczanej subwencji dla poszczególnych jed-
nostek. Ostateczna kwota części oświatowej subwencji ogólnej na rok 2002 dla mia-
sta i gminy Rychwał określona została w wysokości 4 081 913 zł i w stosunku do
kwoty prezentowanej w grudniu ubiegłego roku uległa zwiększeniu o 99 217 zł.
Nale y jednak zauwa yć, e ostateczna kwota części oświatowej subwencji ogólnej
dla miasta i gminy Rychwał na rok 2002 w stosunku do roku 2001 jest wy sza o
kwotę 415 503 zł, co stanowi 111,33% roku bazowego.
W roku szkolnym 2001/2002 w szkołach prowadzonych i dotowanych przez
miasto i gminę Rychwał liczba uczniów wynosiła 1276, a subwencja na zadania
szkolne wyliczona algorytmicznie na 2002 r. skalkulowana została w kwocie 4 079
100,03 zł. Oznacza to, e subwencja na ucznia w roku 2002 wynosi 3 196,79 zł, co
stanowi ok. 103,30% subwencji na ucznia na zadania szkolne w roku bazowym.
Ponadto uprzejmie informuję, e w roku 2001 subwencja oświatowa dla miasta i
gminy Rychwał w części na zadania pozaszkolne ustalona została na poziomie
2512,00 zł. Natomiast w roku 2002 wyliczona algorytmicznie kwota subwencji na
143
zadania pozaszkolne wynosiła 2898,31 zł, co stanowiło 115,37% analogicznej kwoty
w roku bazowym. W wyniku zastosowania górnego progu (112%) kwotę tę obni o-
no o 84,87 zł.
Ostateczna kwota części oświatowej subwencji ogólnej na rok 2002 dla miasta i
gminy Rychwał została wyliczona prawidłowo, zgodnie z postanowieniami przyję-
tymi w ww. rozporządzeniu ministra edukacji narodowej i sportu oraz danymi staty-
stycznymi GUS o liczbie uczniów i wychowanków w roku szkolnym 2001/2002.
Pragnę poinformować pana marszałka, e w algorytmie podziału subwencji
oświatowej na rok 2002, w stosunku do roku 2001, nastąpiła równie częściowa
modyfikacja systemu wag zwiększających środki przeznaczone dla uczniów szkół
poło onych na terenach miejsko-wiejskich. I tak:
– zwiększono o 0,33 do 0,35 wagę (P-2) dla uczniów szkół podstawowych i gim-
nazjów dla dzieci i młodzie y na terenach wiejskich,
– zwiększono z 0,18 do 0,20 wagę (P-3) dla uczniów szkół podstawowych i gim-
nazjów dla dzieci i młodzie y w miastach do 5000 mieszkańców,
– zwiększono z 0,09 do 0,19 wagę (P-8) na dofinansowanie wydatków związa-
nych z racjonalizacją sieci szkolnej na terenach wiejskich i w miastach do 5000
mieszkańców.
Uprzejmie informuję pana marszałka, e podwy szenie wartości ww. wag spo-
wodowało kalkulacyjne podwy szenie wysokości subwencji dla miasta i gminy
Rychwał o kwotę ok. 147 tys. zł. Ponadto, dą ąc do dalszego wyrównywania szans
edukacyjnych uczniów z terenów wiejskich, wprowadzono nową wagę (P-4) = 0,20
dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych i ponadpodstawowych dla dzieci i młodzie-
y na terenach wiejskich i w miastach do 5000 mieszkańców. Równie zmodyfiko-
wano algorytmicznie naliczanie subwencji oświatowej dla tzw. biednych jednostek
samorządu terytorialnego (dla uczniów szkół podstawowych i gimnazjów w gmi-
nach, w których dochód na 1 mieszkańca stanowi nie więcej ni 85% średniego do-
chodu na mieszkańca w kraju, liczonego przez ministra właściwego do spraw finan-
sów publicznych dla celów obliczenia kwoty wyrównawczej części podstawowej
subwencji ogólnej – waga P-1).
[…] Jednocześnie uprzejmie informuję pana marszałka, e wniosek miasta i gmi-
ny Rychwał w sprawie zwiększenia części oświatowej subwencji ogólnej z tytułu
częściowego pokrycia kosztów związanych z odprawami zwalnianych nauczycieli
zostanie przedstawiony do akceptacji na posiedzeniu Zespołu ds. Edukacji, Kultury i
Sportu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego po otrzymaniu od sa-
morządu dodatkowych informacji zgodnie z wymaganiami zawartymi w Kryteriach
podziału 1% rezerwy części oświatowej subwencji ogólnej na rok 2002.
Ponadto pragnę poinformować pana marszałka, e w Ministerstwie Edukacji Na-
rodowej i Sportu trwają prace nad projektem rozporządzenia w sprawie zasad po-
działu części oświatowej subwencji ogólnej na rok 2003, które mają na celu dosto-
sowanie obecnie stosowanych rozwiązań do zmieniających się uwarunkowań zwią-
zanych głównie z przemianami systemowymi i strukturalnymi w ramach postępują-
cych etapów reformy oświaty.
Z powa aniem Sekretarz stanu
Tomasz Goban-Klas
144
Warszawa, dnia 5 marca 2004 r.
INTERPELACJA nr 6470
do prezesa Rady Ministrów
w sprawie powszechnej likwidacji szkół
Panie Premierze! Z tragicznych kart naszej historii znane są takie fakty, jak: w czasie II
wojny światowej okupant niemiecki i sowiecki pierwsze, co uczynił po napaści na Polskę, to
zniszczył brutalnie i bez jakichkolwiek skrupułów polskie szkolnictwo podstawowe, średnie i
wy sze. Wszyscy znamy podstępne aresztowanie i wysyłanie do obozu koncentracyjnego w
Niemczech profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie wielu z nich zmarło. Nie inaczej
było na naszej Wielkopolskiej Ziemi, kiedy to Niemcy, realizując swój program „niemieckiej
Europy”, wpadli do Polski z gotowymi listami tych wszystkich Polek i Polaków, których
nale ało rozstrzelać albo osadzić w obozie koncentracyjnym. Na pierwszy ogień poszli na-
uczyciele i profesorowie.
To wrogowie Polski dobrze znali oczywisty fakt, e dopóki w Polsce istnieje inteli-
gencja polska, a wśród niej profesorowie, uczeni, nauczyciele, dopóty będzie istniało
Państwo Polskie.
Obecna rzeczywistość w wolnej Rzeczypospolitej w zakresie powszechnego likwidowa-
nia szkół budzi zrozumiały niepokój i opór środowisk lokalnych. Szacuje się, e na terenie
kraju samorządy gminne zlikwidowały ponad 900 szkół podstawowych, 34 gimnazja. 279
szkół podstawowych z 6-letnich na szkoły 3-letnie z klasami I-III, 35 gimnazjów zostało
scalonych. Liczby te muszą niepokoić z uwagi na to, e szkoła w małych miejscowościach
jest jedynym miejscem integrującym lokalne społeczności. Wiele szkół istniało przez dzie-
siątki lat i ma bardzo chlubną historię, a dziś w okresie gospodarki rynkowej samorządy po-
wodowane brakiem środków finansowych zmuszane są do ich likwidacji. Szkoły te są często
ostatnimi publicznymi miejscami na swoim terenie, w których są prowadzone kursy i szkole-
nia. Takim przykładem niech będzie zamiar likwidacji Szkoły Podstawowej w Rozalinie –
gmina Rychwał w województwie wielkopolskim. Jest to szkoła ze 140-letnią tradycją, która
wysiłkiem lokalnej społeczności została rozbudowana i zmodernizowana. Szkoła ma pra-
cownię komputerową, a rodzice aktywnie uczestniczą w kosztach jej utrzymania. Jednak e
lokalne władze, kierując się wyłącznie kwestią kosztów, zamierzają ją zlikwidować.
W tej sytuacji proszę o niezwłoczne udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
1. W jaki sposób resort oświaty przeciwdziała narastającej liczbie likwidowanych przez
samorządy szkół i w stosunku do ilu szkół udało się wstrzymać ich likwidację?
2. W jaki sposób wskazany resort mo e skutecznie zapobiec likwidacji Szkoły Podsta-
wowej w Rozalinie gm. Rychwał?
Będę zobowiązany za wnikliwe ustosunkowanie się do wszystkich poruszonych w inter-
pelacji kwestii i zagadnień.
Z wyrazami szacunku
Poseł Zdzisław Jankowski
Warszawa, dnia 16 lutego 2004 r.
___________________
145
Odpowiedź sekretarza stanu
w Ministerstwie Edukacji Narodowej i Sportu –
z upowa nienia prezesa Rady Ministrów – na interpelację nr 6470
w sprawie powszechnej likwidacji szkół
Szanowny Panie Marszałku! Odpowiadając na interwencję Pana Posła Zdzisława
Jankowskiego SPS-0202-6470/04 w sprawie powszechnej likwidacji szkół, uprzej-
mie informuję, e w pełni podzielam Pana niepokój w związku z szerzącym się zja-
wiskiem podejmowania uchwał w sprawie zamiaru likwidacji szkół przez rady gmin
nie tylko w województwie wielkopolskim, ale i w innych województwach. Problem
ten dotyczy nie tylko tzw. małych szkół, ale równie du ych placówek w ośrodkach
wielkomiejskich.
Zgodnie z art. 59 ust.1 i 2 ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty
(Dz. U. z 1996 r. Nr 67, poz. 329, z późn. zm.) likwidacja szkoły publicznej prowa-
dzonej przez jednostkę samorządu terytorialnego mo e zostać przeprowadzona po
spełnieniu następujących warunków:
1) zapewnieniu przez organ prowadzący uczniom mo liwości kontynuowania na-
uki w innej publicznej szkole podstawowej;
2) zawiadomieniu rodziców uczniów oraz właściwego kuratora oświaty, co naj-
mniej na 6 miesięcy przed terminem likwidacji, o zamiarze likwidacji szkoły;
3) uzyskaniu pozytywnej opinii kuratora w przedmiocie likwidacji.
Kurator oświaty wydaje opinię pozytywną lub negatywną po dokonaniu wnikli-
wej analizy zasadności projektowanych zmian, biorąc pod uwagę wszystkie elemen-
ty, które mają wpływ na właściwe funkcjonowanie szkoły, uwzględniając przede
wszystkim dobro uczniów.
Negatywna opinia kuratora oświaty uniemo liwia organowi prowadzącemu li-
kwidację szkoły.
Na organizowanych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu naradach
kuratorów oświaty wielokrotnie był omawiany problem konieczności wnikliwego
analizowania uzasadnień uchwał dotyczących zamiaru likwidacji szkół.
Z informacji uzyskanych od Wielkopolskiego Kuratora Oświaty wynika, e do
Delegatury Kuratorium Oświaty w Koninie wpłynęła uchwała o zamiarze likwidacji
Szkoły Podstawowej w Rozalinie przez Radę Gminy Rychwał. Wielkopolski Kurator
Oświaty wydał postanowienie zawierające negatywną opinię w sprawie zamiaru
likwidacji tej Szkoły, a więc Rada Gminy Rychwał nie będzie mogła podjąć uchwały
o likwidacji Szkoły Podstawowej w Rozalinie. Podzielając niepokój Pana wyra am
jednocześnie nadzieję, e przy podejmowaniu ostatecznych decyzji w sprawie dal-
szych losów szkół władze samorządowe będą kierowały się przede wszystkim do-
brem uczniów.
Sekretarz stanu
Franciszek Potulski
Warszawa, dnia 19 czerwca 2002 r.
146
INTERPELACJA nr 1597
do prezesa Rady Ministrów
w sprawie niedofinansowania przez bud et państwa
zadań oświatowych realizowanych przez samorządy
Środki przekazywane samorządom w bie ącym roku w ramach tzw. sub-
wencji oświatowej nie pokrywają kosztów prowadzenia szkół. Brakuje środ-
ków na płace nauczycieli i pracowników oświatowych. Gminy i powiaty jako
jednostki samorządu terytorialnego nie są w stanie dalej dofinansowywać
zobowiązań bud etu państwa, biorąc pod uwagę fakt, e 50% dochodów gmin
pochłaniają wydatki na oświatę. Za niedopuszczalne nale y uznać naliczanie
subwencji oświatowej bez przekazywania jednostkom samorządu tzw. me-
tryczki, albowiem w takim przypadku zdarza się, e gminom umniejszono
subwencję nawet o 10% i nie były one w stanie tego sprawdzić. Taki stan rze-
czy powoduje degradację oświaty, co stawia nasze społeczeństwo na pozycji
straconej wobec wyzwań współczesnego świata.
W tej sytuacji stawiam następujące pytania:
1. Czy rząd zamierza zmienić zasady podziału subwencji oświatowej, a w
szczególności czy zamierzona jest zmiana kwoty bazowej standardu A na
ucznia?
2. Kiedy wreszcie ten rząd doprowadzi do pełnej jawności dla zaintereso-
wanych gmin sposobu naliczania subwencji oświatowej według tzw. metrycz-
ki?
3. Czy po okresie zrzucania odpowiedzialności na rząd Buzka obecny rząd
Leszka Millera jest w stanie przedstawić realny wzrost wydatków na oświatę?
4. Jak dzisiejsze działania polegające na cięciach finansowych na oświatę
mają się do wcześniejszej zapowiedzi premiera zawartej w jego exposé, z
dnia 25.10.2001 r., e będzie realizowany program upowszechniania średnie-
go wykształcenia oraz zostaną przywrócone funkcje opiekuńcze i socjalne dla
szkół?
Z wyrazami szacunku
Poseł Zdzisław Jankowski
***
Podsekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej i Sportu – z upowa nienia
prezesa Rady Ministrów – na interpelację nr 1597 – odpowiedział ogólnikami na
postawione przeze mnie pytania {patrz, internet).
147
INTERPELACJA nr 2392
do prezesa Rady Ministrów
W sprawie działań podejmowanych przez skarb państwa wobec
Elektrowni „Kozienice” SA
W ostatnim czasie minister skarbu państwa skierował zaproszenie do podmio-
tów zainteresowanych zakupem akcji Elektrowni ̋Kozienice ̋ SA. Przedmio-
tem transakcji miałby być pakiet większościowy tej spółki.
Obecna trudna sytuacja finansów publicznych nie mo e być powodem dla
sprzeda y kolejnego podmiotu narodowego, jakim jest ta elektrownia. Polską
energetykę czekają nowe wyzwania, jakimi powinno być odtworzenie dekapi-
talizowanych urządzeń wytwórczych celem spełnienia w przyszłości wyso-
kich norm ochrony środowiska. Poczynania dotychczasowego inwestora, ja-
kim jest spółka „Elektrim”, w Zespole Elektrowni PAK dowodzą, e prywat-
ne firmy faktycznie nie są zainteresowane modernizacją energetyki krajowej.
Obni enie kosztów produkcji energii mo na uzyskać nie poprzez prywatyza-
cję energetyki, czego złym przykładem były Węgry, gdzie nastąpił wzrost cen
energii o 40%, a jedynie obni ając obcią enia fiskalne (podatek VAT, akcyza
najwy sza w Europie), a tak e najwy sze w Europie ceny przewozu węgla
stosowane przez PKP.
Związki zawodowe działające w Elektrowni ̋Kozienice ̋ SA, czując się od-
powiedzialnymi za sytuacje tego podmiotu, popierają te działania, których
celem jest uzyskanie pełnej konkurencyjności. Nale y tak e wskazać, e elek-
trownia z własnych środków dokonała znacznej modernizacji, co skutkuje
niską ceną produkowanej przez nią energii elektrycznej.
W tej sytuacji stawiam następujące pytania:
1. Jakie są podejmowane obecnie faktyczne i prawne działania w stosunku do
Elektrowni ̋Kozienice ̋ SA?
2. Czy obecny rząd zamierza sprzedać tę elektrownię wbrew woli załogi i
interesom narodowym?
3. Czy obecny rząd ma jakąkolwiek strategię chronienia ekonomicznego i
prawnego sektora strategicznego, jakim jest energetyka krajowa?
Z wyrazami szacunku
Poseł Zdzisław Jankowski
Warszawa, dnia 11 grudnia 2002 r.
148
INTERPELACJA nr 696
do prezesa Rady Ministrów
w sprawie potrzeby nowych rozwiązań prywatyzacyjnych, na
przykładzie Huty „Łaziska” SA
Wskazana huta ma przestój produkcyjny od dnia 15 listopada 2001 r. Straty pro-
dukcyjne do dnia dzisiejszego ju przekraczają kilkadziesiąt milionów złotych i stale
rosną. Huta straciła ju wielu odbiorców na swoje wyroby. Huta utraciła tak e kon-
trakty eksportowe, albowiem 85% jej produkcji właśnie było kierowane poza kraj.
Trwająca od dłu szego czasu bezczynność decyzyjna ze strony skarbu państwa nie-
uchronnie prowadzi do upadłości tego podmiotu.
Górnośląski Zakład Energetyczny, na którego wpływ ma skarb państwa, odmó-
wił wykonywania usługi dostawy energii elektrycznej zgodnie z przepisami prawa
energetycznego, a nale y zaznaczyć, e warunki techniczne są spełnione przez hutę.
Powy szy problem został odesłany do arbitra u, którego orzeczenie do chwili obec-
nej nie zostało wydane. Przy takim stanie naszej gospodarki mo na się spodziewać,
e gdy zostanie wydane orzeczenie satysfakcjonujące strony, to jedynym rozwiąza-
niem będzie upadłość Huty Łaziska, albowiem spirala zadłu eń ostatecznie zniszczy
hutę. Takie prowadzenie naszych spraw narodowych przez obecny rząd wkrótce
doprowadzi do tego, e Polska będzie tylko pustą nazwą, a nie krajem dostatnim
gospodarczo.
W tej sytuacji rodzą się następujące pytania:
1. Czy prywatyzacja Górnośląskiego Zakładu Energetycznego i polityka prowa-
dzona przez ten podmiot wobec Huty Łaziska nie są potwierdzeniem tezy, e kapita-
łowi zagranicznemu chodzi o likwidację tego konkurencyjnego wobec nich podmio-
tu?
2. Dlaczego minister gospodarki toleruje wielomiesięczne niezawinione przez
hutę straty gospodarcze? (Nie są płacone adne zobowiązania publiczne czy te
prywatne).
3. Dlaczego minister gospodarki nie podjął w tej sprawie adnych działań doraź-
nych?
4. Czy powy szy przykład nie jest dostatecznym potwierdzeniem tezy głoszonej
przez mój klub parlamentarny, e nale y pilnie wstrzymać prywatyzacje w obecnym
kształcie i przygotować nale y nowe rozwiązania prawne wyłączające strategiczne
dziedziny gospodarki spod prywatyzacji, zachowując monopol państwowy, chocia –
by tak jak to jest w innych bogatszych krajach?
Poseł Zdzisław Jankowski
Warszawa, dnia 20 lutego 2002 r.
149
INTERPELACJA nr 4242
do prezesa Rady Ministrów
w sprawie następstw ustaleń NIK
dla przeprowadzonej prywatyzacji
warszawskiego zakładu energetycznego STOEN
W ubiegłym roku głośna była tak e w Sejmie sprawa sprzeda y 85%
STOEN dla niemieckiego koncernu RWE Plus. Wiele znanych autory-
tetów gospodarczych i prawnych od początku podwa ało legalność tej
transakcji. Stanowisko takie prezentowało tak e wielu posłów, do któ-
rych równie się zaliczam, jednak e te głosy nie były brane pod uwagę
przez rządzących.
Pośpiech w przeprowadzeniu tej transakcji przez Ministra Kaczmar-
ka budził uzasadniony niepokój. Wiadomo obecnie, e wskazany mini-
ster nielegalnie zwiększył pakiet prywatyzowanych akcji STOEN-u z
25% do 85%.
W tym czasie minister nie miał zgody Rady Ministrów – udzielono
mu jej dopiero po zakończeniu rokowań z RWE Plus, czyli złamano
prawo. Minister mógł rozszerzyć przetarg lub go uniewa nić. Tak jed-
nak się nie stało i sprzedano STOEN – spółkę mającą 5% udziału w dys-
trybucji krajowej energii jedynemu oferentowi niemieckiemu.
Wobec powy szego stawiam następujące pytania:
1) Czy Skarb Państwa na podstawie ustaleń pokontrolnych NIK-u
rozwa a mo liwość uniewa nienia transakcji sprzeda y STOEN-u?
2) Dlaczego Rada Ministrów akceptowała fakty dokonane w działa-
niach Ministra Kaczmarka i nie przerwała całej transakcji w momencie,
gdy było wiadomo, e Minister nie posiadał wskazanej zgody?
Z powa aniem
Poseł Zdzisław Jankowski
Warszawa, dnia 15 lipca 2003 r.
150
INTERPELACJA nr 3334
do prezesa Rady Ministrów
w sprawie planowanych zmian własnościowych
w sektorze elektroenergetycznym
Wbrew interesom narodowym i stanowisku załóg pracowniczych
planowane są przesunięcia własnościowe zwane prywatyzacją, zmierza-
jące do przekazania sieci 110 kV i 220 V wraz z systemem łączy świa-
tłowodowych. Wyprowadzenie tego mienia trwałego z obecnych spółek
dystrybucyjnych do innych podmiotów, często zagranicznych, spowo-
duje osłabienie pozycji ekonomicznej podsektora dystrybucji energii
elektrycznej do odbiorców. Tym samym nastąpi zachwianie bezpie-
czeństwa energetycznego państwa. Doświadczenia z innych krajów
wskazują, e podobna operacja wydzielenia spółek obrotu energii w
Niemczech spowodowała 20% wzrostu cen energii dla odbiorców.
Prowadzona obecnie konsolidacja sieci energetycznej i jej prywatyzacja
stanowią próbę przerzucania przez obecny rząd odpowiedzialności za
zwalnianie pracowników na nowych właścicieli. Bezwzględne egze-
kwowanie przez nowych właścicieli swoich praw zawa y na losie wielu
polskich firm, doprowadzając je do upadku.
Wobec przedstawionych okoliczności stawiam następujące pyta-
nia:
1. Czy zamiarem rządu jest faktyczna sprzeda sieci energetycznej
110 kV i 220 V wraz z systemem łączy światłowodowych?
2. Dlaczego podejmowane przez rząd działania w zakresie sektora
energetycznego (prywatyzacja) wychodzą nawet poza narzucone dyrek-
tywy Unii Europejskiej z czerwca 1996 r.?
Z powa aniem
Poseł Zdzisław Jankowski
Konin, dnia 2 kwietnia 2003 r.
151
INTERPELACJA nr 2046
do prezesa Rady Ministrów
w sprawie podejmowanych działań przez skarb państwa
w stosunku do Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin
w związku z zagro eniem upadłością spółki ̋Elektrim ̋
Na podstawie art. 191 ust. 1 regulaminu Sejmu RP składam interpelację na ręce pana
marszałka skierowaną do prezesa Rady Ministrów Leszka Millera w sprawie podejmo-
wanych działań przez skarb państwa w stosunku do Zespołu Elektrowni Pątnów-
Adamów-Konin w związku z zagro eniem upadłością spółki Elektrim .
Spółka Elektrim jest inwestorem strategicznym Zespołu Elektrowni PAK, który
jest drugim co do wielkości wytwórcą energii elektrycznej z węgla brunatnego w Polsce.
Powy szy inwestor nie wywiązał się ze swoich zobowiązań w stosunku do pracowni-
ków PAK-u. Dotyczyło to niewykupienia akcji pracowniczych wbrew wcześniej podpi-
sanym umowom przedwstępnym. W chwili prywatyzacji PAK-u ówczesny minister
skarbu państwa E. Wąsacz zapewniał załogę, jak równie społeczeństwo, jak wielki
pakiet inwestycyjny zadeklarował się dokonać nowy inwestor. Miała to być kwota 1 mld
dolarów w ciągu 10 lat. Ile z tych deklaracji werbalnych zostało dokonanych, wystarczy
zapytać załogę PAK-u, gdy te inwestycje niewiele widać. Równie zamiary
Elektrimu połączenia elektrowni z kopalniami spełzły na niczym. Dodatkowo nale-
y wskazać, e w obecnym stanie prawnym mo e dojść do tego, i w przypadku sprze-
da y przez skarb państwa Grupy G-8 ewentualny jej nabywca (niemiecka firma) mo e w
sposób pośredni nabyć akcje PAK-u, kontrolując tym samym produkcję i dystrybucję
energii na znacznym obszarze Polski.
Wobec przedstawionych okoliczności świadczących o kolejnej pora ce prowa-
dzonej dotychczas prywatyzacji w Polsce stawiam następujące pytania:
1. Czy i ewentualnie kiedy skarb państwa przejmie akcje Elektrimu w PAK-u w
związku z niewywiązaniem się tego inwestora ze wcześniejszych zobowiązań?
PAK w związku z nieprzychylnym stanowiskiem banków, co ma związek z sytuacją
Elektrimu ?
tycznym, przeciwdziałając koncentracji zagranicznego kapitału, co mo e mieć wpływ na
ten sektor strategiczny, powodując jego uzale nienie sprzeczne z polską racją stanu?
powodzeniem prywatyzacji PAK-u przez Elektrim ?
Elektrimu w sytuacji, gdy były prezes tej spółki otrzymał w ostatnich dniach od-
prawę 500 tys. zł za doprowadzenie jej do upadłości, a w tym czasie spółka utraciła
płynność finansową i nie reguluje swoich zobowiązań wobec pracowników PAK-u?
Konin, dnia 19 września 2002 r. Poseł Zdzisław Jankowski
̋
̋
̋
̋
̋
̋
̋
̋
̋
̋
̋
2. Czy skarb państwa udzieli gwarancji rządowych na inwestycje prowadzone w
3. Czy i ewentualnie jakie skarb państwa podejmuje działania w sektorze energe-
4. Jakie są dotychczasowe skutki finansowe dla bud etu państwa w związku z nie-
5. W jaki sposób skarb państwa zamierza przeciwdziałać grabie y majątku
Z wyrazami szacunku
152
̋
̋
̋
INTERPELACJA nr 4031
do prezesa Rady Ministrów
w sprawie przygotowywanych
przez Ministerstwo Skarbu Państwa
działań w stosunku do sektora energetycznego
Nieoficjalnie podaje się, e w bie ącym roku dojdzie do kolejnej
wyprzeda y polskich elektrowni. Mają to być: Dolna Odra, Kozienice,
Ostrołęka. Skarb Państwa wyzbywa się strategicznych sektorów w
okresie, gdy w Polsce występują nadwy ki mocy, a ceny uzyskiwane za
te elektrownie są zani one do ich faktycznych wartości. Jednocześnie
niektóre grupy energetyczne forsują integrację pionową, polegającą na
połączeniu producentów i dystrybutorów energii. Dotychczasowe dzia-
łania Skarbu Państwa w tej mierze były bierne.
Równie dochodzą niepokojące sygnały ze sprywatyzowanych ju
podmiotów energetycznych, np. warszawski STOEN sprzedany grupie
niemieckiej wstrzymał dostawy prądu dla Ursusa i wielu innych pod-
miotów.
Wobec powy szego stawiam następujące pytania:
1. Jakie są szanse na przeprowadzenie połączenia kopalni węgla
kamiennego z wybranymi elektrowniami przy zapewnieniu dominują-
cego wpływu Skarbu Państwa w strukturze własnościowej?
2. Czy Skarb Państwa biernie będzie przyglądał się wyłączaniu pol-
skich przedsiębiorstw przez zakłady energetyczne (dotyczy to Ursusa,
Huty Łaziska i wielu innych podmiotów)?
Z powa aniem
Poseł Zdzisław Jankowski
Warszawa, dnia 23 czerwca 2003 r.
153
INTERPELACJA nr 1911
do prezesa Rady Ministrów
w sprawie skutków prywatyzacji sektora
elektroenergetycznego, jej następstw dla gospodarki polskiej
i związanych z tym zamierzeń rządu
Państwo Polskie stanowi nasz wspólny zbiorowy obowiązek, z tym e cię-
ar tego obowiązku rozkłada się ró nie na rządzących i rządzonych. Odpo-
wiedzialność rządzących to nie tylko postępowanie zgodnie z normami praw-
nymi, ale tak e zapewnienie w szczególności bezpieczeństwa gospodarczego.
Z chwilą utraty suwerenności gospodarczej Polska utraci tak e suwerenność
państwową. Dotychczasowe doświadczenia z prywatyzacji tego sektora
wskazują, e jedyną okolicznością, dla której uczyniono prywatyzację w tej
bran y, było zwiększenie przychodów do bud etu.
Prywatyzacja elektroenergetyki nie jest warunkiem koniecznym wejścia
Polski do Unii Europejskiej. Przykładem tego jest chocia by Francja. U ywa-
nie przez rząd argumentów o konieczności restrukturyzacji energetyki pol-
skiej nale y uznać za nieporozumienie. Powstała bowiem sieć ró nych po-
średników, w tym tak e firm zagranicznych, które czerpią korzyści ze szkodą
dla skarbu państwa.
Celem rządu powinno być zapewnienie ustawowe bezpieczeństwa energe-
tycznego dla Polski. Ponadto energetyka winna spełniać rolę szczególną w
gospodarce narodowej, nadając jej znaczenie u yteczności publicznej. Celem
państwa nie powinno być wspieranie uprzywilejowanych źródeł energii, tj. z
elektrociepłowni gazowych kontrolowanych przez firmy zagraniczne, gdzie
koszt energii jest dwukrotnie wy szy ani eli w tradycyjnych elektrowniach.
Bezpieczeństwo energetyczne zostanie zniweczone z chwilą przejęcia
przez zagranicznych inwestorów kontrolnych pakietów akcji przedsiębiorstw
energetycznych będących dotychczas pod kontrolą państwa w co najmniej
51%. Tymczasem obecny rząd kieruje się wypracowaną błędną strategią pry-
watyzacji, którą definiują następujące cele: rzekoma ochrona konsumentów
poprzez tworzenie wolnego rynku energii, dorozumiane zachowanie energe-
tycznego bezpieczeństwa kraju, stworzenie bazy kapitałowej, która będzie
gwarantować konkurencyjność na otwierającym się rynku krajów Unii Euro-
pejskiej, socjalne zabezpieczenie pracowników całego sektora oraz optymali-
zacja przychodów z prywatyzacji. Tymczasem prywatyzacja bran y energe-
tycznej staje się kolejnym polem konfliktów zarówno pomiędzy resortami
gospodarczymi, jak i politykami, którym los kraju nie zawsze jest bliski.
154
Przykładem tego jest podejście rządu do prywatyzacji, jeśli chodzi o ̋ Grupę
G-8 ̋ .
Fundowanie zagranicznym supermarketom ulg w postaci obni enia do
jednej czwartej kosztów przyłączenia do sieci energetycznej musi wzbudzać
obawy o los polskich przedsiębiorców. Rozwiązanie takie korzystne jest dla
przyłączanych odbiorców energii, nie sprzyja natomiast dotychczasowym
u ytkownikom. Obecny rząd nie korzysta z doświadczeń światowych, je eli
chodzi o odnawialne źródła energii, które są coraz bardziej popularne,
zmniejszając w ten sposób straty energii cieplnej. Poprawnie zaprojektowane
układy solarne pozwalają w ciągu roku zaoszczędzić ok. 60% oleju opałowe-
go lub gazu. Ponadto w okresie od kwietnia do października słońce mo e sta-
nowić jedynie źródło podgrzewające wodę u ytkową. Zainstalowanie na
domku jednorodzinnym 8 m2 kolektorów pozwoliłoby na zmniejszenie emisji
szkodliwych substancji powstających w wyniku spalania paliw stałych o oko-
ło tonę rocznie.
W tej sytuacji stawiam następujące pytania:
1. Jakie są podejmowane faktyczne i prawne działania zapewniające Pol-
sce bezpieczeństwo energetyczne?
2. Czy rząd zamierza nadal prywatyzować w obecnym kształcie energety-
kę i czy są przewidziane odstępstwa od prywatyzacji?
3. Czy nadal jest forsowany plan podziału bran y energetycznej w ten
sposób, e wszystko to, co najlepsze, ma trafić do prywatnego obrotu, a spółki
sieciowe mają wpaść w tarapaty finansowe z braku pieniędzy na inwestycje?
4. Dlaczego rząd zdecydował się na sprzeda pakietów większościowych
inwestorom zagranicznym ̋ Grupy G-8 ̋ zatrudniającej 8000 pracowników,
osiągającej przychody 3,3 mld zł i dostarczającej energię do 2,5 mln domów?
Czy by negatywne doświadczenia dotyczące prywatyzacji PAK-u były rzą-
dowi obce?
5. Czy nadal rząd będzie sprzedawać za wszelką cenę źródła wytwarzania
(elektrownie, przedsiębiorstwa elektroenergetyczne), a nie produkt finalny,
np. energię elektryczną?
6. W jaki sposób obecny rząd wspiera bądź zamierza w niedalekiej przy-
szłości wspierać ekonomiczne przedsięwzięcia obywateli w zakresie budowy
odnawialnych źródeł energii?
7. Jakie są doświadczenia z funkcjonowania rynku energią elektryczną?
8. Czy pan premier nie uwa a, e totalna wyprzeda strategicznych sekto-
rów gospodarczych stanowi zdradę narodową ze wszystkimi konsekwencja-
mi?
Z wyrazami szacunku
Warszawa, dnia 22 sierpnia 2002 r. Poseł Zdzisław Jankowski
155
INTERPELACJA nr 844
do prezesa Rady Ministrów
w sprawie skutków wprowadzenia akcyzy
na energię elektryczną dla regionu konińskiego
Na podstawie art. 118 Regulaminu Sejmu RP składam interpelację na ręce
pana marszałka skierowaną do prezesa Rady Ministrów Leszka Millera w sprawie
skutków wprowadzenia akcyzy na energię elektryczną dla regionu konińskiego.
Wprowadzenie opodatkowania akcyzą energii elektrycznej spowoduje następujące
konsekwencje dla tego regionu:
1) wzrost kosztów produkcji energii elektrycznej w Zespole Elektrowni Pątnów-
Adamów-Konin SA,
2) utratę płynności finansowej energochłonnych zakładów pracy regionu koniń-
skiego, m.in. Huty Aluminium ̋ Konin ̋ SA i Kopalni Węgla Brunatnego Konin
SA,
3) drastyczny wzrost bezrobocia w Koninie i regionie konińskim.
Huta ta jest jedynym producentem aluminium w Polsce. Udział energii elek-
trycznej w kosztach produkcji stanowi 30% ogółu kosztów. Podejmowane w hucie
działania zmierzające do obni enia kosztów są ograniczone i faktycznie huta nie ma
dalszych mo liwości obni enia kosztów związanych z energią elektryczną. Aktual-
na rentowność w tej hucie jest zbli ona do zera i wprowadzenie akcyzy na energię
elektryczną spowoduje napływ tańszych wyrobów zagranicznych.
Nale y tak e podkreślić, e sytuacja jest do opanowania przy dobrej woli rządu
dla tej huty, jak równie innych podobnych du ych podmiotów gospodarczych z
tego regionu, jak równie innych części Polski.
W tej sytuacji proszę pana premiera o udzielenie odpowiedzi na następujące
pytania:
1) W jaki sposób chce rząd przeciwdziałać wzrostowi kosztów energii elektrycz-
nej, a tym samym ogólnemu wzrostowi kosztów?
2) Czy przewidziane są wyłączenia podmiotowe z akcyzy na energię elektryczną
dla takich podmiotów jak wspomniana huta czy te Kopalnia Węgla Brunatnego
Konin SA?
3) Czy przewiduje się skorzystanie przez ministra finansów z treści art. 37 usta-
wy z dnia 8 stycznia 1993 r. o podatku od towarów i usług oraz podatku akcyzowym
dla Zespołu Elektrowni ̋ PAK ̋ SA z powodu zagro enia interesu publicznego
mieszkańców Konina i regionu?
Z wyrazami szacunku
Poseł Zdzisław Jankowski
Warszawa, dnia 11 marca 2002 r.
156
INTERPELACJA nr 1174
do prezesa Rady Ministrów
w sprawie sytuacji w prywatyzowanym Zespole Elektrowni
PĄTNÓW-ADAMÓW-KONIN SA
Około 5300 pracowników PAK SA podpisało kilka lat temu umowy
przedwstępne na sprzeda akcji spółce Elektrim SA. W chwili podpisywania
umów przedwstępnych pracownicy otrzymali zadatek w wysokości 20% war-
tości posiadanych akcji.
Faktyczna zapłata za akcje pracownicze miała nastąpić w dniu 16 stycznia
bie ącego roku. Jednak e do tego nie doszło wskutek załamania się kondycji
ekonomicznej Elektrimu SA.
Wobec takiego rozwoju wydarzeń i powszechnego niezadowolenia wśród
załogi PAK SA i spółek zale nych obecny zarząd Elektrimu proponuje roz-
wiązanie pierwotnych umów przedwstępnych i zaliczenie zadatku na poczet
ceny za akcje pracownicze.
Nowe umowy mają być realizowane przez spółkę zale ną od Elektrimu.
Treść tych umów ma wyłącznie jednostronny charakter i nic nie stanowi za-
bezpieczenia nale ytego wykonania zobowiązań przez Elektrim SA. Ponadto
nale y wskazać, e w trzy lata po szumnej prywatyzacji PAK SA jedynym jej
widocznym efektem jest tworzenie wątpliwych spółek zale nych, a sama mo-
dernizacja PAK SA stoi pod znakiem zapytania.
Pracownicy – akcjonariusze utracili całkowite zaufanie do inwestora stra-
tegicznego, tj. Elektrimu, i z niepokojem patrzą na bezczynność większo-
ściowego właściciela, tj. skarbu państwa.
W tej sytuacji stawiam następujące pytania:
1. Czy Ministerstwo Skarbu Państwa mające nadal większościowy pakiet
akcji PAK SA zamierza nadzorować przyrzeczony proces wykupu akcji od
pracowników przez spółkę Elektrim SA?
2. Czy skarb państwa zrewidował swój pogląd na temat prywatyzacji PAK
SA, biorąc pod uwagę negatywne doświadczenia z takim inwestorem jak
Elektrim SA?
3) W jaki sposób skarb państwa zamierza wyegzekwować od Elektrimu
wcześniejsze zobowiązanie się do modernizacji PAK SA?
Z powa aniem
Konin, dnia 23 kwietnia 2002 r. Poseł Zdzisław Jankowski
157
INTERPELACJA nr 3222
do prezesa Rady Ministrów
w sprawie zamierzeń prywatyzacyjnych skarbu państwa w sto-
sunku do Zespołu Elektrowni „Dolna Odra” SA
Po głośnej prywatyzacji STOEN-u mówiło się, e skarb państwa co naj-
mniej zawiesi dalsza wyprzeda resztek polskiej energetyki. Niestety, media
podają, e kolejne polskie elektrownie zostaną wystawione na sprzeda w
imię doraźnych interesów elit rządzących, a dorobek wielu pokoleń Polaków
zostanie zniweczony.
Biorąc pod uwagę chocia by głośną prywatyzację Elektrowni Połaniec,
gdzie połowa załogi straciła pracę, widać wyraźnie, e celem zagranicznych
inwestorów jest przejęcie strategicznych gałęzi gospodarki wbrew polskim
interesom i interesom pracowników.
W zespole „Dolna Odra” jest zatrudnionych ponad 2,8 tys. osób. Wszyst-
kie działające związki zawodowe w tym zespole zdecydowanie wyraziły swój
sprzeciw. Zespół Elektrowni „Dolna Odra” przynosi zyski dla bud etu. Z tego
te względu nie mo na doszukać się racjonalnych powodów, dla których mia-
łaby być dokonana prywatyzacja tego podmiotu.
Wobec przedstawionych okoliczności stawiam następujące pytania:
1. Czy skarb państwa zamierza sprzedać kolejną polską strategiczną elek-
trownię „Dolną Odrę”?
2. Jakie są faktyczne powody i racje stanu, e skarb państwa wbrew
oczywistym ujemnymi następstwami związanymi z dotychczasowej prywaty-
zacji energetyki nadal forsuje ten zgubny dla Polski kierunek wyprzeda y
mienia narodowego?
Z powa aniem
Poseł Zdzisław Jankowski
Warszawa, dnia 26 marca 2003 r.
158
INTERPELACJA nr 845
do prezesa Rady Ministrów
w sprawie zmian personalnych w spółkach skarbu państwa,
na przykładzie Elektrowni ”Opole” SA
Na podstawie art. 118 Regulaminu Sejmu RP składam interpelację na ręce
pana marszałka skierowaną do prezesa Rady Ministrów Leszka Millera w
sprawie sytuacji panującej w Elektrowni ̋ Opole ̋ .
W szczególności przedmiotem mojego zaniepokojenia jest fakt odwołania
przez ministra skarbu państwa w styczniu br. prezesa Elektrowni ̋ Opole ̋ .
Elektrownia ̋ Opole ̋ nale y do krajowych liderów, je eli chodzi o
osiągane wyniki takie jak dyspozycyjność, awaryjność, sprawność przetwa-
rzania energii. W roku 2000 uzyskała tytuł ̋ Lidera Polskiej Ekologii ̋ . W
roku 2001 spółka ta wypracowała zysk w kwocie 100 mln PLN.
Od roku 1979 prezesem tej spółki była ta sama osoba pomimo wielu burz
politycznych. Nale ał on do zdecydowanych przeciwników prywatyzacji i
oddawania polskich strategicznych przedsiębiorstw, jakimi są elektrownie, w
ręce zagranicznych inwestorów. Niestety jego upór obrócił się przeciwko
niemu samemu, gdy naraził się on ministrowi Kaczmarkowi, który go bez-
pardonowo odwołał.
W tej sytuacji rodzą się następujące pytania:
1) Czy wszyscy przeciwnicy prywatyzacji zajmujący kierownicze funkcje
w spółkach skarbu państwa będą odwoływani?
2) Czy wyłącznym kryterium powoływania i odwoływania z kierowni-
czych stanowisk będzie dyspozycyjność wobec aktualnych zwierzchników
(ministrów)?
3) Czy mo e pan zapewnić, e powy sza zmiana personalna nie doprowa-
dzi do upadku potęgi Elektrowni ̋ Opole ̋ ? Mo liwe, e taki był zamysł, po
to aby sprywatyzować tę spółkę i następnie za bezcen sprzedać.
4) Panie premierze, czy minister Kaczmarek pełni funkcję słu ebną dla
polskiej gospodarki w świetle przytoczonego przykładu?
Z powa aniem
Poseł Zdzisław Jankowski
Warszawa, dnia 12 marca 2002 r.
159
INTERPELACJA nr 3325
do prezesa Rady Ministrów
w sprawie prywatyzacji
Zakładu Energetyki Cieplnej w Łodzi
Prowadzona przez ministra skarbu prywatyzacja Zespołu Elektrocie-
płowni w Łodzi spotkała się z zastrze eniami załogi tej firmy, jak rów-
nie prezydenta Łodzi. ZEC jest w obecnym stanie prawnym właścicie-
lem sieci ciepłowniczej oraz producentem ciepła. Bezspornym pozosta-
je fakt, e sieć ciepłownicza budowana była w przeszłości kosztem wy-
rzeczeń całego społeczeństwa. Tym samym zrozumiały jest obecny
sprzeciw mieszkańców Łodzi przeciwko zawłaszczaniu ich majtku. Po-
nadto doświadczenia z innych podobnych prywatyzacji dowodzą, e
taki stan mo e faktycznie doprowadzić do powstania monopolu, który
będzie przerzucać koszty między wytwarzaniem a dystrybucją, a nadto
mo e być utrudniony dostęp dla innych dostawców.
W tej sytuacji stawiam następujące pytania:
1. Dlaczego skarb państwa jest przeciwny komunalizacji tego pod-
miotu i forsuje wbrew woli mieszkańców Łodzi prywatyzację Zakładu
Energetyki Cieplnej?
2. W jaki sposób po ewentualnej prywatyzacji skarb państwa chce
zabezpieczyć interesy odbiorców energii?
Z powa aniem
Poseł Zdzisław Jankowski
Warszawa, dnia 2 kwietnia 2003 r.
160
INTERPELACJA nr 305
do prezesa Rady Ministrów
w sprawie sytuacji materialnej i socjalnej inwalidów wojennych,
wojskowych i członków ich rodzin
Na podstawie art. 118 Regulaminu Sejmu RP składam interpelację na ręce pana
marszałka skierowaną do prezesa Rady Ministrów Leszka Millera w sprawie sytu-
acji materialnej i socjalnej inwalidów wojennych, wojskowych i członków ich ro-
dzin. W okresie czteroletnich rządów Jerzego Buzka ta grupa osób została pozba-
wiona części uprawnień wynikających z ustawy z dnia 29 maja 1974 r. o zaopatrze-
niu inwalidów wojennych i wojskowych; wymienię chocia by następujące świad-
czenia:
1) ograniczono prawo inwalidom wojennym i wojskowym z dwóch świadczeń
emerytalno-rentowych do półtora świadczenia,
2) pozbawiono tych ludzi prawa do bezpłatnych leków,
3) odebrano im prawo do bezpłatnego pobytu i leczenia w sanatoriach uzdrowi-
skowych,
4) zniesiono ulgi w podatku drogowym samochodów u ywanych przez inwali-
dów narządów ruchu słu ących jako oprzyrządowanie inwalidzkie. Jednocześnie
firmy ubezpieczeniowe nie respektują 50% ulg w OC i AC.
Ponadto w ostatnim czasie z inicjatywy pańskiego rządu inwalidom wojennym i
wojskowym zamro ono waloryzację dodatku kombatanckiego i innych dodatków.
Nale y tak e wskazać na istniejące ogromne zró nicowanie podstaw wymiaru rent i
emerytur dla tych osób.
Środowisko to jest grupą osób, która z uwagi na wiek uprawnionych systema-
tycznie maleje, a jednocześnie niekwestionowany jest fakt wkładu tego środowiska
w odzyskanie przez Polskę wolności.
W tej sytuacji uprzejmie proszę pana premiera o udzielenie odpowiedzi na
następujące pytania:
1. Na jak długi okres rząd zakłada zamro enie ostatnio uchwalonych ograniczeń
socjalnych, ekonomicznych dla kombatantów i inwalidów wojskowych?
2. Kiedy zostanie ujednolicona podstawa emerytury i renty bez względu na czas
przyznania świadczenia dla tej grupy osób?
3. Czy pański rząd dostrzega problemy tego środowiska i jakie ewentualne dzia-
łania prawne chce podjąć w niedalekiej przyszłości?
4. Czy podjęte w ostatnim okresie niekorzystne zmiany ustawodawcze dla tego
środowiska były sygnalizowane w pańskim exposé wygłoszonym w Sejmie RP w
dniu 25 października 2001 r.
Z wyrazami szacunku
Warszawa, dnia 2 stycznia 2002 r. Poseł Zdzisław Jankowski

INTERPELACJA nr 306
do prezesa Rady Ministrów
w sprawie wprowadzenia akcyzy na energię elektryczną
dla du ych podmiotów gospodarczych
na przykładzie Huty Aluminium „Konin” SA w Koninie
Na podstawie art. 118 Regulaminu Sejmu RP składam interpelację na ręce pana
marszałka skierowaną do prezesa Rady Ministrów Leszka Millera w sprawie wpro-
wadzenia akcyzy na energię elektryczną dla du ych podmiotów gospodarczych na
przykładzie Huty Aluminium ̋ Konin ̋ SA w Koninie.
Huta ta jest jedynym producentem aluminium w Polsce. Udział energii elektrycz-
nej w kosztach produkcji stanowi 30% ogółu kosztów. Podobne zakłady produkcyj-
ne na Zachodzie mają ceny energii elektrycznych wielokrotnie ni sze od tej huty.
Podejmowane w hucie działania zmierzające do obni enia kosztów są ograniczone i
faktycznie huta nie ma dalszych mo liwości obni enia kosztów związanych z ener-
gią elektryczną.
Aktualna rentowność w tej hucie jest zbli ona do zera i wprowadzenie akcyzy na
energię elektryczną spowoduje napływ tańszych wyrobów zagranicznych. W osta-
teczności nastąpi upadek jedynej huty aluminium w Polsce ze wszelkimi negatyw-
nymi następstwami dla gospodarki i zatrudnionych w niej pracowników. Nale y
tak e podkreślić, e sytuacja jest do opanowania przy dobrej woli rządu dla tej huty,
jak równie innych podobnych du ych podmiotów gospodarczych. W szczególności
nale y wskazać, e ten podmiot ma portfel zamówień, lecz nale y podjąć działania
systemowe.
W tej sytuacji proszę pana premiera o udzielenie odpowiedzi na następujące
pytania:
1. W jaki sposób chce rząd chronić jedynego producenta aluminium w Polsce, jeeli nało y się na niego nowe obcią enie fiskalne w postaci akcyzy na energię elektryczną?
2. Czy przewidziane są wyłączenia podmiotowe z akcyzy na energię elektryczną
dla takich podmiotów jak wspomniana huta i inne podobne podmioty?
3. Czy zostały oszacowane skutki finansowe i społeczne wejścia w ycie akcyzy
dla przytoczonych podmiotów gospodarczych?
4. Czy degradacja tej huty oraz innych podobnych podmiotów poprzez nowe ob-
cią enie fiskalne nie będzie kolejną przyczyną zmniejszenia się dochodów bud eto-
wych, stagnacji gospodarczej i wzrostu bezrobocia?
Z wyrazami szacunku
Warszawa, dnia 2 stycznia 2002 r. Poseł Zdzisław Jankowski
162
INTERPELACJA nr 1028
do prezesa Rady Ministrów
w sprawie sytuacji panującej w PKP
Uchwalona przez poprzedni rząd ustawa o komercjalizacji, restrukturyzacji
i prywatyzacji PKP przy sprzeciwie SLD nie jest obecnie nowelizowana
wbrew wcześniejszym pańskim zapowiedziom przedwyborczym. Obecny
minister infrastruktury w pełni w swoich działaniach potwierdził, e kontynu-
uje reformy na kolei w stylu rządu Buzka.
W szczególności niepokojące są fakty kontynuacji podziału kolei przy
wiodącym udziale kierownictwa z minionego okresu tak negatywnie ocenia-
nego. Dochodzi tak e do wyprzeda y dochodowych spółek przewozowych
oraz pozostawiania państwu w większości zaniedbanych linii kolejowych.
Taki sposób restrukturyzacji i prywatyzacji kolei nie był stosowany w ad-
nym kraju Unii Europejskiej z wyjątkiem Anglii. Negatywne doświadczenia
angielskie odczuwalne ju na tamtejszym rynku powinny być nauczką dla
nas.
W tej sytuacji, kierując się dobrem polskiej kolei i finansów publicz-
nych, stawiam następujące pytania:
1. Czy obecna ekipa rządząca zmieniła swój wcześniejszy pogląd na spra-
wy kolei?
2. Czy działania ministra infrastruktury są wyrazem jego niekompetencji i
skutku porzucenia SLD-owskiego programu zespołu transportu kierowanego
przez Seweryna Kaczmarka?
3. Czy i kiedy rząd planuje zło enie projektu nowelizacji ustawy o komer-
cjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji PKP w ten sposób, aby zachować
państwowy, polski charakter tej spółki?
Wyra am nadzieję, e doświadczenia wyciągnięte chocia by z restruktury-
zacji i prywatyzacji sektora bankowego pozwolą zapobiec podobnym patolo-
gicznym zjawiskom.
Z powa aniem
Poseł Zdzisław Jankowski
Konin, dnia 2 kwietnia 2002 r.
163
INTERPELACJA nr 937
do prezesa Rady Ministrów
w sprawie sytuacji w spółce H. Cegielski – Poznań SA
W roku 1995 nastąpiło przekształcenie przedsiębiorstwa państwowego ZPM H. Ce-
gielski w Poznaniu w jednoosobową spółkę skarbu państwa. Od tego czasu w spółce
trwa tzw. proces restrukturyzacji firmy kosztem wyrzeczeń załogi. Działania zarządu
spółki polegają na wypowiadaniu umów o pracę pracownikom, obni aniu wynagrodzeń
pracowniczych oraz zawę aniu produkcji do jednego wyrobu. Zarząd spółki od dłu sze-
go czasu nie spełnia oczekiwań załogi, czego potwierdzeniem było udzielenie mu wo-
tum nieufności w dniu 20 lutego 2002 r. przez wszystkie związki zawodowe działające w
spółce. Obecnie bardzo trudna sytuacja ekonomiczna spółki HCP SA nie mo e być jedy-
nie uzasadniana problemami płatniczymi Stoczni Szczecińskiej, która jest dłu nikiem
spółki. Nale y bowiem mieć na względzie wcześniejsze obietnice zarządu kierowane do
załogi, a tak e do właściciela, tj. skarbu państwa, e spółka ma przygotowany wariant
zminimalizowania skutków załamania się dostaw do któregoś z odbiorców.
Sytuacja w spółce potwierdza, e obecny zarząd zmarnował 7 lat, a kredyt zaufania
udzielony temu zarządowi okazał się bezpodstawny. Nale y tak e pamiętać o innych
faktach:
1) w HCP SA została utworzona spółka kadry mened erskiej Cemag , która ma
za cel zakup akcji spółki HCP SA za mo liwie najni szą cenę. Sytuacja ekonomiczna
spółki słu y zani eniu jej wartości,
2) od dłu szego czasu związki zawodowe będące w spółce, a w tym szczególnie
KNSZZ Solidarność 80 , podają w wątpliwość poczynania zarządu. Stanowisko
tego związku nie spotkało się ze zrozumieniem zarówno byłego, jak i obecnego ministra
skarbu.
Spółka HCP – niegdyś duma polskiej gospodarki – dziś jest jedynie prezentowana w
dniu 28 czerwca z okazji rocznicy Poznańskiego Czerwca 1956 .
To zdecydowanie za mało jak na firmę o takiej historii i niewykorzystanych mo li-
wościach. Propozycja zarządu skierowana do załogi, mówiąca o konieczności kolejnych
zwolnień grupowych, zawieszeniu układu zbiorowego, obni eniu wynagrodzeń pracow-
niczych, jest potwierdzeniem niekompetencji zarządu.
W tej sytuacji stawiam następujące pytania:
1) Czy skarb państwa, będący jedynym właścicielem HCP SA, zamierza nadal ak-
ceptować poczynania obecnego zarządu, którego działania mo na odczytywać jako
„drogę do nikąd”?
2) Czy skarb państwa wspiera w jakikolwiek sposób działania spółki mened erskiej
„Cemag” w HCP SA?
3) Jaką rolę zamierza dalej pełnić skarb państwa w spółce HCP SA?
Z powa aniem
̋
̋
̋
̋
Warszawa, dnia 16 marca 2002 r.
164
̋
̋
Poseł Zdzisław Jankowski
INTERPELACJA nr 5900
do prezesa Rady Ministrów
w sprawie stanu polskiego lotnictwa wojskowego
Katastrofa śmigłowca MI 8, na pokładzie którego znajdował się Premier
Leszek Miller, stanowiła po raz kolejny podstawę dla niektórych środowisk
opiniotwórczych do twierdzenia, e polskie lotnictwo wojskowe dysponuje
sprzętem produkcji b. ZSRR, który jest przestarzały, niebezpieczny i e czym
prędzej nale y go zastąpić sprzętem zachodnim, bo (w domyśle) ju wówczas
adne niebezpieczeństwo nam nie grozi.
Zapomnieli przy tym, e taka wymiana bardzo du o by nas kosztowała i
jest nieuzasadniona. Takie twierdzenia wynikają z niewiedzy i braku kompe-
tencji, bowiem sprzęt ten jest w bardzo dobrym stanie. Z jednej strony – w
zakresie rozwiązań konstrukcyjnych jest doskonały, a z drugiej – dzięki ob-
słudze technicznej wysokokwalifikowanego personelu technicznego, wykonu-
jącego wymagane remonty w Wojskowych Zakładach Lotniczych Nr 1 w
Łodzi, i bie ącej obsłudze w pułkach lotniczych jest utrzymywany w stanie
najwy szej sprawności. Zresztą śmigłowce MI 8 uchodzą za jedne z najlep-
szych w świecie.
To właśnie katastrofa w dniu 4 grudnia br. wykazała nadzwyczajne walory
tego śmigłowca, no i oczywiście profesjonalizm załogi. Oprócz tego – jak
zawsze – w lotnictwie trzeba mieć jeszcze du o szczęścia. Prawdziwe jest
wszak e powiedzenie: szczęście lepszym sprzyja.
Nale y tak e wskazać na pewne uniwersalne cechy tego śmigłowca,
świadczące o jego doskonałości. Napęd na tym śmigłowcu jest dwusilnikowy,
oba silniki są ze sobą zsynchronizowane i przekazują na wspólną przekładnię
główną moc niezbędną do lotu realizowanego pod wpływem działania siły
nośnej przyło onej do wirnika głównego.
Do stabilizacji kierunku lotu słu y wirnik ogonowy, oboma tymi wirnika-
mi niezale nie steruje pilot – zmieniając kąty natarcia łopat. W fazie wzlotu
silniki pracują na mocy startowej. Jej przekroczenie jest niemo liwe, gdy
czuwa nad tym system regulacji dopływu paliwa i sterowania parametrami
pracy silników wraz z zespołem ograniczników (obroty turbosprę arki, obroty
turbiny napędowej, temperatura spalin, moment obrotowy na wale przekładni
głównej).
Śmigłowce MI 8 odnosiły liczne sukcesy w czasie interwencji radzieckiej
w Afganistanie, a dziś w obliczu nowych zamówień lobbyści działający na
u ytek zachodnich koncernów lotniczych usiłują wmówić po raz kolejny pol-
165
skiemu społeczeństwu, e tylko zachodnia technika wojskowa jest nowocze-
sna.
Tymczasem jak zwykle prawda le y pośrodku. Środki przekazu informują
o słyszanych przez przypadkowych obserwatorów, ale równie przez pasa e-
rów „wybuchach”. „Wybuchy” i to kolejno w obu silnikach?
W tej sytuacji stawiam następujące pytania:
1. Czy są i jakie ślady „wybuchów” w uszkodzonych silnikach? Jaki cha-
rakter mają te uszkodzenia? Czy są ślady obcych substancji?
2. Kto konkretnie zabezpiecza samoloty i śmigłowce podczas lotów pol-
skich VIP-ów i czy jest to środowisko monitorowane dla potrzeb bezpieczeń-
stwa wewnętrznego?
3. Dlaczego bezpośrednio po tej katastrofie Rząd nie mówi o nowych za-
kupach dla polskiej armii w polskich zakładach lotniczych, tylko od razu
wskazuje się dostawców zachodniego sprzętu?
Poseł Zdzisław Jankowski
Konin, dnia 10 grudnia 2003 r.
166
INTERPELACJA nr 5900
do prezesa Rady Ministrów
w sprawie stanu polskiego lotnictwa wojskowego – ponowna
Na podstawie art. 193 ust. 3 Regulaminu Sejmu RP otrzymaną od-
powiedź pisemną uznaję za niezadowalającą.
W tej sytuacji wnoszę o udzielenie w podmiotowej sprawie dodat-
kowych i bardziej szczegółowych wyjaśnień.
We wskazanej odpowiedzi brak jest całkowicie wyjaśnienia pod-
niesionych przeze mnie następujących zagadnień:
1. Jakie są uszkodzenia silników powstałe przed upadkiem śmigłow-
ca Mi-8?
2. Jaki charakter mają te uszkodzenia?
3. Czy są ślady obcych substancji w silnikach?
4. Jeśli badania powypadkowe nie zostały zakończone, to kiedy Ko-
misja zakończy prace?
5. Czy środowisko osób odpowiedzialnych za zabezpieczenie przelo-
tów osób określanych jako ̋ wa ne ̋ jest monitorowane dla potrzeb
bezpieczeństwa tych przelotów?
6. Dlaczego rząd nie czyni starań, by polski przemysł lotniczy, przy
wykorzystaniu najnowocześniejszych technologii, mógł zrealizować
dostawę niektórych typów samolotów i śmigłowców dla VIP-ów?
Będę zobowiązany za wnikliwe ustosunkowanie się do wszystkich
poruszonych w interpelacji zagadnień i kwestii.
Z wyrazami szacunku
Poseł Zdzisław Jankowski
Warszawa, dnia 17 lutego 2004 r.
167
INTERPELACJA nr 2123
do prezesa Rady Ministrów
w sprawie dokończenia programu „Iryda” i modernizacji polskich
sił zbrojnych przy udziale krajowego przemysłu zbrojeniowego
Od lat armia nasza oczekuje faktycznego programu restrukturyzacji prze-
mysłu zbrojeniowego przy szczególnym uwzględnieniu przemysłu lotniczego.
Przemysł lotniczy charakteryzuje się koniecznością długookresowego plano-
wania i du ą kapitałochłonnością. We wszystkich krajach członkowskich
NATO tamtejsze rządy wspierają własny przemysł zbrojeniowy, przy jedno-
cześnie obserwowanym zjawisku jego konsolidacji. Jedynie w Polsce prze-
mysł zbrojeniowy w tym czasie poddawany jest prawom wolnego rynku i
rozdrabnianiu.
Nasza armia, powołując się na znaną sytuację bud etową, od wielu lat nie
definiuje ostatecznych oczekiwań od narodowego przemysłu zbrojeniowego.
W międzyczasie nadmiernie rozbudzane były nadzieje w polskim wojsku
związane z zakupem przez Polskę samolotu wielozadaniowego i śmigłowca
uderzeniowego.
Społeczeństwo polskie obserwuje, e decydenci zapomnieli, i w Polsce
jest własny przemysł obronny, w tym lotniczy, ponadto w eksploatacji znaj-
dują się setki wyprodukowanych w kraju samolotów i śmigłowców. Niekwe-
stionowany jest fakt, e dotychczasowa realizacja restrukturyzacji i prywaty-
zacji przemysłu obronnego nie przyniosła oczekiwanych rezultatów.
Lekcewa one są nacechowane troską opinie takich ośrodków jak Rada
Naukowa Instytutu Lotnictwa i Krajowa Rada Lotnictwa.
W trosce o niedopuszczenie do bezpowrotnej straty przez bud et państwa
nakładów dotychczas poniesionych na realizację programu I-22 „Iryda” z
napędem K-15 „Kaszub” w szacunkowej kwocie 300 mln USD konieczne
staje się dokończenie tego programu i wykorzystanie istniejących 17 egzem-
plarzy samolotów „Iryda” w siłach zbrojnych z uwzględnieniem potrzeb Ma-
rynarki Wojennej.
Wobec przedstawionych okoliczności stawiam następujące pytania:
1. Jakie są dotychczasowe faktyczne koszty bud etu państwa związane z
zaniechaniem dokończenia programu „Iryda”?
2. Czy i kiedy MON podejmie działania dla wznowienia programu
̋ Iryda ̋ ?
3. Co jest przeszkodą uniemo liwiającą przekazanie 17 samolotów I-22 z
dyspozycji Dowództwa Wojsk Lotniczych i Obrony Powietrznej (które tych
168
samolotów nie chce) do dyspozycji Dowództwa Marynarki Wojennej (które te
samoloty chce wykorzystywać do lotów patrolowych)?
4. Czy obecny rząd ma świadomość e ewentualne przerwanie programu
rządowego „Iryda” oznaczać będzie złomowanie zbudowanych 17 samolo-
tów, a polski przemysł lotniczy straci szansę wykorzystania ewentualnego
offsetu z powodu utraty mo liwości wysoko zaawansowanej technologicznie
kooperacji (zniweczony zostanie dorobek kilku pokoleń konstruktorów i wy-
konawców samolotów na potrzeby obronności)?
5. Czy nie dostrzega się szansy produkcji i eksportu tych samolotów do
ościennych krajów, gdy tylko znajdą się w u ytkowaniu w polskich siłach
zbrojnych? Tego rodzaju sygnały od potencjalnych importerów pojawiają się
od dawna.
6. Czy i ewentualnie kiedy dojdzie do powołania Polskiego Koncernu Lot-
niczego obejmującego polskie spółki zakładów lotniczych?
7. Kto ponosi odpowiedzialność za dotychczasowy bezwład organizacyjny
w realizacji strategicznych programów rządowych o nazwach: „Iryda”, „Lo-
ara”, „Goryl”, „Huzar” i jakie zostały wyciągnięte konsekwencje w stosunku
do osób winnych zaniedbań?
Z wyrazami szacunku
Poseł Zdzisław Jankowski
Warszawa, dnia 9 października 2002 r.
169
INTERPELACJA [ponowna] Nr 2123
do ministra obrony narodowej
w sprawie dokończenia programu „Iryda”
i modernizacji polskich sił zbrojnych przy udziale krajowego
przemysłu zbrojeniowego –
Odpowiedź pisemną pana ministra obrony narodowej na moją interpelację w sprawie
dokończenia programu „Iryda” i modernizacji polskich sił zbrojnych przy udziale krajo-
wego przemysłu zbrojeniowego (pismo nr 603/1392/175/2002) uwa am za niezadowa-
lającą i w związku z tym zgodnie z art. 194 ust. 3 regulaminu Sejmu proszę o spowodo-
wanie umieszczenia interpelacji w porządku dziennym posiedzenia Sejmu. Z treści od-
powiedzi wynika, e grono doradców ministra jest od lat tak samo nieprzychylne pol-
skiemu samolotowi szkolno-bojowemu „Iryda”.
Przy takiej filozofii myślenia jak to zaprezentowano w odpowiedzi mo na w nie-
skończoność nagłaśniać sprawę wypadków lotniczych, zapominając jednocześnie o tym,
e nie ma na świecie samolotu bojowego, którego sukces wcześniej nie wiązałby się z
wypadkami. Nale y tak e wskazać, e samolot „Iryda” jest samolotem dwusilnikowym,
co czyni go w ostateczności samolotem bardziej bezpiecznym ani eli inne podobne sa-
moloty. Niezrozumiałe jest podnoszenie, e na program „Iryda” wydano 1,2 mld zł. Na-
le y bowiem zauwa yć, e za te pieniądze wyprodukowano 17 samolotów szkolno-
bojowych i stworzono warunki, które obecnie umo liwiają podjęcie produkcji ró nych
samolotów. Nale y raz wreszcie odpowiedzieć sobie na pytanie, czy stać Polskę na
utrzymywanie w halach w PZL-Mielec 17 szt. prawie gotowych samolotów, do których
zgromadzono niezbędne części zamienne. Nadto nale y dodać, e istnieje nadal odpo-
wiednia kadra wytwórcza. Na dokończenie programu „Iryda” potrzeba zaledwie 10 mln
zł, co stanowi 1/4000 przewidywanych kosztów na zakup samolotu wielozadaniowego.
Wystarczy tylko jedna pozytywna decyzja ministra gospodarki.
Nie jest prawdą, e samolot ma wady, albowiem konstrukcja samolotu „Iryda” w
wersji M-93 ze specjalizowaną awionką francuską przeszła cały cykl prób przed Woj-
skową Komisją Próby Państwowej. Wydano w tej sprawie pomyślną jednoznaczną opi-
nię, e „Iryda M-93” spełnia podstawowe wymagania i kwalifikacje do szkolenia pilo-
tów w Polskich Siłach Powietrznych. Doszło do tego, e obcy kraj, jakim są Indie, są
zainteresowane polskim samolotem, bez względu na fanaberie naszych dowódców, na-
tomiast nasi decydenci nadal są nieprzychylni temu samolotowi. Wystarczy spojrzeć na
naszych sąsiadów, jakimi są Czesi, aby zauwa yć, e jest tam produkowany podobny
samolot co „Iryda” i to z dobrym skutkiem dla tamtejszej armii i gospodarki.
W naszym kraju odrzuca się wszystko to co ma charakter narodowy. Czy tak ma być
dalej? Jednak e w całej sprawie potrzebna jest wola polityczna, której nie ma obecny
minister, czytając cytowaną odpowiedź na moją interpelację.
Poseł Zdzisław Jankowski
Konin, dnia 30 grudnia 2002 r.
170
INTERPELACJA nr 2929
do prezesa Rady Ministrów
w sprawie prywatyzacji Polskich Hut Stali SA
Obecny rząd w ramach prywatyzacji poszczególnych gałęzi gospo-
darki i powszechnie znanych ujemnych jej następstw kończy proces
prywatyzacji Polskich Hut Stali, do których nale ą cztery strategiczne
huty, tj. Katowice, Sędzimira, Florian, Cedler. W świetle przedstawia-
nych informacji huty połączone nową strukturą organizacyjną mają sta-
nowić skuteczną konkurencję dla międzynarodowych gigantów. Nale y
zaznaczyć, e huty te, tak jak cała gospodarka narodowa, znajdują się w
złej kondycji ekonomicznej. Natomiast doświadczenia zebrane z do-
tychczasowych prywatyzacji innych gałęzi wykazują, e wyłącznym
celem tzw. zagranicznych inwestorów jest likwidacja ich polskich kon-
kurentów.
Wobec przedstawionych okoliczności stawiam następujące pytania:
1. Czy prawdą jest, e skarb państwa wysłał zaproszenia do kilkuna-
stu inwestorów zagranicznych, aby uczestniczyli w prywatyzacji PHS
SA?
2. Jaki pakiet akcji chce docelowo zachować skarb państwa w PHS
SA oraz czy i w jaki sposób chce zagwarantować sobie wpływ na decy-
zje tego sprywatyzowanego podmiotu?
Z powa aniem
Poseł Zdzisław Jankowski
171
INTERPELACJA nr 3740
do prezesa Rady Ministrów
w sprawie niedotrzymania zobowiązań inwestycyjnych
przez Elektrim Magadex w zakresie modernizacji
Elektrowni Pątnów II
i braku działań skarbu państwa w stosunku do inwestora
Wbrew szumnym zapowiedziom sprzed kilku lat o tym, jakich to moderni-
zacji dokona spółka Elektrim w Elektrowni Pątnów II, doszło do zawieszenia
finansowania tej inwestycji. Do jesieni 2002 r. spółka PAK finansowała z
własnych środków modernizację elektrowni, jednak e zakres modernizacji
przekracza mo liwości finansowe tej spółki. Pierwotnie zakładano, e nowy
blok Pątnów II miał ruszyć 30 czerwca 2004 r.
Dziś wiadomo, e inwestor strategiczny, jakim okrzyknięto kiedyś spółkę
Elektrim, nie dotrzymał swoich przyrzeczeń (nie odkupił od pracowników
akcji, nie wykonał zadania inwestycyjnego).
Zawieszenie modernizacji Elektrowni Pątnów II stanowi rodzaj działań
na zwłokę celem ekskulpacji się od odpowiedzialności za brakujące moce
energii, które wynikały z wcześniej podpisanych umów ze skarbem państwa.
Wobec przedstawionych okoliczności stawiam następujące pytania:
1. Dlaczego skarb państwa biernie akceptuje poczynania spółki Elektrim w
stosunku do Elektrowni Pątnów II i nie uniewa nia wcześniejszej umowy o
sprzeda y akcji zespołu Elektrowni PAK?
2. Czy i kiedy skarb państwa będzie egzekwował od spółki Elektrim od-
szkodowanie w wysokości 2,45 mln zł za ka dy brakujący MW mocy?
Z wyrazami szacunku
Poseł Zdzisław Jankowski
Warszawa, dnia 12 maja 2003 r.
172
INTERPELACJA nr 3782
do prezesa Rady Ministrów
w sprawie przyszłości polskich mleczarni
i zakładów przetwórstwa mięsnego
Polski przemysł przetwórstwa rolnego w znacznej części jest niedo-
finansowany, co tym samym powoduje, e setki mleczarń i zakładów
mięsnych mają trudności z dostosowaniem się do unijnych norm sani-
tarnych. Problem ten dotyczy ponad 100 mleczarń i ponad 300 zakła-
dów mięsnych, którym jedynie do końca 2006 r. normy unijne zezwala-
ją na odstępstwa.
Taka zamierzona likwidacja polskiego przemysłu spo ywczego, za-
pewne korzystna dla zagranicznych koncernów mających w Polsce ryn-
ki zbytu, jest sprzeczna z interesem polskich rolników, konsumentów i
pracowników. Szacuje się, e ok. 1/3 obecnych dostawców mleka zo-
stanie pozbawionych odbiorców, co dodatkowo spotęguje pogorszenie
się sytuacji polskich rolników. Podobna będzie sytuacja producentów
ywca.
Wobec powy szego stawiam następujące pytania:
1. Czy jest faktem, e polski rząd zgodził się wobec Unii Europej-
skiej na likwidację 80 mleczarń i 1500 zakładów przetwórstwa mięsne-
go do końca 2004 r.?
2. Dlaczego polski rząd nie zabezpieczył interesów polskich mle-
czarń i zakładów mięsnych i nie zapewnił dla nich tzw. klauzul ochron-
nych oraz niezbędnych środków na ich modernizację?
Z powa aniem
Poseł Zdzisław Jankowski
Konin, dnia 20 maja 2003 r.
173
INTERPELACJA nr 5281
do prezesa Rady Ministrów
w sprawie likwidacji kontraktów długoterminowych w energetyce
Przedstawiciele rządu wypowiadają się, e uwolnienie rynku energii to
szansa na konkurencję polskich elektrowni, co w ostatecznym efekcie dopro-
wadzi do obni enia cen energii dla klientów. Wcześniej mówiono społeczeń-
stwu, e tylko prywatyzacja energetyki doprowadzi do obni ki kosztów i no-
wych inwestycji. O tym, jak nie trafny był ten pogląd, mo e świadczyć fakt,
jakie problemy ma zespół elektrowni PAK w stosunku do spółki
̋ Elektrim ̋ . Likwidacja kontraktów długoterminowych doprowadzi do
pewnych kłopotów w bran y energetycznej, albowiem elektrownie nie będą
miały wystarczających przychodów na zaciągnięte wcześniej kredyty banko-
we na modernizację. To właśnie dzięki tym kontraktom długoterminowym
polskie elektrownie poczyniły niezbędne inwestycje. Od czasu wprowadzenia
kontraktów długoterminowych zainwestowano z tak pozyskanych środków
ponad 17 mld zł w energetykę. Utworzono 3 tys. MW nowych mocy wytwór-
czych. Równie nale y mieć wątpliwość, czy wprowadzenie nowej systemo-
wej opłaty restrukturyzacyjnej przyczyni się do faktycznej obni ki cen ener-
gii.
W związku z powy szym stawiam następujące pytania:
1. Czy przewidziana jest faktyczna likwidacja kontraktów długotermino-
wych, jakie będą rekompensaty dla elektrowni pracujących w tym systemie,
skąd mają pochodzić po likwidacji tych kontraktów środki na modernizację
elektrowni?
2. Czy rząd liczy się z mo liwością negatywnych rozstrzygnięć proceso-
wych w przypadku wytaczania powództw przez poszkodowane elektrownie,
inwestorów i banki oraz kto poniesie koszty tych ewentualnie negatywnych
rozstrzygnięć?
Poseł Zdzisław Jankowski
Konin, dnia 20 października 2003 r.
174
INTERPELACJA nr 5452
do prezesa Rady Ministrów
w sprawie zamiaru sprzeda y przez ministra skarbu państwa
pakietu akcji ośmiu zakładów energetycznych tzw. grupy G-8
W świetle ostatnich doniesień prasowych w najbli szym czasie doj-
dzie do sprzeda y 25% akcji grupy ośmiu zakładów energetycznych.
Nabywcą tych akcji ma zostać grupa El-Dystrybucja kontrolowana
przez Kulczyka – osobę blisko powiązaną z przedstawicielami rządu.
Sam fakt, e tylko grupa Kulczyka jest jedynym rywalem w pozy-
skaniu wskazanych akcji, źle świadczy o całej transakcji. Odmienną
sprawą pozostaje fakt, e energetyka winna być wyłączona z prywaty-
zacji – jednak e pogląd ten jest obcy temu rządowi.
Nale y wskazać na wszelkie ujemne następstwa prywatyzacji takich
podmiotów (przykład Zespołu Elektrowni PAK). Grupa G-8 ma bo-
wiem 17% w krajowym rynku dystrybucji energii elektrycznej.
W związku z powy szym stawiam następujące pytania:
1. Dlaczego Minister Skarbu Państwa zamierza za wszelką cenę
sprzedać akcje G-8, nawet pomimo negatywnej oceny przedstawionej
przez firmę Anderson Consulting?
2. Jakie są faktyczne powody prowadzenia takich transakcji, czy jest
to spowodowane potrzebą uzyskania krótkookresową środków z prywa-
tyzacji, czy jest to wyprzeda majątku narodowego za wszelką cenę?
Poseł Zdzisław Jankowski
Warszawa, dnia 3 listopada 2003 r.
175
Interpelacja nr 5038
do prezesa Rady Ministrów
w sprawie następstw prawnych i ekonomicznych wyprzeda y
mienia narodowego zagranicznemu kapitałowi
Poczynając od roku 1990, ponadnarodowy kapitał przejmuje polskie sekto-
ry gospodarcze, w tym tak e strategiczne. Dotyczy to zwłaszcza takich dzie-
dzin, jak banki, telekomunikacja, energetyka, łączność, handel, media. We-
dług stanu na dzień dzisiejszy trudno byłoby znaleźć taką dziedzinę gospo-
darki, która oparłaby się wyprzeda y obcemu kapitałowi. Dominuje w Polsce
spekulacyjny kapitał niemiecki, angielski, amerykański i inny. Na przestrzeni
13 lat zmieniały się rządy, a retoryka przedwyborcza i metoda wyprzeda y
pozostały te same. Wszystko robi się pod doraźne potrzeby bud etu i rządzą-
cych, wbrew polskiej racji stanu. Te metody mają potwierdzać tezę liberałów,
e Naród Polski nie jest wartością trwałą, dlatego te za wszelką cenę nale y
sprzedać mienie polskie. Dotychczasowe tzw. przemiany ustrojowe wcale nie
słu yły Narodowi Polskiemu, a tylko obcym narodom i państwom (koncer-
nom międzynarodowym), czego potwierdzeniem jest rosnące bezrobocie w
Polsce wskutek likwidacji polskich sektorów gospodarczych. Dziś po wielu
latach wszystkich rządów mo na powiedzieć, e za cel główny rządzący po-
stawili sobie ̋ odprzemysłowienie ̋ Polski. Tezę tę potwierdza fakt, e w
odró nieniu od poprzedniego okresu i innych krajów w gospodarce polskiej
nie ma adnej gałęzi przemysłu, którą mo na by uznać za narodową. Jedno-
cześnie mass media działające w Polsce – na potrzeby polskich grup rządzą-
cych – wspierają ideologię wyprzeda y mienia narodowego. A tym samym
przyczyniają się do kolonizacji Polski przez państwa wysoko uprzemysłowio-
ne. Rzeczywiste oblicze stanu polskiej gospodarki nie jest podawane pol-
skiemu społeczeństwu.
Faktyczna utrata suwerenności gospodarczej wkrótce doprowadzi do utraty
suwerenności politycznej.
Panie Premierze! Moi wyborcy nieustannie pytają mnie o to, ile fabryk,
banków i gazet przejęli w Polsce cudzoziemcy. Nie potrafię im odpowiedzieć
na te pytanie szczegółowo i wiarygodnie, zatem zwracam się z zapytaniem:
W związku z powy szymi faktami stawiam następujące pytania:
1. W latach 1990-2003 ile polskich fabryk zostało sprzedanych cudzo-
ziemcom?
– Proszę o podanie ilości sprzedanych fabryk cudzoziemcom w ka dym ro-
ku, poczynając od 1990, a kończąc na 2003 roku.
176
– Proszę tak e o podanie informacji, komu (jakiemu państwu) dana fabryka
została sprzedana.
– Proszę o podanie, czy fabryki te płacą podatki skarbowi Państwa Polskie-
go, a jeśli ich nie płacą – to dlaczego są zwolnione z płacenia podatków.
– Proszę podać termin, od kiedy i do kiedy nie płaciły podatków.
– Proszę o podanie, ilu cudzoziemców i na jakich stanowiskach pracuje w
przejętych fabrykach oraz jakie jest ich przeciętne wynagrodzenie.
2. W latach 1990-2003 ile polskich banków zostało sprzedanych cudzo-
ziemcom?
– Proszę o podanie ilości sprzedanych banków w ka dym roku, poczyna-
jąc od 1990, a kończąc na 2003 roku.
– Proszę o podanie ogólnej liczby sprzedanych banków w Polsce oraz ich
nazwy starej i nowej.
– Proszę o podanie informacji, komu (jakiemu państwu) ten bank został
sprzedany.
– Proszę o podanie informacji, czy nowi zagraniczni właściciele banków
płacą skarbowi Państwa Polskiego takie same podatki, jak płaciły te banki
przed ich sprzeda ą.
– Proszę o podanie, ilu cudzoziemców i na jakich stanowiskach pracuje w
przejętych bankach oraz jakie jest ich przeciętne wynagrodzenie.
3. W latach 1990-2003 ile polskich tytułów gazet ogólnopolskich i regio-
nalnych zostało sprzedanych cudzoziemcom?
– Proszę o podanie ilości sprzedanych tytułów gazet w ka dym roku, po-
czynając od 1990, a kończąc na 2003 roku.
– Proszę o podanie informacji, komu (obywatelowi czy koncernowi jakiego
państwa) dany tytuł gazety został sprzedany.
– Jaki procent ogółu gazet (dzienników, tygodników, miesięczników, kwar-
talników etc.) ukazujących się w Polsce – posiadają koncerny zagraniczne.
– Proszę o podanie, czy gazety te płacą skarbowi Państwa Polskiego podat-
ki, a jeśli ich nie płacą – to dlaczego są zwolnione z płacenia podatków.
Pytają mnie o to Wyborcy, a ja nie potrafię na powy sze pytania odpowie-
dzieć, dlatego proszę o szczegółową odpowiedź na piśmie.
Z powa aniem
Poseł Zdzisław Jankowski
Warszawa, dnia 1 października 2003 r.
177
Interpelacja nr 3514
do prezesa Rady Ministrów
w sprawie postępowań karnych prowadzonych
przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie
przeciwko polskim pisarzom, wydawcom i profesorom
Na podstawie art. 191 ust. 1 Regulaminu Sejmu RP składam interpelację na ręce
pana marszałka skierowaną do prezesa Rady Ministrów Leszka Millera w sprawie
postępowań karnych prowadzonych przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie
przeciwko polskim pisarzom, wydawcom i profesorom. Przedmiotem tego postę-
powania są czynności przygotowawcze wobec następujących osób:
1) prof. Jerzy Robert Nowak, 2) pisarz Henryk Pająk, 3) pisarz i poeta Jan
Marszałek, 4) właściciel księgarni ̋ Antyk ̋ Marcin Dybowski.
Wskazanym osobom zarzuca się to, e ośmieliły się mieć odmienny pogląd na
sprawę publikacji Jana Grossa ̋ Sąsiedzi ̋ , w której to ksią ce przedstawiono
mord w Jedwabnem.
Jako niezrozumiałe i sprzeczne z obowiązującą Konstytucją RP – art. 54 ust. 1:
̋ Ka demu zapewnia się wolność wyra ania swoich poglądów oraz pozyskiwania i
rozpowszechniania informacji ̋ a jest prowadzenie postępowań karnych wobec
cytowanych osób. Na tej płaszczyźnie prawnej trudno znaleźć przekonywające ar-
gumenty na rzecz rygoryzmu polegającego na napiętnowaniu publicystów-autorów
publikacji niewygodnych dla obecnej ekipy rządzącej. Stosowanie aparatu sprawie-
dliwości w takim przypadku stanowi niedopuszczalny precedens stosowania narzę-
dzi pozanaukowych do sporu czysto naukowego (intelektualnego). Polacy mieli
prawo przypuszczać, e takie metody znane z lat stalinowskich przeszły ju do la-
musa historii, niestety okazało się inaczej. W tej sytuacji faktycznej stawiam nastę-
pujące pytania:
1. Z czyjej inspiracji wszczęto postępowania karne wobec takich osób, jak: Jerzy
Robert Nowak, Henryk Pająk, Jan Marszałek, Marcin Dybowski w związku z ich
odmiennym poglądem na cytowaną ksią kę J. Grossa?
2. Czy powy sze postępowanie karne jest zapowiedzią sposobu postępowania
władz z ludźmi o odmiennych poglądach na najnowszą historię Polski?
3. Dlaczego prokurator generalny dotychczas nie zakończył tego haniebnego po-
stępowania karnego w ramach posiadanych uprawnień stosownie do art. 10 ust. 1
pkt. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze?
Z powa aniem
Poseł Zdzisław Jankowski
Warszawa, dnia 22 kwietnia 2003 r.
178
Odpowiedź Prokuratora Krajowego
Zastępcy Prokuratora Generalnego – z upowa nienia Prezesa
Rady Ministrów – na interpelację nr 3514
w sprawie postępowań karnych
prowadzonych przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie przeciwko
polskim pisarzom, wydawcom i profesorom
Szanowny Panie Marszałku! Odpowiadając na przekazaną w dniu 23 kwietnia
2003 r. – nr SPS-02-02-3514/03 – interpelację pana posła Zdzisława Jankowskiego z
dnia 22 kwietnia 2003 r., skierowaną za pośrednictwem sekretarza stanu – szefa
Kancelarii Prezesa Rady Ministrów do ministra sprawiedliwości prokuratora gene-
ralnego, a dotyczącą postępowań karnych prowadzonych przez Prokuraturę Okrę-
gową w Warszawie przeciwko polskim pisarzom, wydawcom i profesorom,
uprzejmie przedstawiam, co następuje:
Po ukazaniu się w dzienniku ̋ Rzeczpospolita ̋ z dnia 2 października 2002 r.
artykułu Aleksandry Cisłak „Antysemityzm w podziemiach kościoła” prokurator
apelacyjny w Warszawie polecił prokuratorowi okręgowemu w Warszawie prze-
prowadzenie postępowania sprawdzającego w kierunku ewentualnego popełnienia
przestępstw z art. 256 Kodeksu karnego i 257 Kodeksu karnego, polegających na
nawoływaniu do nienawiści na tle ró nic narodowościowych, etnicznych i wyzna-
niowych oraz zniewa aniu z powodu przynale ności narodowej, etnicznej, rasowej
lub wyznaniowej. Zebrany w toku tego postępowania materiał dowodowy oraz pro-
tokolarne zawiadomienie o popełnieniu przestępstw z art. 256 K.k. i 257 K.k., zło-
one przez duchownego ze Związku Gmin Wyznaniowych ydowskich, uzasadnia-
ły wszczęcie przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie w dniu 3 stycznia 2003 r.
dochodzenia dotyczącego wymienionych wy ej przestępstw.
Postępowanie przygotowawcze w tej sprawie jest w toku. Dotychczas nie przed-
stawiono adnej osobie zarzutu popełnienia przestępstwa. W szczególności nie
przedstawiono adnych zarzutów osobom wymienionym w interpelacji pana posła
Zdzisława Jankowskiego.
Postępowanie w tej sprawie prowadzone jest zgodnie z obowiązującymi przepi-
sami i mogę zapewnić pana posła, e jego celem z pewnością nie jest ̋ zapowiedź
sposobu postępowania władz z ludźmi o odmiennych poglądach na najnowszą histo-
rię Polski ̋ . Nie zachodzi równie adna przesłanka do podejmowania przez proku-
ratora generalnego ingerencji w toku tego postępowania, a w szczególności korzy-
stania z uprawnień określonych w art. 10 ust. 1 pkt 2 ustawy o prokuraturze.
Z powa aniem
Prokurator krajowy
Karol Napierski
Warszawa, dnia 12 maja 2003 r.
179
02-06- 2004 r.
Poseł na Sejm Rzeczpospolitej Polskiej
Zdzisław Jankowski
Konin 62-510 Al.1 Maja 13/313
Szanowny Pan
Prezes Rady Ministrów
INTERPELACJA
W sprawie wyprzeda y polskiej prasy
zagranicznym koncernom?
Panie Premierze z wielkim niepokojem ja i wielu światłych Polaków obserwujemy
proces przejmowania w naszym kraju przez zagraniczny kapitał polskiej prasy. W
szczególności w procederze tym uczestniczy kapitał niemiecki. Przejmowana prasa
tylko z nazwy jest prasą wolną, albowiem faktycznie reprezentuje interesy obcych
państw. Zatem mo na ją nazwać prasą polskojęzyczną. Wskazana prasa pod dema-
gogicznym hasłem „wolności słowa” realizuje strategiczne cele państw przejmują-
cych gospodarkę polską. Doktrynalna likwidacja byłego państwowego wydawnic-
twa RSW „Prasa –Ksią ka- Ruch” doprowadziła to zawłaszczenia polskich tytułów
prasowych. Wszystko co wydawcy zagraniczni posiadają, jest stanem przejętym po
wydawnictwach RSW „Prasa-Ksią ka-Ruch”. Trudno w takim przypadku wymagać
od kapitału zagranicznego, by w swoich planach wobec polskiego rynku stosował
inne, ni ekonomiczne kryteria. „Kapitał nie ma ojczyzny” skoro miał przyzwolenie
rządzących Polską na takie poczynania. Taka sytuacja jest tragiczna dla środowisko
dziennikarskiego -przekonało się ono o tym boleśnie, doświadczając tego w procesie
zmian wydawniczych wprowadzanych przez Orklę, Passauer Neue Presse i innych
wydawców. Kto nie przynosi wystarczającego zysku – znika z rynku. O ile proces
ten dotyczący wydawnictw kolorowych – ma swoje uzasadnienie, to tak nie mo e
tak się dziać w przypadku dzienników i informacyjnych tygodników lokalnych.
Obecnie centra decyzyjne polskiej prasy centralnej i krajowej znajdują się poza gra-
nicami Polski. Tymczasem polski kapitał – nie dysponuje adnymi preferencjami na
tym wra liwym, dla świadomości społecznej rynku.
Poczynając od roku 1990 ponadnarodowy kapitał zagarnął w Polsce strategiczne
polskie sektory gospodarcze, dotyczy to zwłaszcza takich dziedzin jak banki, tele-
komunikacja, energetyka, łączność, handel, a tak e prasę. Przypomnę: na 8512 stra-
tegicznych zakładów w Polsce, cudzoziemcy przejęli 5624, w tym ok. 1700 strate-
gicznych zakładów zniszczono fizycznie.
180
Atmosferę do tej wyprzeda y i rabunku przez międzynarodowy kapitał polskiego
majątku narodowego – tworzyły i wcią tworzą polskojęzyczne zagraniczne gazety
(dzienniki, tygodniki) ogólnokrajowe i regionalne, które mienia się tzw. prasą wolną,
a tak naprawdę jest to prasa reprezentująca interesy obcych państw, zatem jest to
prasa polskojęzyczna, prasa kolonizatorska, prasa, która dziś pod płaszczykiem tzw.
„wolności słowa”, realizuje strategiczne cele państw kolonizujących Polskę na czele
z Niemcami, dlatego te stawiam te oto pytania:
1. Jakie w tym zakresie obowiązuje prawo prasowe w państwach UE, na czele z
Niemcami, Francją, Belgią, Anglią, Szwecją, Włochami, Hiszpanią itd.?
1 A. Jakie udziały w danym tytule mo e mieć państwo obce w poszczególnych
krajach UE?
2. Czy prokuratura w Polsce idąc np. śladem publikacji polskojęzycznej gazety
niemieckiej (a na dzień dzisiejszy jest ich w Polsce 80%) – przypadkiem nie realizuje
strategicznej polityki rządu Republiki Federalnej Niemiec albo tych państw, którego
tytuł prasowy jest własnością?
3. Czy ta medialna… nieraz totalna nagonka w polskojęzycznych gazetach zagra-
nicznych ukazujących się w Polsce, nagonka na przemysł polski, na rolnictwo pol-
skie, wreszcie polityków polskich, nie jest wyre yserowana w obcych stolicach,
celem szybszego skolonizowania i unicestwienia Państwa Polskiego? Na przykład
celem postawienia na czele rządu swego agenta, który bezwolnie będzie realizował
programy wyniszczające Państwo Polskie i kolonizujące Naród Polski – między in-
nymi – poprzez zbiorowe wydziedziczanie z majątku narodowego?
4. Jak ma się ten wszechwładnie ju panujący zagraniczny monopol prasowy w
Polsce do bezpieczeństwa Państwa Polskiego i jego obywateli?
5. Czy ten zagraniczny monopol prasowy w Polsce nie zniszczył podstaw demo-
kracji w Polsce a tym samym wolności słowa i wolności obywatelskiej?
6. Czy dziennikarzy pracujących w polskojęzycznych gazetach, w których ponad
51% udziałów posiada obce państwo, mo na nazwać dziennikarzami polskimi, gdy
tak naprawdę reprezentują oni tu w Polsce interesy obcego Państwa czy te ponadna-
rodowego kapitału? Czy przypadkiem ci dziennikarze nie są to najzwyklejsi kolabo-
ranci tych państw dla których tu pracują w Polsce?
Chciałbym na powy sze pytania o tzw. Trzeciej władzy w Polsce – uzyskać wy-
czerpującą odpowiedź?
181
Oczekuję tak e odpowiedzi na te oto pytania:
1. Ile ukazuje się w Polsce tytułów prasowych, których właścicielami są zagra-
niczne koncerny i do którego koncernu dany tytuł nale y? Proszę wymienić dany
tytuł prasowy i nazwisko, imię właściciela tytułu oraz nazwę koncernu?
1. Ilu dziennikarzy pracuje w gazetach polskojęzycznych – nale ących do zagra-
nicznego właściciela?
2. A Ilu dziennikarzy pracuje w gazetach polskich?
3. Które tytuły prasowe ogólnopolskie i regionalne ukazujące się w Polsce w
2004 roku nale ą do zagranicznego właściciela i jakie to są tytuły? Proszę o podanie
tytułu oraz właściciela tego tytułu oraz pełnej nazwy koncernu, a tak e państwa.
4. Czy wydawnictwa zagraniczne płacą podatki do skarbu RP? Czy te z tych
podatków są zwolnione. A jeśli tak, dlaczego są zwolnione od płacenia podatków?
5. Ilu dziennikarzy i redaktorów naczelnych zwolniły koncerny zagraniczne za
odmowę wykonania celów, które tu w Polsce stawiają sobie te koncerny bądź pań-
stwa, których te koncerny są własnością?
W tej sytuacji proszę o niezwłoczne udzielenie odpowiedzi tak e i na
następujące pytania:
1. Czy polski rynek prasowy ma być na trwale oddany wydawcom nie-
mieckim, francuskim, norweskim, szwedzkim i szwajcarskim ?
2. Czy polskie władze publiczne wyrzekły się jakiegokolwiek wpływu na
rynek wydawnictw prasowych ?
3. Czy nie nadszedł czas na utworzenie w oparciu o krajowy kapitał pod
kontrolą Państwa Polskiego, polskiego wydawnictwa prasowego pozwalają-
cego na posiadania w mediach drukowanych znaczącego głosu?
Będę zobowiązany za wnikliwe ustosunkowanie się do wszystkich poru-
szonych w interpelacji kwestii i zagadnień.
Z wyrazami szacunku
Zdzisław Jankowski
182
Spis treści
PRZEDMOWA ……………………………………………………………………………………………… 3
WYSTĄPIENIA
Święto Narodowe 11 Listopada ……………………………………………………………………….. 5
C h c ą c w a l c z y ć z korupcją polityczną i korupcją ekonomiczną …………………… 6
K o l e j n i m i n i s t r o w i e, realizując antypolską politykę swych rządów ……….. 8
Równolegle z antypolskimi i antyczeskimi plakatami ……………………………………….. 10
Rząd premiera Millera za cenę willi w Warszawie sprzedał cztery polskie huty: ….. 13
O d n o s z ę t a k i e w r a e n i e………………………………………………………………… 19
A jeśli byt Narodu i Państwa Polskiego jest śmiertelnie zagro ony …………………….. 22
Polskę potraktowano jako łup wojenny …………………………………………………………… 25
Wyzysk kolonialny……………………………………………………………………………………….. 27
Niech Premier Kołodko tutaj nie kłamie na tej sali …………………………………………….. 28
Prof. Belka jako kolonizator pojechał do Iraku bez mandatu ONZ ……………………… 30
Czy jedynym sposobem ratunku dla PKP jest jej upadłość ………………………………… 30
Uwa am likwidację polskiego górnictwa za zbrodnię ……………………………………….. 32
Czy Konstytucja Unii Europejskiej nie będzie Konstytucją państwa kolonialnego? 34
Mądry Naród nie wyprzedaje po kawałku swojej ojczyzny ……………………………….. 35
Skarb państwa dotychczas nie wyegzekwował od Elektrimu swych uprawnień ……. 36
K o l e j n e r z ą d y wyprzedawały polski majątek narodowy…………………………… 37
Kto upowa nił negocjatorów polskich do zmiany nazwy Ziemie Odzyskane ……….. 40
Restrukturyzacja czy zmiana Kodeksu Pracy …………………………………………………… 41
Międzynarodowy kapitał medialny …………………………………………………………………….. 42
Likwidując narodową energetykę…………………………………………………………………….43
Nie pozwólmy na dalsze prowadzenie zdradzieckiej, złodziejskiej polityki …………. 49
Czytając ten antypolski dokument……………………………………………………………………51
Komentarz sekretarza Stanu w Ministerstwie Kultury Michała Tobera do wystąpienia
posła Zdzisława Jankowskiego ……………………………………………………………………….53
Kolejne rządy i parlamenty w Polsce są terroryzowane przez międzynarodowy
kapitał spekulacyjny ………………………………………………………………………………………54
OŚWIADCZENIA
O ś w i a d c z e n i e dotyczące ądania zwrotu majątku mleczarni
183
w R y c h w a l e i Z e s p o ł u S z k ó ł w K a l i s z u Gminie ydowskiej we
Wrocławiu …………………………………………………………………………………………………… 57
Dlaczego jestem przeciwko wejściu Polski do Unii Europejskiej? ……………………… 59
W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny ……………………………………………………. 61
Dyletantyzm to czy agitka rodem z czasów stalinowskich? ………………………………. 65
W 2001 roku bezrobocie przekroczyło 3 mln osób i stale rośnie ………………………… 67
Kolejne rządy nie prowadziły walki o edukację ………………………………………………. 69
Stocznia Szczecińska ……………………………………………………………………………………. 71
W ostatnich 12 latach same nieszczęścia nawiedziły Polskę ………………………………. 74
W dniu 26 listopada 2002 roku dochodziło w O arowie do grabie y mienia ………. 76
Polskojęzyczne okupacyjne mass media………………………………………………………….. 79
Bandy i hordy polityczne, mafie polityczne …………………………………………………….. 82
Wielka ofensywa państw zachodnich przeciwko Polsce ……………………………………. 86
Czy by polityczny proces montowany przez Prokuraturę ………………………………….. 88
Posłowie przeciwko bezprawiu………………………………………………………………………..90
Dyktat międzynarodowej finansjery ……………………………………………………………….. 91
Igrzyska wojenne w Iraku ……………………………………………………………………………… 93
Państwo Polskie z era korupcja ……………………………………………………………………… 95
Co to jest Unia Europejska? …………………………………………………………………………… 97
Wejście do UE jest równoznaczne z likwidacją narodowego Państwa Polaków ……. 99
Jako poseł nie przestałem być Polakiem ………………………………………………………… 101
Przystąpienie Polski do UE na warunkach niewolnika ……………………………………. 103
Panami naszej polskiej własności staje się obcy kapitał………………………….105
Zgłaszam wniosek formalny o przerwanie posiedzenia Sejmu… ………………………. 107
Po kapitulacji Powstańców w 1944 roku będzie to kolejna kapitulacja Warszawy
w wobec przemocy kolonizatorów niemieckich!…………………………………………….. 108
Haniebna sprzeda warszawskiego STOENU Państwu Niemieckiemu …………….. 109
Dorobek wielu pokoleń Polakówzostał rozkradziony w kilkanaście lat ……………… 113
Najwy sza Izba Kontroli podwa a legalność sprzeda y STOEN-u Państwu
Niemieckiemu ……………………………………………………………………………………………. 115
Kolejny przykład zdrady interesu narodowego ………………………………………………. 117
Wyniki głosowania nad sprzeda ą firmy STOEN Państwu Niemieckiemu…………. 119
Uzasadnienie do projektu ustawy o komercjalizacji i wyniki głosowania…………. 127
INTERPELACJE
INTERPELACJA NR 1767 do prezesa Rady Ministrów w sprawie zwiększenia
dotacji oświatowej dla gminy Rychwał w woj. Wielkopolskim ………………………… 141
Odpowiedź sekretarza stanu na interpelację nr 1767 w sprawie zwiększenia dotacji
oświatowej dla gminy Rychwał w woj. Wielkopolskim …………………………………… 142
184
Interpelacja nr 6470 do prezesa Rady Ministrów w sprawie powszechnej likwidacji
szkół …………………………………………………………………………………………………………. 145
Odpowiedź sekretarza stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej i Sportu – na
interpelację nr 6470 w sprawie powszechnej likwidacji szkół ………………………….. 146
INTERPELACJA NR 1597 do prezesa Rady Ministrów w sprawie
niedofinansowania przez bud et państwa
zadań oświatowych realizowanych przez samorządy ………………………………………. 147
INTERPELACJA NR 2392 do prezesa Rady Ministrów w sprawie działań
podejmowanych przez skarb państwa wobec Elektrowni „Kozienice” SA …………………. 148
INTERPELACJA NR 696 do prezesa Rady Ministrów w sprawie potrzeby nowych
rozwiązań prywatyzacyjnych, na przykładzie Huty „Łaziska” SA…………………….. 149
INTERPELACJA NR 4242 do prezesa Rady Ministrów w sprawie następstw ustaleń
NIK dla przeprowadzonej prywatyzacji warszawskiego zakładu energetycznego
STOEN ……………………………………………………………………………………………………… 150
INTERPELACJA NR 3334 do prezesa Rady Ministrów w sprawie planowanych
zmian własnościowych w sektorze elektroenergetycznym ……………………………….. 151
INTERPELACJA NR 2046 do prezesa Rady Ministrów w sprawie
podejmowanych działań przez skarb państwa w stosunku do Zespołu
Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin w związku z zagro eniem upadłością
spółki ̋Elektrim ̋ ………………………………………………………………………………………. 152
INTERPELACJA NR 4031 do prezesa Rady Ministrów w sprawie
przygotowywanych przez Ministerstwo Skarbu Państwa działań w stosunku do
sektora energetycznego ……………………………………………………………………………….. 153
INTERPELACJA NR 1911 do prezesa Rady Ministrów w sprawie skutków
prywatyzacji sektora elektroenergetycznego, jej następstw dla gospodarki polskiej
i związanych z tym zamierzeń rządu …………………………………………………………….. 154
INTERPELACJA NR 844 do prezesa Rady Ministrów
w sprawie skutków wprowadzenia akcyzy
na energię elektryczną dla regionu konińskiego …………………………………………….. 156
INTERPELACJA NR 1174 do prezesa Rady Ministrów
w sprawie sytuacji w prywatyzowanym Zespole Elektrowni
PĄTNÓW-ADAMÓW-KONIN SA………………………………………………………………. 157
INTERPELACJA NR 3222 do prezesa Rady Ministrów
w sprawie zamierzeń prywatyzacyjnych skarbu państwa w stosunku do Zespołu
Elektrowni „Dolna Odra” S.A. ……………………………………………………………………. 158
INTERPELACJA NR 845 do prezesa Rady Ministrów w sprawie
zmian personalnych w spółkach skarbu państwa, na przykładzie
Elektrowni ”Opole” S.A. ……………………………………………………………………………. 159
INTERPELACJA NR 3325 do prezesa Rady Ministrów w sprawie prywatyzacji
Zakładu Energetyki Cieplnej w Łodzi ………………………………………………………….. 160
INTERPELACJA NR 305 do prezesa Rady Ministrów w sprawie sytuacji materialnej
i socjalnej inwalidów wojennych, wojskowych i członków ich rodzin.161
185
INTERPELACJA NR 306 do prezesa Rady Ministrów w sprawie wprowadzenia
akcyzy na energię elektryczną dla du ych podmiotów gospodarczych na przykładzie
Huty Aluminium „Konin” SA w Koninie ……………………………………………………… 162
INTERPELACJA NR 1028 do prezesa Rady Ministrów w sprawie sytuacji panującej
w PKP ………………………………………………………………………………………………………. 163
INTERPELACJA NR 937 do prezesa Rady Ministrów w sprawie sytuacji w spółce
H. Cegielski – Poznań SA ……………………………………………………………………………. 164
INTERPELACJA NR 5900 do prezesa Rady Ministrów w sprawie stanu polskiego
lotnictwa wojskowego ………………………………………………………………………………… 165
INTERPELACJA NR 5900 – PONOWNA do prezesa Rady Ministrów w sprawie
stanu polskiego lotnictwa wojskowego………………………………………………………….. 167
INTERPELACJA NR 2123 do prezesa Rady Ministrów w sprawie dokończenia
programu „Iryda” i modernizacji polskich sił zbrojnych przy udziale krajowego
przemysłu zbrojeniowego …………………………………………………………………………..168
INTERPELACJA NR 2123 (PONOWNA) do ministra obrony narodowej w sprawie
dokończenia programu „Iryda” i modernizacji polskich sił zbrojnych przy udziale
krajowego przemysłu zbrojeniowego ……………………………………………………………. 170
INTERPELACJA nr 2929 do prezesa Rady Ministrów w sprawie prywatyzacji
Polskich Hut Stali S.A. ……………………………………………………………………………….. 171
INTERPELACJA nr 3740 do prezesa Rady Ministrów w sprawie
niedotrzymania zobowiązań inwestycyjnych przez Elektrim Magadex
w zakresie modernizacji Elektrowni Pątnów II i braku działań
skarbu Państwa w stosunku do inwestora………………………………………………………..172
INTERPELACJA NR 3782 do prezesa Rady Ministrów w sprawie przyszłości
polskich mleczarni i zakładów przetwórstwa mięsnego ………………………………….. 173
INTERPELACJA NR 5281 do prezesa Rady Ministrów w sprawie likwidacji
kontraktów długoterminowych w energetyce ………………………………………………….174
INTERPELACJA NR 5452 do prezesa Rady Ministrów w sprawie zamiaru
sprzeda y przez ministra skarbu państwa pakietu akcji ośmiu zakładów
energetycznych tzw. grupy G-8 ……………………………………………………………………. 175
INTERPELACJA NR 5038 do prezesa Rady Ministrów w sprawie następstw
prawnych i ekonomicznych wyprzeda y mienia narodowego zagranicznemu
kapitałowi………………………………………………………………………………………………….. 176
INTERPELACJA nr 3514 do Prezesa Rady Ministrów w sprawie postępowań
karnych prowadzonych przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie przeciwko
polskim pisarzom, wydawcom i profesorom ………………………………………………….. 178
Odpowiedź zastępcy Prokuratora Generalnego – z upowa nienia Prezesa Rady
Ministrów – na interpelację nr 3514 w sprawie postępowań karnych prowadzonych
przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie przeciwko polskim pisarzom, wydawcom
i profesorom ………………………………………………………………………………………………. 179
INTERPELACJA w sprawie wyprzeda y polskiej prasy zagranicznym koncernom? …… 180
186
Zdzisław Jankowski urodził się w 1943 r. w Rychwale, powiat Konin. Ojciec – Sta-
nisław, matka – Stefania z domu Sztejkowska, narodowość polska; ukończył Techni-
kum Mechaniczne w Koninie. Ojciec 17 sierpnia 1939 r. został powołany do Armii Polskiej „Poznań”. Gdy 1 września 1939 r. Niemcy napadły na Polskę – walczył nad Bzurą. Trafił do obozu niemieckiego w Niemczech. W czerwcu 1942 r. Niemcy
zwolnili z niewoli schorowanego ojca.
Zdzisław Jankowski: Od 1961 r. pracował w Energomonta – Północ przy budowie
Elektrowni Pątnów – Adamów – Konin. Następnie pracował przy budowie Huty
Aluminium – Konin i w Konińskim Przedsiębiorstwie Budowlanym. Pracownik w
Elektrowni Pątnów od 1970 r. Specjalista d.s. informatyki.
Od 1960 r. działa społecznie w Ludowych Zespołach Sportowych w Rychwale i
Radach Gminnych LZS, w lokalnym Samorządzie w Rychwale oraz w Związkach
Zawodowych „Solidarność 80” [wiceprzewodniczący Komisji Krajowej: S80″ i
Przewodniczący Zarządu Regionu Wielkopolska „S80”], przewod. Komisji Zakła-
dowej „S80” Elektrowni Pątnów; od 2001 poseł na Sejm RP.
187

Reklamy